Jump to content
Dogomania

Eclairs

Members
  • Posts

    684
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Eclairs

  1. Szelki samochodowe Trixi rozm. L przysłali mi wczoraj. Komplet kosztował 30 zł z groszami. Są całkiem fajnie wykonane i estetyczne. Eklerek poza samochodem będzie ich używał do biegania przy rowerku i chodzenia po górach. Więc koszt 30 zł na pewno się zwróci. Zależy mi aby był przypięty w czasie podróży nad morze. Dla swojego i naszego bezpieczeństwa! Tomek dzięki za szczegółowe wyjaśnienie. Czyli po mieście dalej będziemy sobie jeździć bez szelek i nikt nam nie podskoczy! Fenkjuu :wink: (Easy)
  2. [quote name='Karka'] Widziałam twoje foto z archiwum na erdelkach :wink:[/quote] Mówisz o fotkach wystawowych Nadira? Jestem na nich jeszcze tzw. "młodszą młodzieżą" I widzisz Aga! Powyżej wystepuje słówko "młodsza" (trudne słowo) i do tego "młodzież" (jeszcze trudniejsze słowo) :wink:
  3. Aga nie martw się! Mnie słowo "starszy" nie wyprowadza z równowagi. I mimo, że "do trzydziestki brakuje mi ... ([size=1]bardzo niewiele)[/size] to ciągle czuję się młodym człowiekiem". :lol: :lol:
  4. [quote name='Tomek67'] Na przyszłość zwróć uwagę stróżom prawa, że zgłaszająca jest nietrzeźwa (poproś o badanie alkotestem). To duży minus dla niej i często nawet podstawa do tego, aby uznać interwencję za bezzasadną. A sama nie dawaj się wyprowadzić z równowagi w takich sytuacjach.[/quote] Gdyby nie wynikła sprawa z "dosadnym nazwaniem typu mojej choroby" :wink: , która odwróciła sytuację o 180 stopni, to na pewno zarządałabym badania alkomatem. Ta pani wyglądała na min 4 piwka. Ja miałam niespełna jedno. Mam nadzieję, że przeprowadzenie takiego badania byłoby możliwe i że pomogło by mi w sądzie grodzkim. A przechodząc do milszych rzeczy to SERDECZNIE WITAM KI-WI!!! :buzi:
  5. [quote name='Flaire']Eclairs, nie ma w Polsce jakichś przepisów zwalczających publiczne pijaństwo? Muszą chyba być... Szkoda, że mili policjańci nie zatrzymali pańci za zakłócanie porządku publicznego w stanie nietrzeźwym...[/quote] Flaire! To ty nie wiesz, że to sport narodowy :lol: :wink: To tak jakby Chołek dostał mandat po rajdzie za przekroczenie prędkości :wink:
  6. Acha, i nie mam pretensji do katowickiej policji. W mojej dzielnicy są na prawdę mili i widać, że się starają pracować. Codziennie spotykam gliniarzy w czasie spacerków z Eklerkiem i nigdy żaden się nie "czepiał". Jeden to nawet wie, że mam erdela i że to pies policyjny! Ale sami gliniarze mówią, ze mamy durne prawo. Każda paniusia jak zobaczy psa na smyczy a bez kagańca ma prawo dzwonić po policję. Jeśli stać ją na taki rachunej za komórkę!
  7. Ja naprawdę założyłabym Eklerkowi ten kaganiec! Ale się boję! Tak jak piszecie, biega samopas mnóstwo całkiem sporych kundli (w obrożach). Bardzo często warczą na Eklera. Pisałam też już wczesniej, że jeden taki pogryzł go jakiś czas temu. I co? Mam założyć szczonowi kaganiec żeby go taki włóczęga spokojnie i bezpiecznie zagryzł??? :o :evil:
  8. 501 I TRZY ŁAPKI!!! :BIG:
  9. [quote name='Gosia&Luka']O rany, Eclairs, podziwiam Cię za opanowanie! Ja zaraz się strasznie denerwuję i wolę nie myśleć, co (głupiego :roll: ) zrobiłabym na Twoim miejscu... Boże, ale idiotyzm, czytałam to dwa razy i po prostu ryczeć się chce. [/quote] Gosia nie było wyjścia. Musiałam być opanowana. Gdybym się wykłócała i wrzeszczała jak ta baba podpadłabym tylko gliniarzom i na pewno nic więcej nie wskórała. Mogłam się jeszcze rozpłakać ... Nawet o tym myślałam przez moment. Ale potem stwierdziłam, że nie dam babsku satysfakcji. Dobrze, że był ze mną Tomek. On jest bardzo opanowany. Bardzo mnie wzmocniła psychicznie jego obecność. [quote name='Gosia&Luka']A do właścicieli amstafa pewnie się bała podejść, piz... jedna! :evil: A policja i SM też zawsze dziwnym zbiegiem okoliczności omijają łebków idących z bulami, a czepiają się porządnych ludzi. :evil: Szkoda gadać, już mi ciśnienie skacze. [/quote] Co do amstafa i łebków. Wyglądali groźnie ale byli sympatyczni. Po wszystkim nawet miło sobie pogawędziliśmy :lol: A jakiś czas przed całym zdarzeniem, to Eklers samobójca podbiegł do tego stafika a stafik go nie zjadł :wink: Tylko jak go odciągali to trochę pomruczał. WniosKI Z WCZORAJ: Nie każdy bulowaty to morderca ... Nie każda kobieta jest normalna ... NIE MA NIC GORSZEGO NIŻ PIJANA BABA!
