Jump to content
Dogomania

_Aga_

Members
  • Posts

    15313
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by _Aga_

  1. We wtorek przez Morgan.. Jeśliby trzeba wcześniej - to w piątek - przeze mnie - ale busem lub pociągiem, więc ktoś by mnie musiał na miejscu odebrać...
  2. No i musiałaby tam wrócić - to dla niej może być za dużo... Jej trzeba znaleźć dom.. A to jest strasznie trudne..
  3. Nie wydadzą nam suni na badania.. Już to próbowałam załatwić z pierwszym collie..
  4. [quote name='Kar0la']Można by spróbowac ją przenieść. Może by pomogło. A czy ten kierownik jest taki do rzeczy? Myślisz, że da się to załatwić?[/quote] Nie sądzę, żeby nasza prośba o izolatkę dla suni została wysłuchana.. :shake:
  5. Wieliczka jest dla mnie za daleko. Nie dam rady tam u suni bywać. Nie dam rady przewieźć jej do domu - jeśli się taki znajdzie np. we Wrocławiu. Nie chcę, żeby to wyglądało, że umywam ręce - zawożę Wam sunię, zajmijcie się nią, bo jesteście na miejscu. Ale ani ja, ani Morgan, jak już sunia będzie w Wieliczce, nie jesteśmy w stanie fizycznie nic zrobić..
  6. [quote name='Kar0la']Rozumiem. :roll: A czy w azylu jest wet? Czy jest szansa, żeby ją obejrzał i zdiagnozował? Domek jest potrzebny od zaraz, ale skoro domku nie widać to chyba lepszy dobry hotel niż schronisko.[/quote] Karola - powiedz mi kto się sunią zajmie w hotelu w Wieliczce i jak się domek znajdzie we Wrocławiu, kto ją przewiezie?? Ja naprawdę nie dam rady.. A w azylu weta nie ma. Wet dojeżdża - nie wiem, jak często. Sunia jest na tyle długo w azylu, że powinna być zdiagnozowana i leczona. Przypomnę sytuację suni collie - miała ropomacicze, a w azylu nikt się nią nie zajął..
  7. Nie wiem, ale z tego co ja pamiętam, sunia była w bardzo dobrym stanie - podchodziła do siatki, skuczała, reagowała na nas - chciała się stamtąd wydostać.. Później w boksie ogólnym też cały czas nas zaczepiała, róbowała zwrócić na siebie uwagę.. Nie wiem, co zrobić.. Powinni ją może do izolatki dać.. Może gdyby była sama nie bałaby się tak?? Może te psy ją tak zdominowały?? Już nic nie wiem.. :shake:
  8. Wiem Patia, przeczytałam ;) Sprawa ma się tak - kierownika nie było - rozmawiałyśmy (a raczej Morgan rozmawiała) z pracownikiem - powiedział, że sunia już w takim "nie bardzo" stanie trafiła do azylu i może z tego wyjdzie, może nie :roll: Czyli dalej nie wiemy, czy sunia jest w depresji, czy chora, a może faktycznie tak ją psy zdominowały, że boi się podejść do miski... Wszystkie psy podeszły do siatki - sunia została w budzie.. Moim zdaniem trzeba jej jak najszybciej znaleźć dom, lub przynajmniej dom tymczasowy. Nie zdecydowałyśmy się jej zabrać - nie chcę działać na chybcika, bo ani ja, ani Morgan - od momentu zawiezienia suni do hotelu - nie byłybyśmy w stanie już nic zrobić..
  9. No i pytanie - jeśli się znajdzie domek we Wrocławiu - kto sunię przewiezie z Krakowa?? :roll:
  10. Dziewczyny - tak jak mówiłam - to nie jest taka prosta sprawa - zabrać, zawieźć, a tam na miejscu na pewno ktoś się nią zajmie :roll: Asieq też nie bywa zbyt często w hotelu, Patia wyjeżdża niedługo na wakacje.. Morgan zaraz jedzie do azylu, ma sprawdzić, jaki jest stan suni, może się dowie, co jej dolega..
  11. Morgan sunię może zawieźć. AgaG - nie może się sunią zająć. Zadzwonię do Asieq - Aga mi dała numer.. Jeśli ona się zgodzi - zadzwonię do pana Tomka..
