Jump to content
Dogomania

HUSKYTEAM

Members
  • Posts

    787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by HUSKYTEAM

  1. Słuchajcie, to ja opowiem Wam historię mojego powrotu z Wilna. Otóż po zakończeniu wystawy zapakowaliśmy się na sanie, podpieliśmy psy (niestety mieliśmy tylko 2, ale za to silne). Wyruszliśmy o 13:00, na szczęście śnieżne zamiecie nanosiły na asfalt dużo śniegu, więc dało się jechać drogą A2 Wilno-Berlin. Na 94 kilometrze mały postój, ale że psy wyrywały się do dalszej drogi, pomknęliśmy dalej. Granicę przekroczyliśmy na dziko, aż to raptem patrzymy, a jakiś koleś trenuje z Greysterami do Yukon Quest'u. No to podpieliśmy się do niego, i tak razem zrobiliśmy 140 km. Potem jego psy wymiękły, więc dalej jechaliśmy przez Łomżę. Po drodze McDonald, ale psy nie chciały nic jeść bo wolały już jechać. Tuż przed ostrołęką wysiadła suka, ale za to kronos cały czas palił się do biegu. Więc sam dociągnął nas wszystkich to domu. Szkoda, że w w-wie nie było już śniegu, więc miał trochę trudniej po asfalcie, ale jakoś dał radę bo kilka spotkanych przypadkowo na odbywającym się zlocie "Najpięknięszy kundelek wsi Babice Stare" osób pożyczyło nam swoje psy. Myślę, że kronos dałby radę sam, ale wolę go nie przeciążać, bo za dwa tygodnie jedziemy do Katowic - wyruszamy o 2 w nocy, zaprzęg będzie liczył 3 psy + to, co pożyczymy po drodze. Musimy być na miejscu o 7:00 żeby nie przegapić wejścia na ring. A i pytanie do Roberta: nie spotkał świstaka zawijającego czekoladki w sreberka? Bo my tak. Z maszerskim pozdrowieniem
  2. Hej, Powiedz mi jedną rzecz: jeżeli ktoś trenuje z 16 psami, to chyba raczej nie rekreacyjnie. Jeżeli nie rekreacyjnie, to w życiu nie podpina "przypadkowych" psów do swojego teamu. Po co miałby to robić? Nieprzyzwyczajone do szybkiego, długiego kłusu psy przeszkadzałyby reszcie, a tego się w treningu czy zawodach właśnie stara uniknąć. Jeżeli psy Twojego znajomego zawracają na komendę (ja ledwo sobie radzę z zawróceniem 4 psów, przy czym wybiegam przed zaprzęg, łapię za łączówkę i robię kółko tak, żeby się nie splątały, ew. wykorzystuje jakąś naturalną "pętelkę" w terenie) i nie uciekają, to nie są syberiany. A chyba już nie powiesz mi, że Twoje psy są w stanie dotrzymać kroku alaskanom, eurodogom czy greysterom??? Ich kłus to 30-35 km/h, kłus syberianów wystawowych to 17-25, potem przechodzą w galop. Ile pies potrafi przebiec galopem? Wiem, że ja się nie znam w porównaniu do innych. Jednak trenuję sobie swoje psy tak, jak to uważam za stosowne, pytam ludzi doświadczonych i staram się pomału dochodzić do jakichś celów. Ale też pewne rzeczy jednak wiem, co zresztą potwierdzi Ci chyba każdy, kto obcuje z zaprzęgami. Nie da się podpiąć psów biegających rekreacyjnie do profesjonalnego zaprzęgu, którego formę buduje się miesiącami żeby trafić ze szczytem na wybraną imprezę. Czy zaprzęg liczy 2 psy czy 16, to i tak nie zmienia to faktu, że musi się dostosować do nasłabszego psa. Stąd nie widzę sensu wykonywania treningów 150 kilometrowych z podpiętymi psami z przypadku. Nie odbieraj od razu tego jako atak na Twoją osobę, nie wytykaj mi mojego mizernego doświadczenia. Ale zastanów się czasem, co piszesz, przecież w końcu forum to też miejsce na wymianę informacji a nie na fantastykę. Pomyśl, że ktoś, kto zaczyna trenować przeczyta taką informację i na "dzień dobry" podepnie psy na dystans 30 km. Skutki łatwo przewidzieć. Mimo drobnej różnicy zdań, wciąż przychylnie nastawiony ;-),
  3. Część [quote]Minimum 6 razy w miesiącu(przeważnie 9 razy) biegają z robertem na średnich dystansach. Ile - około 50 km jednego dnia. Ostatnio w dwa dni zrobiły 150 km (kopny snieg, więc męczące bardzo). [/quote] ??? :-? A nie 300 km w ciągu jednego dnia? Są pewne granice wciskania kitu, litości!!! W 150 km w dwa dni w ciężkich warunkach nie wierzę, przykro mi. Zakładam, że Ci się pomyliło o jedno zerko ;-) Pzdr
  4. [quote]HUSKYTEAM:)))no wlasnie pod 15 byla jakas rudera:))))ale to nic!!![/quote] hehe no to my właśnie tam mieszkaliśmy ;-) To znaczy jeżeli móimy o tym samym, to był to budynek bodajże 4 piętrowy, obskurny i capił fajkami zanim się do niego weszło. Ale w pokojach luksus bo ciepła woda była ;-) No nic, za rok się lepiej dogadamy.