  10. [quote name='Alfa1']może cos gdzieś im nie poszło :evil: [/quote] Nie poszło im, nie poszło! Ewidentnie na chyt wyszły ale tak się darły i były tak natarczywe, że faceci omijali je szerokim łukiem :-?
  11. [quote name='Agnieszka76']Eklerek, ja bym postąpiła DOKŁADNIE jak Ty, albo i brutalniej. U nas na bałutach jest takie hasło na murach HWDP (z błędem ort w pierwszysm skrócie). [/quote] HWDP to mi gimnazjaliści z rok temu na płocie wymalowali, a ja jakoś nie śpieszę się żeby to zamazać :wink: [quote name='Agnieszka76']Na potrzebę chwili tworze nowy - CHWDSPB - bez błędu 3 ostatnie wyrazy oznaczają- STARYM PIJANYM BABOM. I ciesz się, ze taka nie jesteś. I nigdy nie będziesz :D[/quote] Pijana czasem bywam :wink: 8) :oops: A stara też kiedyś będę ... Mam jednak nadzieję, że nigdy nie zrobię z siebie takiej wariatki jak ona :evil:
  12. W dziale Prawo masz informacje dotyczące Trójmiasta. Ja łudziłam sie, że w Katowicach jest normalnie ale niestety nie jest. Przygotowywana ustawa mówi, że "normalne" psy kaganiec LUB smycz, a psy "groźne" smycz I kaganiec.
  13. [quote name='Tomek67']O, Eklerek ... Ciekawe jak się będzie tłumaczył ze swoich przewin :hmmmm: .[/quote] Widzisz tu gdzieś Eklerkowe przewinienie? :evil: Bo ja za chole... nie potrafię sie go dopatrzeć!
  14. No i bestia mnie nie zagryzła :evil: Całe wczorajsze zdarzenie opisałam na Pozostałe teriery - Airedale i inne [quote]Na łelszach zadziorny ma przeprawy a na erdelach niestety Eclairs. Po długim i męczącym spacerze z Eklersem i Tomkiem zachciało nam się piwka. Siedliśmy sobie w trójkę w ogródku piwnym blisko naszego domu. Eklers był na smyczy koło naszego stolika. Po drugiej stronie ogródka odbywało się jakieś babskie spotkanie. Cztery dość elegancko ubrane kobiety ok 40 - 50 lat. Niestety strasznie się nawaliły i zaczęły być zaczepliwe i upierdliwe. Zachowywały się skandalicznie. Darły się na całą knajpę i przechwalały, która jakie studia skończyła i gdzie jadą ich dzieci na wakacje. Nagle jednej pani nie spodobałam się ja albo Tomek i zaczęła nas molestować. Podeszła chwiejnym krokiem do stolika i wybełkotała czy szczepienia mamy bo ona sobie nie życzy itp. Tomek jest bardzo pozytwnie nastawiony do wszystkich więc zażartował, że żona to żadnych szczepień nie ma ale za to on i pies to tak Kobieta była bardzo nachalna więc powiedziałam, że nie zapraszałam jej do tego stolika i łaskawie ma wstać i wrócić do koleżanek, a ze mną może porozmawiać jak wytrzeźwieje. A ta ku... chwyciła za komórkę i dzwoni na policję, że pies jest w restauracji. Z rozmowy wywnioskowałam, że gliniarze spławili ją do straży miejskiej. Ale ona uparta była!. Więc zadzwoniła jeszcze raz na policję i zgłosiła pogryzienie. Gliny były w ciągu minuty. Przyjechał radiowóz i zaczęło się. Nie było śladu pogryzienia, ja miałam świadków, że pies na smyczy ale niestety kagańca brak. A ta wredna baba wyskoczyła z paragrafami, że czuje się zagrożona mimo smyczy, bo pies wygląda groźnie. Ja tłumaczę, że to szczeniak, że nie może być zagrożona, bo trzymam go na smyczy itp. Gliny sami nie wiedzieli co robić. Zadzwonili do przełożonych i dowiedzieli się, że nawet jeśli to szczeniak i na smyczy, to ma być sprawa w sądzie grodzkim. Dla śmieszności całej sytuacji obok bawił się amstaf bez kagańca i smyczy. Amstafa luzem to się kur.. nie bała. Gliniarz mnie spisał, przygotował wstępny wniosek do sądu grodzkiego, że z groźnym psem chodzę po miejscach publicznych be koniecznych środków bezpieczeństwa i straszę ludzi. A równocześnie głaskał Eklerka i mówił "kochany ścieniacek, jaki ładny i miły ..." itp Ale prawo jest prawo! Widziałam, że facet jest smutny. I wtedy stał się CUD! Baba się zatoczyła a ja syknęłam do niej "kobieto trzymaj się barierki bo się przewrócisz" Szlag ja trafił i ryknęła, że jestem chora psychicznie itp.. Ja się uśmiechnęłam i gliniarze też. Zapytałam głośno pana policjanta czy sprawa o zniesławienie to w sądzie cywilnym … A on zaczął mi przy niej tłumaczyć jak mam zacząć załatwiać sprawę o zniesławienie i nawet zgodził się być moim świadkiem. I drugi policjant też. Potem spytał z bananem na twarzy (drapiąc groźnego psa za uszkiem) czy skoro obie mamy na siebie haki to zgadzamy się na polubowne załatwienie sprawy. Pani natychmiast wytrzeźwiała i zrobiła się bardzo sympatyczna, chętnie się zgodziła. Musiałyśmy się obie przeprosić. Pani powiedziała nawet, że bardzo lubi pieski. Dobrze że gliniarze okazali sie ok . Dobrze się skończyło ale ja się do teraz z nerwów trzęsę. A kagańca i tak nie kupię! Niech mnie ... pocałują! [/quote]
  15. Na łelszach zadziorny ma przeprawy :evil: a na erdelach niestety Eclairs. :evilbat: Po długim i męczącym spacerze z Eklersem i Tomkiem zachciało nam się piwka. Siedliśmy sobie w trójkę w ogródku piwnym blisko naszego domu. Eklers był na smyczy koło naszego stolika. Po drugiej stronie ogródka odbywało się jakieś babskie spotkanie. Cztery dość elegancko ubrane kobiety ok 40 - 50 lat. Niestety strasznie się nawaliły i zaczęły być zaczepliwe i upierdliwe. Zachowywały się skandalicznie. Darły się na całą knajpę i przechwalały, która jakie studia skończyła i gdzie jadą ich dzieci na wakacje. Nagle jednej pani nie spodobałam się ja albo Tomek i zaczęła nas molestować. Podeszła chwiejnym krokiem do stolika i wybełkotała czy szczepienia mamy bo ona sobie nie życzy itp. Tomek jest bardzo pozytwnie nastawiony do wszystkich więc zażartował, że żona to żadnych szczepień nie ma ale za to on i pies to tak :D Kobieta była bardzo nachalna więc powiedziałam, że nie zapraszałam jej do tego stolika i łaskawie ma wstać i wrócić do koleżanek, a ze mną może porozmawiać jak wytrzeźwieje. A ta ku... chwyciła za komórkę i dzwoni na policję, że pies jest w restauracji. Z rozmowy wywnioskowałam, że gliniarze spławili ją do straży miejskiej. Ale ona uparta była!. Więc zadzwoniła jeszcze raz na policję i zgłosiła pogryzienie. Gliny były w ciągu minuty. Przyjechał radiowóz i zaczęło się. Nie było śladu pogryzienia, ja miałam świadków, że pies na smyczy ale niestety [b]kagańca brak[/b]. A ta wredna baba wyskoczyła z paragrafami, że czuje się zagrożona mimo smyczy, bo pies wygląda groźnie. Ja tłumaczę, że to szczeniak, że nie może być zagrożona, bo trzymam go na smyczy itp. Gliny sami nie wiedzieli co robić. Zadzwonili do przełożonych i dowiedzieli się, że nawet jeśli to szczeniak i na smyczy, to ma być sprawa w sądzie grodzkim. Dla śmieszności całej sytuacji obok bawił się amstaf bez kagańca i smyczy. Amstafa luzem to się kur.. nie bała. Gliniarz mnie spisał, przygotował wstępny wniosek do sądu grodzkiego, że z groźnym psem chodzę po miejscach publicznych be koniecznych środków bezpieczeństwa i straszę ludzi. A równocześnie głaskał Eklerka i mówił "kochany ścieniacek, jaki ładny i miły ..." itp Ale prawo jest prawo! Widziałam, że facet jest smutny. I wtedy stał się CUD! Baba się zatoczyła a ja syknęłam do niej "kobieto trzymaj się barierki bo się przewrócisz" Szlag ja trafił i ryknęła, że jestem chora psychicznie itp.. Ja się uśmiechnęłam i gliniarze też. Zapytałam głośno pana policjanta czy [b]sprawa o zniesławienie [/b]to w sądzie cywilnym … A on zaczął mi przy niej tłumaczyć jak mam zacząć załatwiać sprawę o zniesławienie i nawet zgodził się być moim świadkiem. I drugi policjant też. Potem spytał z bananem na twarzy (drapiąc groźnego psa za uszkiem) czy skoro obie mamy na siebie haki to zgadzamy się na polubowne załatwienie sprawy. Pani natychmiast wytrzeźwiała i zrobiła się bardzo sympatyczna, chętnie się zgodziła. Musiałyśmy się obie przeprosić. Pani powiedziała nawet, że bardzo lubi pieski. Dobrze że gliniarze okazali sie ok . Dobrze się skończyło ale ja się do teraz z nerwów trzęsę. A kagańca i tak nie kupię! Niech mnie ... pocałują! :evil:
  16. [b]ZEMAT[/b]: możesz mi pomóc znaleść przepisy dot. utrzymania psów na terenie miasta [b]KATOWICE?[/b]
  17. Eklerek to miał dzisiaj przygodę :evilbat: Policja nas spisała i mało brakowało a miałabym sprawę w sądzie grodzkim. Wszystko opowiem rano bo teraz to aż się gotuję :evil: Szczon lizał gliniarza po rękach a ten mi wyłuszczał, że to groźny pies i ma chodzić nie tylko na smyczy ale jeszcze w kagańcu!!! Dobranoc Jakbym się jutro nie odezwała to znaczy, że w nocy zgryzła mnie ta groźna bestia Eklersik. :wink:
  18. Tą fotkę Nadira dostałaś od mojego taty? [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img220.echo.cx/img220/2608/11a9nd.png[/img][/URL] A to Nadir i jego przyjaciółka Honda Interiero :lol: po wystawie w Opolu [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img220.echo.cx/img220/2310/128tc.png[/img][/URL] Wszystkie te zdjęcia mozemy oglądać dzięki Niedźwiedzicy, która mi je tak pięknie zeskanowała :lol: :oops: zmieniłam podpis ostatniego zdjęcia bo palnęłam gafę :oops: Wszystkich bardzo przepraszam. Siostrę wstawię przy innej okazji.
  19. Tak! Mizar był pięknym psem. Zawsze mi się bardzo podobał. Cieszę się, że mieliśmy możliwość "walczyć" z nim prawie na każdej wystawie. Co zresztą widzę teraz po latach na fotkach. :lol:
  20. Tak prezentował się młody Nadirek po wystawie w Opolu :D [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img38.echo.cx/img38/6079/165ul.png[/img][/URL] Jak mi go brakuje :cry:
  21. Mizar i Nadir Wystawa w Bytomiu [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img77.echo.cx/img77/3733/73dk.png[/img][/URL] Nadir i Mizar Klubówka we Włocławku [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img77.echo.cx/img77/5893/54ye.png[/img][/URL] Ech, to były dopiero psy! 8)
  22. Brawo!!! Brawo!!! Aluzja wygrała wannę z drzwiczkami i kolorowy toster z telewizorem. :wink: Ja twoich nóg nie rozpoznałam :o Zaraz wstawię następne foty!
  23. Piękne te lewkowe Doopki! Już niecierpliwie czekam na zdjęcia z Krakowa. A to jeszcze kilka dni zostało. A potem jeszcze tylko 7 dni i sobie "pomacam" :megagrin:
  24. [quote name='niedzwiedzica']Eclairs- twój szczeniak stanowczo przestaje być...szczeniakiem. teraz to psi podlotek :D gdyby był facetem, byłby pewnie pryszczaty i pyskaty :evil: [/quote] Pryszczaty nie, ale pyskaty to on jest! Już nas sobie wychował. Nie wolno na niego krzyczeć ani wydawać komend zbyt podniesionym głosem, bo pokazuje na co go stać. Ze wszystkich sił stara się zagłuszyć, to co się do niego mówi. Drze japę niemiłosiernie :wink: :lol: Wystarczy na moment zamilknąć po czym wypowiedzieć komendę prawie szeptem i całkiem spokojnie, to Eklerek też milknie i robi co się mu każe. Ale odpyskować to se musi :evil: Zdjęcie - REWELKA!
  25. Parsork: Pysk sam się śmieje do tego zdjęcia [img]http://vik.strefa.pl/emoty/ico/hihihi.gif[/img][img]http://vik.strefa.pl/emoty/ico/hihihi.gif[/img][img]http://vik.strefa.pl/emoty/ico/hihihi.gif[/img] Wojtek: Śliczna panienka. [img]http://vik.strefa.pl/emoty/ico/flirty.gif[/img] Jaką ma poczciwą dobroduszną minkę.
×
×
  • Create New...