-
Posts
1965 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by avii
-
[quote name='Ank@']Dlaczego to forum nie działa ? pół godziny wchodziłam na dogo; próbuję wysłać pw , ale mam ' the page is temporary unavailable ' Przejdźmy do sedna. Jutro koło 14 Filipek opuści mury schroniska. Zawozimy go autem do hoteliku w Głogoczowie do P. Marty (dragonek100). Będzie mieszkał osobnym pomieszczeniu w domu. Na początku pewnie nie będzie chciał wyjść na pole ale jeśli przekona się że ludzie nie są tacy źli i oswoi się z otoczeniem będzie wychodził do ogrodu , który jest grodzony. U P. Marty mieszka już ślepy i głuchy Pikuś - w lecie całymi dniami przesiaduje w ogrodzie (oczywiście dlatego że chce , a nie że jest zmuszany) biega z innymi psiakami i śpi w domu.... http://img81.imageshack.us/img81/9615/pikus1.jpg Zdjęcia oczywiście jutro zrobię. :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::bigcool::bigcool::bigcool::ylsuper::ylsuper::ylsuper::ylsuper::Cool!::Cool!::Cool!::Rose::cool2::cool2::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: o rany ja nie zasnę ale jutra doczekac musze Aniu dziękujemy , i na jutro prosimy multi zdjęć bo ciotki i wujkowie baardzo spragnieni foto relacji , nie odpuścimy ... ty sprawdz aparat i baterie :evil_lol: i jeszcze Swięty Mikołaju spraw i podjedz na tych swoich reniferach i zabierz stamtąd Filipka ... a ja ci na zawsze te twoje sanie będę myć i ..pucowac ........... ja nie wiedziełam że ty ..jesteś :modla::modla::saint1:
-
[quote name='danal1983']poryczłam sie , koniec....nie mogę. dzisiaj znowu ciężki dzień... dobrze ze jestescie Cioteczki, bo bym sie załamała totalnie... Czemu??? czym ?? Możemy pomóc ???
-
napisała Ank@ "" W niedzielę w schronie dopytam już dokładnie o stan zdrowia psiaka , czy przyjmuje jakieś leki, jakie badanie trzeba ew. wykonać.""""" Aniu to ja jak i chyba wszystkie tu osoby mam ogromną prośbę !!!!!!!! Jesli możesz zrób jak najwięcej zdjęć Filipkowi w miejscu gdze teraz przebywa , wsród tych innych psów , itp bez trawki tylko ten brud , syf i to zagrożenie niech wszyscy zobaczą jaki jest ten jego los bez naszej pomocy --- ja naprawdę gorąco proszę , plissss Zobacz również co on ma pod futerkiem --- na pewno same kościki :placz: Dopytaj o wszystko co możesz i o to co nie możesz i zapomnisz też ;) J jesli możesz zabrać cos pożywnego dla niego no nie wiem , cos co dobrze by się Filipkowi potem kojarzyło z Tobą ....może trochę w kulkach jakieś karmy by żołądka mu nie rozlegulowac po jedzeniu?? schroniskowym ..... Ja bardzo żałuję że jestem za daleko od ciebie ---- ja juz bym dawno zobaczyła co z nim ...... Swięty Mikołaju spraw i podjedz na tych swoich reniferach i zabierz stamtąd Filipka ... a ja ci na zawsze te twoje sanie będę myć i ..pucowac ...........
-
[ i na dokładkę będziemy podlewać avii i danal , żeby jednak nie uschły) ) a mozna wiedzieć CZYM będziecie podlewać ???? może mozna sobie już wybrać ? :cool3: aaa a komunikat co do zdjęć to ""undefined"' czyli nieokreślony, niezdefiniowany?? powariowalo to dogo co to sie dzieje z tym dogo -- raz mogę edytowac a potem nie :shake:
-
nawet uschniete na wiór tez pomożemy :)) ivette3 dzięki za instrukcję , ale ja własnie wszystko tak robie bo wiele juz zdjęć kiedyś tam wklejałam , nawet fotografem o malo nie zostałam z tego wszystkiego ...:) problem jest na samym koncu kiedy klikam " Insert... i nic , cisza a potem komunikat nic to jeszcze sie pobawię i podzwonię , może te 2 przeglądarki czegoś nie akceptuja na dogo ...
-
[quote name='Ank@']Podnoszę na dobranoc :) I nic więcej :razz: przeciez ciotki i wujkowie chcieliby wiedzieć jak najwięcej ..... Filipku ja mam wielka nadzieje że i dla ciebie zaświeci to piekne słońce , zapachnie skoszona trawa a kochająca ręka wyczesze twoje futerko ..... i dla ciebie będzie bić to jedno jedyne serce ludzia, twojego ludzia. Tak będzie chocbym miała uschnąć . czy ktoś wie dlaczego na nowym dogo nie mogę wstawic zdjęcia ?????? Może mnie ktoś uswiadomić ????
