Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Dzięki pietrobus:loveu::loveu:. Myślę,że Maksiu nie musi juz mieć zabawek:lol:, to juz jest dorosły, 2 letni psiak. Najwyżej zostawimy Ci trochę suchej karmy dla niego:p.
  2. Maksiu toleruje inne psiaki, pani sama by go odebrała. Ale samego w samochodzie to bym sie troche bała zostawiac.:roll:
  3. Patia, wysłałam do Ciebie pw, z pytaniem o kobietę pod Wieczką , nic nie wiesz na ten temat?
  4. Mam pytanie i wielka prośbę do kogos z Krakowa. Szukamy osoby , ktora mogłaby przechować niewielkiego psiaka jutro/środa/ od godz.8 do 12. Piesek znalazł dom w Krakowie i jutro byłby transport , ale z samego rana, a przyszła właścielka ma rano sprawę sądową i może go odebrac dopiero ok. 12. Czy ktoś mógłby pomóc? Proszę o odpowiedź może sms, to oddzwonię /609 890 204/.
  5. Jeżeli chodzi o robienie jakiegoś reportażu na miejscu, to mysle,że raczej nie , bo po prostu nie wiem,czy te sąsiadki chciałyby cos powiedzieć do kamery. Natomiast zgłosił sie do mnie Pan, który wspomaga nasze psiaki co miesiąc , że mógłby tą pomoc tym razem przeznaczyć na Mikę i opłacanie jej pobytu w przytulisku w Jędrzejowie. Tylko,że wiadomo, tam trafiłaby do budy i kojca i to teraz na zimę. No i co dalej, czy ona ma szansę na dom? Przecież nie możemy oczekiwać,że ktos będzie sponsorował jej pobyt w nieskończoność.
  6. Nawet nie zauważyłam w tytule,że Saga_86 zmieniała go, pisząc, że "pani suni nie chce". To niezupełnie jest prawda, bo w końcu w niedziele po południu napisała sms, że może ja odebrać:cool3:. Niestety całe jej zachowanie było karygodnie nieodpowiedzialne i juz wcześniej postanowiłam,że jej suni nie dam. Wcześniej w rozmowach telefonicznych wydawała się osobą miłą , deklarowała pomoc psiakowi w największej potrzebie, nie przerażało jej,że sunia jest nieufna, mowiła o znajiomości z psim psychologiem, który mogłby pomóc w razie czego.
  7. Jayo, a czy jest jakaś szansa na domek docelowy dla małej. Czy będzie ją ktos oglądał?
  8. Manforte, nie wiesz czy ci ludzie z Kielc wezmą ją po tym zabiegu, czy to jeszcze nic pewnego? Figa Bez Maku, Ty mnie zadziwiasz:-o:lol:, nawet zwykłe pytanie wierszem, no, no....
  9. Po ostatnich dwóch dniach mam dosyć wszystkiego nie chce mi się nawet wchodzić na dogo. [SIZE=3][COLOR=red]Chciałam tylko bardzo podziękować Perfetii i jayo za pomoc i wyratowanie z opresjii.:iloveyou::iloveyou:[/COLOR][/SIZE]
  10. Serce się kraje, jak się patrzy na tą sunię:-(. Jest zdezorientowana, apatyczna, spała ze swoją panią w łóżku, a teraz twarda wycieraczka przed drzwiami, zupełnie nie może zrozumieć dlaczego pani jej nie wpuszcza do domu.:shake: Sunia nie jest niestety młoda, ma ok.6-7 lat, jest za gruba, to też nie dodaje jej urody.Ale jest bardzo łagodna , przyjacielska . Udało mi się porozmawiać z sąsiadkami zmarłej staruszki, które dokarmiają sunię, bardzo ja lubią i ubolewają nad jej losem, ale mają swoje psy i nie mogą jej przygarnąć. Ale jak to zwykle bywa zawsze znajdzie się ktoś , komu duża sunia leżącą na klatce schodowej przeszkadza i pewnie będzie alarmował schronisko. A wiemy, co to oznacza dla tej suni, w dodatku kielecki schron:angryy:. Sąsiadki boją się też, że córka zmarłej wywiezie Mike do lasu, bo tak sie podobno odgrażała. Ostanio była podobno w tym mieszkaniu i wogóle sie Mika nie zainteresowała, ani nawet nie dała jej jeść. Ja zostawiłam w drzwiach tego mieszkania karkę,żeby suki nie zabierała,że my ją weźmiemy. ale gdzie???
  11. A czy na zimę ma tam jakies ciepłe schronienie? I czy ta kobieta będzie tam codziennie w zimie chodzic ja karmić?
  12. To liczymy na supergogę:loveu:, bo jakoś Fagusia nie ma szczęścia:shake:.
  13. Ewelinko_m, dzięki ,że można na Ciebie liczyć:calus:. Przepraszam,że nie uprzedziłam p.Ani,że przyjdziesz dzisiaj, ale dopiero teraz przeczytałam Twojego posta:cool1:. Zaraz będę dzwonic do Elwiry, to dowiem się , jak tam Giga.
