-
Posts
11490 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tanitka
-
oj, kupuje, kupuje ;) dzisiaj znowy były biegi i spacerująca lasem ludzkość podobno oniemiala na widok takiej pary. ludzie zachwycali się pięknym psem, który kłusował z głową dumnie podniesioną, a dumny pan za nim ;) Pluto biegł rączo, ale szła dziewczynka z buzią pomalowaną "w kotka" i wielką torbą czipsów i tu nastąiło zdekoncentrowanie naszego zawodnika. Czipsy zwyciężyły !!
-
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
tanitka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
w żadną sąsiadkę nie wierzę, a już szczególnie taką, żeby złapała wylęknionego psa na działkach, zatachała się z nim autobusem do Falenicy, żeby tam pod nazwiskiem sąsiadki oddać. A niby czemu miała podawać tam jej dane? czemu to miałoby służyć? opowieść dla Murki, była kolejnym kłamstwem, bo się baba przestraszyła, ze jej dane zostaną odkryte jak znajdziemy psa. -
WYZLY z Bielska Bialej Cypis i Rumcajs/Ogien i Woda/ Rumi znow bez domu:(
tanitka replied to Ati's topic in Już w nowym domu
Jak nowa rodzina Cypiska wytrzymuje jego energię? -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
tanitka replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
trzymam kciuki, oby się dziś udało go namierzyć i złapać -
on tak biegnie sam z siebie, jakby to zawsze robił. Jak pan zwalnia, to on zwalnia, jak pan przyśpiesza to on przyśpiesza, a linka cały czas napięta. Genialny jakiś?!! :)
-
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
tanitka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[B][COLOR=red]To JEST Maja!!!.[/COLOR][/B] Widzialam ją osobiście i serce mi pękło:-(. Sunia wklejona w budę, zestresowana. Jak mi opowiadała p. Ania która zajmuje sie adopcjami w Azylu suczka, która nie odnalazła się wogóle w schornisku:-(. Odżywa tylko na spacerze poza nim. Maja nie jest już taka szczupła jak na zdjęciach z Azylu, które były robione zaraz po jej przybyciu. Na wikcie schroniskowym się zaokrągliła:crazyeye:. Cały czas ma na sobie parcianą obrożę w zielone dwa paski, tylko tych pasków mało co widać teraz z brudu. [COLOR=red]I teraz[/COLOR][COLOR=red] rewelacja:[/COLOR] została oddana przez starszą panią, niskiego wzrostu, która "dokarmiała tę sunię na działkach na Grochowie", której dane osobowe to dane prześwietnej właścicielki [COLOR=red]Pani ZOFII !!!!!:angryy::angryy::angryy: [/COLOR] No i stało się jasne, ze opowieść, ze oddała Maję do budy była jedyną prawdziwą wersją wydarzeń, tylko ze do budy na wsi Falenica do schroniska!!!:angryy::angryy::angryy: Ją trzeba jak najszybciej zabrać do Murki, jak najszybciej!!!:placz: Fundacja mielecka proszona o bezpośredni kontakt z Panią Brzezińską z Azylu. -
Żądamy od ZG TOZ pomocy dla CELESTYNOWA!!!!!!
tanitka replied to iza_szumielewicz's topic in Schroniska
Tundra była na rozmowie w zarządzie TOZ. Schronisko jest zamknięte od poniedziałku w sensie, że nei przyjmuje psów. Mają całkowity zakaz od Powiatowego Weta. Plany TOZ wobec Celestynowa są takie, zeby przez dłuższy czas doprowadzić do stanu psów w schornisku max 300. Chcą wybudować w tym miejscu schron z prawdziwego zdarzenia. Podobno Politechnika robi dla nich projekt architektoniczny nowego schorniska. Nikt nie ma tam jednak pomysłu, jak przeprowadzić taki remont mając 1.200 psów na stanie. Przyjechało trochę bud i kojców ze schornsu we Wrocławiu, bo tam miasto zainwestowało grube miliony i wybudowano nowe. To tak z grubsza.- 462 replies
-
- celestynów
- remont
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
biegł przymocowany do pasa (taki prowizoryczny zrobiliśmy) i na lince i szelkach. Biegł przed panem i ciągnął go. Tak jak w canicrossie :)
-
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
tanitka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ja jade do Azylu na 13.00 mam nadzieję Rubi zobaczyć, zrobić zdjecia i dowiedzieć sie tego o co prosiłam wczoraj. Ja jestem za nie oddawaniem Maji tej kobiecie. Ulka powiem, że ją zabierzemy, tylo transport potrzebujemy zorganizować,tak? -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
tanitka replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
