Jump to content
Dogomania

Asiczka

Members
  • Posts

    79
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Asiczka

  1. Bregulec uwielbia tarzanko w sniegu. Ryje nosem w zaspach i prycha jak kucyk:lol: Tej zimy pochłonął juz litry śniegu i ciągle mu mało:crazyeye:
  2. :crazyeye: ja w szoku jestem wybrałam około 10 sztuk ale widocznie nie wszystkie doleciały:shake: Nie wiem co sie stało ale zaraz to nadrobimy. Jak widać na załączonym obrazku Pani nie wyrabia kondycyjnie przy psiaku:eviltong:
  3. [quote name='MałGośka']Obaj panowie? :razz: To może chcieli się Ciebie pozbyć? ;) Fotki dawaj, na pewno masz... :p[/quote] Możliwe, radzą sobie beze mnie:razz: Fotki owszem mam, poleciały do Ulki18 wiec jak znajdzie chwile to je tu wrzuci:roll: Pani niemota ciągle sobie obiecuje że się w końcu w temacie zorientuje lecz póki co tylko rymuje;)
  4. Pewnie dlatego, że Pancia jeszcze zdjęć nie umie wstawiać i zawsze wysługuje się Ulka 18:oops: Zabawne akurat dzisiaj zauważyłam temat metamorfoz przy czytaniu historii Dorianka:lol: Na pewno nadrobimy zaległości póki Brego nie zostanie ostrzyżony na wiosne, bo wtedy wygląda cytuje mojego TZ "jak szczur":eviltong: ze złamanym ogonem:roll:
  5. Witamy i Dogomaniaków pozdrawiamy:p Dawno nas nie było, bo w góry nas zapędziło:cool3: Panciowie odpadli w przedbiegach:Dog_run:a ja chciałem okolice szybciutko pozwiedzac.:evil_lol:
  6. Sledzę wątek o Dorianku od początku i bardzo się cieszę, że w koncu ma swoich Państwa. Co do łagodnego traktowania i pobłażania nowemu psu.....tak było i u nas :diabloti: Trudno sie było przec kosmatej mordzie zwłaszcza że ciągle nadstawiał ja do głaskania, no to było głaskanko na życzenie:oops: No ale sie skonczyło i Brego wie kiedy czas na pieszczoty i zabawe i gdzie jego miejsce, wiec wszystko zalezy od Was. Do mieszkania na pewno sie z czasem przyzwyczai. My też sie o to martwilismy bo Brego odzywał tylko na spacerach a przeciez pół swego życia spedzil w schronie na łancuchu. Zyczymy samych cudownych chwil z Dorim i Muffim. Sznaucerki rules:eviltong:
  7. Brego czesto jest zbyt "nakrecony" jak widzi psa i nie ma szans zeby usiadł a jak nawet raczy wykonac komende to i tak okrótnie pyskuje:diabloti: Przez 3 dniu probowalismy oduczac go metoda dzwiekowa (na zasadzie dysków tylko z uzzyciem małej pukawki:roll: ) i juz nawet zaczynało dzialac........ale sie sprzet wysypał:evil_lol: . Z ta jego agresja to róznie bywa, jak wiatr zawieje..... Mamy nadzieje ze w Bieszczadach (jedziemy w górki w lutym:cool2: )nie bedzie tak :stupid: swirował i wszyscy wypoczniemy:Dog_run:Nigdy nie puszczalam go ze smyczy bo nie chce stresowac wlascicieli innych psów ani narazac sie na nieprzyjemne reakcje z ich strony..:angryy: Nie znam tez nikogo kto mialby na tyle spokojnego psa i zgodzilby sie na spotkanie z moim bez smyczy ale w kagancu:mad: No chyba ze sie umowie z Toba Jogi:diabloti: bywam w moim rodzinnym miescie:eviltong: Stalowej Woli:evil_lol:
  8. :buzi: Mila wielkie dzieki :cool2: Z wrazenia sama nie wiem jak Ci dziekowac. Nareszcie Brego bedzie mogl do woli :Dog_run::Dog_run: :Dog_run::Dog_run:
  9. Bombastycznie:smilecol: Musze przyznac ze mnie on tez urzekł.Cud, miod i orzeszki:lol:
  10. [quote name='Viktoria'][URL="http://www.bieszczady.net.pl/werlas/"]http://www.bieszczady.net.pl/werlas/[/URL] ... My bylismy tam na jesień. Ludzi było mało, psiaki mogły szlaeć. Tylko jedna uwaga - płot jest mało szczelny :( , więc trzeba pilnować psiaki jak lubią wędrówki ... Ale polecam bo cudne miejsce, mało sąsiadów i piękna okolica, jezioro niedaleko :)[/quote] Miejse faktycznie ładne niestey domki nieogrzewane wiec na teraz sie nie nadaje, ale latem bardzo chetnie:fadein:
  11. Mam dzwonic za godzine, jestem teraz na gg, mam tez kilka pytan o "druga mozliwosc";) Brzmi ciekawie, o ile nie oblegane przez turystów:razz:
  12. Dzieki, a juz tracilam nadzieje:oops: Zaraz dzwonie, Mila jesli masz dokladne namiary telefon adres napisz namiary na priv. Wielkie dzieki:lol: :lol:
  13. Ja Napisalam maila i czekam na odpowiedz ale chyba nie bedzie juz wolnych miejsc.........:roll: Zabierasz swojego miska? Pewnie tak, my tez chcemy ze swoim ale to taki lobuz, tak swoja droga niufy to jedyne psy ktorych sie boi, tzn. nie odwazylby sie ruszyc na takiego olbrzyma a reszta bez komentarza:oops: jak to moj TZ zartobliwie mowi tylko pała i zimna woda:mad: Obawiam sie ze zbyt pozno sie zdecydowalismy ale Olo ma taka prace ze nigdy wczesniej nie wie kiedy dokladnie bedzie miec urlop, ja z kolei nie potrzebnie sie na to ogladam zawsze mozna odwolac rezerwacje (chyba:cool1: )
  14. Kochani Dogomaniacy szukam miejsa w Bieszczadach dla dwoch osób i naszego Łobuza......... Chcemy sobie wypoczac i polazic, na nartach nie jezdzimy. No i zastanawiamy sie nad miejscem, ktore niekoniecznie bedzie oblegane przez turystów zwlaszcza tych zapsionych:shake: Brego dostalby szalu a nasz pierwszy wspolny urlop zakonczylby sie rozstrojem nerwowym.:roll: Zdaje sobie sprawe ze trudno bedzie o takie miejsce zwlaszcza w sezonie, ale moze cos podszepniecie..........
  15. Tylko w nocy o północy i zawsze w kagancu:angryy: bo to straszny bandyta :oops:
  16. :tort: Czesc wszystkim. Dzisiaj w u nas podwójna impreza:drink1::BIG: Po pierwsze rocznica slubu :Rose: A po drugie dokladnie dzisiaj mija rowniez pol roku jak przybyl do nas [FONT=Arial Black]Brego[/FONT] z mieleckiego schroniska !!!!!!:new-bday:
  17. Anielica, wiem co przezywasz....... Nasz Bre4go jest pol roku po kastracji i nie mozna mowic o jakichs zmianach w stosunku do psow (bez wzgledu na plec i wiek) czasami tylko nie podnosi lapy ale rzadko........Jedyne co zauwazylam to ze jest opanowany na osiedlu na ktorym pojawi sie obcy pies ale tylko wtedy gdy nie zwroci na Brego uwagi.:roll: Niestety na naszym "spacerowym osiedlu" nie ma kumpli:angryy: jest za to duzo szczekacxzy ktore wyprowadzaja go z rownowagi. Minimalna roznice w zachowaniu zauwazylam po zmianie smyczy na flexi. Wczesniej rzucal sie na krotkiej a teraz gdy ma wieksza swobode idzie w strone psa (pozwalam jesli wiem ze jest wystarczajaco daleko) i czasem tylko szczeka i pomrukuje ale nie wyglada na to ze ma ochote na starcie (obym sie nie mylila). Co do kaganca to zrezygnowalismy z nylonowego i teraz ma skorzany, niestety troche sie oblepia piaskiem, wiec plastikowy lepszy. Pozdrawiamy i tzrymamy kciuki.