  14. Maluchy już u mnie , jakoś burza na razie zażegnana:cool3:. DuDziaczek przyjechała do mnie do pracy i pomogła mi je zabrać:loveu:, nie dałabym rady sama, bo strasznie ciężkie kluchy:p. Już w autobusie wzbudzały zachwyt, a później musiałam po drodze wejśc do apteki. I tu wszystkie panie zza lady wybiegły żeby podziwiać piękności:loveu:. I może zaowocuje to domkiem dla czekoladkowego, pani mgr była już prawie zdecydowana, ale musi to omówić z mężem i jutro da odpowiedź. Na razie się nie ciesze, bo wiadomo, jak to bywa z tymi mężami, ale zobaczymy. W każdym razie sa tak piekne,że bez trudu znajdzie się domek. A ten drugi, mój ulubieniec, biało-brązowy, jedzie w niedzielę z Sagą_86. :loveu: Moje sunie przyjęły szczeniorki bardzo dobrze, Tunia troszeńkę na początku powarkiwała, ale teraz już się z nimi bawi, a one szukaja u niej cyca:lol:. Odrobaczyłam je jeszcze raz, bo co prawda robiłam to kilka dni temu, ale zauważyłam,że jeden pokasłuje tak trochę , jak przy robalach.
  15. Niestety z czekoladowego szczeniaczka zrezygnowali, fatalnie:angryy:. Musze je treaz oba zabrać do domu, nawet nie mam jak, bo nie zabiorę sie z nimi autobusem, może DuDziaczek mi pomoże. Na działce nie moga zosatć, bo suka ucieka przed nimi do lasu, a one za nią, już dwa razy dzisiaj je musiałam szukać. Jak wyląduje z nimi na wycieraczce, to przyjmie mnie ktoś na nocleg?:cool3:
  16. Pchły i robale wypędzone. Niestety wogóle nie mamy domów tymczasowych, z tym jest największy problem. U p.Ani juz więcej wepchnąć się nie da , u mnie Tunia i muszę zabrać dzisiaj do siebie dwa szczeniory z działki.:shake:
  17. ZuziaM, bardzo Ci dziekuję, ale jeśli chodzi o szczeniorki dzikiej, to jeden juz ma dom, drugiego będa oglądac dzisiaj i zdecydują, natomiast ja nie chciałabym go wydać do budy, tym bardziej,że idzie zima , a to przecież straszny maluszek jeszcze. Ale może ta pani wzięłaby juz większego psa, po co jej szczeniak?:roll: Przeciez żaden szczeniak nie nadaje sie od razu do budy, powinien byc przy człowieku.
  18. Giga już jest u p.Ani w domu , wykąpana:lol:. Jutro ma miec zabieg na oczku, jezeli się uda , to też sterylkę. [B]Jest tylko problem, p.Ania nie może jej wyprowadzać, kto będzie mógł pomóc w spacerach z Gigą i o której godzinie?[/B]
  19. Dzisiaj przeżyłam chwile grozy, kiedy poszłam o 15 na działkę ,a szczeniaczków nie było:crazyeye:. NIgdy do tej pory nie oddalały się tak daleko od budy:shake:. Biegałam w panice dookoło , nawoływałam, pojawiła się suka, ale szczeniorów nie było. Już czarne myśli mi się kłębiły,że z pewnością ktoś je ukradł i akurat wtedy, kiedy mają miec domki:mad:. Ale pobiegłam jeszcze w inną stronę działki i wyłoniły się skądś zaspane :eviltong:, małpiszony wędrują już dosyć daleko. Boję się tylko,żeby nie poszły nad ten basen, bo tam są betonowe , pochyłe brzegi, po których mogły by się zsunąć. Ale mam nadzieję,że nic im się nie stanie i dotrwają do soboty, wtedy je zabiorę:lol:. Reszta szczeniorków troszkę podrośniętych jeszcze czeka.:roll:
  20. Halbina nie masz juz co dumać:razz:, bo syneczki Dingusiowe mają już domki, jeden na 100%/ jedzie w niedzielę do Lublina/ , a drugi na 90%.:multi::multi::multi:.
  21. Rozmawiałam z jayo,zabierze sunieczkę w sobotę, albo trochę później:multi:. [COLOR=red]Jayo, bardzo dziękujemy, bo przecież to juz kolejny psiak, który dzięki Tobie ląduje w stolicy:iloveyou::iloveyou::iloveyou:.[/COLOR]
  22. O super:loveu:, to ja się głowię , co z transportem, a tu juz jakieś ustalenia:lol:. Jayo , byłoby fantastycznie, jakbyś mogła sunię zabrać!:loveu:
  23. Jest dom dla Mini w Warszawie:loveu:! SZUKAMY TRANSPORTU!!!
  24. Mam na myśli dziewczynę z Wa-wy, która chciała adaptować Mini, prosiłam ja o kontakt telefoniczny i na razie sie nie odezwała:shake:
  25. Czy nikt nie chce takiej pięknej i przemiłej suni?
×
×
  • Create New...