eloise
Members-
Posts
7795 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by eloise
-
przyznaję szczerze, że to były prawdziwe katusze- zmniejszanie i wtawianie tych zdjęć... jakby i zdjęcia i komputer i mój umysł sprzysięgły się przeciwko mnie :evil_lol: ale duma mnie rozpiero, bo dałam radę, nawet mój mąż pęka z dumy, bo sama rozwiązałam dość istotny problem:p Iza, masz rację, ten ogon przy kupce.... istna fantazja hahahah mó pies- Ofkors ma nieproporcjonalnie długi ogon i też go zgina w niestandarowy sposób:megagrin: a teraz udam się na spacer... przewietrzyć napromieniowane szare komórki... miłego oglądania fotek :)
-
[IMG]http://icis.pcz.pl/%7Epfigat/psy/psiak/latek/latus14.JPG[/IMG] ocieplenie stosunków :loveu: [IMG]http://icis.pcz.pl/%7Epfigat/psy/psiak/latek/latus15.JPG[/IMG] mniam... obiadek!obiadek! obiadek! [IMG]http://icis.pcz.pl/%7Epfigat/psy/psiak/latek/latus17.JPG[/IMG] z kotem też się dogadam... nie martwcie się... :sweetCyb:
-
a to już relacja z Łatusiowego domku tymczasowego [IMG]http://icis.pcz.pl/%7Epfigat/psy/psiak/latek/latus7.JPG[/IMG] oto kot, który schował się przed Łatkiem w umywalce :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [IMG]http://icis.pcz.pl/%7Epfigat/psy/psiak/latek/latus11.JPG[/IMG] tęsknie wpatruję się w sunię... a ona taka przerażona... może wystraszyły ją moje wystające żebra??? [IMG]http://icis.pcz.pl/%7Epfigat/psy/psiak/latek/latus12.JPG[/IMG] kolejna próba zawarcie znajomości...
-
[IMG]http://icis.pcz.pl/%7Epfigat/psy/psiak/latek/latus1.JPG[/IMG] dokładnie wyniuchałem gdzie będę mieszkał!!! [IMG]http://icis.pcz.pl/%7Epfigat/psy/psiak/latek/latus2.JPG[/IMG] ciągnę do domu!!! [IMG]http://icis.pcz.pl/%7Epfigat/psy/psiak/latek/latus3.JPG[/IMG] buzi na dzień dobry!!!:loveu: [IMG]http://icis.pcz.pl/%7Epfigat/psy/psiak/latek/latus9.JPG[/IMG] przystojny jestem... tirari tirari!!
-
[IMG]http://icis.pcz.pl/%7Epfigat/psy/psiak/latek/latus18.JPG[/IMG] o taki byłem grzeczny :lol:
-
[IMG]http://icis.pcz.pl/%7Epfigat/psy/psiak/latek/latus10.jpg[/IMG] jeszcze krótki spacer i emocjonujące spotkanie z kudłatym psiakiem [IMG]http://icis.pcz.pl/%7Epfigat/psy/psiak/latek/latus6.JPG[/IMG] [IMG]http://icis.pcz.pl/%7Epfigat/psy/psiak/latek/latus16.JPG[/IMG] a potem bardzo spokojna podróż samochodem
-
[IMG]http://icis.pcz.pl/%7Epfigat/psy/psiak/latek/latus4.JPG[/IMG] tak pożegnałem się pięknie z panią doktor, która mnie ratowała jako pierwsza
-
[IMG]http://icis.pcz.pl/%7Epfigat/psy/psiak/latek/latus8.JPG[/IMG] Kochani, oto dowód na to jak sprawnie działa Łatkowa wątroba :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Ciocia Iza przysłała zdjęcia z wczoraj, więc wieczorkeim się pojawią:multi: :multi: :multi:
-
taka cisza u Łatiszonka... kto zaoferuje mu domek???
