Jump to content
Dogomania

alina71

Members
  • Posts

    3431
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by alina71

  1. alina71

    zakoceni.pl

    Dziękuję [b]Patka[/b] chyba mamy chwilowy kryzys.
  2. alina71

    zakoceni.pl

    Mamy problem z Aylin. Jest antyspołeczna jak mówi mój mąż. Kompletnie nie chce się do nas zbliżyć, ucieka i drapie. Jest u nas już dwa tygodnie, Neska w tym czasie miała opanowany dom, psa i nasze kolana a ta nie. Od kilku dni dopiero wychodzi sama na jedzenie rano i po południu jak się tłukę w kuchni celowo, żeby słyszała. Zje i zaraz szybko pod ściną ucieka do jakiejś dziupli. Czasem wieczorem trochę szaleje z czarną, ale też to nie do końca zabawa bo dostaje od czarnej manto i musimy ukrucać te zabawy. Żaby ją pogłaskać trzeba ją odnależć, wyciągnąć. A ona drapie i ucieka. Po prostu żyje sama dla siebie. Mąż się dziś trochę zirytował i trzymał ją dłuższą chwilę na kolanach i głaskał ją zeby zostawić na niej swój zapach. Dziwne jest to, że przedwczoraj i wczoraj wieczorem przyszła za czarną do nas do łóżka wieczorem i najpierw ogołociły mężowi kanapki a potem wsunęły mi pół jogurtu. Z tym, że zjadła i uciekła. Ale moja wyciągnięta dłoń to ona przywiera do ziemi patrzy wystarszona i zwiewa natychmiast. Mąż się zastanawia czy w tej hodowli było wszystko ok. A może za późno ją wzieliśmy. Nie wiem ale jesteśmy troszkę zmartwieni czy ona jest szczęśliwa, czy jej życie nie jest ciągłym stresem bo byłoby to straszne. Będziemy starali zbliżyć się do niej, ale spokojnie, nie na siłę. Może trzeba jej więcej czasu, może stresuje ją pies czasami dość hałaśliwie się zachowujący. Staramy się nie męczyć ją nami, nie wyciągamy co chwile z kryjówki, tylko na jedzenie. Siostra dała nam swój drapak bo jej Sara nie chce go. Także ma swoje kryjówki, swój drapak, zabawki. Ma nas a my naprawdę chcemy stworzyć jej dom i spokojne miejsce. Zobaczymy co będzie dalej. _________________
  3. alina71

    zakoceni.pl

    [b]Tajdzi[/b] piękna sesja i piękna modelka. :) [b]Petra[/b] no bardzo ciekawe miejsce do drzemki. :) Śliczne te wasze kociaki. :) A [b]Walery[/b] wiadomo cud miód. Piękny jest.
  4. alina71

    zakoceni.pl

    [b]Patka[/b] no cudnie i jak wykorzystane miejsce co do kawałeczka. :) To teraz ja. Neska na monitorze pana. [img]http://foto.onet.pl/upload/12/14/_409319_n.jpg[/img]
  5. alina71

    zakoceni.pl

    Można okresowo. Ale jak widziałam jak mąż lata po tych brytyjczykach to mnie też wciągnęło to oglądanie. Zasypywał mnie linkami i w fazie codziennego oglądania w ciągu tygodnia kot był u nas. :D
  6. alina71

    zakoceni.pl

    Ale słodko leżą sobie razem. :) Czarna dziś do mnie rano przyszła poleżeć z pańcią. Siwa nadal chodzi swoimi ścieżkami. Chociaż wczoraj był mały kroczek naprzód. Czarna przyszła do łóżka jak jadłam jogurt, wsadziła pyszczek bez pytania i wsunęła połowę. Siwa zobaczyła i zrobiłą to samo, uwierzyć nie mogłam, że tak blisko sama do mnie podeszła. Po jogurcie sensacji biegunkowych nie było.
  7. Chciałabym żeby podatek płaciły te osoby z mojej klatki, które nie wychodzą z psami a jedynie otwierają im drzwi od domu. :evil: I jak na dole ktoś wychodzi to pies wyjdzie jak nie to sika na klatce. Oraz ci leniwi, którzy psa do ogródka wpuszczają. :evil: Osrane chodniki przed blokiem. Dlaczego sprzątaczki mają to sprzątać. Jest to ohydne. Oczywiście, że te pieniądze nie idą na dodatek dla sprzątaczek. Właściwie to nie wiem dokładnie na co idą. Ale jest to opłata. My też za siebie płacimy różne podatki więc przyjęłam to jako jedno z wielu zobowiązań i trudno. Sory ale do was niektórym moim sąsiadom dużo brakuje. Gdyby każdy dbał o czystość byłoby inaczej. Może stąd te podatki.
  8. alina71

