-
Posts
419 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lagunka
-
Agga, dopiero dzisiaj przeczytałam cały wątek . Przeżyłas już prawie 10 miesięcy bez swojej Sarci :( Widzę, że Twój psi aniołek zesłał Ci kogoś w zamian :) Trzymaj się ciepło :)
-
ARKA, strasznie mi przykro :( Dokładnie miesiąc po odejściu Twojej Perełki, moja Lagunka przekroczyła Tęczowy Most :(:(:( Teraz razem z Perełką i wieloma innymi psiakami czekają na nas na Tęczowych Łąkach ... [']['][']
-
[quote name='KingaW']Lagunko, b. dziękujemy! Ale u nas właśnie z transportem największy problem... :-( . Może coś wydumamy, ale nie wiem czy uda nam się w tym tygodniu.....[/quote] Kinga, nie ma problemu z czasem, bo u mnie rzeczy leżą i nie przeszkadzają :) Słoma też na stałym wyposażeniu i zawsze do wzięcia. Niestety nie mam szans na dowiezienie, bo mój rozklekotany maluszek nawet nie dojedzie do Ostrowii, a co dopiero z obciążeniem :razz: Rzeczy jest sporo i są do wzięcia w każdej chwili, jeżeli tylko uda się Wam załatwić jakiś transport :)
-
Pisałam w równoległym wątku, ale może Wam umknęło, więc pozwalam sobie przekopiować ;) Dziewczyny Ostrowianki ;-) Mam dla Was, a raczej dla Waszych podopiecznych trochę rzeczy : dywany, kołdry, pościel, szmaty, materac,, ale nie mam transportu :-( Chętnie dozucę też 10 kostek słomy, powinna wystarczyć na jakieś 15 - 30 bud, zależnie od wielkości. Moze ktoś z Was przejeżdża w okolicach północnego Mazowsza ( trasa Glinojeck - Ciechanów) i mólgłby zajrzeć do mnie i przy okazji zabrać rzeczy?
-
Lazy, dopiero przeczytałam .... tak strasznie, strasznie mi przykro :( Z Twoją piękną Lazy jest już moja Lagunka :( Trzymaj się ciepło.... Lazy [']
-
Ma_rudko, nic na siłę :) To musi przyjść samo i sądzę, ze kiedy znajdziesz tego jedynego, będziesz wiedziała, ze to ten /ta ;) Nic i nikt nigdy nie zastąpi Ci Puni, ona zawsze będzie miała swoje miejsce we wspomnieniach i sercu. I tak po cichutku wierzę,z ę nasi utraceni przyjaciele znajdują drogę do nas w kolejnych psich ciałkach. Ta myśl sprawia, ze łatwiej mi znieść ból rozstania:-(
-
Marudo, miesiąc temu w okrutny i bezsensowny sposób odeszła moja Lagunka. Została otruta przez podłe bydlę w ludzkiej skórze. Od wielu miesięcy czekałam na szczeniaki z hodowli. To Ona miała je uczyć jak być prawdziwym psem ... Nie udało się. Trzy tygodnie po śmierci Lusi pojechałam do schroniska, po psa dla kogoś z rodziny. Zobaczyłam w jednej z klatek wielką śmierdzącą ( pzrepraszam) kulę burego futra, a w niej najpiękniejsze psie oczy, jakie mogę sobie wyobrazić. Oczy mjej Lagunki. Finału łatwo się domyślić ... Kula futra przyjechala z nami do domu i po kąpieli i oględzinach okazała się psem, a nie suczką jaką zaadoptowaliśmy ;) Lagunka była błękitną dożycą, a jak wygląda Silver, moja schroniskowa sierotka, możesz zobaczyć poniżej :) Lusi wyglądem nie przypomina w najmniejszym stopniu, ale zachowaniem - jakby to Ona wróciła w innym ciałku. I choć moja sforka od czasu odejścia mojej Dziewczynki powiększyła się o trzech chłopaków, to właśnie ten przypomina mi Ją najbardziej. Od razu wpakował się na Jej kanapę, tylko jemu moja buldożka pozwal na zabieranie patyków. Wiem, ze to Luśka sprowadziła nas do siebie :) Ma_rudo, nie zamykaj serca. Jestem pewna, ze Twoja miłość czeka na Ciebie i choć może znacząco odbiegać od Twoich wyobrażeń to jednak .....
-
[quote name='Cavisia']Lagunko, ale od decyzji prokuratury o umorzeniu śledztwa możesz się odwołać. Moim zdaniem warto w tym przypadku! Bardzo ci współczuję:-([/quote] Cavisiu, wiem, ale nie bardzo widzę podstawy do odwołania. Nie wim jakie zeznania złożył lekarz weterynarii, który ratował Luśkę, a przypuszczam,ze to one przeważyły. Oprócz samego faktu otrucia Lusi dochodzenie toczy się również z jescze przynajmniej dwóch paragrafów i nie tracę nadziei, że z któregoś odpowie. Jeżeli uda się go skazać to wrócę do sprawy Laguny. Jedyny plus jest taki, ze od śmierci Luśki inął dopiero miesiąc, a spraw idzie jak burza.
