-
Posts
3662 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by la_pegaza
-
'ocieplenie' mu generalnie służy ;) wcześniej leciał z ogrodu zaraz do domu zmarzlak jeden ;). w zoologicznym bardzo ciekawiły go rybki i chomiki, no i worki z karmą :cool1: wyczaił że łóżko jest fajniejszym miejscem do spania bo można się poprzytulać do innych :evil_lol: ładnie wcina suchą karmę(lamb & rice bo ma cos na kształt łupieżu?) choć zdecydowanie go bardziej ciekawi co my jemy i czasami się głośno wręcz domaga. staramy się go nie rzopieszczać ale nakryłam kolege jak mu dawał karkóweczki z sosikiem :roll: daje sobie obejrzeć oczka i uszy więc z czyszczeniem nie ma problemu. jest noszony po schodach i znoszonyz kanapy więc posłusznie czeka jak chce gdzieś ruszyć na wyprawę :p aha, i lubi włazić na kolana, właśnie obserwuje co pisze:cool1:
-
Marcel został dziś odpchlony, zauważyliśmy że miał pchły. kupiliśmy mu też nową smycz (czerwona, składana 220 cm bo lubi wędrować na spacerach). jutro idziemy po nową obrożę, ponieważ ta schroniskwa była za mała, co widać na szyji jeszcze :/ dziś schodząc z fotela, chyba źle oparł się łapą i trochę kuleje. czy mam mu robić okłady z rivanolu i bandażowac? jak się dotyka łapy to nie reaguje, ale stara się na niej nie opierać jak idzie.
-
z chłopakami bez konfliktowo :p karmieni sa osobno wiec nie ma problemu. bokser go zaczepiel bo chcial sie bawic ale dal juz sobie spokoj. a owczarek w jego wieku wiec nie w glowiemu wyglupy. warczenie tez moglo byc spodowane stresem. jak probuje wymusic jedzenie to go ignorujemy. wydaje mi sie ze gdyby go poruzpuszczac od samego poczatku to wtedy by pokazal rozki :diabloti: a tak spokoj. :cool1:
-
Marcel (mowimy na niego Marcello na czesc Mastroianniego:lol:) na tyrana zadatki ma, więc jesteśmy konsekwentni- na łóżko ma zakaz, do dyspozycji fotel. jedzenie , nawet jak wymusza, dostaje po nas a nie w trakcie. jak już pisałam na psacerze pomylił bramy i jak chciałam go zabrać to warczał. poszłam do naszej bramy , otworzyłam drzwi. po jakis 5 minutach drapania w tamte zdecydował się przyjść. Ta pani bedzie musiala byc twarda choc chec rozpieszczania jest wielka :roll: jutro jedziemy do weterynarza szczepic boksera, wiec Marcela tez czeka wizyta. W schronisku był akurat szczepiony na wscieklizne. byl bardzo spokojny, nawet nie zauwazyl jak dostal zastrzyk. na spacerach wzbudza sympatie, bo ogon non stop mu chodzi.
-
aha, ośrodek znajduje się na wysokości Kościółka Wang ale po drugiej strony ulicy. ale do centrum jest blisko. polecam knajpe Aurora w centrum, tłoczno ale żarcie pycha :evil_lol:
-
jakiś pokój z łazienką jest , a tak jest chyba z 6 prysznicy ale standard ok. na twoim miejscu szybko bym dzowniła bo tam strasznie dużo ludzi jeździ. jak pytałam się pod koniec grudnia to już na ferie był problem:roll:
-
szczeka jak coś chce - czy to jeść , zaatakować straszną skarpetkę, czy poprostu pogadać :lol: ale trzeba stanowczości bo inaczej stanie się małym tyranem :roll: już teraz jak mu coś nie pasuje to warczy. nie szczeka natomiast jak moje czubki na obcych czy jak ktos idzie na klatce. generalnie biega po domu i ogon non stop mu chodzi na spacerze jak ma dosyć to po prostu ciągnie w kierunku do bramy. zaanektował własny fotel i sobie tam śpi, przy -17 na dworze to mu się wcale nie dziwie;) zdjęć niestety nie mam jak zrobić- kolega bokser próbował robić zdjęcia ale z marnym skutkiem :-(
-
no i w końcu jestem :) Marcel śpi sobie na fotelu obok :) wczoraj faktycznie spał cały czas, ale dziś od 6 śmigał i się bawił nurzając w kocyku. chłopak ma swoje zdanie, szczekał domagając się kanapki, a wracając ze spaceru pomylił bramy, ale dzielnie drapał a jak chciałam go zabrać to warczał. jak widział ze stoimy w bramie obok to po chwili przyszedł, uparciuch ;) Suchą karme wcina bez problemu, trochę komicznie wygląda podjadając z wielkich 2litrowych misek. :lol: z moimi chłopcami bez problemów choć na nich warknie jak go nie ma ochoty się bawić. jak już mówiłam Amiśce ma trochę strupów na uszach ale się goją, pamiątka ze schroniska. został od razu zaszczepiony przeciwko wściezkliźnie, natomiast nie ma książeczki, vet coś mówił, że był raz to brany i oddawany. na razie krótko, ale padam z nóg - 5 godzin po lesie a później szkolenie z bokserem :lol:
-
[quote name='anetta']A moze klateczka...? 8) Dajecie mu gryzaki? Jakies uszka lub te no...bycze penisy...? :P[/quote] jak psiak to pogryzie i pomemła, czasami próbuje to połknąć.... w najgorszym wypadku psu staje to w gardle i zaczyna się krztusić, więc lepiej takie przysmaki dawać pod nadzorem właściciela. :)
-
coś nie mogę zdjęć wstawić :-?
