Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Śliczna, delikatna sunieczka:).
  2. To jak jest trochę więcej czasu,to trzeba ogłosic te psiaki , a nuz znajdzie się ds i nie trzeba będzie ich do tego punktu zawozic. Trzeba tylko mieć więcej info o nich.
  3. Justysiek, jakby mieszkały w domach z ogródkiem, to jeszcze, ale to sa bloki. Suńki na razie, póki nie szczepione, nie powinny wychodzić, a potem po szczepieniu tez 2 tyg, kwarantanny, czyli załatwianie sie w domu. A uczenie załatwiania się na zewnatrz tez nie takie proste, jak sie ma małe dziecko, bo zanim się wybierze z dzieckiem, to psiak zdąży sie już załatwic. Tak savahna, Fiona do ogłoszeń:).
  4. Justysiek były dzisiaj o nie dwa telefony ze Śląska. Jeden , kobieta z dwójką dzieci, pół roku i 2 lata, drugi, kobieta z rocznym dzieckiem, obie mieszkają w bloku. Do tego mały, sikający i kupkający szczeniak, jakos sobie tego nie wyobrażam. Dzisiaj była sterylizowana Fiona, wcześniej miała robiony rtg łapki. Niestety jest dosyc stary uraz, nic sie juz nie da z łapką zrobić. Wet powiedział,że mozna tylko podawac preparaty z glukozaminą i chondroityną.
  5. Rita60, nie wiemy. Zabrałyśmy wtedy z tej wsi inna sunię ze szczeniakami, a ta została. Podobno ktos ja tam trochę dokarmiał. W naszym kochanym województwie, gdzie jest tylko jedno schronisko dla psów z miasta Kielce, każda wiocha świętokrzyska jest pełna bezdomnych psów. Nam udaje sie uratować pewnie jakis ułamek procenta.
  6. Pięknie Sarunia wygląda:), a łobuzerskie spojrzenie widać , jak najbardziej:).
  7. Eliza_sk, a odkąd jest ten problem? Bo ja jeszcze dwa dni temu wstawiłam normalnie przez TinyPic, a przeglądarka IE. Elizko z jakiego to raju wróciłaś?
  8. [quote name='Jaaga']Sonia pojechała wczoraj do nowego domu. Bardzo sympatyczni ludzie. Już nie mogli się na nią doczekać.[/QUOTE] Super,że Sonia już w domku:).Jaaga, podziękuj mamie za opiekę nad niejorkami:). A to nasze psiury w nowych domach:). Bridżu , czyli Fredo z panią i koleżanką :). [IMG]http://i49.tinypic.com/2vdo782.jpg[/IMG] Tu z synem państwa [IMG]http://i49.tinypic.com/r7p0lh.jpg[/IMG] A to Kanis na swoich włościach:) [IMG]http://i48.tinypic.com/2ivxvup.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2zg5kcg.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/aw9a42.jpg[/IMG]
  9. Super , że weźmiecie tą wystraszona bidulkę:). Oby sie tylko dała złapać.
  10. Zagranica nie wie,ze my sie nie kłócimy i kłócić nie zamierzamy, choć byśmy spotykały się i codzienie;). Ale podejrzewam,ze ona tak z zazdrości pisze, bo jej by na tym ognisku nie było:eviltong:. Taks, wielkie dzięki:loveu:, Twoja pomoc bardzo sie przyda, bo znowu nam sie psów nazbierało.
  11. Zypiran na tasiemce tez działa, to mozna , nie pamietam tylko czy on dla szczeniaków równiez. Albo Aniprazol, tylko on przez 3 kolejne dni.