-
Dożek Amon za Tęczowym Mostem ;( [*][*][*]
Lagunka replied to Lagunka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Amon łobuzie, zaopiekuj się Luśką, proszę ..... -
Dzisiaj dostałam pismo z prokutratury - zawiadomienie o częsciowym umorzeniu dochodzenia z powodu braku wystarczających dowodów .... Umorzono śledztwo w sprawie otrucia Lusi. Reszta toczy się dalej ...
-
Rebelia, obawiam się,z e zanim sprawa trafi do sądu, minie trochę czasu. Radzę sonbie jakoś, bo muszę :) Poza Luśką mam jeszcze cztery psy, koty, konie, świnki i własne dzieci ;) Napiszę, jeżeli sprawa posunie się do przodu.
-
[quote name='Evita*']Kilka dni temu moja sznaucerka miniaturowa została mamą 7 szkrabów.Mój mąż cały czas nalegał,aby obiąć im ogonki,bo niby ładniej wyglądają.Kilku znajomych hodowców też mnie namawiało,aby obiąć.Ja jednak miałam decydujący głos,gdyż ja się zajmuję psami i postanowiłam,że ogonki zostają:lol::lol::lol:.Może i komuś bardziej podobają się kopiowane,ale ja jestem zdania ,że nie ma co narażać bez powodu takich małych istotek na stres i cierpienie .Pozatym fajnie jak taki szkrabek ma czym pomachać;););).[/quote] Evita :iloveyou: Przebrnęłam przez wątek i mam poczucie deja vu... I cały czas zastanawia mnie, jak można pisać o odcinaniu zwierzętom kawałka kręgosłupa, jak o obcinaniu paznokci :eek2: :shake: Kopiowanie jest barbarzyńskim zabiegiem, calkowicie nieuzasadnionym medycznie, choć próbuje się do niego dopisywać taką ideologię. Wszystkim , którzy z cięcia zrezygnowali :cunao: :B-fly:
-
Ravik kochana ... jak miło Cię znów czytać. Szkoda, ze w takich okolicznościach :(
-
Mateuniop, serdecznie Ci dziękuję za rzeczową i konkretną wypowiedź. W tej sytuacji siadam od jutra do studiowania wspomnianych przez Ciebie artykułów i ruszam do dzieła. I również bardzo serdecznie prosze o wszelkie porady, uwagi i polemiki i z góry dziękuję, również za słowa wsparcia ;)
-
Ogrodzony teren, bezpośrednio przy dmu to ok 8000 m2, a w ogóle ziemi mam parwie 4 hektary. Niestety, dość trudno byloby mi przeszukać taki kawał lasu. Sprawa o groźby byla zgłoszona przed śmiercią Lusi.
-
Dzięki Wam. Nie mam w domu żadnych trutek, a wszelkie potencjalnie niebezpieczne substancje, typu leki, środki czystości , trzymam dobrze zamknięte z uwagi na dzieci i zwierzaki. Wczoraj usłyszałam od policjanta, ze ciężko będzie udowodnić winę , pomimo bepośrednich i niezależnych świadków i oczywistego powiązania faktów... Zapytałam, czy powinnam złapać gościa na gorącym uczynku w momencie, w którym przerzucał coś przez płot, mieć na to 10 niezależnych świadków i na miejscu zrobić badania toxy, zeby udowodnić, ze wrzucał trutkę? Do tego jeszcze powinnam udowodnić, ze przerzucał ją z zamiarem otrucia psa, a nie dla rozrywki? Paranoja :shake:
-
Milady, sunia walczyła o życie pzrez tydzień. Non stop była płukana kroplówkami. Od czasu, kiedy ja pochowliśmy, minęło ponad dwa tygodnie i proszę ... nie mówcie mi, ze mam Ją ekshumować :(
-
[quote name='ktrebor']Jeśli chodzi o sprawę sądą, w chwili obecnej osoba ta może mieć sprawę karną (jeśli śledztwo wykaże udział tej osoby w otruciu zwierzęcia) ze względu na groźby i częściowe wprowadzenie ich w życie. Można też obok sprawy karnej (lub bez niej) wytoczyć drugą z powództwa cywilnego z żądaniem odszkodowania za śmierć psa.[/quote] Serdecznie Ci dziękuję za informację
-
Serdecznie Wam dziękuję. Zostałam dzisiaj dosłuchana, w związku ze śmiercią Lusi... Cala sprawa robi sie poważniejsza...
