Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Wysłałam dzisiaj pani z Kutna, ktora pytała o Fantę , Rózię, na razie nie mam odpowiedzi, ale może do tego czasu wstrzymajmy się z ogłaszaniem. Jest też pani spod Miechowa chętna na Lolę! Musze przedyskutować z Magdą, jak to wszystko zrobić. Jest to domek z ogrodkiem, sunia do mieszkania. Ale przecież Lola nie wyjdzie na smyczy,a jak ja wypuścic samą do ogródka, to nie da się złapac z powrotem, naprawdę ciężka sprawa z nią jest. Wspomniałam pani,że ma przyjaciela Kajtula i przy nim by sie czuła bezpiecznie, ale niestety pani nie chce dwóch psiaków. Niezbyt również spodobałą jej sie propozycja ,żeby Kajtula zostawic choc na kilka dni, on by Lolę nauczył , jak wracac do domu. Pani pewnie sie obawia,zeby nie został na stałe.
  2. A dzisiaj w Echu było ogłoszenie,że zginęła w Sukowie przy lesie yorczka.
  3. Poczekajmy jeszcze kilka dni ze świętowaniem :). Ludzie pytali o Fantę, czyli sporo mniejszą suczkę od Meli, mam nadzieję,że pokochają Melę.
  4. Savahna, z domem Dżesa na razie nic. Gdyby była taka możliwość,ze pojedzie, a w razie tragedii wróci, ale na razie nie wiem o nikim, kto by jechał.
  5. Czy nikt nie szukał wyżła? Wczoraj widziałam biegającego, zziajanego przy skręcie z E-7 na Czerwoną Górę.
  6. Nie wiem, czy ta informacja spodoba sie Inci:razz:, ale dostałam sms,ze Polcia radosna, wesoła i energia ją rozpiera:). Czyżby małpiszonek nie tęsknił? Mela poszła niespodziewanie do domu, państwo z Katowic dzwonili o Fantę i skierowałam ich do Jaagi. Ale może będziemy sie cieszyć za kilka dni, jak będzie wszystko ok.
  7. Okazało się, że zdjęcie rtg zostało w lecznicy. Może jutro sie tam wybiorę i zapytam, mam nadzieję,że go nie wyrzucili. Było to zdjęcie klatki piersiowej i był tam podobno widoczny śrut w okolicy płuc. Zdjęcia całej Aiszuni nie było, więc nie wiadomo, czy te problemy z łapką nie są też spowodowane śrutem. U Magdy nie był ten problem z łapką widoczny, tylko raz , jak szalała bardzo z inną sunią , w pewnym momencie zapiszczała, ale Magda myslała,że może jakos źle skoczyła na nóżkę, albo na cos stanęła.
  8. Pirania135 wielkie dzięki!!!:multi::loveu::loveu: Wierzę,że wreszcie los suni sie odmieni:). A może dom stały znajdzie się gdzieś bliżej i nie trzeba będzie tak daleko jej zawozić. Ja ostatnio zobaczyłam w podkieleckiej wsi, podczas uganiania sie za dziką sunia w ciąży, PON-a w malutkim kojcu, jeszcze z kundelkiem, byle jaka buda, pies zaniedbany , skołtuniony, w misce jakis skiśniety chleb z mlekiem. Zapytałam baby, czy by go nie sprzedała, ale nie ma mowy. Pies syna, jest tam od małego, pytałam syna , tez nie chce sprzedać. I cóż, nic się nie zrobi, nie ma podstaw do odebrania, lepiej było tego nie widziec, bo tylko myśle o biedaku:(.
  9. Nie mogłam sie dzisiaj dodzwonic do Roszpunki, która ewentualnie może mieć te zdjęcia rtg, jutro spróbuję sie skontaktowac. Dużo zdrówka Aiszuni życzę:).
  10. [quote name='agastra'] Konto wyślę wieczorem,pojawiła się maleńka szansa, że mała pojedzie "gratis"...ale to jeszcze nic pewnego[/QUOTE] Tu piszesz,że była jakas szansa transportu suni, czy nic z tego nie wyszło? Ktos wogóle szuka tego transportu, są info na wątku transportowym? Czyli w tym miejscu , gdzie jest teraz nie ma właściwej opieki?
  11. U tych ludzi są dwie suki, to do nich ok, jak z samcami nie wiem. Do ludzi przyjazny. Justysiek dzięki za propozycję, jak nie będzie mógł zostać u nich choc na trochę, to napiszę.
  12. Nikt więcej nie zadzwonił. Nie wiem, czy juz nie trzeba powtórzyc ogłoszeń.
  13. To jest nie do ogarnięcia niestety. Ja jechałam teraz po południu E-7 w kierunku Krakowa i przy zjeździe na Czerwona Górę biegał młody wyżeł zziajany z językiem do pasa, zdezorientowany. Zadzoniłam do jednej pani, która pracuje na Czerwonej G. i ona mówi,że ktos tam widział 3 biegające psy w tamtym miejscu, m.in, husky. Ma się jutro zorientować, ale co z tego, jak i tak nie ma jak im pomóc. A w Podpolichnie do znajomych przybłąkał się młody DON-ek w tragicznym stanie. Szkielet , choc na oko tak tego nie widać, bo sierść długa , brunatna, skołtuniona, matowa. Oni mają już dwa psy i go nie zostawią. Sunieczka z Mostów niestety nie złapana. Nie damy rady na otwartym terenie. Ona już przeczuwała co się święci , jak nas tylko zobaczyła. Zeżarła pasztetówke z Sedalinem, bo była b.głodna i zwiała. Nie ma na tej wsi nikogo, kogo by można prosić o pomoc. Na nas patrzą, jak na wariatki uganiające się za jakąś suczką . Młodzież nie odbiega w zachowaniu od ogólnie panującego wzorca, nic ich ta suczyna nie obchodzi. Nie wiem, jak ona żyje, nikt tam nic nie daje, czasami jakies kości z kurczaka. Ma wklęsły brzuszek, a powinna być w ciąży i to już widocznej. Nawet nie ma jej jak zostawić jedzenia, bo w tej chwili właśnie inna suczyna ze wsi ma cieczkę i pełno psów ze wsi biega. Incia nic nie pisze, chyba zalała klawiaturę łzami;). Pola juz pewnie dojeżdża do domku:). Fajne te nowe kotki Dżesa, przydadzą się, bo chyba z tego domu w Wa-wie nici. Państwo mają już jednego kota, obawiają się,ze gdyby nie przyjął on Dżesa, to nie będa mogli go oddać. Dlatego gdyby była możliwość zawiezienia kicia, a potem za kilka dni , gdyby sie nie udało, zabrania go z powrotem, to można by spróbowac.
  14. Niestety Misia nie chcieli. Jutro jedziemy z Linssi i ewelinką_m łapać ta małą sunię z Mostów. Mam nadzieje,że tym razem sie nam uda. Najlepiej by było nie sterylizowac jej od razu, tylko troche odkarmić, bo jest zabiedzona, ale z drugiej strony to już pewnie druga połowa ciąży i nie ma na co czekać. Incia już zaczyna płakać...;)
  15. Incia pytała o Astrę, bo widocznie wcześniej miała jakies przecieki:razz:. Natomiast do mnie pani zadzwoniła dzisiaj, że zdecydowała sie na Astrę:), ale zabierze ja dopiero za tydzień, bo jest w trakcie przeprowadzki do domu. Czyli Astra zostanie kielczanką:). Był też tel o Norę, ewentualnie Bridża, ale do bloku niestety, a chłopak sie nie nadaje. Może też kicius Dżes będzie miał dom w Wa-wie, ale jeszcze zobaczymy.
  16. Incia, a jakie mają być ustalenia co do Astry? Chętnych na nią nie ma, więc ogłoszenia potrzebne.
  17. Szczęśliwa Konisia:):).
  18. Czy Polkę ktoś ogłasza? Bo nie wiem, czy ona wogóle jeszcze szuka domu:roll:.
  19. Piękny i młody, ale zero zainteresowania, nawet głupiego telefonu:shake:.
  20. Pewnie sie przestraszyły,że zgodnie z radami Weimy zaczniesz je ignorować;).
  21. Był dzisiaj jeden tel o Melę, ale do budy, w dodatku w domu 2 koty, więc i tak odpada.
  22. O, tu nawet z tym niebieskim oczkiem wygląda przystojnie:).
  23. Ja wiele nie poradzę, sama mam takiego strachulca, ktory tez załatwia się w domu. Dlatego mam w pokoju rozłożoną folię, a na niej gazetki. Była to konieczność, bo Gabi z nikim poza mną nie wyjdzie z domu, więc jak mnie nie ma, załatwia sie w domu, a i w mojej obecności tez jej sie zdarza.
  24. [quote name='malagos']Ja mam wielka chałupę i pół ha ogrodu, a i piekę ciasta - tylko do mnie nikt sie nie wprasza, nikt nie odwiedza, nikt mnie nie lubi :-? :puppydog: :puppydog:[/QUOTE] Ha, ha , ja myślę malagosku,że napisałaś to licząc na to ,że jesteś daleko, więc niebezpieczeństwa nie ma:razz:. Ale możesz sie przeliczyć i nawiedzi Cię kielecka horda :evil_lol:. Inciu Rumentaabs można , jak najbardziej. Czasami tak szczeniory mają z tymi kupolami, pewnie jej przejdzie.
  25. Z Lublina jest jeszcze andegawenka, napiszcie do niej, może ona cos pomoże.
×
×
  • Create New...