  12. [quote name='justysiek']maluchy coraz bardziej żywe, już zupełnie nie boją się Cezara, śpią razem we trójkę:) a on po każdym jedzeniu dokładnie je wylizuje. na jedzenie dalej się rzucają... wydaje mi się, że mają dalej robaki... bo brzuszki takie nabrzmiałe. są strasznie kochane i uwielbiają się przytulać. puchatka załatwia się na zewnatrz, a tej gładziutkiej zdarzają się lekkie wpadki, ale jak na takie szczylusie jest nieźle.[/QUOTE] Justysiek, to może by je jeszcze odrobaczyć, tylko preparatem o większym spektrum, bo na razie były tylko na glisty. Jakbys mogła kupić, to oddamy Ci kasę. Agat pięknie współgra z koleżanką, wyglądają jak aniołek z diabełkiem:evil_lol:. Oczywiście Agat , mimo swojego nowego imienia w tej drugiej roli:eviltong:.
  13. Foty, to juz mag.da:), pewnie jutro zrobi wszystkim sesję, bo dzisiaj to juz późno było. Dziewczyny, zajrzyjcie na ten wątek, ma to przynieśc pomoc psiakom, ale ja prawie nic nie kumam .:eviltong: Czy to ma sens? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231626-stream-dla-psiaków-Pomysł-na-akcję-BEZ-ZBIERANIA-PIENIĘDZY[/URL]!
  14. Muufinka, myślałyśmy ,że Bridż wyladuje u Ciebie, ale jak go nie chciałaś:eviltong:. Ale żeby się mag.dzie nie nudziło, to na miejsce Bridża przywiozłyśmy jej dzisiaj [B]6 psów, słownie sześć!!! [/B]Oprócz Frani, którą odebrałyśmy po sterylce z lecznicy zawiozłysmy tą parkę nierozłączków od meneli, czyli mix yorczkę z czarnym kundelkiem. Sunia od wczoraj źle sie czuła, nic nie powiedzieli Ance, tylko schowali ja,żeby nie widziała,że jest chora, bo by im zrobiła awanturę. Dopiero znalazła ja leżącą w stodole . Dzisiaj sunia dalej nie jadła, Anka pojechała z nią do weta, dostała trzy zastrzyki, podejrzenie zatrucia. Już nie było co oddawać jej z powrotem, tylko postanowiłysmy zabrac też i pieska. Psiaki już raz były ledwo odratowane, kiedy zatruły sie trutką na szczury, oczywiście tylko dzięki Ance, bo tak juz by nie żyły. Sunia była tak strasznie skołtuniona, mnóstwo rzepów miala na sobie, nie dało się powyjmowac, tak,że Anka zawiozła ja do fryzjera, Suńka zostałą wykąpana, pewnie pierwszy raz w życiu i ostrzyżona. No i jechałyśmy z Franią i tą dwójką do mag.dy . Zjechałyśmy już z głównej drogi i przy drodze biegnącej przez las Anka zobaczyła cos leżacego na poboczu , zawróciłyśmy, oczywiście sunia - leżała zwinięta w kłębek . Zaczęłyśmy ja wołać, a wtedy z traw wyszedł szczeniak, też sunia oczywiście. Szczeniaczka dała się złapać bez problemu, mamuśka trochę przestraszona uciekała, ale w koncu jakoś dała mi się wziąc na ręce i zapakować do samochodu. Dobrze,że Anka ma spory samochód, to się piątka zmieściła. Obejrzałyśmy to miejsce , czy nie ma więcej szczeniaków, ale nic nie widziałysmy. Zostawiłyśmy towarzystwo u mag.dy i wracałyśmy do domu, rozglądając się jeszcze po drodze i gdzies kilometr za miejscem, gdzie znalazłysmy psiaki zobaczyłyśmy biegnącą szosą szczeniorkę. Nie wiem, gdzie ona była , jak zabierałysmy sunie, musiała gdzieś odlecieć, albo schowac się w krzakach. Jak sie bidulka ucieszyła, jak ją zawołałam:). No i z powrotem do mag.dy, która sie bardzo ucieszyła na widok szóstego psa :eviltong:. Tym sposobem zajęłysmy wszystkie miejsca w hoteliku i nie ma juz gdzie wziąc tego psiaka z pieknymi oczami ze Swiętokrzyskiego, ani suni z Mostów. Nie ma miejsca, no i przede wszystkim nie byłoby na tyle psów kasy.
  15. Wet mówi,że wczoraj wieczorem było z Franią już dobrze, a dzisiaj będzie dopiero o 12-ej w lecznicy. Ang, ile waży Kropek?
  16. Bridżu w nowym domu nie będzie miał niestety koleżanki w zbliżonych gabarytach, bo jest tylko yorczka.
  17. A nie ma jakiegos niedrogiego hoteliku w pobliżu?
  18. Bez zdjęć nie mamy jak pomóc. Były dwa potencjalne domy w Kielcach dla szczeniorek bodzentyńskich, ale się rozmyły. Bridżu pojechał dzisiaj do domu pod Wieliczką:).
  19. Czy pamiętacie , która sunia została zabrana z Piekoszowskiej , na przeciwko Lidla. Pytała mnie o nią pani, która wczesniej ja dokarmiała, chce jej szukac domu.
  20. [quote name='kkasiiiar'] Nie hoteliku nie mam , prowadze BDT :) Mam kojec i dwie budy nic wielkiego ;)[/QUOTE] Ale nie masz miejsca na te psiaki?
  21. Emilia, to chyba raczej antykorupcja, bo prezenty przeznaczyłysmy na psiaki:evil_lol:.
  22. [quote name='Incia']Brit premium senior large występuje w opakowaniach 3 kg i większych. Chyba, że gdzieś na wagę sprzedają, ale wątpię, bo akurat ten rodzaj mało chodliwy. Wiem, co mówię:evil_lol: Mogę Ci próbki załatwić, ale za 1,5 tygodnia dopiero.[/QUOTE] Koło mnie w zool. jest senior ale chyba dla małych ras po 1 kg. Martwię się o Franię, juz po sterylce, ale wet ja zostawił do jutra w lecznicy na obserwację, bo jakies problemy po narkozie były:(. Tak , Czarka z Borkowa juz u Miry. Okazało się,ze sunia urodziła wcześniej niż myślałysmy. Jak w końcu dziewczyny namierzyły gdzie ma szczeniaki, to okazało sie,ze maja juz ponad półtora tyg, jedno juz otwiera oczka. Ewelinka_m , kicie śliczne, jak je ogłosisz z pewnością będa chetni. Ewab masz rację, dostało sie nam od Emilii za niewinność, za to,że my wszystko dla psiaków , chyba nie ma co sie tak poświęcać na przyszłość:eviltong:.
  23. Emilio, z Twoich podarunków zrobiłyśmy nasz wewnętrzny bazarek, jeszcze na imprezie:eviltong:. Został jeden magnesik , jak pisze divia_gg, ale co dalszych jego losów ja sie nie wypowiadam:diabloti:. Ano właśnie , savahna juz mnie zdążyła napomnieć,że nie napisałam o tym,ze dzwoniła pani od Misia , teraz Milo:). Misio już sie zaaklimatyzował, pierwszego dnia był tylko taki nieobecny. Jeszcze tylko nie chce specjalnie jeśc, tylko jakieś smakołyki z ręki, ale to pewnie stres. Już ma zaprzyjaźnione psy na spacerach, szczególnie jedna sunia przypadła mu do gustu. Miał juz próbę samotnego zostania w mieszkaniu i bardzo dobrze ja przeszedł . Panią uznaje za swojego przewodnika, ale bardzo lubi jej syna, rano wskakuje mu do łózka witac sie wylewnie. Wogóle to bardzo pcha sie do łóżka, choc pani chce go tego oduczyć. Kupiła mu jakies piękne posłanie, ale Misiu tak sie go bał,że az się trząsł i musiała oddać. Teraz śpi na kocyku i poduszce i pani szuka czegos , co by mu pasowało. Troszkę jeszcze ciągnie na smyczy, ale jest coraz lepiej. Po weekendzie pani obiecała fotki:).
×
×
  • Create New...