-
Posts
15313 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by _Aga_
-
Dog przekroczył Tęczowy Most.. Żegnaj Kochany Psiaku. :-(
_Aga_ replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobrze, że odszedł otoczony opieką.. A jednak smutno, że nie w swoim domu :( :( (') -
Już wiem... (')
-
[quote name='Ss']Żegnaj Maleńka [*] Bądź szczęśliwa [COLOR=blue][B]GIGA[/B][/COLOR] - Kraków, schronisko [COLOR=red][B][COLOR=darkorange]OGŁOSZONA[/COLOR][/B] [/COLOR][URL]http://drlucy.pl/index.php?topic=283.0[/URL] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_2wj4tQcUPRY/S-xOtn_0EoI/AAAAAAAAEoc/RUmFMdwcvAw/schr4%20083.jpg[/IMG][/QUOTE] A co się stało z Gigą? :(
-
TYSKIE MRUCZKI - Potrzebne wsparcie finansowe
_Aga_ replied to Caragh's topic in Kotki już w nowych domach
Justa trzymaj się! Postaram się zrobić jakiś bazarek w najbliższym czasie.. -
Dog przekroczył Tęczowy Most.. Żegnaj Kochany Psiaku. :-(
_Aga_ replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pewnie dodatkowe ogłoszenia nie zaszkodzą... Im więcej tym lepiej.. -
Wejdź na wątek Doga, Dzika_Figa wszystko wyjaśniła...
-
Dog przekroczył Tęczowy Most.. Żegnaj Kochany Psiaku. :-(
_Aga_ replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Psiaki są w trudnej sytuacji finansowej, więc może jednak utrzymasz swoją deklarację i im pomożesz? -
Dog przekroczył Tęczowy Most.. Żegnaj Kochany Psiaku. :-(
_Aga_ replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzika_Figa - świetnie prowadzisz finanse chłopaków, nie denerwuj się ;) Od 13 września nie minęło aż tak dużo czasu Emigrantko, żeby się aż tak unosić... -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
_Aga_ replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na razie zapiszę sobie.. Biedny psiak... -
Mam nadzieję, że nie będę musiała długo czekać.. Zobaczymy :)
-
[quote name='Jagienka']Jak tak zaiwaniają i do tego same miałyby zaiwaniać z piesem [U]na wszystkich płaszczyznach[/U] to ja rozumiem uległość ;)[/QUOTE] W sumie dobrze to ujęłaś [B]Jagienka[/B] ;) No niestety obawiam się, że w tym momencie sama bym wszystkiego nie ogarnęła.. Mam 5-miesięczną córcię, synka 3,5-letniego, wróciłam właśnie do pracy po macierzyńskim, synka wożę do przedszkola, znaczy się zbieramy się rano, Pola musi z nami (bo mąż wychodzi przed 6), choć teraz jest strasznie zakatarzona, no ale co zrobić.. wracam z nią, potem przychodzi do niej babcia, ja jadę do pracy, mąż wraca godzinę przede mną, zwalnia babcię, ja wracam z Piotrusiem i właściwie od razu muszę się zająć Polą, bo ona jeszcze cycusiowa ;) Szczerze - nie wyobrażam sobie z rana spaceru z Piotrusiem, zakatarzoną Polą na rękach no i oczywiście z pieskiem ;) Wiecie zresztą, że psiak ze schroniska potrzebuje czasu, żeby się zaaklimatyzować, nie raz się pewnie zsiusia, zrobi koopę, trzeba go częściej wyprowadzać.. Nie mogę zostawić babci z Polą i nowym psiakiem.. i najprawdopodobniej sprzątaniem po nim. Jeśli się zdecydujemy na psiaka to najlepsze będą na to wakacje :) [B]Ulka[/B] - to nie tak, że mąż decyduje.. Psy były tylko dlatego, że ja chciałam.. Postawiłam na swoim.. On też ma prawo do własnego zdania.. i postawienia na swoim.. Mimo, że bardzo mi się to nie podoba.. Ja sobie nie wyobrażam domu bez psa.. :( Ale jak mam przekonać męża, któremu zwierzęta w domu przeszkadzają? :( Błąka się u nas młody mały psiaczek.. Już męża podpytywałam.. Nie ma szans. Zapewne ktoś w końcu zadzwoni i zabiorą go do azylu.. :(
-
Czaruś też w sierpniu odszedł.. tyle, że dwa lata wcześniej.. Nigdy nie sądziłam, że Romuś go przeżyje.. [B]Ulka[/B] - nawet nie wiesz jak bym chciała.. Wzięłabym kolejną bidę, być może staruszka, ślepego, kulawego.. Choć Piotruś chciałby młodego psiaka z którym mógłby się bawić ;) Na tą chwilę nie ma szans.. Walczę z mężem, ale mam ręce związane.. Czaruś i Romuś były u mnie tylko dlatego, że zgodę wymusiłam na mężu histerią :oops: Byłam bliska symulowania zawału serca :roll::oops: Musiałam obiecać, że wszystko sama będę przy nich robić.. I robiłam - spacery, wizyty u weta, wyjmowanie kleszczy, podawanie leków, kąpanie, sprzątanie po nich.. A potem ja obsłuchiwałam, jak Czaruś posikiwał i mąż np. wlazł w kałużę, że to moja wina, że dywany [B]mój[/B] Czaruś przesikał, że ja mam coś z tym zrobić, że śmierdzi, potem Romuś zaczął posikiwać i znów to samo, to moja wina, po co brałam takie stare psy, itd. Teraz mąż mówi, że on chce odpocząć od zwierząt tyle lat ile psy były u nas, czyli prawie 6... Jeszcze za wcześnie, ale mam nadzieję, że skróci się ten czas ;) Niech tylko Piotruś jeszcze troszkę podrośnie i Pola i będziemy wszyscy wspólnie tatusia męczyć ;) Muszę urobić te moje dzieci odpowiednio :lol:
-
I już miesiąc minął... Śnił mi się Romuś ostatnio.. Jak ja się cieszyłam, że on jednak żyje.
-
No to ok, to ja zmienię nastawienie do bazarków ;)
-
O widzisz, dzięki ;) To są fajne zasady ;)
-
A ja się muszę wygadać i zadać pytanie czysto retoryczne... Dlaczego coraz więcej osób na dogo licytuje w ostatnich minutach? :( Przecież to nie allegro i chyba nie chodzi o to, żeby jak najmniej zapłacić, prawda? :( Może się mylę, no trudno. Następnym razem będę pilnować, jeśli na czymś mi będzie zależało, bo zauważyłam na niektórych bazarkach, że wiele osób nie licytuje wogóle przez cały czas trwania bazarku, tylko obserwuje i przebija oferty w ostatniej minucie. Jak na allegro. Wiadomo po co. Żeby zaoszczędzić. Trochę się to mija z celem bazarków moim zdaniem.. No ale nikt nie mówił, że tak nie wolno.
-
Wie ktoś, co u Perełki?
-
Super!!!! :) :) :)
-
Mój psiak chory na serce tak się czasem trząsł.. Ale czy to od serca na pewno? Nie wiem....
-
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
_Aga_ replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
[B]Katcherine[/B] - trzymaj się cieplutko.. -
[B]Katcherine[/B] - i Was to znów spotkało :( Trzymaj się...