-
:lying::lying: :crazyeye::grins::shock::sweetCyb:
-
[quote name='Javena']A jeszcze jedno..... Czym takie bąble karmić?? NIE MAM ZIELONEGO POJECIA. CZY MNIE BĘDZIE STAC NA JAKIES SPECYFIKI?? MOŻE KTOŚ SIĘ LEPIEJ ORIENTUJE?? Proszę o podpowiedz.....[/QUOTE] wklejam z dawno zapomnianego ale wspaniałego wątku o Gaji i jej szczeniorkach może cos pomoże :) CYTUJĘ :: "" [COLOR=#4e4e4e][FONT=Tahoma]Deszczowa z wątku [/FONT][/COLOR] [COLOR=#4e4e4e][FONT=Tahoma][URL="http://www.dogomania.pl/../12561-GAJA-JEDZIE-DO-DOMU-LECZENIE-ZAKOA-CZONE/page13"]http://www.dogomania.pl/threads/12561-GAJA-JEDZIE-DO-DOMU-LECZENIE-ZAKOA-CZONE/page13[/URL][/FONT][/COLOR] [url]http://www.dogomania.pl/threads/12561-GAJA-JEDZIE-DO-DOMU-LECZENIE-ZAKOA-CZONE/page13[/url] [COLOR=#4e4e4e][FONT=Tahoma]Instrukcja obsługi szczeniorka Wklejam, może się komuś przyda: OBSŁUGA SZCZENIORKA 1. karmienie: - sucha karma Rogal Canin Maxi Babydog (do 5 miesięcy) – może być lekko nasączona wodą - twaróg półtłusty z żółtkiem, ewentualnie z jogurtem naturalnym (3 razy w tygodniu szczeniak musi zjeść gotowane żółtko, może być oddzielnie) - kleik ryżowy BoboVita (sam albo z kawałkami piersi kurczaka i np. z marchewką startą lub mrożoną) - do picia: woda cały czas (przegotowana lub mineralna) + mleko w proszku pełne klasa I (w miarę potrzeby, np. 2 razy dziennie, mleko zachowuje swe właściwości przez godzinę, nie wolno go odgrzewać potem tylko należy zrobić następne) - marchewka do gryzienia (świeża) - jedzenie gotowane: przepis: a) 2 tacki rosołowego z indyka b) 1 tackę rosołowego z kury c) trochę wołowinki c) włoszczyznę Mięso myje się dokładnie, wrzuca do garnka, gotuje tak długo, aż zbierze się szum, który się zbiera i w tym momencie soli się 2 płaskie łyżeczki soli + obraną całą włoszczyznę (+extra porcję marchewki) i pod przykryciem na małym ogienku gotuje się (nie może bulgotać!!!) ok 3-4 godzin. Następnie osobno gotuje się 2 szklanki ryżu (zalewa 4 szklankami wody i NIE soli). Jak już mięso i marchewka będzie miękkie to odcedza się mięso z marchewką i studzi. Ostudzone – drobi się rękami i oddziela kostki i jednocześnie zgniata marchewkę. Do ryżu dolewa się wywar, który zostanie, tak żeby powstała konsystencja bardzo gęstej zupy i dokłada się mięso z marchewką. Tak przygotowany posiłek można podawać przez trzy dni, potem już jest nieświeży (można część zamrozić). Taki zestaw podawać przez dwa tygodnie, potem weterynarz powie co dalej. Uwaga: po każdym posiłku należy masować brzuszek celem uniknięcia kolki i wzdęć. 2. na godzinę przed jedzeniem rano do wody dodawać lakcid lub trilac – wysypać z ampułki (na utrzymanie mikroflory bakteryjnej, co powoduje dobre trawienie i brak sensacji żołądkowych); w razie robienia mniej stałej kupki lek można dawać dwa razy dziennie. 3. szczeniak jeszcze nie może wychodzić na dwór, nauczony jest załatwiać się na gazety lub szmatki. 4. zalecenia weterynaryjne: - kąpiel dopiero za 2 miesiące, teraz można przetrzeć szmatką - frontline (od pcheł i kleszczy – dopiero za 2 miesiące) - jeżeli rozwolnienie utrzymuje się przez dzień, to trzeba jechać do lekarza, ponieważ istnieje duże zagrożenie odwodnienia szczeniaka. [/FONT][/COLOR] KONIEC CYTATU:lol:
-
Nie mówie że nie ale z tego wątku nic nie wynika.To nie jest tylko jednostronna odpowiedzialnośc. Nie było mnie na dogo prawie 3 lata. Link do Filipka i rudego niedzwiadka dostałam od dobrej duszy z prośba o wsparcie i pomoc. Zawsze takie biedy leżały mi na sercu.Wybrałam Filipka bo tak strasznie smutno tu sie działo w odróżnieniu od niedzwiadka którego dziewczyny juz umieściły w lecznicy. Ale tamten wątek żyje i przyciaga informacjami .. Zauważ Ivette3 że wykruszyły się pewne nicki...no bo nic sie nie dzieje.. chyba że jest cos o czym nie wiem a powinnam wiedzieć ?? Weszłam tu i poruszona tą biedą zedeklarowałam sie z pomocą i to oficjalnie by mozna mnie było jakby co posadzić w czarne kwiatki.. ale bankructwa nie przewiduje , no chyba że nie dozyję ale na to wplywu nie mam , czasu też nie mam bo urlop kończy mi sie w piatek , potem zostana mi tylko noce... i to oficjalnie pisze !! >> na ogłoszenia z mojej strony proszę nie liczyc , niech młodziez się wykaże :))) Zbierzcie sie ciotki i wujkowie i powysyłajcie pw do znajomych i nieznajomych tez .. Brakuje nam jeszcze 70 zl i trzeba je zebrać dla Filipka Danal 1983 dobre allegro czy ty czasami cos wystawiasz z przedmiotów?? miałabym parę fantów na juz ale nie mam czasu na te zabawe bom na etacie zawodowym i domowym a świeta za pasem.. byłoby jakby co na veta... I chodzi mi tak po głowie czy nie dałoby sie tak Filipka i Niedzwiadka razem do jednego boksu ... byłoby im na początku raźniej ..ten ślepy i tamten też ...
-
To po co było zakladać ten wątek z tak dramatycznym apelem?? Bo przestaje juz was rozumieć . każdy pies wyjety ze schroniska nie ma zaklepanego domu prawda? i po to zaklada sie wstepne deklaracje. Potem trzeba sie sprężyć i robic ogłoszenia gdzie sie da i ile sie da i powtarzać aż do skutku. I to mogą robić osoby które maja troche więcej czasu ..by te co zadeklarowały wplaty nie zostały z tym same. proste?? A najważniejsze Ank@ to dobry wątek, żyjący na bieżąco i dobre prowadzące --tzn nie zostawianie go odłogiem bez wiadomości i zdjęć głownego zainteresowanego Bo wtedy d...a blada taki wątek zamiera , wszyscy sie miotaja a na koniec uciekają na razie to nic nie wiemy nowego o psiaku , nawet czy żyje i zaczyna mnie to mierzić przenieście go zatem w schronisku gdzieś gdzie go nie zagryzą i będzie spokój I jeszcze jedno jak ktoś zbankrutuje to napisze uczciwie i będziemy szukać następnych sponsorów , ale raz jeszcze wam uświadamiam --przyjdą jak wątek o psiaku będzie żył a nie leżał odłogiem. kropka. Prosta zasada marketingu i ekonomii Więc niech raz jeszcze pojawia sie te które zadeklarowały wplaty, jest jeszcze moment na korekty i dobrze by było by psiaka zdiagnozował wet tak bym sie Ja do tego zabrała . :shake:
-
[SIZE=2]Akt czwarty dopisany został przez FFA O/Czę-wa –pro zwierzęca fundacja...[/SIZE][/FONT][/SIZE][SIZE=2] [/SIZE] [FONT="][SIZE=2]Skrzywdzony został bezbronny psiak Partyzant (również zadziwiająco wiele innych psiaków i kotków, których losów nikt nie zna…) Skrzywdzeni zostali ludzie. Ja na zawsze będę mieć w pamięci smutne-pytające oczy zabieranego ode mnie Partyzanta… Na pytania : - co się z nim stało/dzieje?, -jeśli uwierzyć że uciekł, to kiedy i gdzie? (bo może żyje i woła pomocy…), wciąż szukam odpowiedzi.[/SIZE][/FONT][SIZE=2] [/SIZE] [FONT="][SIZE=2]Motywowana zaskakującymi oskarżeniami na miau.pl postanowiłam podjąć próbę szukania psiaka w miejscu, które jako jedyne w tej sytuacji wydaje się być sensowne, czyli tu na DOGO oraz na forum miau.pl .[/SIZE][/FONT][SIZE=2] [/SIZE] [FONT="][SIZE=2]Jednocześnie mam nadzieję, że historia ta stanie się ostrzeżeniem dla wielu ludzi o dobrym sercu, że nawet wśród przedstawicieli środowisk pro zwierzęcych (Zarząd FFA W Czę-wie) mogą zdarzyć się czarne owce… Napiętnując je i alienując ze środowiska pozbawić dostępu do żywych, bezbronnych stworzeń, co jest również formą ratowania im życia… Bezkarność, jak widać z doniesień na miau.pl, prowadzi do przekłamań i manipulacji faktami oraz zachęca do powtarzania procederu…(…gdzie jest Czarna???...mała kicia…). [/SIZE][/FONT][SIZE=2][/QUOTE][/SIZE] Czytam czytam i oczom nie wierzę . Co to sie porobiło na dogomanii ..w głowie się nie mieści TO KOMU ZATEM UFAĆ ???:shake::shake: jeśli nawet organizacje pro zwierzęce nie dbają o minimum wiarygodności. KLĘSKA I HORROR ...:angryy: Tylko zwierzaków żal .
