Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Sliczna Giga nadal czeka na dom!!!:-(
  2. Andziu69, może dopisz w tytule,że szukamy dla suni transportu do Krakowa.
  3. Mag.do , jak tu zajrzysz, to bardzo proszę wstaw do pierwszego nowe dzieciaki, czyli Melę i Felę i może nowe zdjęcie juz starszego o kilka dni:razz: Dinusia.
  4. I jak sobie maleństwo radzi:cool3::lol:..., kielecka szkoła:evil_lol:. A psia rodzinka przepiękna:loveu:. Betel, jak jeszcze dołączą Twoje dwie, to będzie prawie schron:megagrin:.
  5. Prosimy o wsparcie finansowe na sterylkę suni i jej pobyt w przytulisku.
  6. I jeszcze obie:lol: [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img102.imageshack.us/img102/1755/071004melaifelatw5.jpg[/IMG][/URL] A dla przypomnienia "mój" Dinuś, który puszcza do was oczko i bardzo prosi o dobry domek;). [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/4695/071004dinu1kq5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/7196/071004dinu11bd9.jpg[/IMG][/URL]
  7. A to nowe nabytki, czyli dwie maciupeńkie ratlerkowate sunieczki, które przybyły z mamusią na działkę:lol:. Fela [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img102.imageshack.us/img102/459/071004fela1hr7.jpg[/IMG][/URL] I Mela [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img186.imageshack.us/img186/3359/071004mela1er0.jpg[/IMG][/URL]
  8. Może by sie tych ludzi ze stacji benzynowj zapytać, czy by sie nie dołozyli do sterylki, ale jak znam życie, to nie ma na co liczyć:cool3:.
  9. To trzymamy kciuki,zeby stosunki między psiakami jakos się ułozyły i chyba rzeczywiście przydałaby sie jakaś porada specjalisty:p. A Nando niesamowicie wypiękniał:loveu:.
  10. No tak , ale ja podawałam telefon pani spod Wieliczki. I teraz nie wiem, czy to ta sama osoba.
  11. Na razie nie mamy transportu. Dzwoniłam dzisiaj do sąsiadki zmarłej pani, która karmi sunię, bardzo ucieszyła się,że Mika ma dom. Patia, mam nadzieję,że nic się nie zmieniło? Ta pani w dalszym ciągu chce ja przyjąć? Nie odpisałaś mi na pw, czy to jest ta pani spod Wieliczki?
  12. Tak ,te szczeniaki są cudowne. Myślę,że po tatusiu odzidziczyły nie tylko urodę , ale i charakter. To sa dzieci suki , która z cieczka pojawiła sie koło mojej pracy i niestety mój Dingo dołączył do psów, które ja adorowały:cool3:. Suka niestety musiała mieć jakies traumatyczne przeżycia z ludźmi, bo jest makabrycznie wystraszona i nieufna. Jak zobaczyła człowieka na horyzoncie od razu uciekała. Mogłam jej tylko zostawiac jedzenie i dopiero jak odeszłam na dużą odległośc , podchodziła. Niestey taka pozostała do dzis, a w czasie kiedy miała szczeniaki zrobiła się jeszcze agresywna. Natomiast szczeniaczki, które od początku starałam się przyzwyczajać do człowieka nie były nigdy wystraszone, mimo,że słyszłay, jak matka szczeka na mnie , warczy i rzuca się . Zawsze radośnie reagowału na mój widok, a przecież mogłam im tylko poświecic po pare minut dwa razy dziennie. Ale tatuś, do którego bardzo jest podobny Dinuś , ten biało-rudy, to super łagodny, zrównoważony pies, o wspaniałym charakterze, jest niesamowitym oryginałem:lol:. Kilka lat temu przywlókł sie do mojej pracy, na trzech łapach , bo jedna zaplątała mu się w taśmę, którą był przywiązany do drzewa, skóra i kości. Mam nadzieję,że Dinuś, który juz jest w coraz lepszej formie, znajdzie też dobry domek.:p
  13. Jayo, a kiedy ten kolega by jechał? Bo oprócz tego,że musiałby ja ktos odebrać w Krakowie, to jeszcze ja muszę uprzedzić te panie, które karmią sunię,żeby może jakoś ja przetrzymały do tego czasu. Bo ona czasami gdzies chodzi i boje się,żeby była na miejscu, gdybyśmy chcieli ja zabrać.
  14. Elkisz, a gdzie takie konto jest podane?:roll: Sunia oczywiście jest w Kielcach.
  15. Mini po wszystkich perypetiach znalazła juz cudowny dom u teściowej betel:loveu::loveu::loveu:. Ale za to przybyły wczoraj następne szczeniaczki - dwie ratlerkowate sunieczki z mamusią. Jutro postaram sie zrobić zdjęcia.
  16. A to kilka fotek szczeniorków z pobytu u mnie:p. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img124.imageshack.us/img124/3802/071001dinu1jh3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img205.imageshack.us/img205/7826/071001dinu11kf4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img159.imageshack.us/img159/7010/071001dinu21kg9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img205.imageshack.us/img205/6271/071002dinu1or1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img124.imageshack.us/img124/7142/071002dinu11nu4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img159.imageshack.us/img159/5639/071002dinu31kw4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img159.imageshack.us/img159/7376/071001dinuibodo1is0.jpg[/IMG][/URL] Dinuś, czy biało rudy, który jest u mnie, już lepiej się czuje, chociaz jeszcze ma kiepski apetyt. Dzisiaj bylismy w lesie, zasuwał równo z sukami, nawet nie chciał być noszony na rekach:lol:. Bodo, czyli czekoladka trafił bardzo dobrze, dzwoniła pani , wszystko ok, Bodo w mig się wszystkiego uczy, sa nim zachwyceni:loveu:
  17. :Cool!::Cool!::Cool!::Cool!::Cool!::Cool!: Czyli nie ma tego złego.... Dzięki temu zamieszaniu nasza Mini zyskała z pewnością o wiele cudowniejszy dom. Dobrze sie stało,że ta niedoszła właścicielka suni obnażyła swoją kompletną nieodpowiedzialność jeszcze przed adopcją :cool3:. A co do tej pani z Otwocka, to prześle jej zdjęcie tej radomskiej suni i ratlerki, która do nas wczoraj przybyła.
  18. Elkisz, Giga błakąła sie pod Kielcami. Nie wiemy , czy komus zginęła, czy została wyrzucona. Niedawno poszła do adopcji, ale kobieta oddała ja chyba po 3 dniach, stwierdzając, że nie może sobie poradzić, bo sunia przeskakuje przez płot. Sunia mieszkała oczywiście w domu, ale w dzień jak tylko zostawała sama w ogrodzie próbowała uciekać. No cóz zabrakło cierpliwości, może znajomości wymagań tych psów. Dwa dni temu miała sterylkę i operację oczka/podwijająca sie powieka/. Będzie musiała niestety juz wrócić na działkę, bo nie ma nawet gdzie ja zbyt długo przterzymac.
  19. Giga po operacji już w pełni formy, zdążyła już troszkę narozrabiać i podczas krótkiej nieobecności p.Ani w domu odgryźć cos tam od opuszczania żaluzji i pozwalać kwiatki z parapetu:mad:.Od wczoraj nasza znajoma zabiera ją do pracy i przyprowadza wieczorem do p.Ani, bo boimy sie jeszcze dać ją z powrotem na działkę. A u p.Aniw domu już nastęopne dwie suki po sterylce, Nana i Boksa. Dzisiaj dzwoniła kobieta z Kielc, pytała o Gige, miała ja oglądać, ale się nie pojawiła. Może i dobrze, bo i tak nic by z tego nie było, bo blok, 9-letni syn, który pewnie miał się zajmować sunią, nie wiem, czy by sobie poradzili.
  20. To świetnie:loveu:, Patia, mam jeszcze rozmawiać z tą panią, czy trzeba organizować trasport?
  21. Dzisiaj dostałam zapytanie o suczkę od pani z Otwocka, więc gdyby były jakieś problemy betel, to jest wyjście:lol:
  22. Jak brałam w piątek z działki dwa maluszki , miało byc tak pieknie:cool3:. Ten biało-rudy miał jechac w niedzielę do Lublina, a czekoladowy miał tez mieć domek w Kielcach na 90% . Do nowego domu miała też jechać Mini. Jeszcze w piątek dzwoniłam do przyszłej właścicielki, odebrała koleżanka i miała jej przekazać,że sunia przyjeżdża w sobotę wieczorem lub niedzielę. Wszystko zapowiadało się wspaniale:cool1:. Już w piątek wieczorem dostałam telefon,że z 90% domku dla czekoladki jest 0% . Jeszcze miałam nadzieję na dom dla niego, bo po drodze pani aptekarka sie nim zachwyciła, ale w sobotę rano dostałam odpowiedź,że po rodzinnej debacie jednak nie:shake:. Cieszyłam się,że chociaż biało-rudy będzie miał dom, ale za chwile dostje telefon od Sagi_86, która miała go zawieźć do Lublina,że ona będzie w Lublinie o 15, a przyszła właścicielka wraca do Lublina dopiero o 19 i przez te kilka godz. nie ma co zrobic ze szczeniorkiem. Saga nie mogła go przechować, a ta pani powiedziała,że też nie może znaleźć nikogo, kto by mógł to zrobic i w takim razie będzie musiała zrezygnowac z psiaka. No cóż, pomyślałam,że w takim razie nie zależy jej chyba za bardzo na piesku i chyba jednak nie jest to dobry dom.:nonono2: . Czyli zostałam na lodzie z dwoma szczeniakami , a na DT przeciez jeszcze Tunia. :eviltong: Ale chociaz Mini miała jechać, bo jayo potwierdziła,że pojedzie jednak w sobotę o 19. Andzia69 podwiozła sunię na obwodnicę , a ja dzwonię do nowego domku, aby tylko poinformować ,że sunia juz jest w drodze. Nikt nie odbiera, dostaję tylko sms,że nie może odebrać Mini, bo jest w pracy do 3 w nocy i żeby ją gdzieś przechować:mad:. Naprawdę wpadłam w panikę:crazyeye:, nawet nie dzwoniłam do jayo, bo nie chciałam jej denerwowac, a wiedziałam,że ona raczej nie może przechować suni. Miałam dwie godz. na zanalezienie DT. Gorączkowo zaczęłam wydzwaniać do różnych osób w Wa-wie, które mogły by sunie przechowac, ale nic tego:shake:. Perfetii nie było wtedy jeszcze w domu , na szczęście wróciła zanim jayo dojechała do Wa-wy i problem na szczęście chwilowo rozwiązany. Jeszcze wymiana sms z przyszła właścicielką MIni, która tłumaczy się,że koleżanka jej przekazała ,że sunia przyjedzie w niedziele i na moje pytanie, kiedy odbierze sunię napisała,że w niedzielę rano. Niedziela rano, czekam na jakąs wiadomośc od niej... , nic. Dałam jej czas na wyspanie sie do 11, dzwonię , nie odbiera, dopiero po jakimś czasie sms,żeby jej podać adres, to po pracy odbierze sunię. Proszę ja o telefon, nic.... No i juz wiadomo ,że sunia jednak domu nie ma, chociaz po kilku godz, dziewucha sobie przypomniała i sms, ze po 18 może Mini odebrać:cool3:, nawet jej nie odpowiedzaiłam,ona też się więcej sie nie odezwała:angryy:. Jedynie udało się jednak ze szczeniaczkiem, bo pani z Lublina zadzwoniła,że bardzo jej zależy na piesku,, ale jest daleko od Lublina na ważnej uroczystości i nie może wrócic wczesniej, a osoby , które prosiła tez nie moga go przechowac. W takim razie zaczęłam szukać na te kilka godz, DT w Lublinie i udało się, [COLOR=darkorange]Tiger przechowała szczeniorka, [/COLOR][COLOR=black]za co bardzo jej dziękuję:loveu::loveu::loveu:.[/COLOR] Ale do Lublina nie pojechał biało-rudy, jak miało być, tylko czekoladowy. Jak je zabrałam do domu, zauważyłam że Dinuś/biało-rudy/ kaszle, tak , jak przy robalach, a przeciez odrobaczałam je w poniedziałek:roll:. Odrobaczyłam więc je jeszcze raz i były jesze robale u Dinusia. I tak się pochorowały po tym odrobaczeniu, Dino mial aż krwawą biegunkę, Bodo przechodził to lżej i dlatego on pojechał do Lublina, bo w niedzielę był juz zupełnie zdrowy. Niestety Dinus do dzisiaj nie czuje sie najlepiej , nie ma apetytu, wet twierdzi,że to zatrucie toksynami z rozłożonych robali. No i tak właśnie spędziłam weekend, tracąc masę nerwów i zdrowia, nie mówiąc o ilości telefonów, jakie musiałam wykonać:cool1:. Dlatego też postanowiłyśmy z Elwirą,że musimy odpocząć, ona też jest wykończona. Postaramy się jeszcze wydac te psy, które są i musimy troche odetchnąć. Jeżeli nie znajdzie się nikt do pomocy , a raczej nie:shake:, widac to było , jak prosiłyśmy o pomoc w wyprowadzaniu Gigi/tylko jedna ewelinka_m/, to my tak dłużej nie damy rady. Ja tez tak dalej nie moge ze względów finansowych, wydaje 1/3 pensji na same telefony. DT u p.Ani też już prawie nie wchodzi w rachubę ze względu na jej stan zdrowia a innych DT jak do tej pory nie ma.:shake:
  23. Patia , jeszcze raz Cię zapytam, nie znasz tej kobiety spod Wieliczki, o której pisałam na pw? Jeżeli nie będzie szansy na DT w Krakowie, to oczywiście Potter,że skorzystamy z Twojej propozycji.:loveu:
  24. [SIZE=3][COLOR=purple]Dziękujemy bardzo Perfetii za błyskawiczne ucywilizowanie naszego małego dzikuska:buzi: i betel za świetny tymczasik z nadzieją na coś więcej:razz::loveu:[/COLOR][/SIZE]
  25. Nela, Maksiu ma być u petrobusa tylko 3-4 godz, to bez przesady wytrzyma bez zabawek:cool3:. Petrobus, osoba, która będzie wiozła Maksia do Krakowa skontaktuje się z Tobą, o ile wiem będzie wyjeżdżać z Kielc ok.6 rano, czyli mniei więcej o 7.30 powinna być w Krakowie. Będzie też dzwonić przyszła właścicielka Maksia:lol:. A wogóle , to przepraszam,że się wcięłąm z Maksiem w krakowski wątek;).
×
×
  • Create New...