-
Posts
3841 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by paniMysza
-
[quote name='Poker']A ja muszę jeszcze bardzo podziękować paniMysza za podsunięcie domku. To dzięki niej :loveu:, a może przez nią :angryy:Zunia ma tak szybko domek. Gdyby nie Ona , to może Zunia byłaby u nas trochę dłużej i jeszcze byśmy się nią nacieszyli :cool3:, a tak to :placz:[/QUOTE] :) co mogę dodać. fajnie, że domek okazał się być udanym, ale tez trochę żal, że juz nie będzie codziennych relacji z zycia zuńki:) w każdym razie wychodzi na to, ze wspaniale trafiła. najpierw świetny DT, a teraz zagrzywaczony DS. chyba trzeba się cieszyć, chociaż wiem, że pokerowa rodzina uśmiecha sie przez łzy.
-
piękna jest. skóra sie ewidentnie poprawiła. szczęsliwy psiak:) a co do pielęgnacji grzywek - dostaliście psiaka z problemem skórnym, może dlatego wydaje ci się, ze pielęgnacji jest dużo. kapiele sa szybkie, suszenia nie ma, posmarowanie skórki to minutka, a peeling 2 minuty:) do niedawna miałam yorka - pana edka - tutaj było duzo pielegnacji. 4 razy do roku sama go strzygłam, codziennie trzeba było go czesać, bardzo często kąpać. dla mnie grzywacz to pies idealny:) a że trzeba ubierać, to nawet lepiej - psiak mniej się brudzi;) decyzje podejmijcie sami w spokoju. ja tylko napisze do potencjalnego domku zuni, że jesli nawet sunia zostanie w domu tymczasownym na stałe, to niestety coraz więcej grzywaczy jest wyrzucanych/oddawanych/przekazywanych za symboliczne pare groszy. predzej, czy później będziecie mogli jakiejs gołej (albo puchatej) dupce pomoc:)
-
a co do emerytury z grzywaczem, to bardzo odporna i silna rasa. srednio zyją ok 12 lat. nie są to psy chorowite. z zunia mieliście troche problemów zdrowotnych, ale to psiak bardzo zaniedbany przez swój poprzedni dom. oczywiście każdy psiak jest inny, ale grzywacze zazwyczaj nie sa kłopotliwymi zwierzakami. na czas emerytury w sam raz:)
-
moge sobie tylko wyobrazić co czuje poker, ale dokładnie wiem, jakie emocje towarzyszą teraz przyszłym, potencjalnym włascicielom zuńki. sama byłam niedawno w takie sytuacji. moja franka (jeszcze wtedy nie moja:)) tak urzekła dom tymczasowy, w którym mieszkała dwa miesiące, że mocno sie zastanawiali, czy jej sobie nie zostawić. a ja obgryzałam tylko paznokcie z nerwów:) mam nadzieje, że się nie obrazicie, jeśli pokaże tu mojego skarba, dwa skarby w sumie - ta czarna dama to panienka lola z wrocławskiego schroniska:) [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/4969/fotka003resize.jpg[/IMG] [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/3523/fotka028resize.jpg[/IMG]
-
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
paniMysza replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
grzywaczka do oddania: [URL]http://allegro.pl/grzywacz-chinski-oddam-w-dobre-rece-i1334049614.html[/URL] z tego co zrozumiałam, za darmo, w dobre ręce. -
[INDENT]akcja dla psiaków (cos na kształt strony pajacyka): [URL="http://pustamiska.pl/index-2.php"][COLOR=#4444ff]http://pustamiska.pl/index-2.php[/COLOR][/URL] trzeba kliknać na miskę, najlepiej codziennie:)[/INDENT]
-
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
paniMysza replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to przykre. tez była grzywkiem? -
no właśnie niczym:)
-
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
paniMysza replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o, a ja byłam pewna, że masz 3 grzywki. kim jest białasek?:) -
zobaczcie jaka "sierotka marysia" z mojej małej franki: [URL]http://smutnemisie.blogspot.com/2010/11/wyniki-wyniki-wyniki.html[/URL] :)
-
poker, wy bedziecie tesknic bardo- to pewne. ale nie martw sie o zunię. moze zabrzmi to brutalnie, ale pewnie bez problemu zadomowi sie u nowych ludzi. bałam sie, ze franka będzie teskniła za swoim domem tymczasowym (była tam ponad 2 miesiace), ale nic takiego sie nie stało. zaczęła bawic sie z moja lolą jakby sie znały 100 lat i nawet raz nie zapłakała. dlatego nie martw sie, zuńka da sobie radę. a to na pewno dla was będzie pocieszeniem:) co do siusiania, mojej dalej czasami sie zdarza. jak zachorowała lolka i musieliśmy jeździć z nią na kroplówki, frania poierwszy raz zostawała całkiem sama w dmu i za kazdym razem mielismy osikane łózko:) a jak jej dupinka zmarznie, tez czasami siknie, dlatego nawet w domu chodzi w cienkiej koszulce:)