-
[quote name='Ank@']Krakowskie schronisko - pękające w szwach, OGROMNIE PRZEPEŁNIONE Boks E1 - w boksie jest 10 psów, wśród nich Filip - leży zwinięty w kłębek, wciśnięty w kąt. [COLOR=Red]Inne psy go podgryzają, warczą, kłapią zębami, więc piesek chce zniknąć, zachowuje się tak, żeby nie przeszkadzać innym psom, żeby go nie pogryzły. Panicznie się boi. Ale czy można się dziwić? Ten głuchy i ślepy pies nie wie co go może spotkać. Stara się bronić przed dotknięciem - widocznie nie maił w życiu lekko. [/COLOR] Tylko DT lub DS jest jego szansą - JEDYNĄ SZANSĄ, ŻE TEN PIES JESZCZE POŻYJE ! Deklaracje stałe: Ank@2 10zł/mies Magenka1 -15zł/mies Ketunia - 20zł/mies AnnaA - 15zł/mies GochaT- 20zł/mies Aga-33-76 10zł/mies. Avii - 100zł/mies _Aga_ 10zł/mies danal1983 - 30zł/mies w sumie: 230zł/mies brakuje: 70zł/mies
-
masz racje że nie ma sensu . Teraz pieniądze są potrzebne na diagnostykę u weta . Poza tym na razie sytuacja Filipka jest ...no jak jest czyli niepewna . uważam że powinno być zwykłe a dalej może sie coś wyklaruje . Oby. A co do fundacji zaprzyjaźnionej -- może na terenie okolic Krk sie jakas znajdzie ?? zaprzyjaźnic zawsze sie mozna
-
I co Filipku? Strasznie tu cicho u ciebie. Nawet nie wiemy co u ciebie tam w schronisku słychać. Im dłużej o psiaku mysle tym bardziej mi żle. Stary, głuchy , ślepy – w sforze zdrowych psów , które w naturze zawsze eliminują tego najsłabszego ( pamiętacie wątek Serwo i jego gehennę w schronie??? ) Tak samo Filipek – nie słyszy pomruków ostrzeżen od innych psów, nie ma jak się bronić –dlatego takie psy są skulone w najciemniejszym kącie ,by nie było ich widać ani słychać… Ślepy więc nie widzi nastroszonego futra i wystrzeżonych kłów pobratyńca-- I do tego doszło jeszcze wczoraj jak myślałam o nim , że pod warstwą futra może kryć się szkielecik … No bo jak on dopycha się do miski ??? w schronie nie ma czasu by przypilnować by on zjadł to swoje , więc nie daj boże jeszcze głodny ….. Ciotki założycielki !!!! i te które bywają w schronie – nie można chociaż Filipka przenieśc do mniejszych psiaków , by nikt go nie skrzywdził ???? Nie ma takiej możliwości?? Wiem , przepełnienie i takie tam …ale to jego być albo nie być Kurka wodna kto ten swiat tak zbudował ... [FONT=Verdana]Larry Dickson napisał o zwierzetach: " ..... uważają nas prawie za bogów i spodziewają sie, że zmienimy wszystko na dobre. Kiedy nie można jednak nic zrobić, świadomość, że zdradza się ich wiarę jest straszna"[/FONT] [FONT=Verdana] Ale przecież zawsze można coś zrobić .......[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT]
-
Napisałam długiego posta , i mi wcięło .. Napiszę zatem teraz krótko , nie zostanie sama , prawda ciotki i wujkowie :)
-
I Filipek na dobranoc smigaj po nowe , lepsze jutro ..... A tak na marginesie , wiadomo co teraz z nim i jak się ma ???:roll: / cuś podobnego :crazyeye: na innej przeglądarce moge edytować posty i emotki są /
-
No to do dzieła :) by jak najszybciej wyciągnąć Filipka ze schroniska , bo dla niego to miejsce to mogiła musimy zdążyć i prosimy zatem Ank@ o konto do wplat
-
Ania przede wszystkim niech dopyta i zobaczy warunki w jakich psiak ma przebywać ..żeby nie trafił z rynny pod deszcz... dla slepego i głuchego psiaka to najważniejsze , by miał cieplo ale na polu, ogrodzone by sie nie zgubił i wychodził kiedy chciał .... wiem że Zgorzelec daleko ale te warunki które proponuje dla psiaków ZuziaM są idealne Dla Filipka to szansa która może sie juz potem nie powtórzyć ..stąd moja szybka deklaracja . No i opieka jak doczytałam sprawdzona Czego chcieć więcej... Co do bazarków od razu zastrzegam , w grudniu nic nie obiecuje bo nie dam rady ,jako osoba pracująca od rana do poźnego wieczora .. Ale w ramach porządków przygotuje sobie pudło gdzie wszystkie fanty trafią ... Kto ma doświadczenie w bazarkach ?????
