Jump to content
Dogomania

eloise

Members
  • Posts

    7795
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eloise

  1. jestem po rozmowie z GoniąP wszystko do mnie wróciło... ściska mi żołądek i się trzęsę widok psa na długo bedę mieć przed oczami napiszę Wam wszytsko co wiem, choć jest tego mało :( Jeżeli uważacie, ze zrobiłam za mało-przepraszam. Zrobiłam tyle ile potrafiłam na tą chwilę. Teraz jestem mądrzejsza o pytania, które usłyszałam od dzwoniących do mnie osób, pytania się powtarzały a ja nie umiałam powiedzieć nic poza- nie wiem :( Jak zobaczyłam psa, to Marzena, z którą jechałam zaczęła mówić-ale biedny pies, ktoś go oblał farbą.... po czym zawyła a ja za nią bo pies był obdarty ze skóry a nie oblany zjechałam na pobocze jak tylko mogłam, zadzwoniłam do męża po numer do komisariatu, bo wiedziałam, że na SM nie moge liczyc poza Wawą-to cała moja wiedza była :( nie znam nikogo z dogo z tych okolic, nie miałam innego pomysłu. Ludzi, którzy psa mijali czy to na chodniku czy w autach mieli pomysł-nic nie zrobili. Z tego sobie zdawałam sprawę, komisariat mnie zbył dająć numer do kogoś kto móze przyjedzie. Pan (nie wiem z którego oddziału TOZ) powiedział, ze oni już maja zakaz przyjeżdżania do Ząbek ale skoro to pies po wypadku to przyjedzie. O ile namierzę psa. Ja w miedzy czasie zawróciłam i pojechałam w uliczkę w którą pies skręcił. A to była ulica Leopolda Lisa-Kuli.Teraz mam mapę to mogłam sprawdzić. 40 minut jeździłyśmy i pytałyśmy ludzi- tylko kilka osób psa widziało, szedł tą ulicą w stronę kościoła czyli w stronę 11-go Listopada. Ale tam go już nikt nie widział. Wróciłam do domu, napisałam na dogo co wiem i o 15 znowu tam byłam. Pojechałyśmy tą samą trasą i zatrzymałam się przy 2 pierwszych osobach które zobaczyłam- 2 chłapaków, czy nawet mężczyzn a nie chłopców. Gdyby to były dzieciaki to nie wiem, może bym o wiecej zapytała [FONT=Wingdings]:([/FONT] Napiszę teraz dlaczego uwierzyłam w ich słowa i daczego nie zapytałam o adres, telefon, nazwisko, dlaczego nie pyałam czemu pies był bez nadzoru [FONT=Wingdings]L[/FONT] czy podołają leczeniu, jaki wet ma przyjechać… teraz bym zapytała [FONT=Wingdings]:([/FONT] Zapytałam czy nie widzieli dużego rudego potrąconego psa, bo chodził tu 2 godziny temu Powiedzieli, ze chodził, wiec zapytałam czy wiedzą, gdzie może być, a oni na to-to jest nasz pies. Więc pytam czy wiedzą, co mu się stało,i czy go szukają a oni na to-wiemy, bo wrócił do domu. Jeden z nich powiedział, ze nie mógł na to patrzec i wyszedł. Zapytałam co teraz a on na to-że pies czeka na weterynarza, a dokładniej, ze weterynarz jedzie. Zapytałam czy chcą go uśpic, ale powiedział, ze zamierzają go leczyc o ile się da. Byłam w takim szoku, że trafiłam na nich, ze mnie zatkało, totalnie. Zapytałam jak myślą co mu się stało a oni na to, ze maja nadzieję, że to potrącenie a nie że ktoś go złapał i mu to zrobił [FONT=Wingdings]:([/FONT] Nie zapytałam czy ufają wetowi na tyle, żeby polegać na jego opinii, ze trzeba spróbować wszystkiego, żeby uratować psa… bo ja to wiem, i nie pomyślałam, ze ktoś może myśleć inaczej w takiej sytuacji a wiem, ze powinnam! Skoro wiem, ze ludzi olali go na ulicy, to właściciele tez mogą „ułatwić” sobie sprawę. Powiedziałam im, ze mnóstwo osób się zainteresowało sprawą, byli szczerze zaskoczeni. Jak powiedziałam, żeby też interesowali się zwierzętami w potrzebie, to powiedzieli że to dla nich oczywiste, jeden dodał ze pracuje ze zwierzętami a ja durna nie zapytałam o szczegóły!!!! Zapytałam jakiej rasy jest pies-miał długą sierść, powiedział ze to mieszaniec collie. Wiecie… emocje wzięły górę nad rozumem, to pewne. Marzena, która była ze mną siedziała z otwartą buzią niezdolna powiedzie choć słowo. Poczułyśmy taka ulgę słysząc,ze piesio nie biega już gdzieś sam, albo, ze nie leży sam w rowie albo na polu i nie zdycha…[FONT=Wingdings]:placz:[/FONT] to było dla mnie najgorsze-myśl, ze on z tym jest zostawiony sam! Teraz myslę, ze mogłam pytać ludzi nie tylko czy go widzieli ale czy znają kogoś z okolicy kto ma dużego rudego psa z długą sierścią, bo mi do głowy nie przyszło, ze pies wrócił do domu! Rozmawiałam z inspektorami TOZ dowiedziałam się, ze mogłam prosić ich o adres czy nazwisko a gdyby nie chcieli podać to mogłam dzwonic na policję i od nich domagać się informacji o psie [FONT=Wingdings]:([/FONT] Na komisariacie (dzwoniłam tam wiele razy) powiedzieli mi, ze jeszcze jeden pan zgłaszał, ze widział psa ale jak zapytałam, gdzie konkretnie go widział, to powiedzieli-no też gdzies w okolicy, a jak ponownie zapytałam w której okolicy to usłyszałam, że koło kościoła [FONT=Wingdings]:([/FONT] Tyle ode mnie [FONT=Wingdings]:([/FONT] żałuję, ze tak mało