-
Przepraszam, że tak późno :oops: wyjazd był super, Bazyl był obrażony, że wraca do Wrocławia. Po ośrodku latał, bawił się 'służbową piłką', :D , w górach śmigał jak młoda kozica i robił furorę na szlaku. wchodziliśmy od świątyni Wang, udaliśmy się na Pilegrzymy, pózniej dalej pod Słonecznik, stamtąd do schroniska (Strzecha Akademicka chyba), 200m dalej do Samotnii i po zasłużonym piwku do karpacza :). na tej trasie było mało ludzi, więc pies sporą część latał luzem 8) miejsce polecamy :) i sami chcemy tam się znów wybrać.
-
ja technicznie tez spod Wrocławia, od niedawna mieszkamy w Św. Katarzynie. Polecam Park Wschodni, duzy, przestronny, mało ludzi 8)
-
[quote name='rodzice']Polecam serdecznie - Karpacz ul. Szkolna zaraz przy wyciągu Pod Wangiem . Pies może więcej niż człowiek . Pokoje w fundacji zajmującej się adopcją psów ze schronisk , prezes fundacji - psi maniak (zajmuje się tresurą i psimi problemami) sprzątaczka - psia maniaczka . Tam nikt Wam nie powie że pies nabrudził czy zaszczekał . Można jechać z kilkoma psami , można wykupić tresurę , można fajnie wypocząć bo miejsce dobre i latem i zimą ( wyciąg narciarski 50m od furtki. Cena 25zł od osoby - psy gratis. Kontakt p.Krystian 603-676-929 lub 075-76-19-423 . Polecam - miejsce sprawdzone .[/quote] my tam ruszamy w poniedzialek. 8) dam znac jak wroce.
-
[quote]werter lubi tez duże psiaki więc zapraszamy. aha tylko nie przepada jeśli się go trzaska łapą[/quote] no to moj 11-miesieczny bokserek raczej odpada ;)[/quote]
-
znalazlam na allegro:[quote] Hodowco psów z Wielkopolski. Polecam karmę na bazie 100% mięsa, które wykorzystuję też we własnej hodowli psów rasy Tosa Inu - molosy Surowe mięso mielone i zamrożone. W praktycznych porcjach. Oto oferta: 1. Mięso wołowe - 3,20zł/kg 2. Mięso drobiowe - 3.20zł/kg 3. Mięso mieszane - drób, wołowina, nutria, żołądki wołowe - 3,80zł/kg 4. Gotowy posiłek - mięso mieszane gotowane 3/4 z parzonymi płatkami zbożowymi 1/4. - 3,80zł/kg 5. Makaron - nie wymagający gotowania: 30kg - 85zł 30kg - 95zł (z dodatkiem suszonych warzyw) zamówienia realizowane następnego dnia - odbiór własny [url]www.tosa-inu.org[/url][/quote] czwartek/piatek bede w poznaniu wiec chyba sprawdze 8)
-
widzialam na karsuku polarowe z ortalionem, rozmiarowka na boksia byla , ale wiadomu, pies psu nierowny :/ mam zamiar bazylowi zrobic ale musze podpatrzec modele ;)
-
moj chce chyba zostac pregusem bo jak tylko 'wyczuje' deszcz to biega po kaluzach i tarza sie w blocie dopoki czarny nie wyjdzie :D
-
my uzywamy haltera i jestesmy bardzo zadowoleni i polecamy.
-
[url]http://www.psy.info.pl/schronisko_wroclaw/zwierzeta_do_adopcji.html[/url] 548-05 Szira 4 lata, dobermanka, wysterylizowana. Oddana przez właściciela razem z kotem, którego bardzo lubi (to kot Bandzior). Wychowana w mieszkaniu. Dość zaborcza, wobec właściciela oddana i lojalna. Wobec obcych cięta. Nie toleruje innych zwierząt poza kotem Bandziorem, którego podobno wychowała od małego [color=red][b]SUCZKA MA DOM ![/b][/color]
-
bokserka moich znajomych ma czesto przesuszony nos, smaruja go kremem nivea ;)
-
nasze dzie4cie jak zostaje,to wyciaga wszystko z szafy i robi w iej porzadki, na szczescie nie gryzie zadnych wyciagnetych rzeczy, bo bym zbankrutowala odkupujac ciuchy wspolokatorkom. jak sie tym zmeczy to spi caly czas.... ;)
-
7-letnia suka alaskan malamute . oddam osobie odpowiedzialnej tylko do domu z ogródkiem. Trójmiasto woj. pomorskie tel.: 503140486