Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Saga_86 szczeniaczki Koksy skończyły dzisiaj dwa tygodnie. Udało mi się dzisiaj zrobic zdjęcia tym suńkom z hurtowni, niestey kiepskiej jakości, bo cały czas szczyle w ruchu. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img511.imageshack.us/img511/2086/070721suniazhurtownipx9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img66.imageshack.us/img66/5184/070721suniazhurtowni21cl4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img511.imageshack.us/img511/6743/070721suniazhurtowni11bm4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img66.imageshack.us/img66/3504/070721suniazhurtowni31ev4.jpg[/IMG][/URL] Sunieczki bardzo pilnie szukają domków. Cały czas wychodzą z nieszczelnego kojca na plac, gdzie bez przerwy jeżdża samochody, w każdej chwili może sie to źle skończyc.:shake:
  2. O szczeniaki Koksy muszę zapytać Elwiry. Niestety nie udało mi się zrobic zdjęć szzceniaczkom w hurtowni. Jak poszłam zrobić zdjęcia i chciałam je jeszcze odpchlić, to niestety małpiszonek nie znalazłam. Wcześniej byłam u nich dwa razy z jedzeniem i za każdym razem musiałam szukać ich po placu, bo wychodzą z dużego kojca, mimo ,że starałam się zabezpieczyć wszystkie widoczne dziury pod siatką. Wychodza stamtąd nie wiedzieć czemu, bo przeciez tam sa budy, mają zostawione jedzenie, wodę i wchodzą gdzies pod palety. Tam bez przerwy jeżdża samochody i to ciężarowe, jeżeli będą latać po tym placu, to skończy sie to tragicznie:shake: . Przeciez tam tak zginęła juz jedna sunia, a Chawunia też została przejechana, a takich szczylów, to juz wogole nikt nie zauważy. A teraz była u nas straszna burza, nie wiem jak te maleństwa to przeżyły, bo pewnie do budy same nie trafią.:shake:
  3. Szczeniorki proszą o domki, bo grożą nam ,że je otrują.:angryy: Zaraz pójdę zrobic zdjęcia nastepnym szczeniakom z hurtowni.
  4. Zaglądamy , zaglądamy, ale taki upał, że nic sie nie chce....
  5. Na wszelki wypadek jeszzce podnoszę.
  6. Rzeczywiście wygląda na Taminkę:lol: .
  7. Oby się udało! Trzymamy mocno!:thumbs: :thumbs: :thumbs:
  8. Pisałam juz o tym na ogólnym wątku, że podrzucili znowu szczeniaki do hurtowni. Zobaczyłam je dzisiaj, jak poszłam tam karmic psy. Dwie sunieczki ok.2,5 mies., wilczkowate troszkę, ale będą nieduże , najwyżej do kolan. Potwornie głodne , wychudzone, jak poczuły jedzenie, to porozrywałay mi reklamówkę , tak się rzuciły biedulki. Musiały byc w jakims syfie, bo przerażliwie brudne, całe w węglu, jakimś pyle. Bardzo milutkie mordeczki, garnące sie do człowieka. Nie mam sumienia oddac do schronu, bo to na śmierć. Na razie bedę je karmić, ale za tydzień wyjeżdżam na kilka dni i wtedy nie wiem, co z nimi będzie. Na działkę ich nie możemy zabrać przez tych bandziorów. Jutro zrobie im zdjęcia.
  9. Wszystkie szczeniorki śmiertelnie zagrożone!:angryy: Piszę o tym w kieleckim wątku. Chcą nam znowu otruć psy!!!!:mad: :mad: :mad: :angryy: :angryy: :angryy: [COLOR=red]POMOCY!!!![/COLOR]
  10. Nie ma szans zrobic zrzutki wśród wolontariuszy, żeby kupić te szelki biedakowi? Przecież to znowu nie jakaś wielka suma.
  11. Niestety nie . Do powrotu Fiony.22 zdjęć i wiadomości nie będzie. Ja nawet nie wiem gdzie to jest. Zresztą w tej chwili razem z koleżanką mamy pod opieką kilkanaście psów i bardzo ciężką sytuację, bo pani, która część z nich przechowywała wyjechała na dwa tygodnie, nie mamy gdzie ich zabrać, po prostu obłęd.:angryy:
  12. Co będzie z tą raną w taki upał? :-( :-( :-(
  13. Dzięki Donvitow, że zaglądasz tutaj i nas wspierasz, bo rzeczywiście jakis wakacyjny zastój sie zrobił.:shake: Byłam dzisiaj na działce, porzywiezione maluszki z Borkowa jeszcze wystraszone. Jedna z siostrzyczek odwazniejsza wychodziła spod palet i nawet dała sie pogłaskać, drugiej nawet dobrze nie widziałam.