  18. :-D Czesc wszystkim. Brego uwielbia snieg! Wczoraj nurkował w zaspach, tarzał sie i biegal jak nakrecony:Dog_run: Ja niestety nie moglam podziwiac tych wyczynów, bo sobie choruje, ale zawsze wiem kiedy moj TZ szaleje z psem, bo obaj wracaja zmeczeni ale uchachani. Skoro Breguś pływał w sniegu to odpada juz kapiel swiateczna. Odswieżyl sie jak zakurzony dywan wiec moze rodzice nie beda krecic nosem :roll: jak u nich zawitamy.........
  19. [quote name='maga18']Strzyc! nie wiadomo czy nie ma pasezerow na gape... a takie kołtuny to swietne schronienie dla pasozytów zewnetrznych! Ponadto skóra nie oddycha przez skołtunioną sierść i może dojść do jej choroby... oraz skora moze sie odparzyc... jesli pies mieszka w domu/mieszkaniu to po ostrzyzeniu nalezy zadbac o to, by nie wychodzil na spacer np. zaraz po wyjsciu spod kołdry - nie moze byc rozgrzany... - oczywiscie mozna mu zafundowac ubranko ;) ale mysle, ze swietnie da sobie rade bez... mam sznaucera mini i zimą ma mniej wiecej sierść długosci 3mm i jej nie ubieram :D a jesli mieszka na dworze to oczywiscie ciepla buda lub inne schronienie... :roll:[/quote] Rety, to masz niezle zahartowana psinke. Moj byl strzyzony w ostatnim tygodbiu wrzesnia na "trójke" żeby mu siersc odrosla do zimy. Jesienia telepal sie jak galareta a noca spal pod kocem:wink: (4 lata spal w budzie)Na poczatku byl strasznie skoltuniony bo to psiak schroniskowy byl, wiec wycieto mu te dredy i wykapano go. A strzyżenie przyszlo pozniej. Najpierw strzyglam go sama ale ostrzegam straszna mordega (2 godziny i bąble na dłoniach)zeby mu nie bylo latem za goraco i zeby sie tak nie klaczyl. Jseli strzyzenie jest naprawde konieczne to pod warunkiem ze pies bedzie spał w cieple. Pozdrawiamy:-D
  20. Jesli pies jest w pewnej odleglosci a Brego wczesniej (przed pojawieniem sie psa albo zanim go zauwazy) idzie przy nodze to nie odstawia szopki dalej czlapie obok ale wychyla leb zza mojego uda i pomstuje albo piszczy i niewiadomo jeszcze jakie odglosy dezaprobaty z siebie wydaje..:evil: Niedawno spotkalam starsza pania z mlodym sznauciem miniaturka no i musiala swojego zapiac bo Brego chcial go zeżreć:nonono2: Dostal slowny ochrzan i kazalam mu siedziec oczywiscie bezpieczna odlewglosc miedzy nami a ta pania to 4 metry.:stupid: Nagle szcznior postanowil zblizyc sie do nas doslownie na pół metra, Brego jak siedzial spokojnie tak wystartowal z takim impetem na niego ze polecialam na ogrodzenie dzialek i rozdarlam nowa kurtke. Normalnie to bylo juz ponad moje sily:shock: zabralam kundla do domu i cale popoludnie chodzilam w nerwach. I tak sobie zyjemy aż od czasu do czasu pies podnosi nam radykalnie cisnienie:haha:
  21. 8-) Z treserem to troche dziwna historia... Pan ajk tylko mnie zobaczyl to stwierdzil ze Brego dominuje bo na spacerze szedl przodem a nie przy nodze. W sumie nie uczylam go chodzenia przy nodze, a po nocy chcial sie po prostu zalatwic, no ale ja nie podwazam jego stwierdzenia. Zaczelo sie od nauki chodzenia przy nodze i warowania wygladalo to koszmarnie bo facet strasznie nim szarpal (Brego nosi kolczatke):nonono2: Sparwa byla o tyle trudna ze pies nie toleruje zadnych innych psow bez wzgledu na plec i wiek.........a chodzenie przy nodze mialo go niby nauczyc posluzenstwa. Marze ze nadejdzie dzien kiedy przejdziemy obok psa a on nie bedzie sie rzucal:vamp: jak szalony. Po tygodniu umowilismy sie ale pan nie przyjechal olal mojego smsa i wiecej sie nie pojawil. Wiec poszukamy kogos innego. Efekt tresury (jednogodzinnej) jest taki ze chodzi przy nodze, siada, waruje ale jak nie ma psow w okolicy. Nie ma szans na miniecie psa bez klapania dziobem, normalnie to chwilami juz sil mi brak.........