-
Muszę dopowiedzieć bo nie mogę edytować >> bazarki na następne miesiące acha >> koszty transportu dla dobrej duszy która dowiezie Filipka do ZuziM też pokryję ... byle to było jak najszybciej
-
[ Teraz APEL DO CIOTEK I WUJKÓW STARSZYCH WIEKIEM !!!!!! Wesprzyjmy ANIĘ - jako młoda osoba nie może dżwigać aż takiej odpowiedzialności!!! Może ktoś pomóc doradami w popchnięciu wątku ,żebyśmy byli skuteczniejsi??? ""Szczerze powiedziawszy trochę się obawiam brania Filipa do hotelu bez stałych deklaracji. Na dzień dzisiejszy mamy na pewno 90zł /mies. Na jeden miesiąc uzbieramy te 300zł , na drugi też może się udać , ale tu są potrzebne stałe deklaracje! Ten pies może być w hotelu dożywotnio. Wyciągając psa ze schronu biorę za niego pełną odpowiedzialność. Wiem, że tu w jest walka z czasem, ale po prostu boję się, że jeśli za 2 mies. zabraknie funduszy na hotel to ja nie wydolę finansowo. Każdy pomaga na ile może ja nie dam rady dać więcej kasy( jako osoba niepełnoletnia nie zarabiająca mam kasę tylko z tego co dostaję od rodziców, jako że rodzice nie są 'pro psi' to nie dają mi dużo pieniędzy na czworonogi, a i to co dostaję muszę dzielić na Filipka, Ralfa i osiedlowe koty..... ).""""" Wiekiem starsza,, podsumowując,, brakuje na I miesiąc == 75,00 zl na II miesiąc == 210,00 zl na III miesiąc == 210,00 z; deklaruję zatem przelew na konto kwoty 495,00 zl choćby dziś od IV miesiaca deklaracja stała 100,00 zl myślę że do tego czasu czyli do marca uda sie porobić ciekawe bazarki , fanty u mnie tez się znajdą natomiast czasu ..brak to temat do późniejszych dyskusji Aniu klepaj zatem to miejsce u ZuziM na 100 % lepszego miejsca dla starego i ślepego psa nie znajdziecie sama z tym problemem na pewno nie zostaniesz :)by psiak jak najszybciej się tam znalazł nie czekając na końcowe kojce bo to długo może potrwać a czasu dla niego brak ..
-
Moja psica na trzustke choruje od 5-ciu lat, teraz w związku z zaprzestaniem całkowitym pracy trzustki doszła cukrzyca. Zdobywamy nową wiedzę i walczymy. Ale w ciągu tych 5-ciu lat nie mielismy i nie mamy problemów z biegunkami. Bierzemy zamiennie do każdego posiłku amylan albo ludzką lipancrea 8000 Za radą dr Joanny Czogały z Kliniki Vet na Brynowie od początku choroby [U][B]do każdego[/B][/U] posiłku dodajemy 1 łyżeczkę zmielonej na proszek babki płesznik. Koniec z biegunkami.Wiąże treści płynne i jelita są chronione. Psica nie chudnie. Odwrotnie >> był czas że musiałam ja odchudzać. Może komus ta wiedza się przyda i spróbuje. A tu nowy lek , na pewno lepszy niż Kreon [B]LYPEX FIRMY VET-PLUS - Pomoc dla psów z zespołem złego wchłaniania.[/B]Syndrom złego wchłaniania u psów i kotów jest często diagnozowany przez lekarzy weterynarii. Do najbardziej typowych schorzeń zaliczamy: niewydolność zewnątrz wydzielniczą trzustki, syndrom jelita drażliwego, niedobory enzymów trzustkowych czy niedobory soli żółciowych. Zaburzenia funkcjonowania trzustki czy ściany jelita cienkiego prowadzą do upośledzenia trawienia i obniżają zdolność wchłaniania składników pokarmowych. Objawy kliniczne charakterystyczne dla syndromu upośledzonego wchłaniania, to: - utrata wagi ciała, - przemijająca lub przewlekła biegunka, - wydalanie nadmiernej ilości kału, stałe uczucie głodu, - słaba kondycja okrywy włosowej i zahamowany wzrost młodych zwierząt. Podstawą powodzenia leczenia jest zdiagnozowanie pierwotnej przyczyny złego wchłaniania. Badania dowodzą, że niedobór enzymów trzustkowych wiąże się ściśle ze stopniem upośledzenia funkcjonowania trzustki. Jednakże