    zakoceni.pl

    Ale słodkie czarne diablątko. :) Czy też tak rządzi w domu jak moja czarna kicia. Razem by poszalały. ;)
  9. Piękny ten birmański rzeczywiście i rozumiem. :) Ja też mam kota nie wystawowego i kupiłam go taniej. Nie zamierzałam i tak nigdzie z nią jeździć, to nie dla mnie, ja chciałam kicię do domu. Właściwie to mąż chciał, od roku marzył o brytyjce. :) To ma. [b]Musia[/b] jak już mąż myśli, że masz zamiar kupić to może pogadajcie i jakoś pomysł z etapu marzeń przejdzie do realizacji.
  10. alina71

    zakoceni.pl

    Ale śliczności [b]Tajdzi[/b].
  11. alina71

    zakoceni.pl

    :cry: Aylin sory. Ale zaczadziły łazienkę. Mam nadzieję, że to na dziś wszystko. Zjadły teraz troszeczkę puszeczki, dosłownie kilka kęsów. I dałam im wodę.
  12. alina71

    zakoceni.pl

    Potwierdzam, mleko do kawy nie jest dobrym pokarmem dla kota. Dobrze, że kuweta jest w łazience. Dobrze, że kupiłam kiedyś odświeżacz. :oops: Neska bidulko sory.
  13. alina71

    zakoceni.pl

    :oops:
  14. alina71

    zakoceni.pl

    [b]Cola[/b] bo ja nie nalałam im zwykłego mleka ale swoje do kawy, właśnie skondensowane. No to może będzie ok. To sklepowe mleko kupowałam po 3zł buteleczka. Starczało na kilka dni bo lałam jej po troszkę.
  15. alina71

    zakoceni.pl

    Aaa jak "tylko" biegunka" to ufff. Będzie nauczka dla mnie. Dzięki.
  16. alina71

    zakoceni.pl

    Wet mi powiedział, że ta domowa kotka jak chce niech pije. Przez jakiś czas dawałam jej to kocie sklepowe mleko. Kazał spróbować zwykłego i jak je przyjmuje to dawać. Więc daję od czasu do czasu. A tutaj hodowca mówił żeby wcale nie dawać. No nie wiem bo tak chętnie piły, że widać było, że to lubią. Ale jak nie wolno to nie wolno. [b]Souris[/b] jakiś składnik zwykłego mleka nie jest dobry dla kotów. A to sklepowe tego nie ma. Czekam teraz na rezulatat picia. :roll:
  17. alina71

    zakoceni.pl

    Moja domowa kicia dostaje mleczko. Więc jej nalałam jak zwykle. Ale tym razem przyłączyła się do tego brytyjka. :roll: Hodowca był przeciwny podawaniu jej mleka, a ja nie potrafiłam jej oderwać od picia. Czy oprócz biegunki może coś jej się stać? :o
  18. Próbuje czasem ale popatrzy jak się kotłują i odchodzi zniesmaczony. Wciąż jednak szare budzi jego ciekawość i próbuje ją wąhać. Ale szare syczy i ucieka. Jak obie ganiają się z pokoju do pokoju to czasem biegnie za nimi. Problem taki, że jak 8 kg pies bierze rozpęd na panelach to hałas jest spory jak skrobie tymi pazurami. Kotki biegną do momentu jak nie zobaczą jak za nimi próbuje wyhamować szare ale wieksze i jeszcze szczekające. One wtedy w nogi a on biedny zostaje. No niestety jemu nie mogę już zapewnić towarzysza do zabaw. Muszę powrócić do namawiania sąsiada na suczkę ze schroniska. Bo z suczkami on się świetnie bawi. Jak ma tą rzadką okazję. