Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Ho ho, to jak ona teraz będzie więcej polegiwała i apetycik bedzie jej tak dopisywał, to nie za dobrze rokuje dla jej kręgosłupa:cool3:. Trudno bedzie utrzymać wagę małpiszonka:evil_lol:.
  2. Nie dało sie tego zrobić na raz, bo byłoby to niebezpieczne, między palcami jest cały czas zakażenie i mogłoby sie przenieśc , a tam przeciez była operacja na kości.
  3. Ginn, nic nie zrobisz, bardzo często psiaki się boją aparatu, nawet takie, które nia mają tak traumatycznych przejśc za sobą , jak Tosia.
  4. A znalazł sie właściciel Lucka, tego znalezionego ze smyczą?
  5. Oj , chyba sie boi aparatu, bo tu mina nietęga. [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/3596/0000408.jpg[/IMG] Do ogłoszeń wybierzcie te zdjęcia, gdzie nie ma takiej wystraszonej miny. Ginn, a co na tym nosku jej sie zrobiło jeszcze takie bardziej wyłysiałe? Czy to nic sie nie dzieje ze skórą?
  6. A tak juz się cieszyłaś,że Muki bedzie miała dom, ludzie sa beznadziejni, przeceiz to taka fajna sunia. Dzisiaj dzwonił do mnie facet spod Krakowa w sprawie terierka, ktos mu podał mój tel. Jedyny terier, jakiego ogłaszamy , to Teri, ale ona za duża, chciał wielkości foksteriera. Facet ma psa, ale chce terierka do odstraszania saren, ktos mu tak poradził, bo sarny mu podobno niszczą drzewka:cool3:. Teri ,jak by poszła za sarną, to pewnie by nie wróciła:diabloti:.
  7. [quote name='Maciej Jaźwiński'][FONT=Calibri]Witam, [/FONT] [FONT=Calibri]Mogę przelać 100 zł na kastrację kociczki porzuconej razem z synem na działkach, numer konta proszę przesłać na PW. Ciąża w takich warunkach będzie dodatkowym stresem. Może jakaś fundacja z Karkowa znalazłaby dla nich miejsce ???[/FONT] Pozdrawiam[/QUOTE] Wpłata już doszła, bardzo serdecznie dziękujemy:loveu::loveu:. Doszła też wpłata od Savahna - 50 zł, bardzo dziękuję:loveu::loveu:. Savahna, czy masz jakies konkretne przeznaczenie, czy ogólnie na zwierzaki? Dzisiaj mam dobrą i złą wiadomość. Dobra, to to,ze Oskarek już po udanej operacji , ale chyba czeka go jeszcze amputacja palca. Zła, to nie żyje ten młody kocurek zabrany z piwnicy:(. Ponieważ w domu dalej nic nie jadł, powiedziałam tej pani,że sfinansuję leczenie, bo ona bez kasy i zeby koniecznie poszła do weta. Poszła po poludniu, zabrała go późnym wieczorem, kotek był jeszcze w gorszym stanie niż wcześniej, a w nocy umarł:(. Podobno młoda wetka go osłuchiwała, stwierdziła,że płuca czyste,że odwodniony, dostawał kroplówki, nie weim, co jeszcze. Kotek miał zapchany nosek, pewnie był to koci katar. Jaaga, ktora się zna na kotach mówi,ze pewnie doszło do infekcji bakteryjnej i zapalenia płuc. Nie wiem tylko dlaczego wetka nic nie słyszała w płucach. Podobno kotom bardzo szybko na skutek stresu spada odporność , a ten biedak z domu wyrzucony do piwnicy, tam zimno, głód, a może juz był chory:(. Na jutro była umówiona sterylizacja 2 kotków z działek, mamy z synkiem, ale bałam sie,zeby po obniżeniu odporności znowu sie coś nie ujawniło i dlatego kotki beda najpierw zaszczepione, a wysterylizowane najwcześniej po 1,5-2 tyg.
  8. Niech sie robi:), bo jesteśmy ciekawe, co u małpiszonka i czy wraca do pełni formy:).
  9. Oskarek juz wybudzony po operacji, TZ Jaagi właśnie po niego pojechał:). Jak na razie ok, śruba ze złamanej łapy wyjęta, śrut ze stopy również. Wet wygolił też całe biodro , bo miał nadzieję,ze znajdzie gdzies ślad postrzału i uda się wyjąc równiez śrut z biodra, ale śladu nie było i nie da rady rozgrzebywać całego biodra w poszukiwaniu śrutu. Obejrzał tez dokładnie te rany między palcami, powiedział,że to Oskara niesamowicie boli i on radzi,zeby za jakis czas amputować choc jeden palec, to wtedy Oskar nie straci możliwości opierania się na tej łapie, a jak tam będzie większa przestrzeń, będzie dochodzic powietrze, to jest szansa,ze ten drugi palec sie wygoi, a tak to nie ma szans, rany się ciagle odnawiają. Chyba rzeczywiście ma rację, myślałam,że ta dzisiejsza operacja to juz ostatnia, ale jak jest szansa ,żeby Oskarowi ulżyć w cierpieniu, to trzeba to bedzie zrobic. Mam tylko nadzieję,ze jego watroba to zniesie, że teraz szybko dojdzie do siebie. Jaaga poprosiła weta o kroplówkę i będzie jeszcze w domu przepłukiwac Oskara, zeby jak najbardziej zniwelować wpływ narkozy . [COLOR=green][B]Dziękuję bardzo wszystkim za wsparcie i pomoc finansową dla Oskarka[/B][/COLOR]:loveu::loveu::loveu:.
  10. Oskarek ma mieć operację o 15-tej, musi byc dobrze.
  11. Od przybytku głowa nie boli:). Może Ginn wstawi jakies domowe fotki Tosi, to dobrze by było jeszcze ją wtedy na nowo poogłaszać.
  12. Co tam u krecików słychać? Dalej bez domków?
  13. Spinka911, to u Ciebie jest córeczka Polly:), piękna suńka, uszyska super, dzięki za fotki:). A Burak rzeczywiśce bardzo podobny do poprzedniego, może tez tak szybko znajdzie domek:).
  14. Malwa i Rudolf, to piękne psiaki, mam nadzieję,że znajdą b.dobre domy:). Jutro operacja Oskarka, mam nadzieję, że to już ostatnia. Martwię sie , jak zniesie kolejną narkozę i czy wszystko sie uda. Trzymajcie kciuki , proszę.
  15. Ostatnio wpłynęło dla Oskarka: 10 zł Radek 20 zł Radek 50 zł - mag.da 50 zł - Linssi 50 zł - NN Bardzo serdecznie dziekujemy!:loveu::loveu::loveu: Uzupełniłam rozliczenie na pierwszej stronie, saldo na dzień dzisiejszy wynosi 145,12 zł, czyli brakuje juz tylko ok.100 zł na operację. [B][COLOR=blue]Operacja jutro, bardzo prosimy o trzymanie kciuków,żeby wszystko się udało,żeby dobrze zniósł narkozę.[/COLOR][/B] [B][COLOR=#0000ff][/COLOR][/B] [COLOR=black]Trochę sie martwię.[/COLOR]
  16. Dzięki Ginn za info o psiakach. Powtórzymy ogłoszenia, suńki prawie gotowe do adopcji, dobrze by było , gdyby ktos sensowny sie odezwał.
  17. Elizo, nie ma problemu:lol:. Ludzie , którym odpisałam na maile nie odezwali sie więcej, równiez nie odezwała się mama dziewczyny, która dzwoniła. Tosiulek dalej czeka.
  18. Słuchajcie , ja nie ma wydałam jednego psa do adopcji, tylko jest ich trochę więcej, niestety nie mam kasy, żeby co trochę dzwonić do wszystkich właścicieli , bo juz na bieżace psie sprawy wydaje kilkaset zł mies. na telefony. Za jakis czas na pewno sie dowiem, ale jak jest ok, to nie nękam ds telefonami.
  19. [quote name='eliza_sk']Potwierdzam wpłatę za hotelik Leny i Tosi. Dziewczyny są opłacone do: Tosia 23.02 - 14.03 Lena 22.03 - 13.03 [/QUOTE] Eliza_sk, jakos to przeoczyłam wczesniej. Ja wpłaciłam 300 zł na Tosię i 420 zł na Lenę, to chyba za 30 dni, a nie za 20 , jak tu piszesz:roll:.
  20. Na razie niestety nikt jeszcze nie zadzwonił:(.
  21. Agata P, Albinka jest wyjątkiem, tak długo juz czeka na dom , cięzko go będzie znaleźc, więc można podjąc wysiłek zawiezienia gdzieś dalej w razie czego. Najlepiej na Kraków, Warszawę. Ogłaszacie na str [URL="http://www.krakow.ogloszenia24.org"]www.krakow.ogloszenia24.org[/URL] ; [URL="http://www.4.krakow.pl"]www.4.krakow.pl[/URL] ? Miedzianka cudna!:). Bardzo się ciesze,że juz zdrowa:). O jakim Łatku Wilczka piszesz?
  22. To niestety obrodziło w szczeniorki. Ale o szczeniaki to jeszcze ludzie pytają,więc pewnie długo nie posiedzą.
  23. Jeżeli chodzo o lek p.bólowy i p.zapalny, to polecam Inflamex, zupełnie naturalny, można podawać długo bez skutków ubocznych ze str. przewodu pokarmowego. Do zamówienia w necie ,w firmie , która ma leki dla koni, ale również psów i kotów. Ale jeżeli tam doszło, do jakiegoś przemieszczenia dysku, to nie wiem, czy wystarczą same leki.
×
×
  • Create New...