  22. Witamy Dogomaniaków ;-) Wlaśnie wróciłem ze spacerku ze swoim Panem.......... Na Mikołaja dostałem piękną nową smycz, Pancia mówi że automatyczna i mam troche luzów teraz:watpliwy: Moze i tak ale ja wolaalbym pobiegac po łączce............ Tylko chyba jestem niegrzeczny bo nawet jakiegos tresera do mnie przysłali, facet nie bardzo sie mi spodobal i wcale tego nie ukrywalem. To bylo jedyne nasze spotkanie chyba sie mnie :scared: Ale Pancia pewnie napisze zaraz jakies sprostowanie co do tej historii........... Jedno jest pewne, wiecej sie nie spotkalismy.:vamp:
  23. Jak tak czytam wypowiedzi anielicy to jakbym swojego psiaka opisywała............. Niestety Brego ma juz pare ładnych latek i nie wiem co go wczesniej spotkało ale spacery to dla nas koszmar, zwłaszcza że do najmniejszych nie nalezy. Najgorsze że jest agresywny do wszystkich psów nawet suk i szczeniakow. Załozylismy kaganiec, to był troche spokojniejszy ale po kilku dniach sie skonczyło. Najgorsze ze wiem do czego jest zdolny :evil: bo raz wywinął sie ze smyczy i obrozy no i zdjął tym samym kaganiec. Mąz wrocił ze spaceru biały jak papier i bez psa............ :evil: Jak opowiadał co on z tym nieszczesnikiem wyprawiał.... i uwierzcie ze nie dał rady go od niego odciagnać. Na szczescie udało sie tamtemu uciec. Nie wiem jakby sie to skonczyło......... Jak tylko wyjdzie z klatki to az cały "chodzi" i drzy co by tu dopasc. Skonczyło sie na tym ze kazdy spacer odbywa sie w kagancu i niestety w kolcztce (potrafił wyciagnac leb ze skorzanej obrozy- cofał sie) Problem pojawil sie jakis czas temu ale myslalam ze sie to zmieni jak pies sie zaaklimatyzuje w nowym miejscu, niestety jest niewesoło :(
  24. Albo ja jeszcze nie przejrzałam dobrze na oczy albo temat został już usunięty, jesli było cos o Brodatym na pwp, bo przeleciałm do 5 strony i nic :hmmmm:
  25. Jakie znowu zwiał?! :o NIc mi na ten temat nie wiadomo, a raczej zauważyłabym nieobecnosc mojego przytulastego stworka :-? Ale zaraz zajrze na pwp...... Bregulec nie ma tendencji do ucieczek, biegając po łące zawsze sprawdza czy to pancia mu przypadkiem nie uciekła :lol: jak stwierdzi ze sie pilnuje i nie odeszłam za daleko, wraca do polowania na nornice :D
×
×
  • Create New...