objawy kliniczne niedoboru pojawiają się dopiero, gdy uszkodzeniu ulega 80-90% narządu, czyli prawidłowo funkcjonuje nie więcej niż 10-20% tkanki. W przypadku niewydolności zewnątrzwydzielniczej trzustki należy stale uzupełniać niedobór enzymów. Ponadto w większości przypadków zwierzę wymaga stosowania odpowiedniej diety do końca życia (niskotłuszczowa, bogata w białka karma zawierająca wysoko strawne węglowodany). Taka kombinacja zapewnia poprawę trawienia i wchłaniania składników pokarmowych, co wpływa na polepszenie ogólnego stan zdrowia i utrzymanie właściwej masy ciała pacjenta. W niektórych przypadkach wymagana jest jeszcze inna terapia wspomagająca (np. podawanie insuliny przy cukrzycy, czy leków sterydowych przy chorobach przebiegających z zapaleniem jelit). [B]Czym Lypex różni się od innych preparatów wspomagających pracę trzustki?[/B] Większość preparatów sprzedawana jest w postaci proszku – zawarte w nich enzymy nie są chronione przed rozłożeniem przez kwasy żołądkowe. Powoduje to, że dwie trzecie przyjętych enzymów zostaje zniszczona w żołądku zanim dotrą do jelita cienkiego. Aby zrekompensować tę stratę w/w wymienione preparaty podaje się w bardzo dużych ilościach i wysokim stężeniu. Taka sytuacja może prowadzić do: • uszkodzenia błony śluzowej jamy ustnej i przełyku zwierzęcia, • podrażnienia powierzchni skóry zarówno zwierzęcia jak i właściciela. Lypex to unikalny weterynaryjny suplement diety wykorzystujący technologię stosowaną w medycynie ludzkiej. Oczyszczone i stężone enzymy są formowane w mikropeletki i pokrywane specjalną powłoką chroniącą je przed strawieniem. Powłoka ta zapewnia 100% ochronę enzymów przed niszczącym działaniem kwasów żołądkowych. W ciągu 10 minut od przedostania się mikropeletek z żołądka do zasadowego środowiska jelita cienkiego ochronna powłoka ulega rozpuszczeniu i uwolnione zostają enzymy, które usprawniają proces trawienia. Kiedy należy stosować Lypex? U psów i kotów cierpiących z powodu zespołu złego wchłaniania. Skład: Każda kapsułka Lypex'u zawiera następujące enzymy trzustkowe pokryte specjalną powłoką chroniącą je przed strawieniem w żołądku: - Lipaza 30 000 jednostek Ph. Eur. - Amylaza 18 750 jednostek Ph. Eur. - Proteaza 1200 jednostek Ph. Eur. [I]KREON >>>>kaps. 25 000 zawiera 300 mg pankreatyny o zawartości enzymów: 25 000 j. Ph. Eur. lipazy, 18 000 j. Ph. Eur. amylazy, 1 000 j. Ph. Eur. proteaz.[/I] Ph. Eur. – jednostka aktywności enzymatycznej wg Farmakopei Europejskiej Dawkowanie: - Psy z zewnątrzwydzielniczą niewydolnością trzustki lub zespołem złego wchłaniania powinny być karmione dwa razy dziennie. - Psom o masie ciała powyżej 10 kg do każdego posiłku powinna być podawana jedna kapsułka preparatu. - Kotom i psom o masie ciała poniżej 10 kg do każdego posiłku należy podawać pół kapsułki preparatu. - Kapsułki mogą być podawane w całości lub rozsypane i zmieszane z pożywieniem. [B]Podsumowanie: - każda kapsułka Lypexu zawiera powlekane mikropeletki z enzymami trzustkowymi o wysokim stężeniu; - specjalna powłoka zapewnia 100% ochronę enzymów przed strawieniem ich przez kwasy żołądkowe; - po 5-10 minutach po dotarciu do jelita cienkiego 100% enzymów uwalniania się z mikropeletek w celu polepszenia procesów trawiennych; - Lypex jest bezpieczny w użyciu i nie da się go przedawkować; - Lypex można bezpiecznie łączyć z innymi terapiami.[/B] ABY UZYSKAĆ MAKSYMALNY EFEKT - NALEŻY OTWIERAĆ KAPSUŁKi [url=http://www.nutrecare.co.uk/prod5.asp?prod_id=1525&id=141&grpid=1525&msg=&offset=]Lypex[/url]
-
...