  5. Heloł [quote]a ja szukam tego kolesia dodam bardzo sympatycznego co wygral rase w haszczakach w sobote i nas wyslal do swojego akademika za 25 litow...tylko adres pomylil[/quote] Wiesz co, wystąpiła pomyłka, zamiast Olandu 51 powiedziałem Wam chyba 15? O rany, przepraszam. Teraz już właśnie Ci odpisywałem, że to wyście musieli coś pokręcić i jak wstukałem Olandu 15 to Magda (żona, była z nami więc ją znacie) powidziała: nie nie, 51. No kurcze sorry, następnym razem w takich sprawach szczegółowych może lepiej poprosić o potwierdzenie co najmniej 2 osób oprócz mnie ;-) A przy okazji kongratulejsznz za występ, wasz szorściak się spisał rewelacyjnie. Na grupy nie czekaliśmy, bo nam się do domu śpieszyło i chyba dobrze, bo w tych warunkach sytuacja pogarszała się z godziny na godzinę. Mam nadzieję, że się jakoś zobaczymy (Katowice, Wwa?) [quote]nie mają pojącia "czym to się je" i z uporem maniaka na hasło "Siberian Husky" mówią- "No wiem- Łajka Syberyjska"[quote] Dokładnie, każdy podchodził i "łajka?" "Niet, sybirskai haiskai" a koleś na to "Da, sybirskaia łajka, priekrasna". Nawet nas gliniarze zaczepili, po raz pierwszy w sprawie innej niż mandat ;-) [/quote]Jeszcze pytanie do Jacka- czy wystawa była organizowana w LITEXPO, czy gdzieś indziej?[quote] Tak tak kompleks Litexpo. Szkoda tylko, że różnica między jedną halą a drugą jest taka jak między naszą kwaterą w Wilnie i Hotelem Hyatt ;-) W sobotę jakaś stara hala z podziurawioną podłogą, a w niedzielę elegancki "full-wypas". Ale generalnie bardzo miło było no i miasto super, a wszystko ciut tańsze niż w polsce. Mam nadzieję, że się wybierzemy następnym razem większą grupą. Pzdr[/quote]
  6. [quote]Twój pies też ma świetny rodowód[/quote] A wiesz, że nawet nie patrzyłem. Szczerze powiedziawszy to znam tylko rodziców każdego psa, no bo przy zgłaszaniu na wystawy to się przydaje, ale muszę zobaczyć. W sumie co za różnica, jaki futrzak urośnie taki będzie ;-) a do bieganie każdy mniej lub bardziej dobry. Pzdr
  7. Eloł [quote]Moze nie na temat troche, ale jak podroz, zwlaszcza powrotna[/quote] ETM, autko załadowane od przedniej szyby po kufer + letnie opony + zmęczona dwudniowym maratonem wkładka między fotelem a kierownicą w mojej osobie = jazda 90 w porywach 100 km/h. Przy takim tempie to już warunki chyba nie odgrywają większej roli ;-) Przymajniej stresu nie miałem, że mnie "haltną" niebiescy zza krzaków. Także ogólnie spoko, w końcu to 500 km, także nie tak tragicznie. [quote]HUSKYTEAM, napisz jak Ci sie podobały psy Estonki? Jestem ciekawa opinii, bo nam się podobały. Mieliśmy je w konkurencji na Litwie i w Rosji w ubiegłym roku. To chyba jedyna dobra hodowla w Estonii i jak widać z ambicjami[/quote] No jak zobaczyłem to trochę zmiękłem, szczególnie jak sobie chwilę porozmawiałem i obejrzałem rodowód+osiągnięcia Baltica ;-) Ale tak, hodowczyni naprawdę supermiła i mieszka w fajnym miejsu: taki dwór stary, z parkiem, no po prostu klimat extra. Suczka obiektywnie rzecz biorąc mniej mi się podobała, ale i tak ładna. Tyle że przy psie troszkę "ginęła". Fajnie miała przygotowane psiaki i bardzo je sprawnie wystawiała - poza tym psychicznie są też widać dobrze wychowane, ładnie współpracowały i nie miały żadnych syndromów "dużych hodowli". Pzdr