  12. Zadzwonię do Morgan jutro - niech ona się wypowie ile może i co myśli o pomyśle zabrania suni jutro i przewiezienia do hotelu. I czy może "założyć' opłatę za pobyt suni, jeśliby trzeba z góry zapłacić.. Jeśli się zgodzi - zadzwonię do pana Tomka i zarezerwuję miejsce. I będzie trzeba znaleźć kogoś, kto się sunią zajmie tam na miejscu.
  13. Morgan teraz śpi. Nie sądzę, żeby rano włączała kompa - pewnie się zerwie, zbierze i pojedzie do azylu zaraz po 7. Jak ja jej tą mapę pokażę?? :roll:
  14. [quote name='Kar0la']Agnieszko,ale dlaczego? Jeśli jutro wszystko w azylu poszłoby dobrze i Morgan zabrałaby sunię i zawiozła do Wieliczki to potem znalazłybyśmy kogoś do opieki nad mała. No chyba, że jutro nic nie załatwi.[/quote] Nie wiem, ile czasu Morgan może poświęcić suni na trasie - ona nie jeździ sobie ot tak ;) , tylko ma po drodze masę roboty.. I nie wiem na ile zna Wieliczkę, żeby nie kluczyć i nie szukać godzinami hoteliku..
  15. Z tego co pamiętam jutro ma trasę przez Kraków.. Jeśliby na miejscu wszystko było załatwione - i w azylu wydaliby jej sunię, pewnie zgodziłaby się ją przewieźć..
  16. Poza tym nie chcę uprawiać czarnowidztwa, ale może się zdarzyć tak, że nikogo jutro w azylu nie będzie.. Często tak jest.. I Morgan tylko popatrzy sobie przez kraty na małą..
  17. Rano skontaktuję się z Morgan - zobaczymy, co "załatwi" w azylu.. I będziemy kombinować co dalej.. W tej sytuacji wcześniej niż w piątek suni nie zabierzemy.. Bo jest tylko jedna opcja - Morgan musiałaby rano zabrać sunię przed wyjazdem w trasę i przywieźć do mnie, a ja z małą musiałabym jechać do Krakowa.. Środa i czwartek odpadają, bo od samego rana mam umówione wizyty u lekarzy... Szlag by to..
  18. Wszystkie psy w azylu są szczepione przeciw wściekliźnie, więc sunia pewnie też została zaszczepiona..
  19. Myślę, że pozostaje czekać na wieści od Morgan.. Zobaczymy, czego się dowie o stanie suni.. Może Morgan dałaby radę zawieźć jamnisię w sobotę do hoteliku?? Jeśli nie mogłabym ja - pociągiem do Krakowa i stamtąd ktoś musiałby ode mnie sunię wziąść.. Albo busem do Wieliczki - i też ktoś by musiał albo sunię, albo mnie z sunią do hoteliku dostarczyć :roll:
  20. Ale jak się skontaktować z Re-a?? Za późno żeśmy się za to wszystko zabrały.. :shake:
  21. Nie wiem, może jestem dziwna, ale sobie tego nie wyobrażam.. Morgan weźmie sunię, zawiezie do hotelu i co dalej?? Kto się zajmie wszystkim na miejscu?? Pewnie trzeba sunię zabrać do weta, trzeba się nią choć trochę zająć :roll: Ktoś musi dopilnować opłat.. itd. itp. Wieliczka nie jest na tyle blisko Tarnowa, żebym dała radę to wszystko sama zrobić.. Nawet nie znam tam żadnego weta.
  22. Najlepiej by było wpłacać na konto kogoś, kto się sunią tam na miejscu zajmie.. Ale czy dziewczyny z Krakowa mają jeszcze wśród swoich nieszczęść czas na sierotki z Tarnowa?? :sadCyber: One pewnie urobione po pachy..
  23. Gdyby był kontakt z Kserą, to może faktycznie mogłaby jutro małą odebrać od Morgan i przechować do niedzieli, a potem do hoteliku zawieźć??
  24. Karola - do hotelu musiałabym zadzwonić przed 7. No i problem - bo kto wskaże Morgan drogę?? Kto się sunią zajmie tam na miejscu?? Ja nie dam rady tam dojeżdżać codziennie..
  25. No właśnie, kto by się zajął sunią tam na miejscu?? :roll: Nie chcę na nikogo zwalać opieki nad małą, ale Morgan całymi dniami jest w trasie, a ja niezmotoryzowana :roll:
×
×
  • Create New...