Pan przyjedzie po Redę w następny wtorek bądź środę. Powiedziałam w schronisku jak sprawa stoi - babka z biura powiedziała, że najlepiej jak przyjdzie właściciel któemu pies zwiał/pozbył (?) z tym starym. Psa wydadzą temu, który jej nie szuka i niech panowie między sobą się dogadają. Jakoś małol realne.
Namiary przekaże panu, któy Redę chce zabrać, może jakoś się dogada żeby jej wcześniej nie wydano.