-
Posts
841 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Siostra
-
[quote name='ewatr'][B]śliczna sunia[/B] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/5830/63zz.jpg[/IMG] czy kasa to tylko na to konto czy ew. mozna w Rzeszowie w schronisku wpłacic i jakie kwoty sa orientacyjnie potrzebne / bo wpłacajac np.30 zł prowizja w moim banku to 8 zł toż to zdzierstwo dlatego pytam o inna mozliwosc /[/quote] ewa, myślę, że można na miejscu, u Pani Haliny Derwisz. Jaka kwota? szczerze mówiąc nie wiem:oops: , planowana jest operacja poskładania miednicy, teraz Bibi dostaje antybiotyk. A wszystkim Wam dziękuję pięknie za zainteresowanie, jesteście kochane:loveu:
-
Już mówię - otóż, zanim Bibi trafiła do Pani Haliny, oczywiście była zbadana przez panią wet. w lecznicy Jamnik - Rzeszów. Psina póki co nie ma czucia w tej łapie, Pani Halina ma jednak nadzieję, że kiedy ustąpi obrzęk kręgosłupa, z łapką będzie lepiej. O amputacji to nie moja opinia, tylko fachowca:shake: . Jeśli nikt jej nie zechce bez nogi, to my ją weźmiemy po leczeniu, ot co:p Teraz potrzeba środków na leczenie i utzrymanie.
-
No sami popatrzcie, jaka to cudna kruszyna.
-
hop, hop - Bibi spadać nie może:shake:
-
Pamiętacie nas jeszcze?;) Nie? Nooo, to się przypominamy Ja, Marynia i Bereśka przed przecudnej urody dębickim Ratuszem [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/9441/my3sw.jpg[/IMG] [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/3305/my16kp.jpg[/IMG] Pozdrawiamy serdecznie:)
-
Bibi została przejechana na jednej z dębickich ulic przez lanosa, właściciel nawet nie zahamował, żeby zobaczyć, co się stało. Mój kolega wezwał straż miejską i sunia została odwieziona do tutejszego przytuliska, nie wiedzieć czemu nazywanego też azylem. Tam w klatce, z pogruchotanymi kośćmi przeleżała ponad dobę, bez żadnej opieki i pomocy, bo nikomu nie przyszło do głowy wezwać weterynarza, do psa, który nie stawał na tylne nogi. Pracownicy nie wiedzieli nawet, że taki pies u nich jest:angryy: :angryy: :angryy: . Znalazłam bidulę w odstawionej na bok klatce, wezwałam weta. W sobotę zabrałam psa do pudełka i zawiozłam do Rzeszowa, do Pani Haliny Derwisz, która zgodziła się go przyjąć. Sunia ma pogruchotaną miednicę, obrzęk kręgosłupa, być może nie obejdzie się bez amputacji tylnej prawej łapki. Poza tym jest najsłodszym psem, jakiego kiedykolwiek spotkałam - żywa, wesoła, towarzyska i taka nawet zadziorna trochę;) I teraz prośba, apel i nie wiem, jak to jeszcze nazwać. Potrzebna będzie kasa na leczenie, dlatego, proszę Was o co łaska. Ta mała naprawdę zasługuje na życie i kochający dom. Wpłaty należy kierować na konto poniżej, z dopiskiem: Mała Bibi po wypadku. [B]Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt[/B] [B]Rzeszów ul. Słowackiego 24[/B] [B]61 1500 1100 1211 0001 9090 0000[/B] A teraz zobaczcie sami: [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/7441/10uc2.jpg[/IMG] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/7684/22tr.jpg[/IMG] [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/7449/38sg1.jpg[/IMG] [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/6282/58un.jpg[/IMG] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/5830/63zz.jpg[/IMG] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/734/88gk1.jpg[/IMG] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/5506/99yx.jpg[/IMG]
-
Brawo, brawo, brawo !!!!! Fajnie oglądać te zdjęcia, ale najcudowniejsze jest patrzeć, jak one się zmieniają wewnętrznie. Nasza Besia na początku nie dawała się przytulać, nie umiała dawać "buzi", itp. A teraz pieszczoch z niej aż miło. :loveu:
-
[quote name='Justa']dla przypomnienia. stworzenie prawie 18-letnie. [IMG]http://img530.imageshack.us/img530/73/just13og.jpg[/IMG][/quote] No, już mi zaczynało brakować tych Justysiowych autoportretów...:cool3:
-
[B]NIESAMOWITE !!! [/B]Irma, jesteś wielka! :multi:
-
Na szczęście nie pęka, jest po prostu suchy, szorstki i zrogowaciały nieco. Dziękuję za info, maść tranowa została zakupiona, nochal posmarowany.
-
Pseudohodowla-masa szczeniat do sprzedania,wszystkie od jednej osoby.
Siostra replied to ajcka's topic in Pseudohodowle
Widziałam raz taką pseudohodowlę - KOSZMAR!!! Na kilku hektarach kojce pełne psów. I co? Nic kolesiowi zrobic nie można, bo psy nakarmione, w przyzwoitym stanie, zaszczepione. Nóż w kieszeni się otwiera:mad: -
[quote name='Atenka']Nie martw się niczym.Ja mam buldożkę francuską i mopsa-nochale wysuszone i szortskie. Pomaga smarowanie maścią tranową (w razie zlizania nic się nie stanie),tylko trzeba smarować systematycznie.[/quote] Jak często stosować? Kilka razy dziennie?
-
Miałam nadzieję, że będzie dobrze... Tak bardzo mi przykro.
-
Wiem, że niektóre tak mają, ale warto się dopytać i uspokoić, zwłaszcza, kiedy jest się mocno przewrażliwioną na punkcie swoich psich.;)
-
Labradorka mojej mamy stale ma czyszczone, wet powiedział, że jeśli raz jest potrzeba ingerencji i opróżnienia, to już trzeba robić to systematycznie. Żadna z moich bokserek nie ma natomiast takiego problemu ( odpukać;)
-
Witam, potrzebuję fachowej opinii (i liczę, że tutaj ją znajdę) Moja 2,5 roczna bokserka Nanda chronicznie ma suchy i szorstki nos. Pytałam dwóch wetów, twierdzą, że pies jest zdrowy i taka jego uroda, a ja się obawiam, że jednak coś jest nie ok. Taki nochal Niulka ma od zawsze, naprawdę rzadki to u niej widok nosek wilgotny i błyszczący. Martwię się i boję, żeby czegoś nie przeoczyć. Może to symptom jakiejś choroby? Co robić?
-
Jaki piękny [B]Imbir, [/B]wierzyć się nie chce, że to ten sam pies:multi: Gratulujemy i pozdrawiamy:p
-
[quote name='joaaa']A ja nie mogę otworzyć!!!!!!!!! :placz: :placz: :placz: Próbuję juz chyba 20-ty raz o różnych porach i nic! :placz:[/quote] no, ja też nie mogę:placz:
-
[quote name='Wojtek']Siostra, na drugim zdjęciu to widać jak bys chciała nie Marzannę, a Marynię przefiknąc przez barierkę... :lol: [/quote] Aż tak ???? :crazyeye: ;)
-
[quote name='PiotrekJ']Ty jak zawsze szalejesz, nie ma Cię, nie ma a w końcu ... mnóstwo fot :lol: ... Śliczne dziewczynki :loveu: :loveu: :loveu: ...[/quote] Piotruś, to się nazywa [B]TAKTYKA :lol: [/B]
-
Ojej, jaki Loco ładny, buziaki dla niego:loveu:
-
[quote name='Koma']To moja jest czyścioszka bo stara się wszystkie kałuże omijać łukiem, a gdy już musi przejść przez wode to idzie taka zniesmaczona na paluszkach :eviltong: A co dopiero błotko :shake: :lol:[/quote] Besia przychodzi do domu ufajdana od stóp do głów, trzeba ją myc niemalże całą. A Nandusia jak na prymusa przystało stara się jak może, żeby nie robić kłopotu - więc tylko poduszeczki, no czasami brzuszek...;) :lol:
-
Wszystkie ciepłe słowa przekażę suczydłom, na pewno się ucieszą, dziękujemy:loveu:
-
Moje suczydła ( zwłaszcza Benia) to też takie błotne hipopotamy - bajoro to jest to hehehe.
-
[B]Wind, [/B]piękne, piekne zdjęcia ( jak zwykle). A te ostatnie naprawdę urocze - dziewczyna ma w sobie to COŚ po prostu :)