nie mam juz złudzeń.....:shake:
spotkałam dziś w pobliżu tego miejsca kobitkę, która mi powiedziała że psiaczek tam siedział od środy, bo ona go tam dostrzegła i przynosiła mu jedzenie. On szczekał, a ona bała sie bliżej podejść. Pies był wystraszony, siedział tak na deszczu i czekał....
powiedizała jeszcze, ze na początku on tak pachniał... kurnikiem..???!!!
[COLOR=red][B]szuka nowego domu!!![/B][/COLOR]
[B][COLOR=#ff0000][/COLOR][/B]
[B][COLOR=#ff0000]zainteresowani prosze o kontakt 0 602 704 701[/COLOR][/B]