-
Tak, wiem,z e to dobrze w tej całej koszmarnej sytuacji,ze wiem kto i kiedy, ale .... Cały czas się zastanawia czy zrobiłam wszystko. Czy powinnam czekać na decyzję prokuratora z jakich paragrafów zechce oskarżyć teo drania, czy też mogę sama pomóc, zakładając kolejną sprawę? Jutro jadę na policję złożyć dodatkowe zeznania i dostarczyć zaświadczenia od wetów.... Wszystko idzie bardzo szybko....
-
Nie przeprowadziłam sekcji zwłok, niestety nie mam w okolicy laboratorium toksykologicznego, więc psina była leczona objawowo. Objawy wskazują na otrucie strychniną :(
-
Mam pytanie do osób zorientowanych w prawie. Dwa tygodnie temu moja sunia przeszła za TM. Kilka dni wcześniej sąsiad dewiant podał jej truciznę. Pięć dni walczyliśmy o jej życie i pięć dni umierała w męczarniach. Nie udało się .... Facet kilka dni wcześniej groził potruciem zwierząt i spaleniem domu. Chciał wyciągnąć kasę i nie udało się, to miała być zemsta. Natychmiast złożyłam sprawę o groźby karalne i musze powiedzieć, ze policja zareagowała błyskawicznie. Pięć dni po złożeniu wniosku otrzymała pismo o wszczęciu dochodzenia. Gość ma na koncie kilka powaznych konfliktów z prawem i odsiadkę. Znane są jego personalia i sprawa wydaje się oczywista. Jest " postrachem" okolicy i do tej pory zwracają się do mnie ludzie z "dobrymi radami", żebym lepiej wycofała sprawę, bo będzie się mścił. Teraz pytanie. Co moge zrobić, zeby odpowiedział z Ustay o Ochronie Praw Zwierząt i czy w ogóle jest możliwość, zeby odpowiedział za znęcanie? Świadkiem w sprawie jest lekarz wet., który ratował lagunkę. Sama sunia byla rodowodowym dogiem niemieckim, suką hodowlaną, pracującą z dziećmi i zarazem krwiodawczynią Banku Milusia. Dla mnie była bezcenna i nic i nikt mi jej nie zastąpi, ale dla sądu ... liczy się jej wartość finansowa... Czy mam czekać na decyzję prokuratora, czy mogę sama " popchnąć" sprawę, zeby odpowiedział za to, co zrobił Lusi? Nie mogę pogodzić się z tym, ze ludzkie bydlę zamordowało istotę, w której było więcej człowieczeństwa niż w nim ... Luśce nic nie zwróci życia, ale mam nadzieję, ze inne psy zostaną uchronione przed strasznym losem, jaki jej zgotowała ludzka podłość. Jeżeli ktoś z Was może pomóc, bardzo proszę. Odpowiem na wszelkie pytania. Jeżeli wolicie, możemy rozmawiać na priv, mogę podać numer telefonu, lub zapraszam na maila [EMAIL="lista_dog@poczta.fm"]lista_dog@poczta.fm[/EMAIL] Z góry dziękuję za wszelkie rady. Magda
-
Buldożek Ptyś - Już Szczęśliwy ???
Lagunka replied to lavinia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lavinia, tak strasznie mi przykro :( Trzymaj się ciepło..... Moja Lagunka półtora tygodnia temu poszła zaopiekować się Ptysiem. Kochała buldożki ..... -
[quote name='AśkaK']A teraz proszę Państwa, Ostatni Z Kalendarzy! :-) Nr 8! Nie jest podpisany, ale ja chyba wiem kto jest autorem...:cool3: Lagunko! Przyznaj się!:p Lagunka na dogo nie pisze, więc nam tu nie odpowie, ale już ja się dowiem kto zrobił taką świetną rzecz! ] Witam wszystkich bardzo serdecznie ;) Asiu, już się przyznaję - nie mam zielonego pojęcia kto jest autorem, bądź autorką tego kalendarza :lol: A niejaka Laguna ostatnio nie pisze nigdzie i jest w sieci sporadycznie ;) Jestem pod wrażeniem wszystkich prac i współczuję Wam konieczności wyboru, bo każda jest wspaniała na swój jedyny, niepowtarzalny sposób i w każdą włożono mnóstwo serca :) Jestem pod wrażeniem :loveu: Jeżeli do czegoś mogą się przydać prace, to zgodę autorów, oraz ich prawnej opiekunki oficjalnie daję ;) Niestety tylko w przypadku dwóch poniższych prac :lol: [IMG]http://img429.imageshack.us/img429/9782/dsc060992tp.jpg[/IMG] [IMG]http://img286.imageshack.us/img286/5659/dsc061030om.jpg[/IMG]