w lipcu przywiozłam do siebie na tymczas suczkę ze schroniska. Otworzyłam drzwi samochodu pod domem, a suka nie mając na sobie ani obroży ani smyczy, po prostu wyskoczyła i ruszyła w długą. Moja wina, ze stworzyłam taką sytuację, a pies to tylko pies. Suka przez cały miesiąc krążyła wokół mojego domu, były to odległości 100 m- 2 km. Widywałam ją codzinnie, wystawiałam miski, ale nie udawało mi się jej złapać. Po miesiącu sukę złapały panie z pobliskiego ośrodka pomocy i mnie zawaidomiły. PIES BĘDZIE KRĘCIŁ SIĘ W OKÓŁ MIEJSCA GDZIE ZGINĄŁ, BO TO MIEJSCE JEST JEDYNYM PUNKTEM ODNIESIENIA DLA NIEGO W CAŁKOWIECIE OBCYM I NIEZNANYM TERENIE. NIE PRZEPŁOSZCIE GO, NIE GOŃCIE. -
ja tego miejsca nie widzialam, ale widzialam dwie suki rasy wyżłopodobnej, które zabraliśmy do hoteli na Ślasku, obydwie (różne okresy czasu) były w ciąży. Oczywiścei p. H. nie zajaknął się, że wydaje suki w ciąży. Ot, taka miła niespodzianka, zamiast jednej suni mieliśmy od razu 8!!!! Przy braniu drugiej suki, podejrzewaliśmy już co nas czeka- nie pomyliliśmy się. Musieliśmy czekac do rozwiąznaia bo ciąze były zbyt wysokie i usypiać szczeniaki. Miłośnik bezdomnych zwierząt, który te biedy i nędze jeszcze w schronisku rozmnaża!!
-
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
tanitka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
cały czas myślę o tej sytuacji i wydaje mi się, że jeśli kobieta specjalnie usilnie jednak Maji nie szukała i szybko w jej głowie nastała myśl o adoptowaniu innego psa, to chyba Maja nie była zbytnio kochanym psem.... nie zapominajmy że pomiędzy Mają i Rudzią były jeszcze jakieś dwa inne psy. Maja zginęła w czerwcu a w kolejnych dwóch miesiącach były już dwa inne psy, a teraz Rudzia..... -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
tanitka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
ja byłam dziś w Azylu, ale byłam za wcześnie i nie zostałam wpuszczona, rozmawialam z p. Brzezińską. Opowiedzialam całą historię Maji, a ona miala do mnie oddzwonić i powiedzieć jak to było ze sterylizacją suki i jej pochodzeniem. Jeszcze nie dzwoniła. Ja mogę jutro znó pojechać "w lepszej porze", zeby sukę zobaczyć. -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
tanitka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
gosia1701 jesteś juz na forum, byłaś może w Azylu, wiesz coś o sterylizacji i historii jej trafienia do schroniska? -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
tanitka replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziewczyny trzymajcie się behawiorystycznej zasady, po wielokroć sprawdzonej, ze pies będzie się trzymał tego miejsca, w którym został zgubiony. Tak jak psy wyrzucone z samochodu będą kręciły sie ciągle w tym samym miejscu. Tam go trzeba namierzać. Najlepiej byłoby wystawiać tam stale jedzenie. -
[B]Ati[/B], ponieważ mój mąż biega, to zabrał dziś ze sobą Pluto. Przebiegli 5 km. PIes biegł równym tempem, po powrocie do domu był zadowolony i nie padł ze zmęczenia. Powiedz proszę, jak Twoim zdaniem powinny wyglądać treningi biegowe z Plutem? :)
-
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
tanitka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Murka, to nie gra. Ani Azyl, ani Paluch nie przyjmuje psów "od właścicieli", wręcz przeciwnie ludzie udają, że to nie ich pies, że go znaleźli. -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
tanitka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
ta obroża to potwierdzenie, że to jest Maja. Czekam jeszcze na wiadomość z Azylu, czy suka trafiła do nich już wysterylizowana oraz z jakiego regionu, choć tożsamość suki jest już chyba zupełnie jasna. Nie wiem też co robić, czy Maja powinna tam wrócić? Jak zdobyć pewność, ze opowieść o oddaniu do budy to nieprawda ? -
a może DIF dałabyś radę choć zobaczyć tego pieska, albo telefonem zrobić mu fotkę, bo w ciemno mało zdziałamy
-
Ja tez pozostaję przy swoim zdaniu, którego jeden post nieznanej nikomu na forum osoby nie zmieni. Wierzę ludziom którzy ratuja z tamtąd psy, bo ich znam osobiście, wiem czym sie kierują i robią to po cichu więc żadna zazdrość czy zawiśc nie wchodzi w grę. Ratują psy nie robiąc z tego sprawy, bo zrobienie afery=zakaz wstępu.
-
Pluto rezyduje u mnie dopóki nie znajdzie się doskonały dom stały. :)