no i jesteśmy, wyjazd chyba nam dobrze zrobił, bo mama jest Bossem zachwycona :) (ale mam zakaz na kolejny psy ;)
Boss za nią na spacerze krok w krok, pilnował się super :) jak mu dawała jeść to patrzył czy już może :D
a wczoraj wrócił Rudy stwór sieje zamęt i hałasuje ;) koniec sielanki z psami emerytami :lol: