Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Czy ktoś okaże Roxanie trochę serca, bo niestety jej włascicielka jest chyba go pozbawiona.
  2. Andzia69, dwa razy piszesz do mnie zmień tytuł:razz:, a kto to wątek zakładał?:evil_lol:
  3. Przepraszam, że tu piszę, bo macie dosyć własnych problemów, ale bardzo potrzebuję pomocy dla malutkiej suni. Nasza kielecka sunia, mix sznaucerka jest od paru dni na DT w Krakowie, ale okazało się,że dziewczyna , która ja przechowuje dostała niespodziewanie pracę i nie może jej dłużej trzymać. Sunia moze byc u niej do środy. Nie mam nawet jak jej zabrać do Kielc, nie mówiąc o tym ,że tu nie mam kompletnie co z nią zrobić. Nie znacie kogoś , kto by mógł przetrzymać do czasu kiedy znajdę powrotny transport? A może byłby w Krakowie ktoś chętny na takie śliczne maleństwo?
  4. Sunieczka nie ma dużo czasu na znalezienie domu, a jest naprawdę śliczna.
  5. Budy były tam ostatnio wymieniane, więc nie są w katastofalnym stanie, natomiast w środku brud, piach wymieszany ze starymi kośćmi. Jak wymieniali te budy, robili spadziste blaszane dachy, stare miały dachy płaskie i było to dodatkowe miejsce, gdzie psy mogły siedzieć w tych ciasnych boksach. Jak zapytałam dlaczego nie robia płaskich dachów, bo psy bardzo lubiły tam siedzieć, usłyszałam,że nie będzie płaskich dachów, bo tam sra..... Psy i tak próbują teraz wskakiwać na budy i zjeżdżaja po tych spadzistych dachach. W boksach jest piach, który nigdy nie jest wymieniany, żródło wszelkiego syfu, żadnych możliwości dezynfekcji. Czasami zdarza im się to zlać wapnem i wtedy psiaki łapkami chodzą po tym wapnie żrącym. Nie ma kwarantanny, natomiast na tych dwoch pierwszych ciasnych boksach przylepiaja tabliczke z napisem kwarantanna i uważają że sprawa załatwiona. Do niedawna nie było izolatki dla chorych psów, natomiast teraz zrobili izolatkę:mad:. Ja tego nie widziałam , ale podobno jest to ciasny karcer w środku budynku, pozbawiony zupełnie światła dziennego . Nawet zdrowy pies wrzucony do tej ciasnej ciemnicy umrze tam ze stresu, a co dopiero mówić o chorym :angryy:.
  6. Epe, musisz to jednak skonsultować z Emir, bo nie wszystko może odpowiada tu prawdzie, a jej sie musimy trzymać. Dzisiaj nie mam czasu, ale postaram sie jeszcze cos tu dodać.
  7. No właśnie , wszystkie kolorowe trafiły do bardzo dobrych domków, a ten czarny musiał niestety wrócic do właściciela, nic sie nie dało zrobić. Tylko tyle,że przypilnowałysmy,żeby go zaszczepili. Tak samo zresztą musi tam wrócić jego mama ,Migotka, tylko ją wysterylizujemy w przyszłym tygodniu.
  8. Marzena S, bardzo dziękujemy!:loveu: Jedna sunia już uratowana:multi:. A,że straszna chudzinka, to wiem, bo przeciez je widziałam. Ale powiedz to właścicielom, którzy tak się oburzyli,że prawdę napisałam:cool3:. Klara pod dobrą opieką szybciutko nadrobi zaległości:lol:.
  9. Domki znalazły ostatnie kolorowe szczeniaczki - Labcia i Skarpetka:loveu:. Labcia pojechała do Oblęgorka, też fajni ludzie, 6-letnia dziewczynka, domek z ogródkiem. A po Skarpetkę przyjechali ludzie aż z Rzeszowa:loveu:. Pani dzisiaj zadzwoniła i jak tylko dowiedziała się,że sunia jeszcze jest, od razu wsiadła w samochód i przyjechali, bardzo sympatyczni ludzie.:p Dzisiaj też pani Małgosia zabrała jedną sunię z Posłowic:loveu:. Od razu pojechała z nia do weta, który stwierdził,że jest bardzo zabiedzona/ a właścicielka oburzała się, jak to napisałam w ogłoszeniu:diabloti:/. Dwie pozostałe też prawdopodobnie zostaną zabrane jutro.
  10. Podnoszę bidulkę! A szczeniory śliczne, dobrze by było je zabrać, szczególnie sunię, bo przecież na pewno jej nie wysterylizuja i będą rozmnażac:mad:.
  11. Może i szczeniaka chiałby oddać, bo będzie biedny w tym domu. A ona chce sobie zostawić sunię?
  12. Mam nadzieję, że tą babę ktoś kiedyś też wymieni na lepszy model:angryy::mad:. Śliczna sunieczka, może betel mogłaby jej zrobic allegro:roll:. Dobrze by było ogłosić na krakowskich stronach, bo tam dosyć wrażliwi ludzie, no i dosyc blisko.
  13. Cały czas szukamy domku z ogródkiem dla cudnej Sarenki!
  14. Rzeczywiście podobny do suni:lol:. Ciekawe co powie na tak młodą koleżankę:razz:.
  15. Do studentki , to chyba nie za bardzo , jeżeli w wynajmowanym mieszkaniu, to nigdy nie wiadomo,jak może byc, no i wogóle sytuacja życiowa nie ustabilizowana:shake:.
  16. Ojej, taki spory ten guzek:roll:. A czy to nie jakis odczyn po zastrzyku, ona była szczepiona niedawno?
  17. Jak to miło takie zdjęcia obejrzeć i takiego szczęśliwego pycholka:loveu::lol:.
  18. Camara, a ta kobieta z Krakowa nie odezwała sie do Ciebie w sprawie Mopci?
  19. Już dzwoniłam, jutro ta pani umówi sie z Basią i pojadą po sunię:loveu::loveu::loveu:.
  20. Dziękuję bardzo Marzena S:loveu:. Dopiero teraz zobaczyłałam tą informację i zaraz będę dzwonić.:lol: Moja znajoma, która nam powiedziała o tych szczeniakach znalazła też dom dla jednej, a byc może nawet dla dwóch, więc problem byc może będzie rozwiązany:p.
  21. Te szczeniaki ogłaszała prezes TOZ i ona też dopiero dzisiaj dowiedziała się,że szczeniaki już wydane:cool3:. Ona proponowała tym ludziom tą czekoladową sunieczkę bo ona też jest u niej. Mag.do, proszę zdejm je z pierwszego , trzeba też usunąć z ogłoszeń./ te trzymane na rękach pieski/.
  22. Ale dowiedz sie czy tam w Morawicy nie ma dyżurów weta, to wtedy nie trzeba by było wieźć do Kielc i pani Jadzia mogłaby to zrobić na miejscu.
  23. Miśka79, nie sądzę,żeby to było opowiednie miejsce dla Sarenki i jakiegokolwiek psa, bo jeżeli ta osoba uczy sie i pracuje, i praktycznie nie ma jej w domu, to po co jej pies? Emilia2280, jeżeli będziesz tak często przypominać to wampirkowe ujęcie, to z pewnością już nikt Sarenki nie weźmie:cool3::evil_lol:.
  24. No niestety, jest to bardzo przykre, ale w tej sytuacji nie ma innego wyjścia:shake:. Nie ma tam nikogo, kto by to zrobił? Bo do poniedziałku , to trochę za długo... I pamiętajcie,żeby suni podac przeciwlaktacyjne.
  25. Andziu69, żeby oddać sprawiedliwość, bo może znowu jakis sąsiad sie dopatrzy:cool3:, suka wtedy , jak Basia ją widziała uciekła im przez nie zamknietą bramę, ale był to raczej incydent, jak byłysmy tam potem robic zdjęcia, to była już na podwórku. Co nie zmienia faktu,że szczeniaki bardzo chude, szczególnie te dwie beżowe, bo czarna bardziej przebojowa przy misce. Właściciel twierdzi,że karmi, ale sam przyznał ,że szczeniak z tego miotu wydany wcześniej do kogoś , jest tam dwa razy większy. Okazuje sie ,że suka ma 10 lat i to był jej pierwszy miot. Suka nie jest do wydania. Nie wiem, czy w takim wieku wogóle ją teraz sterylizowac.
×
×
  • Create New...