  8. [quote]Jaki z tych psów jest importem ze stanów[/quote] Żaden, masz rację. Może jestem za bardzo zmęczony robotą ;-) [/quote]Uważasz,że to będą łatwe CACIBY?[quote] W widzeniu kogoś, kto ma psy z najlepszych linii hodowlanych myślę, że tak. A ojczyznę chyba łatwiej zwiedzać bez psów ;-) ? [/quote]Każdą konkurencje należy szanować[quote] Masz 100% racji i ja w życiu nie podchodziłem lekceważąco do żadnego psa. I tak się praktycznie nie znam więc mogę co najwyżej ogólnie stwierdzić, czy taki albo taki mi się podoba "z wrażenia ogólnego". Ale to nie znaczy, żeby nie walczyć. Przeciwnie. Jak się przegra to przymajniej jest satysfakcja, że się zrobiło wszystko, co było można. [/quote]Ola jest Polką i wiem ,że teskni za krajem i za wystawami i za mną , w końcu tu wszystko się zaczęło[quote] No to super, w końcu wystawy też po to są żeby się spotykać. Pzdr[/quote]
  9. ;-) No to macie info podwójne :-)
  10. Witam, Gratulować możecie hodowcom i futrzakom, ja robiłem tylko za murzyna ;-) Stawka sobota i niedziela ta sama: PSY: pośrednia KASDAN de Ciukci - niestety Agi nie było. Otwarta DIAMOND Championy Ch. Quick Eyed YUKON TANANA (wł. M.Supronowicz) Int. Ch., LvCh. Est.Ch., RusCh. Konuveres BALTIC FARAO SUKI Championy Ch.Pl. PACOHONTAS Fortunatus (wł. A. Stolarska) Ch.Est, LvCh. Konuveres ARCTIC AURORA A wyniki to tak SOBOTA (sędzia: niemcy): PSY: CACIB + BOB + Zw.Lt: Kronio ResCACIB : Yukon Tanana SUKI: CACIB Konuveres ARCTIC AURORA ResCACIB PACOHONTAS Fortunatus NIEDZIELA (sędzia: Litwa) PSY: CACIB + BOB + Zw.Wilna: Kronio ResCACIB: Konuveres BALTIC FARAO SUKI: CACIB PACOHONTAS Fortunatus resCACIB Konuveres ARCTIC AURORA Ogranizacja wystawy niestety poniżej oczekiwań (brak informacji w językach innych niż Litewski, duże opóźnienia, ringi zrobione z kilku wykładzin połączonych szeroką, śliską taśmą i takie tam inne drobiazgi typu płatny oddzielnie katalog). PS: Offca - znalazła się Twoja szczotka, odbiór do ustalenia ;-) No i gratuluję soboty!!! Pzdr i dzięki raz jeszcze
  11. Witam, Z ogromną radością pragnę zawiadomić, że na dwudniowej wystawie zagranicznej pod tytułem Wilno 2005 wyhodowane w polsce psy nie dały szans wspaniałym importom ze stanów. Nie będę się zagłębiał w szczegóły ale powiem Wam, że byłem diabelnie dumny z tego, że mogliśmy na równi konkurować z utytułowanymi psiakami, które zwiedziły już wiele wystaw. Pozdrawiam i liczę na Was w konfrontacji z tymi, którzy się wybierają na Katowice po "łatwe Caciby w krainie białych niedźwiedzi". Przygotujcie psy na 150% i pokażcie, że polska mimo opóźnienia ma naprawdę dobre psy.
  12. Witam, Buuuuu ja w tej weekend siedzę w wilnie i się wystawowo udzielam... Wielkie dzięki za pamięć i zaproszenie. Mam nadzieję, że się stykniemy w następny weekend albo w ciągu tygodnia. Zapraszam do mnie (śniegu jak dotąd aż za dużo jak na mój wózek - dziś miałem prawdziwy trening siłowy psów: kłusem nie chcą biec, bo im łatwiej w śmiegu "susy" wykonywać ;-) Także powodzenia i mam nadzieję do następnego tygodnia! Jeszcze raz dzięki
  13. Witam, Z moich skromych doświadczeń: tatuaż w pachwinie u psa nieczytelny po 1 roku, tatuaż u suki w uchu nieczytelny (po zapaleniu skóry). Poza tym spróbuj pokazać nawet czytelny tatuaż u dużego psa w pachwinie np. w nocy na granicy, celnikowi, który właśnie sobie chce "podbić" statystykę... A dlaczego w pachwinie? Bo jak w uchu trafi się na nerw, to się z psa robi miś uszatek z klapniętym łóżkiem ;-) I nie przekonają mnie słowa sędziego, który mi powiedział "no nieee, na wystawach pracuje od 20 lat i się coś takiego nie zdarza"... Pewnie, że nie, bo z klapniętym uchem się raczej nie wystawia ;-) A z przetargiem na czytniki? Taki już nasz kraj. A pomyśleć, że kiedyś się dziwiłem ludziom, którzy chcieli uciec "gdziekolwiek byle dalej od Polski". hehe kto da więcej kasy, ten wygra "przetarg". Pzdr
  14. Heloł, No to są zalety mojej pracy. Z drugiej strony praca kiedy chcesz=praca przez 24 godziny na dobę, dużo mniej produktywna niestety. Ale fakt, przy psach jest to w miarę dobre roziwązanie. Dzięki, muszę się wybrać do jakieś sklepu sportowego i sobie poszukać. Właśnie mi o to chodzi, że najbardziej niebezpieczny może być uraz spowodowany albo gałęzią, albo błotem/piaskiem wyrzucanym spod tylnych łap psów kółkowych (ja tak straceńców przed kółkiem nazywam) ;-) No wiesz, jakbym miał sanki, to bym na wózku psów nie katował. Na przyszły sezon muszę sobie załatwić, bo się zapowoadają dalszy wyprawy po bezdrożach. Tą zimę niestey musiałem potraktować jeszcze jako przygotowanie.
  15. ETM, nic nie mow o wypadkach ;-) Mi dziś "stanęły" hamulce w wózku. Nie mam pojęcia, czy zamarzły szczęki, linka czy manetki. Po prostu "mniej niż zero". Także miałem sport bardzo ekstremalny hehe. Co do kasku to mam patent, którym się chętnie podzielę: ano jest to kask kupiony w sklepie motorowym, dla skuterów. Wygląda fajnie, jest leciutki i kosztował 50 zł. Zakrywa uszy! Więc śmiało mogę polecić. Oczywiście wisi "na gwoździu", bo wolę jeździć w czapce. Powiedz mi z kolei, jeździsz w okularach? Bo nienawidzę przyciemnianych (widzę jeszcze mniej niż w ogóle bez żadnych ;-) a chyba nie ma w sprzedaży okularów bezbarwnych. Obecnie używam bezbarwnych okularów ochronnych (takich do prac warsztatowych), ale mają jeden poważny mankament: rysują się od byle czego, chyba nawet od pędu wiatru ;-) Będę dźwięczny za podpowiedź
  16. Hmmm, wzorzec podaje: "Suki wysokość w kłębie: 50.8 cm - 55.88 cm Psy: 53.34 cm - 59.69 cm Waga suk: 15.9 kg - 22.7 kg Psy waga: 20.4 kg - 27.2 kg Wymienione wagi i wzrosty określają wartości graniczne, nie preferując skrajności" No i cóż tu więcej dywagować ;-)
  17. Zdecydowanie męczarnia. No bo najpierw trzeba zarobić kasę na wózek/sanki (męczarnia w pracy), potem trzeba wytrenować zaprzęg (męczarnia bo wyjazd o 6:00 rano w zimę to nie je ono), potem kupić/zrobić przyczepę dla psów (mączarnia, ja nad swoją spędziłęm tydzień), potem zawieźć całe to wytrenowane bydło na miejsce tylko po to, żeby sobie pieski pobiegały. Męczarnia jak nic, ale czego się nie robi, żeby się psy cieszyły... 8)
