Jump to content
Dogomania

tanitka

Members
  • Posts

    11490
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tanitka

  1. a to sorki za nieporozumienie, Hesię trudno zdiagnozować?
  2. Mosiu ona jest u Ciebie na Dt? :) a jakie dane do ogłoszeń podawać?
  3. czekamy, aż wyzdrowieje ? jaki plan? w takim stanie suczke schronisko wyda?
  4. w sprawie odczytywania tatuazu zapraszam: http://e-wyzel.pl/forum/viewtopic.php?t=444
  5. żegnaj Wandulko, bardzo mi zapadłaś w serce odkąd tylko pojawiłaś się na forum szukając domu na stare lata. POrzucona, smutna w schronisku znalazłaś cudowny dom i ludzi, którzy Cię pokochali i byli z Tobą do końca. Do zobaczenia Wandziu :(
  6. biedny piesek... a moze pani Marzena mogłaby pioeska przywieźć do W-wy skoro kursuje na tej trasie, a w międzyczasie ktoś zaoferuje małemu DT?
  7. uroda nieziemska:eviltong::loveu:
  8. mogę spróbować, ale jak w całości chce sie zmienić ogłoszenie to się nie udaje.
  9. pies już wrócił do swojego domu?
  10. sunia jest przekochana, przytulaśna i nie jest przerażona, tylko aparatu się bała.:)
  11. i założę sie, że te 99 psów co u faceta zostało wegetuje tak samo jak Roza, wegetuje... :(
  12. o kurcze pieczone, pochorowala się bidulka :(
  13. to możliwe, ze biedna żyła tylko w kennelu i nic innego nie zna :(
  14. łapka fatalnie wygląda, pies w ogóle nie ma szans na niej stanać. :(
  15. POJECHAŁA!!!! jak tylko opiekunka założyła jej nową obroże, sunia juz czuła, ze coś się święci, za nic nie chciała wyjść, łapkami trzymała swoja dotychczasową Panią. Płakali wszyscy przy tej scenie, dom tymczasowy i nowy dom. Taka poczciwa, delikatna i wrażliwa to psinka. :loveu: Wszystkiego dobrego Tuleńko w nowym domku :)
  16. Stokrotka też bez domu stałego, choć ma dach nad głową :(
  17. Jabłonna jest pod Warszawą :) ja dodam, ze sunia ma tak przycięte uszka, jakby je ktoś nożyczkami albo tępym nożem ciął, zgroza!!:(
  18. ja tez rozmawialam z Agmarek, wpisała tak lakonicznie, bo była w wielkim pośpiechu. Wejdzie tu i opisze dokładnie. W każdym razie, pies znów sie pojawił w tym samym miejscu co wcześniej. Był bardzo głodny, przeraźliwie śmierdzący i brudny. Agmarek złapała go (pies wskoczył do samochodu za kawałkiem wędliny), nakarmiła i dała póki co dach nad głową. W poniedzialek będzie miała możliwośc podjechania do weterynarza celem sprawdzenia czipa. Ja nic nie wiem, zeby pies miał zostać u Agmarka na stałe. POczekajmy na założycielke tematu, aby uściśliła fakty.
  19. kochana kruszynka, jak jej się poszczęściło :)
  20. niech obydwu się poszczęści!
  21. ale napisz coś więcej, bo to zabrzmiało jak sprawa zamknięta, spadajcie.
×
×
  • Create New...