Jump to content
Dogomania

Teba

Members
  • Posts

    1317
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Teba

  1. Dziękuje za wstawieniu tu mojej przytulanki :loveu: Gratuluje Platonowi podnoszenia łapki- wielka chwila w jego życiu :) Jeśli chodzi o wingorona to psy chyba mają od nich zatwardzenia- tzn my z rudą kupujemy dużą kiść i zjadamy ją średnio po połowie i nigdy jeszcze problemów nie było... Choć biorąc pod uwagę to co ona zjada i co jej nie szkodzi, to bym się zdziwiła gdyby winogronka jej zaszkodziły :roll:
  2. Jakby to powiedzieć... Nuka odwróciła nos od talerzy, żeby zobaczyć lepiej Bu, a jak wiesz Moniko dla RR to duże poświęcenie. Co z tymi szczeniakami- tzn kiedy ewentualne krycie? Nu jest piękny, ma bardzo ładne kątowanie :loveu:
  3. [quote name='madzia18sosnowiec']mila mogłabyś podać cenowo jak stoi AS gdzie go mozna dostać i wogóle?[/quote] Widze, że mila się nie odzywa. Z tego co kojarzę to AS'a można kupić w sklepach mięsnych i hipermarketach. Cenowo podobne do pedigree i chappi. Podkreślam tylko, że tak mi się wydaje, że to to.
  4. Piękne szczeniaki i tak szybko rosną. A pseudohodowcy są straszni. Znajoma kryła sukę po prostu świetnym psme, pierwszyy taki miot w Polsce i ma jeszcze 3 wolne szczeniaki :crazyeye: no tak jak komuś zależy na cenie to woli kupić szczeniaka za 200 zł. U mnie na osiedlu facet teraz kupił weimara ale już 4 czy 5 miesięcznego, nawet go ze smyczy nie puszcza :(
  5. Ja bardzo dużej części osób która podchodziła do młodej na spacerze i wyciągała ręce w jej stronę- odrazu mówiłam, żeby jej nie głaskali. To duży pies i nie chciałam, żeby jako dorosła leciała do każdego człowieka. Były osoby obce które mogły ją głaskać (przeważnie te które po prostu się pytały, czy mogą) Dzięki temu sunia nie wyrosła na dzikusa, który ucieka od ludzi i nie leci do nich jak oszalała. A po pewnym czasie jak szłam z młodą i naprzeciwko szła mama z synkiem i wyciągała ręce do młodej, to już synek zwracał uwagę, że jeśli chce młodą pogłaskać to trzeba się zapytać :evil_lol:
  6. wczoraj wieczorem moja mama zrobiła przelew na Rudego :loveu:
  7. Mi tak w czasach liceum adidasy zginęły, z woźną przeszukałyśmy każdy kącik i nic, a że zawsze nam się dobrze plotkowało na przerwach to któregoś razu mnie zawołała i pokazała- moja buciki, stojące jakby nigdy nic w innym boksie, mokre- ktoś je sobie pożyczył i normalnie w nich chodził, dobrze że moje buty po spacerach do lasu są charakterystyczne :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: życzę powodzenia w odzyskaniu kurtki :angryy: no i gratuluje kolejnych sukcesów :loveu::loveu::loveu:
  8. Moja mama chciałaby wpłacić pare złotych na rudego. Niestety nie moge znaleźć numeru konta AFN więc bardzo proszę o podanie mi danych do wpłaty na pw.
  9. Wklejam nowe zdjęcia :) łapka już się prawie zagoiła, niestety trzeba było smarować penatenem, poza tym teraz mam stracha za każdym razem jak ruda wchodzi po jakiś schodkach :/ [IMG]http://img246.imageshack.us/img246/9223/p9162702si3.jpg[/IMG] [IMG]http://img246.imageshack.us/img246/8477/p9162720yd7.jpg[/IMG] [IMG]http://img246.imageshack.us/img246/8865/p9162731pp2.jpg[/IMG] [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/9837/p9162811sa1.jpg[/IMG] [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/8100/p9162813zb2.jpg[/IMG]
  10. Teba

    LEONBERGERY ADY

    Adda Halo!! Gdzie jesteś? :-( :niewiem:
  11. Nuka póki co jest w trakcie leczenia łapy przedniej, bo wsiadając do autobusu się poślizgnęła i ma kuku, które cały czas próbuje lizać, zrywa bandaże itd w tej chwili już weszła maść z antybiotykiem i zaklejanie plastrem :/ poza tym jest kiepska pogoda na zdjęcia :P poczekam ze zdjęciami na Twój przyjazd do mnie z małą :) albo na nasze spotkanie na polach :)
  12. Na pewno nie możesz na to pozwalać "bo to szczeniak" bo potem trudno będzie wytłumaczyć, że już jest za dużym psem na takie zachowania. Ja proponuje fe i zabierać ręce, nie głaskać dopóki się nie uspokoi. Możecie też jak ktoś z domowników ma przyjść- brać sunię na linkę i jeśli gryzie mówić "fe" i delikatnie szarpnąć. Powinna szybko załapać o co chodzi No i najważniejsze- za każde przywitanie bez gryzienia- obowiązkowo nagroda- zabawa, smakołyk co Wasz szczeniak lubi najbardziej :)
  13. Teba

    Pogryzienie...

    I to jest właśnie dołujące- osiedle ode mnie jest suka amstaffa, która trafiła do dresów i od małego szczuli nią wszystko co się ruszało- w tej chwili ma 3 miesięczne szczeniaki, które rozeszły się po kolegach- na tym samym osiedlu... chodzą bez kagańców... często bez smyczy a SM boi się wysiąść z samochodu i wlepić mandat :angryy: a ja boje się tamtędy chodzić z suką :roll: tzn. do lasu teraz chodzimy okrężną drogą, bo co innego pozostaje...
  14. Ja ostatnio musiałam uciekać przez 6-7 latką. Szła sobie z rodzicami i psem i jak przechodziłam to stwierdziła (bez pytania), że pogłaszcze psa. A że mi się nie spodobała to powiedziałam, że nie ma szans. A ta gówniara zaczęła biec za nami, próbując złapać rudą za ogon!! poprosiłam rodziców, żeby zabrali to dziecko, ale rodzice mieli to w doopie i skończyło się na tym, że sobie z rudą troszkę pobiegałyśmy. Niestety pod samym blokiem mam plac zabaw dla dzieci i większość rodziców absolutnie się nie interesuje co robią dzieci- ba te dzieciaki potrafią się bić i są rozdzielane tylko wtedy, gdy jakaś normalna mama to zauważy szybko, natomiast mama "agresora" dalej czyta sobie spokojnie gazetkę, lub rozmawia z koleżanką :/ i co Ci rodzice sobie myślą?? czy zapominają o wychowaniu i tylko płodzą nowe dzieci?? bo są takie słodkie?? przepraszam za takie określnie, ale patrząc na niektórych rodziców naprawde mam takie wrażenie :/
  15. i chipować tuż po narodzeniu. Jeśli chodzi o zawiadomienie, że ktoś nie płaci podatku to myśle, że lepszy efekt byłby gdyby wet po prostu nie leczył zwierzaka dopóki ktoś nie zapłaci podatku. choć tak naprawde zamiast płacić podatku to można by co rok wpłacać kasę na jakieś schronisko i z dowodem wpłaty chodzić w książeczce. Wydaje mi się, że pomysł nie leczenia zwierzaka jest dość drastyczny, ale ludzie wtedy by płacili ten podatek.
  16. W Warszawie za przejazd psa autobusem/tramwajem/metrem nic się nie płaci. Choć musi być kaganiec, smycz i książeczka zdrowia. Jeśli chodzi o wsiadanie do pociągu, to jak jechałam z moją sunią metrem (pierwszy raz jak miała 3 latka) to też założyłam jej szelki, bo bałam się, że jak zobaczy to wielki i głośne i mase ludzi to może wyjąć głowę z obroży i gdzieś uciec, lub wpaść :/ znajoma jak jechała pare lat temu z briardem pociągiem, to musiała tylko pytań w przedziale, czy ludzie nie mają nic przeciwko. Ale podróż była bardzo udana :)
  17. Dobry hodowca zada Ci dużo więcej pytań niż Ty jemu, powie Ci dokładnie wszystko o każdym szczeniaku, zasypie informacjami, będzie miał świetny kontakt ze swoimi psami i szczeniakami, będzie znał odpowiedzi na temat chorób genetycznych oraz wychowania. Sprzedając Ci szczeniaka, poczujesz się jakby oddawał Ci swoje dziecko. Dobry hodowca bardzo często chce poznać daną osobę już wcześniej, a nie w chwili sprzedaży szczenięcia. Szczeniaki będą radosne, pełne energii, będą miały okrągłe brzuszki, ładną sierść. Dostaniesz również wszystkie wytyczne dotyczące karmienia, szczepień, wystaw. O swoich psach i hodowli będzie opowiadał z wielką dumą i miłością w głosie. I nie będzie się denerwował jak zadzwonisz w środku nocy, bo Twój piesek coś. Niektórzy hodowcy dają jeszcze jakiś kocyk, lub zabawkę z kojca, aby szczeniak miał w domu do czego się przytulić pachnącego mamusią, rodzeństwem i tym dziwnym człowiekiem, który siedział z nim w kojcu i się z nim bawił :) to piękna chwila
  18. Ja mają sunię kupiłam jako 9 tygodniowego szczeniaka, nauczonego załatwiania się na dworzu (pierwsza noc, a ona płacze pod drzwiami) i tak zaczęły się spacery podczas kwarantanny. Brałam klocka na ręce i nosiłam ją z dala od miejsc często uczęszczanych przez psy. i potem na rączki i z powrotem do domu. w windzie, czy na klatce naturalnie dalej była na rękach. Wiem, że następny szczeniak też będzie wynoszony na rękach na jakieś odludzie. W jednym i drugim przypadku nie chodzi mi o siusianie, czy kupcianie, bardziej o to ile czasu taki szczeniak traci- ile rzeczy już może poznać i się ich nauczyć... choć zadziwia mnie to jak ludzie puszczają szczeniaka tuż pod blokiem (na te miejsca najbardziej zasiusiane i kupciane) a biorą szybko na ręcę jak podchodzi jakiś pies...
  19. Może w Waszym domu kiedyś zagości równie wspaniała sunia, którą już będziecie mogli pokryć swoim psem, choć ja jestem zwolenniczką krycia poza granicami kraju... w większości przypadków oczywiście ;)
  20. [CENTER][B][SIZE=4]UWAGA!! do oddania rodowodowy rhodesian!!! jego wątek na PWP [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30020[/url] [/SIZE][/B][/CENTER]
  21. Mossi uważam, że jesteś bardzo odważną osobą, czytając to co pisałaś myśle, że mało kto zdecydowałby się na taką walkę i dalszy tymczas, większość osób nawet tu by się go zwyczajnie bała i "dała dalej". To była walka pełna miłości o tego psa, którego poznałaś i pokochałaś. Uważam również, że podjęłaś jak najbardziej słuszną decyzję, bo czytając kolejne strony bałam się co zobacze na następnej. Czasami mimo najszczerszych chęci nie możemy już pomóc :( Czytając wypowiedzi Arki zastanawiam skąd w Niej tyle złości? Zupełnie nie docierają do mnie Jej wypowiedzi i szkoda mi Mossi, że musi to czytać :( Mossi mówiłam Ci to już nie raz i powtórze kolejny - BARDZO CIĘ SZANUJE
  22. Niestety konie nie wypaliły, natomiast jutro idziemy na długi spacer, więc specjalnie z myślą o dogo porobie troche zdjęć :)
  23. A dziś jedziemy znów na konie :) i jeśli się troche rozpogodzi, to będą nowe zdjęcia :)
×
×
  • Create New...