  14. Podnoszę, bo nikt się nie interesuje naszymi szczeniorkami!:-(
  15. Gem, a nie masz nowych zdjęć tych szczeniorków borkowskich?
  16. Bazylek cały czas szuka domu, a póki co prosi o wsparcie finansowe na utrzymanie w DT.:loveu: / skarpeta na AFN/
  17. Prosimy o pomoc dla biedaka! Obawiam się, że w warunkach schroniskowych może być trudno wygoić ta ranę. Myśmy miały sunię z poderżniętym gardłem przez sznur, który tkwił cały czas w ranie i szczeniaki, które miała ciągnęły jeszcze za ten sznur. Na szczęście dzięki pajuni znalazł sie sponsor z Niemiec , który zapłacił za operację, czyli wyczyszczenie tej rany, później pobyt w hotelu do czasu wygojenia i później zabrał sunię do Niemiec. Życzę Szekspirowi, żeby on też znalazł dobrych ludzi na swojej drodze.:p
  18. A czy wet taraz widział tą ranę?
  19. Ten piękny tak skrzywdzony psiak bardzo potrzebuje domu!
  20. Podnoszę biedaczki!
  21. Pamiętacie jeszcze córeczkę Newy, Jagódkę? Ona pierwsza ze szczeniaczków zachorowała, jak nosówka zaatakowała nasze psiaki na działce. To było jeszcze w zimie. Walka o jej życie trwała bardzo długo, ale sie udało. W tej chwili po chorobie zostało tylko drżenie jednej łapki, co wogóle suni w życiu nie przeszkadza. Poza tym Jagódka jest wesołą , pełną energii, przemiłą , bardzo mądrą sunieczką. Jagódka cały ten czas przebywała w DT, bo mysmy nie miały warunków na leczenie i zajmowanie sie sunieczką. W tej chwili szukamy dla niej docelowego odpowiedzialnego domu. Szukamy kogoś, kto zechciałby dać swoją miłość suni, która wygrała walkę ze straszną chorobą i kogo nie przerazi drżenie jej łapki i podawanie leku, który musi dostawac. Jagódka ma w tej chwili ok. 7 mies/ musze to sprawdzić/. Wstawiam zdjęcia z początku pobytu w Dt i teraźniejsze. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img172.imageshack.us/img172/246/jagodka2jt4ph9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img110.imageshack.us/img110/4895/jagodka5ww7fw1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img184.imageshack.us/img184/4825/jagodka41dz7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img184.imageshack.us/img184/913/jagodka11ym0.jpg[/IMG][/URL]
  22. W pierszym poście jest zdjęcie ratlerkowatej suni, Figi. Było o niej mało info, bo była w DT poza Kielcami. Sunieczka niestety długo nie znalazła domku, w tym czasie zdążyła sobie złamać nóżkę, no i okazało się,że troszkę wyrosła z ratlerkowatych rozmiarów:cool3: . Teraz ma juz 5 mies., ok. 30 cm wzrostu, nóżka juz zdrowa i zdjęty gips. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img184.imageshack.us/img184/7509/figagv6.jpg[/IMG][/URL] Trzeba może w ogłoszenia uaktualnić zdjęcie Figi i info o niej. Przed chwilą też dostałam tel od znajomej z błaganiem o pomoc dla szczeniaczka. Szczeniaczek 2,5 mies. jest na wsi , gdzie znajoma ma domek letniskowy, u jakiegoś menela. Jego matką jest mała , wielkości jamnika sunia, trzymana łańcuchu i jeszcze jest pies luzem tez takiej wielkości. Psy sa agresywne, bo ten typ je głodzi, źle traktuje. :mad: Sam jada podobno obierki z ziemniaków, to możecie sobie wyobrazic co jedzą psy. Szczeniaczka wydał jakiejs babie na wsi, ale go oddała, bo nie miała jedzenia dla niego. Menel powiedział do mojej znajomej,że żałuje ,że jego też nie zabił, jak resztę szczeniaków i jak ona go nie weźmie , to teraz to zrobi.:angryy: Znajoma idzie do szpitala na chemioterapię, jest w złym stanie , nie może wziąć tego szczeniaka do siebie. U nas też podbramkowa sytuacja. Juz nie wiem co robić!
  23. Niestety , ja nie znam osoby, która ma Lunę i nie mam do niej namiarów.:shake: trzeba czekać na wieści do powrotu Fiony.22.
  24. No to miłego wypoczynku:p , ucałuj od nas Ineczkę.:loveu:
×
×
  • Create New...