  2. Fundacja Maja powiedziała, ze sie nim zajmie jeśli go znajdziemy :(
  3. jedzie tam ambulans z ambuvetu ja też przyjadę nie moge na długo ale jadę psa widziałam na BATOREGO okolice kościoła (okolice zwirki, Wigury) jestem odcięta od kompa :(
  4. w Ząbkach widziałam psa obdartego ze skóry! :(( [url]http://www.dogomania.pl/threads/174653-ZAE-bki-pies-obdarty-ze-skA-ry[/url]
  5. czy jest ktoś z Ząbek? czy ktoś go widział? czy ktoś mu pomoże? objeździłyśmy sporo ulic dookoła kościoła, po kilka razy :( ale nie widziałyśmy go ponownie.... same, jednym autem...
  6. POMOCY!!!! o 12.30 naul.Batorego w okolicy kościoła zobaczyłyśmy psa obdartego ze skóry!!!!! zadzwoniłam na komisariat, dali nr do TOz, nawet mieli przyjechac ale pies przepadł!!!! oprócz mnie na komisariat zgłosił to jeszcze jeden pan. policja nic nie zrobi! pies jest skazany na śmierć! zasugerowali mi, zeby go złapać na smycz!!!! :mad: pies ma zdartą skórę z połowy ciała, jeden bok, między pzednimi a tylnymi łapami jeździłysmy po okolicy prawie godzinę, w okolicach kościoła, nawet kilka osób go widziało, ale nie udało nam sie go namierzyc!!! BŁAGAM!!! jeśli są osoby z Ząbek lub okolic- rozglądajcie sie! MOże uda sie go uratować? pies jest duży, rudy i biegł! tzn szybko szedł! sam, wiec łapy na sprawne. musi cierpieć, byc w szoku :placz: ludzi pełno, bo wychodziliz kościoła, i szli do kościoła, ale nie uzyskałysmy pomocy :placz: nie znam nikogo z okolic! :placz: ja juz nic nie moge zrobić, błagałąm policje o patrol ale był na interwecnji i koniec- w doopie mnie mieli....
  7. po weekendzie biorę sie za masowe ogłaszanie Halusia i Eruni, moze to pomoże.... :(
  8. będzie pokazywał świerki i mówił-tam siedziała na początku, ale powoli powoli ją wyciągnęliśmy i proszę, już się tak nie boi... absolutnie typowe ;)
  9. hm.... :hmmmm: co za wredne dogo!
  10. teraz nie ma, a jak Haluś trafi do domu to będzie 5 kolejnych chętnych rozczarowanych, że nie zdążyli :shake:
  11. bianka0, spróbuj zalogować się przy użyciu innej przeglądarki, mnie dogo na internet explorer nie działa a na mozilli wszystko super chodzi
  12. Magda, odpuść sobie troszkę, bo zwariujesz! a tego Ci nie potrzeba... Przekaż mężowi, ze u nas 4 samców osikuje drzewka i krzaki i nadal wszystkie żyją, choć często jeden krzak dostaje po kolei z 4 siusiawek :evil_lol: no bo każdego musi być "na górze" Pracuj z Kolusią, bo tylko to pomoże, a jaką będziesz mieć satysfakcję jak Kolusia się troszkę choć otworzy! Mało tego, jak mąż zauważy zmiany, to dopiero bedzie dumny jak paw i będzie się chwalił znajomym, ze takiego dzikusa udało WAM się oswoić i nawet są z niej "psy"
  13. można dorzucic do listy mojego "prawie" idealnego męża ;) kwalifikuje się, pomimo tego prawie :evil_lol:
  14. Yoko, masz zapchaną skrzynkę :) podeślij mi konto do wpłat na Wallyego, kurde a może nazwiemy go Walduś ;)
  15. a ja myślę, ze jeszcze się zdziwisz jak szybciutko Kolusia się przyzwyczai. ona pewnie się bardzo boi ale też próbuje wymóc na Tobie odpięcie "sznurówki" trzymam kciuki!
  16. aż tyle? Kochana! :iloveyou:
  17. a może Panie chciałyby którąś z dziewczyn od Ciebie? :razz:
  18. rozumiem, ze sterylka i siup do domu :) po zdjeciach wygląda, ze Bezunia gotowa :) absolutnie fantastycznie fruwa :lol:
  19. Daga&Maks, czy odnowisz Rufikowi ogłoszenia?
  20. [quote name='Ulka18']No wlasnie, malizny tez czekaja, Karmelcia, Pucka, Jarus. Takie fajne psiaki i cisza.[/QUOTE] nie mówiąc o Pepciu, biedaczysko juz rok siedzi w Hoteliku!
  21. moje ok też znaczyło że super ;)
  22. ale nawet w Hoteliku malizny też czekają.... nie odgadnieni ludzi są
×
×
  • Create New...