  18. Heloł, [quote]Huskyteam, mógłbyś rozwinąć tę myśl o panującej u nas modzie na pracujące psy? Napisz co masz na myśli, bo ja takiej tendencji/mody nie zauważyłam[/quote] Jasne, chodzi mi o to, że w polsce zdecydowana większość hodowli idzie w zaparte, że z psami trenuje. Niestety, wiele z psów pokazanych na zdjęciach nie potrafi pracować w zaprzęgu, a galerie są robione na potrzeby strony www. Nie mam pojęcia, czemu tak jest. Osobiście uważam, że wciskanie kitu jest po prostu bez sensu. Natomiast "na zachodzie" wiele huskich nie pracuje i nikt nie próbuje nawet z nimi pracować i mówić, że "w mojej hodowli wszystkie psy ciągną w zaprzęgu". To jest, wydaje mi się, uczciwe podejście do sprawy. Pozystywne jest to, że kilka hodowli polskich otwarcie pisze, że ich psy biegają, ale rekreacyjnie - i to jest zgodne ze stanem faktycznym, co bardzo szanuję. [quote]Napisałeś w taki sposób jakby pracujące psy były wymysłem Polaków, a psy niebiegające w zaprzęgach miały przewagę jakościową nad "pracusiami". [/quote] Źle mnie zrozumiałaś, więc się tłumaczę: psy biegające mają przewagę, bo mają lepsze umięśnienie, lepszy dłuższy ruch, nie są luźne, mają żwawszy temperament itd. Chodziło mi jednak o to, że pewne rzeczy mogą się w psie podobać (np. mocne łapy), dlatego że biega. A tych cech akurat nie przekaże potomstwu. Doświadczony sędzia widzi, który pies biega zanim go dotknie. [quote]A wydawało mi się,że raczej jesteś zwolennikiem trenowania psów?[/quote] ;-) Dobrze Ci się wydaje. Gdybym nie jeździł z psami, nie hodowłbym ich. Po prostu dla mnie to podstawa, ulubiona zabawa i super rozrywka. A moje psy są, mam wrażenie, naprawdę szczęśliwe i nie męczą się po 2 okrążeniach ringu ;-) Choć nie ukrywam, że jest to duża odpowiedzialność, bo trenujące psy w szczytowej, zimowej kondycji po 2-3 dniach niejeżdzenia po prostu rozwala energia. To jest samonakręcająca się machina: im więcej jeździsz, tym masz lepszy team, ale ciągle musisz zwiększać dystans itd. Kiedyś wystarczyło kilka kilometrów, żeby psy "zmęczyć", teraz potrzeba kilkanaście. Więc jest co robić ;-) [quote]bo nie widzę racjonalnego związku między bieganiem a przekazywaniem kiepskiego kątowania[/quote] Wiesz co, pewien sędzia (nie V grupy) powiedział mi, że kątowanie u psa można poprawić chodząc z nim po schodach, stawiając mu na odpowiedniej wysokości miskę z jedzeniem i poprzez regularne trenowanie. Związek jest, bo widać to gołym okiem. To samo dotyczy np. stawiania przednich łap w "X" (patrząc od przodu). Otóż aby temu zapobieg wystawrczy rozbudować klatę u psa poprzez ciężki trening - łokcie będą wyparte i łapy będą się ustawiały prosto. To tylko jeden z wielu przykładów. A co do przekazywania cech: przecież pies przekazuje cechy genetyczne, a nie wyrobione. Jeżeli mu poprawisz sylwetkę treningiem to on i tak przekaże sowją budowę pierwotną. Gdyby było inaczej, na świecie nie rozdziłyby się dziewice ;-) [quote]Jaki wpływ ma ruch na układ kostny dorosłego, zdrowego psa? Sądziałam,że pozytywny,że na pewno nic mu się nie pogorszy, ale też i kątowanie nie zmieni[/quote] Zobacz filmy z wyścigów długodystansowych typu Yukon Quest czy Iditarod. Zobacz, jak "beczkowate" są łapy tych psów - przypominają kszałtem nogi np. Roberta Korzeniowskiego. Ruch ma wpływ na układ kostny. Do pewnego mometu pozytywny, w pewnym momencie negatywny (przetrenowanie, obciążenie stawów). Oczywiście to wszystko są moje i nie moje prywatne obserwacje i uwagi, a różnice są nieraz bardzo subtelne. Natomiast z tego co wiem, to dobre kątowanie nie jest wymysłem na potrzeby wzorca, ale warunkiem do tego, żeby pies potrafił biec długi dystans kłusem. Pzdr
