podobno da się go znacznie podleczyć, tak zeby nie był zagrożeniem dla innych psów, na wypadek gdyby miał wrócić do Murki.
Jest też pomysł, zeby go wysłać do Tundry ale wtedy musialby jakoś dotrzeć do Kalisza w przyszłym tygodniu. Ktoś ma jakiś pomysł?:roll: