Jump to content
Dogomania

Lagunka

Members
  • Posts

    419
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lagunka

  1. Witam wszystkie Ostrowianki. Przepraszam, że wcinam się w wątek, ale sytuacja zaczyna nie przerastać ... Mam ogromną prośbę o kontakt i zabranie ode mnie pozostałych ok. 200 kg karmy wygranej na molosach przez Ostrów. Mijają trzy tygodnie od zakończenia edycji, a ja nadal mam w domu prawie całą karmę. Fela, AśkaK nie mogę się do Was dodzwonić , do Witokretów nie mam telefonu stacjonarnego, a na komórkę nie mam jak i z czego ;) Pozdrawiam Magda
  2. [quote name='Agama']buldozek francuski to nie molos :crazyeye: [/quote] A i owszem - jak najbardziej molos, ale umieszczony przez FCI w grupie IX ;)
  3. Tufi ... miałam psa nieuleczalnie chorego. Zdiagnozowano ją , kiedy miała 10 miesięcy i dawano jej najwyżej miesiąc życia. Zyła jeszcze pół roku - reszta w Tęczowym Moście - " Gumka" Powiedziałam,ze będzie żyła tak długo jak długo będzie cieszyć się życiem. Nie rozumiem jak mozna namawiać kogoś do eutanazji, kiedy pies jeszcze czuje się względnie dobrze:-o Pagaj, ja musiałam tę decyzję podjąć i była to najtrudniejsza decyzja w moim życiu, ale powiem Ci jedno. Kiedy nadejdzie ta chwila, będziesz wiedziała, ze to już. Trzymaj się ciepło i ciesz każdą chwilą z Pagajkiem, żebyś zachowała jak najwięcej dobrych wspomnień:buzi: Wygłaszcz go ode mnie :)
  4. Za każdym razem, czytając kolejne odcinki "przygód Fenka" padam przed Tobą na twarz :lol: To co robisz dla tego psa jest niesamowite .... Wygłaszcz go ode mnie bardzo :) I widzę, ze ma nową smyczkę ! :multi:
  5. Pandusia również jest moim pierwszym buldożkiem i początkowo wpadałam w panikę przy każdym jej podduszaniu - teraz, po ponad czterech latach podchodzę spokojnie , ale nadal widok usiłującego złapać oddech psiaka nie należy do przyjemności ;) Taka specyfika rasy, niestety i dowód jak można selekcją w kierunku eksterieru zniszczyć zdrowie rasy ... Uściski dla małej bulwki :) Pozdrawiam serdecznie
  6. Angelino, moja buldożka ma podobne do opisywanych przez ciebie objawy. Badanie weterynaryjne wykazało u niej bardzo długie podniebienie miękkie, i to "zapowietrzanie" jest spowodowane jego zapadaniem się. W przypadku mojej suczki pomaga złapanie jej od tyłu pod pachy i podniesienie - sama odrzuca wtedy głowę do tyłu i się "odtyka".
  7. Jest na jego temat informacja w tym wątku, dośc przelotna i mówiła o nim Esperanza :) Najważniejsze to wiek, płeć, jak mniej więcej się zachowuje i choć jedno zdjęcie ;) W sprawie tego pięknego biedaka niewiele mogę pomóc :( Mogę Wam tylko zaoferować zrobienie łańcuszka mailowego, bo to bardzo skuteczna metoda, ale potrzeba jakiś informacji na temat tego psiaka. Jeżeli będą potrzebne pieniądze na leczenie, czy hotelik to się dorzucę troszkę.
  8. Pan weterynarz mówił tylko, ze ptaszków z ręki karmić nie wolno i w tym miał rację - nie siał paniki :) Ale ogólnie rzecz biorąc nie powiedział niczego co mogłoby się dzieciom przydać i uśpił skutecznie całą salę, poza dorosłymi :evil_lol: Dziewczyny, a ja bardzo proszę o info o dogowatym czarnym z Ostrowii. Jeżeli będzie wystarczająco przypominał doga, może uda się go umieścić na stronie adopcyjnej.
  9. Och Elżbieto :( Żeby choć połowa hodowców miała takie podejście jak Ty, mniej byłoby dożych nieszczęść, a wystawy też wyglądałyby jak powinne :(
  10. Tak.. Amonek i Lalunia są razem :( Tylko jego wątek ciągle w nowych domach :(
  11. Puk puk, można ?? ;) AśkaK, Esperanza - dziękuję Wam dziewczyny serdecznie. Byłyście niesamowite! Dzieciaki zachwycone, ja także, ze o nauczycielach nie wspomnę :lol: Dogomaniacy, jak potrzeba kogoś do prelekcji to dziewczyny są niezastąpione :lol: Żeby nieco ożywić smutny wątek pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze i opisać Wam jak wyglądał apel widziany moimi oczami, mogę ? Przepraszam, ale prelekcja pana doktora długo jeszcze będzie mnie doprowadzać do łez :D:D:D Zaczęło się od pogadanki pana "weteryniarza" na temat ptasiej grypy... Pan doktor przyszedł, ładnie dygnął i zaczął przemówienie do publiczności złożonej z dzieci w wieku od lat 7 do 13. Najpierw opowiadał o kształcie wirusa ptasiej grypy, kwasie rybonukleinowym, retrowirusach, płaszczach lipidowych i tym, ze populacja wirusów waży więcej niż populacja ludzi, sypiąc przy tym łacińskimi nazwami :lol: Potem przeszedł do części artystycznej i wygłosił piękny wiersz, który pozwolę sobie Wam zacytować: Chora kura stroszy pióra Mina u niej jest ponura Kał śmierdzący z niej wycieka Biedna kura śmierci czeka Po zakończeniu części artystycznej przeszedł do konkretów i pouczał dzieci o środkach ostrożności jakie należy zachować przy pracy w fermach drobiu i rozbieralniach mięsa :roll: Niewątpliwie wiedza szalenie potzrebna warszawskim dzieciom :diabloti: :lol: Zakończył mocnym akcentem opisując drastycznie po czym rozpoznać chorego ptaka ... Otóż, moje drogie panie.... :loveu: .... chorego ptaka rozpoznajemy po wycieku z otworów nosowych i siniejących dzwonkach [IMG]http://www.dogs.vel.pl/forum/images/smiles/wykrzyknik.gif[/IMG] :crazyeye: :evil_lol: Potem same nudy ... tylko występ dziewczyn z Ostrowii powitany i pożegnany niezrozumiałym aplauzem dzieciaków - po panu weteryniarzu już nic nie powinno ich wzruszyć ... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: W podzięce pan wet dostał od dzieciaków własnoręcznie wykonaną ... kurę z masy papierowej :evil_lol: :lol: :lol: :lol: Popłakałam się, zasmarkałam ze śmiechu, a że nie wypadało otwarcie rechotać, razem z dziewczynami wykonywałyśmy niezłe akrobacje, zeby się zachowywać dyskretnie :lol: Jeszcze raz serdecznie dziękuję i sądzę, zę po Waszym występie zbiórka ożyje od nowa ;) Poza tym - pani prowadząca tę akcję w szkole wyraźnie dała do zrozumienia, ze nie jest to akcja jednorazowa i kilkakrotnie podkreślała, ze pieski potrzebują rzeczy cały czas a nie tylko w marcu ;) Zdjęcie tego psiaka jest porażające :( [IMG]http://i19.photobucket.com/albums/b156/Lara_Melon/fotka-057.jpg[/IMG]
  12. Joaaa nie sądziłam, ze Fen tak szybko będze robił postępy :) Liczę się z ewentualnym regresem, ale i tak jestem pod ogromnym wrażeniem :modla:
  13. Joaaa :crazyeye: Kolejne zdjęcia będą w meloniku i z cygarem w zębach ??? :lol: Ależ on ma oczy niesamowite ....:loveu: Łajka, pracowałam z końmi, teraz mam "chwilową" przerwę na bliźniaki, ale za kilka miesięcy wracam do zawodu ;)