-
[quote name='sylvika']czy ktoś mógłyby mi napisać konkretnie jak przygotować karme dla psiuni? w jakich proporcjach gotować kasze+ groszek+płatki owsiane? chcę pomóc mojej suni, ale niestety weterynarz mi nie pomoże bo nie ma doświadczenia :[/QUOTE] ''''mam pytanie, jaki glukometr najlepiej kupić? taki w aptece, dla ludzi? '''' Tak, taki dla ludzi. Z momentem zachorowania naszej suni , przesledziłam wszystkie fora dla cukrzyków i najbardziej polecanym okazał sie glukometr ACCU CHEK ACTIVE -- najmniej błędów, potrzebna mała kropelka krwi i ma świetny nakłuwacz Multiclix, jest poza tym jak dotąd niezawodny. Drugi rezerwowy optimum Xido juz zdążył się popsuć -- nie odczytuje wyników:shake: Kupisz ten ACCU najlepiej na Allegro za 29,99 zl ( ja w aptece w maju zaplaciłam 80 zl ) od tego momentu bębenki do nakłuwacza i paski kupuje na Allegro ( paski w aptece 50 zl na all 25 zl) Nakłuwacz jest bardzo dobry -- przystawiasz do uszka i ..klik ... przytrzymasz uszko w palcach i kropelka już leci. Piesa się przyzwyczaiła i klopotu z badaniem nie ma . Robimy to 3 razy na dzień . Co do jedzenia . To temat rzeka. Jjak wcześniej w innym poście juz pisałam początkowo przeszliśmy na dietę Royala . [B]Niestety , dzięki pomiarom Accu zauwazylismy że cukier niestety się podwyższa , i poprawy prawie żadnej nie było na lepsze[/B] .. Przeszliśmy zatem na jedzenie gotowane , tak jak do tej pory sunia była karmiona . Trzeba było tylko zmodyfikować godziny podawania oraz dobrac skladniki o jak najmniejszym indeksie glikemicznym. Po wielu próbach i wpadkach doszlam do następujących wniosków: ryż wykluczony , najwyżej w posiłku rannym -- wzrasta po nim bardzo cukier szczególnie jak jest rozgotowany, płatki owsiane za duzy indeks glikemiczny -- w zamian proponuję do każdego posiłku łyzke otrąb pszennych dzięki nim cukier poposiłkowy wolniej się uwalnie do krwi, a i jelitka lepiej pracują [COLOR=blue][B]edit: może jednak być ryż ale bardzo mocno opłukany pod zimną wodą , nie ma wtedy w sobie za dużo skrobi ! stosujemy równiez oprócz otrąb pszennych OTRĘBY OWSIANE ( nie płatki !! tylko otreby) wolniej uwalniaja cukier po posiłku)[/B][/COLOR] dobrze sprawdziła sie kasza wiejska -- indeks glikemiczny poniżej 50-ciu, po krótkim gotowaniu daję woreczek pod zimną wodę by zeszła skrobia ...i na sitko podobnie z kalafiorem i brokułami ( na wrzątek i wystarczy 8-10 minut) Całkowicie wykluczone udka i inne miesa >> cukier wariuje u psicy.. Zamiennie dostaje pierś z kurczaka bez skóry albo gotowanego indyka – cukier po nim najmniej wzrasta.. [B][COLOR=blue]edit : udko dostaje od czasu do czasu ale z górnej części , dostaje wtedy kiedy cukier jest niski u psiaka np 100 [/COLOR][/B] [B][COLOR=blue]albo rano kiedy pies bez jedzenie musi wytrzymać do tej 16-tej[/COLOR][/B] A technika przygotowania? Powiem krótko . Wszyscy w domu pracujemy i musiałam tak ustawić gotowanie by było jak najmniej kłopotliwe.. Gotuję pierś, porcjuję na 2 dni ( w pojemniczkach , w wywarze), woreczek kaszy starcza mi na tydzień ( po ugotowaniu w folie w srebrną i do lodówki na najwyższa pólkę), kalafior na wrzątek i po 8-10 minutach na sitko i do pojemniczka , też na 2 dni, Psica na początku cukrzycy bardzo nam schudła , w porozumieniu z lekarzem dostawała na początku 4 porcje dziennie , teraz tylko trzy ..rano po mierzeniu o 8 – największy posiłek bo i poranna insulina największa , obiad o 15-15,30 i wieczorny posiłek bez kaszy same warzywa i troche mięska o 20-tej, o godzinie 21 wieczorna mała dawka insuliny.. Na posiłek ranny >> 2 cząstki kalafiora rozgniecionego widelcem, 1 mała lyzeczka kaszy, , 1 lyzka otrąb i 1/3 – 1/4 piersi . Wszystko na koniec wymieszane oraz parę kropli oliwy z oliwek. Do tego dostaje witaminy dla cukrzyków( diabetyków) Doppel herz ¼ tabletki w serku , 1 tabletkę Wit B complex w serku, ½ tabletki Karsivan oraz kapsułkę wiesiołka albo kapsułkę Eccomer na poprawę odporności organizmu . Nasza sunia waży w granicach 7-8 kg , ma 7,5 roku, jest niewysterylizowana . Boimy się, bo jest bardzo delikatna a wiadomo że rany cukrzykom bardzo żle się goją a i narkoza powinna być wziewna by się wybudziła …. Sylvika – jeśli będę mogła w czymś pomóc napisz . Zagladam tu sporadycznie ale jak będę mogła to chętnie podzielę się wiedzą i doświadczeniem. Za niedługo to chyba doktorat napisze o psiej cukrzycy….. I nie zniechęcaj się jak pójdzie coś nie tak .. Cukrzyca to bardzo nieprzewidywalna choroba ale …jak mawiaja na ludzkim forum można ją oswoić i można z nia żyć .. jeden warunek że człowiek będzie bardzo zdyscyplinowany >> bo pies zalezny jest od tego ludzia . To jego być albo…nie być . W naszych rękach leży jego życie. Pozdrawiam serdecznie [COLOR=blue][B]edit : dopisuję po obserwacjach , wyrzucilismy groszek !! zawiera cukier i niestety podnosi go , warzyw typu marchew wogóle nie stosujemy ( wysoki indeks glikemiczny i cukier jednak wzrastał ) [/B][/COLOR] [COLOR=blue][B]wieczorem stosujemy albo malutki posilek ( mieso + ryż/ makaron nierozgotowany ( najlepsze gwiazdki Czarneckiego) [/B][/COLOR] [COLOR=blue][B]albo 2 duże łyżki bezcukrowego jogurtu bakomy [/B][/COLOR] [COLOR=blue][B]cukier wtedy rano najczęściej w granicach 90-70 jed .[/B][/COLOR] [B][COLOR=#0000ff]z cukrzycą już 3-ci rok :([/COLOR][/B] [B][COLOR=#0000ff]2011[/COLOR][/B]
-
Kiłi a rozpowszechniaj :)) jeżeli to tylko pomoże jakiemukolwiek futrzakowi. Zauważyłam że ostatnio coraz więcej psów zapada na tę chorobę a wiedzy jak i czym leczyć jak na lekarstwo.Veci też nie umieją pomóc ... Szkoda suni ...ale może jak wuj zastosuje prawidłową dawkę insuliny + 1,5 godziny później jedzenie ( odpowiednio zbilansowane) może uda sie opanować chorobę , czego szczerze życzę pozdrawiam
-
[quote name='DankaO']Witam.Mam wielkie zmartwienie.Mój pies ma cukrzycę i mimo podawania insuliny poziom cukru nie spada. Jesli przeczyta to ktoś,kto ma jakieś doświadczenia w leczeniu cukrzycy-proszę o komentarz.[/QUOTE] Z cukrzycą walczymy od 5-ciu miesięcy poziom wyjściowy był 280, 430 .... obecnie 100 - do 200 jednostek walczymy tylko z nocnym odbiciem walczymy bo poziom nerkowy dla psów to 180 rano poziom 270 - 300 , czasami 170 ... od początku stosujemy insulinę Lente-Wos-S 80 j alto depuratum TZF stosujemy insulinówki 40-tki zastrzyki są bezbolesne bo robimy ze skórki "namiocik " i wkłuwamy się idealnie pod skórę psica bierze rano 6 jednostek czyli 3 kreseczki na insulinówce o godzinie 7, jedzenie gotowane ( kasza/ryż+kalafior ( jak jest)+otręby+kurczak) o godzinie 8,30 pomiar cukru o 15,00 daje poziom w granicach 80-120 j.cukru o 15,30 drugi posiłek ( 40 % dawki dziennej) od niedawna otrzymuje 1 kreseczkę wieczorem o 19,00 i lekka przegryzka o 21,00 edit : łyżka ryżu na sypko, otręby pszenne/ albo owsiane + np plaster salcesonu lisieckiego dziś rano poziom cukru 100 :) mamy glukometr Aku-Chek ( jest dokladny) i codziennie rano, w poludnie i wieczorem mierzymy poziom cukru , z ucha . Uszko małe ale jedną żylke dobrze widać, psica sie przyzwyczaiła do nakłuć .. Po ukłuciu przemywamy uszko wodą utlenioną ( tamuje krew) Stosujemy również paski do moczu na badanie cukru i ketonów ( cukier wieczorem wychodzi ketonów na szczęście brak) [I][COLOR=silver]zrezygnowaliśmy z bezcukrowych jogurtów[/COLOR][/I] bo poziom jednak wzrastał i to znacznie , tak samo nie stosujemy nabiału chyba że w posiłku rannym zamiast mięsa ( białko) polecam dodawanie do posiłków[B] 1 łyżkę otrąb pszennych[/B] -- nie tuczą a wolniej rozkładane są cukry posiłkowe ( wolniej przenikają do krwi == słabszy wzrost cukru po posiłku) odejmuję wtedy 1 łyzke kaszy( ryżu) z posiłku dużo naprawdę wartościowej wiedzy o cukrzycy jest na forum miau Watek cukrzycowy nr I ; II ;III i IV NAJNOWSZY polecam i pozdrawiam [COLOR=navy][B]edytowałam bo : wyrzucilismy[/B] groszek gotowany -- podnosił poziom cukru ; zamiennie stosujemy otręby pszenne z owsianymi ! [/COLOR] [COLOR=navy]wieczorem zamiast warzyw -- 2 duże łyżki jogurtu bezcukrowego np Bakomy -- rano cukier 70 !!! lecielismy po glukozę [/COLOR] [COLOR=navy]dopisałam wątek na miau nr IV -- kompensum wiedzy dla początkujących z cukrzycą u psiaka [/COLOR] [COLOR=navy]nasza piesa żyje , ma sie dobrze , nie oślepła , pije i sika prawie normalnie , chociaz skoki cukrów sie zdarzają ...[/COLOR] [COLOR=#000080]idzie 3-ty rok cukrzycy[/COLOR]