  19. [quote]Teren to chyba ten co zwykle co[/quote] No jeżeli nas nie wyrzucą jak większą ekipą wpadniemy ;-) Szykuj stanowisko grillowe. [quote]Ale chyba dopiero na krajówce, bo podczas międzynarodowej to mam inne plany[/quote] No może to o tyle dobrze, że krajówka jest jakoś przy ciepłej pogodzie. Dobra, umówione, w takim razie mam nadzieję, że nas więcej osób odwiedzi ;-) Pzdr
  20. Eloł, Super pomysła masz ;-) A jako inicjatorka byłoby, tak sobie myślę, jak najbardziej na miejscu zaproponować imprezkę np. po albo przed albo w trakcie wystawy Katowickiej u Ciebie. Nie widzę sprzeciwu, czyli ustalone. Ja się odegram na warszawce ;-) A co do transportu - prawdopodobnie będziemy mieli 1 wolne miejsce z wawy do katowic (tz. 1 ludź + 1 zwierz), jakby ktoś chciał to "ju łelkam". Pzdr
  21. Hej, Zaraz zaraz, ja Cię chyba skądś kojarzę... ;-) Witaj
  22. Heloł, [quote]Cerative20 napisał Nie wiem czy widzieliście kiedyś kramik z huskymi z hodowli Ciukci, jak godzinami siedzą na stolikach[/quote] No cóż, pies robi to, do czego jest przyzwyczajony i mu to nie przeszkadza. Moje psy śpią w kojcach, bo je tego nauczyłem, psy innych potrafią stać na szubienicy 3 godziny, jeszcze inne potrafią spokojnie stać podczas kąpieli... i naprawdę nic im się złego nie dzieje. To, że jesteś tym zbulwersowany świadczy tylko o pewnym ograniczeniu kąta widzenia. Pomyśl, że psy w hodowli De Ciukci są psami typowo wystawowymi, nie biegają w zaprzęgach - to absolutnie nie świadczy źle o hodowcy. Tylko u nas jest moda na to, żeby psy "pracowały". Powiem Ci jedno: te psy, które nie pracują w zaprzęgach są owszem mniej umięśnione, mniej "nabite", ale można dzięki temu ocenić realnie np. ich kątowanie. Bo u psów biegających się ono zmienia i tak naprawdę pies dobrze kątowany, ale biegający może przekazywać genetycznie słabe kątowanie. A co do załatwiania się na ringu - mój pies się załatwił na ringu honorowym podczas wyboru BIS szczeniąt. Pewnie powiesz, że o niego nie dbam bo widzę, że szybko oceniasz ludzi. PS. ETM ;-) :-)
  23. cytat: Ale moda na biale hasiory podobno minela? Ja tam nie słyszałam o modzie na białe hasiory :o - przecież nigdy nie było ich tak dużo, żeby mogły dostatecznie siebie wylansować. A przed wystawami pierzemy (niestety) wszystkie psy - na co dzień biegają w zaprzęgu, i już dwa dni po wystawie wyglądają koszmarnie...poza tym my w ogóle nie ulegamy modom,więc proszę bez sugestii :D pozdrawiam serwis piorący huskyteam[/quote]
  24. Witam, To po prostu niemożliwe, żeby pies został zdyskwalifikowany przed wejściem na ring. Albo Ci koleżanka opowiada bajki, albo po prostu ktoś wykorzytał to, że się jeszcze nie zna i po prostu podszedł do niej przed wejściem na ring i powiedział "Hej, Twój pies jest za duży więc będzie zdyswalifikowany", a ona nie wiedziała co i jak i nawet nie weszłą z nim na ring. Co do przygotowania. Jak uważam, że trzeba zrobić 100% tego, co możliwe żeby pies miał jak największe szanse na wygraną. Choćby dlatego, że wystawy sporo kosztują (dojazd, wpisowe itd.) i wystawianie psa nieprzygotowanego to po prostu przegranie "na przedbiegach". Jeżeli sędzia ma dwa identyczne pod względem budowy, ruchu itd. psy to gwarantuje Ci, że wybierze tego, który jest lepiej przygotowany. Ja zawsze mówię sobie tak: dać z siebie wszystko, a miejsce na podium się samo znajdzie. Pzdr i zapraszam na stronę [url]www.huskyteam.pl[/url] , jest opis tego, jak przygotować psa przed wystawą w dziale "Wystawianie". Powodzenia!
  25. hej Gosia!! tu Magda- nie daj się nabrać Jackowi na te znaczki. Ja się jakiś czas temu skusiłam i co...Piorę i piorę tylko te psy - tyle mi z życia zostało... Ach ten Jacek, zupełnie jak pies....:)) pozdr serwis piorąco-sprzątający huskyteam
×
×
  • Create New...