-
[COLOR=darkslateblue]fakt[/COLOR] [COLOR=darkslateblue]zapach intensywny i niezbyt przyjemny...[/COLOR] [COLOR=#483d8b][/COLOR] [COLOR=#483d8b]a co do kotka:razz: [/COLOR] [COLOR=#483d8b]skoro 1 dnia i 1 nocy się nie pobiły, to się pogodzą. a jak w ostateczności Łatek dostanie od kotka w nos, to nabierze respektu i będzie się trzymał z boku a kot ostatecznie wróci na swój koci piedestał...[/COLOR] [COLOR=#483d8b]testowałam to wielokrotnie... niestety, mieszkaliśmy kiedyś przy ruchliwej ulicy i... koty u nas w domu się często zmieniały:-( ale kocio=psie stosunki zawsze były poprawne :razz: [/COLOR]
-
Biedny Łatuś, nie do końca jest świadom całej sytuacji... ale się szybko zorientuje, że teraz jest lepiej niż wcześniej :) to mądry chłopak, no i nie jets w końcu sam a z kotem sobie poradzą... w końcu swój rozum mają ;)
-
Jak Iza poszła po puszeczki z jedzeniem, to łatek został ze mną w samochodzie i tęsknie popiskiwał za Izą!!! On doskonale wie, kto dla niego najwięcej zrobił:multi: :multi: :multi:
-
[SIZE=4][COLOR=darkorange]ŁATEK JEST JUŻ W DT!!![/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=#ff8c00][/COLOR][/SIZE] [COLOR=darkslateblue]To trwało tylko godzinkę a wydarzyło się tyle, że czuję jakby zajęło pół dnia!! :multi: [/COLOR] [COLOR=#483d8b][/COLOR] [COLOR=#483d8b]zabrałyśmy Łatusia na spacaerk, zrobił 2 kupy!!!:crazyeye: [/COLOR] [COLOR=#483d8b][/COLOR] [COLOR=#483d8b]Potem poszedł jeszcze się pożegnać do kliniki[/COLOR] [COLOR=#483d8b]Potem podróż samochodem- był trochę wystraszony ale pięknie siedział z tyłu i wiedział, że nie należy skakać ani przełazić do przodu :)[/COLOR] [COLOR=#483d8b][/COLOR] [COLOR=#483d8b]Potem jeszcze raz krótki spacer i do domku!!![/COLOR] [COLOR=#483d8b]Oczywiście Łatulec jest wulkanem energii i wszędzie musi wssadzić dziób, na przykład do zlewu :lol: [/COLOR] [COLOR=#483d8b][/COLOR] [COLOR=#483d8b]Iza niedługo zda relację z pierszych minut w domu tymczasowym, a zdjęcia będą wieczorem, wstawię je dopiero jak wrócę do domu.[/COLOR] [COLOR=#483d8b][/COLOR] [COLOR=#483d8b][/COLOR]
-
ja pojadę z Izą zawieźć Łatka :)
-
kołderkę można zabrać. ja mam jeszcze jeden Łatkowy kocyk, który zasiusiał na początku, prałam 2 razy i ciągle witrzę, ale nie mam pewności czy wywietrzał ten... zapaszek.
-
w końcu ktoś się za nich weżmie :mad: choć TOZ od razu protestował, ale sprawa szybko ucichła... za szybko
-
o 10 bede w pracy. zapytam wtedy szefa, czy moge o 12 sie wyrwac na chwile. wczesniej nie moge sie zobowiazac ze bede na 100%. gdyby wiec ktos mogl napewno to byloby super!!
-
oczywiście, że będzie dobrze. po tym co udało się zrobić, po tym co Łatek przeszedł a my z nim? ta historia musi mieć happy end! :loveu:
-
kończymy z czarnowidztwem Łatek musi znaleźć domek i koniec! i tak będzie. czekamy na wiadomość od Izy-koło 21- jak wyszło usg i kiedy Łatusia można zabrać do DT. ja dzisiaj wysłałam maila z wątkiem Łatka do ludzi w mojej firmie, i wiecie co? NIC!!!! nawet jednego maila... nawet jednego zdania-wyślę do kogoś, bo może on/ona będzie mół/mogła pomóc... totalna znieczulica, czy co? :niewiem: :niewiem: :niewiem:
-
hahahahahahahahahahahah :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: czego nie dosłyszałam, to sobie dorobiłam hahahah eh... no więc Łatek nie dostaje żadnych smakołyków i nie obgryza ochoczo własnego ogona :)
-
ja mu nic nie przynosiłam. dostał dzisiaj od Izy jakiś ogon i ochoczo go gryzł, ale na rozpieszczanie jedzonkiem trzeba jeszcze poczekać. narazie wystarczają mu spacerki
-
no szyneczki to nie :) kiedyś mnie zbeształ weterynarz, że ta rzekomo "chuda" szyneczka to sama chemia, hihihi ;)