  14. Anovi, oczywiście, ale ja tego zrobić nie mogę :( Amon biega po Tęczowych Łąkach z Lalunią. Jej dane było tylko kilka dni w cieple i miłości Niech Wam będzie dobrze, gdziekolwiek jesteście [*] [*] [*]
  15. Wczoraj dowiedziałam się o śmierci Amona ... Aż trudno uwierzyć... Teraz razem z Lalunią biegają po Tęczowych Łąkach
  16. To czwarty dog z adopcji, który przeszedł za Tęczowy Most [*]
  17. [quote name='Łajka']Joaaa jestem pełna uznania :modla: dla Twojej metody pracy Cały czas myślę jak to przełożyć na konie(szczególnie te niechętne do współpracy:hmmmm:)[/quote] Z własnego doświadczenia powiem Ci, ze tak samo - spokojem i cierpliwością ;) Najoporniejszy przypadek z jakim miałam do czynienia pochłonął rok mojej pracy, ale się udało :loveu:
  18. Joaaa, to więcej niż sukces !!! :multi: Jesteś WIELKA !!!!! Śledziłam i tu i na mlosach Twoje zmagania i jestem pod wrażeniem :lol: Pięknie wygląda !!! :loveu:
  19. Mado.. Kruku ... dopiero się dowiedziałam ... Jest mi strasznie, strasznie przykro :(:(:( Dziękuję, ze daliście mu dom i serce i że kilka miesięcy był szczęśliwym, kochanym psem :( Amonku, baw się na Tęczowych Łąkach z Bilą i Gumisią [*] [*] [*]
  20. Joaaa, jesteś cudotwórczynią :lol: Proszę Fenka ode mnie też wygłaskać ;) Przepraszam, ze tutaj, ale może tu zaglądają Wrocławianie? Proszę Was, zapoznajcie się z wątkiem Dosi: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=23032"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=23032[/URL] Sytuacja analogiczna jak u Feniksa, niestety nikt z adopcji nie mieszka w tamtych okolicach :(
  21. Ciągle dostaję odpowiedzi na łańcuszek mailowy rozesłany w poszukiwaniu domu dla Laluni. Tyle osób chciało ją przygarnąć ;(
  22. Miała :( Ze schroniska została zabrana ze zdiagnozowanym zapaleniem oskrzeli i płuc i ropnym wyciekiem z nosa :( Była tam leczona, dostawała antybiotyki. Nie wiem dokładnie co się stało, nie pora wypytywać, zresztą .. to już nie ma znaczenia.... Dzisiaj rano dostałam wiadomość, ze Lalunia jest bardzo ciężko chora. Potem okazało się, ze to to, czego najbardziej się wszyscy obawiali - nosówka w bardzo zaawansowanym stadium :( Lalunia wiele przecierpiała w swoim krótkim życiu. Ostatnie dni były dla Niej prawdziwym darem. Poznała co to dom, miłość, ciepło, opieka i pełen brzuszek .... Niech te piękne chwile trwają dla niej zawsze :(:(:(:(:(:(:(
  23. To było zaawansowane stadium nosówki. Wyniszczony organizm Laluni nie miał siły walczyć ... Ostatnie dni spędziła otoczona ciepłem i miłością, wreszcie najedzona i wygłaskana. Teraz jest za Tęczowym Mostem. Śpij Laleczko [*] [*] [*]
  24. Właśnie się dowiedziałam, ze Lalunia jest chora. Dzisiaj będzie wiadomo co jej dolega i jakie są rokowania. To młoda sunia ze zdrowym sercem, więc łatwo się nie podda, ale kciuki i dobre myśli są bardzo potrzebne :-(
  25. Na razie wszystko w fazie "obwąchiwania" i przymiarek, ale najważniejsze, ze coś drga :lol: Gdyby to wypaliło, Lalka miałaby cudowny domek :cunao:
×
×
  • Create New...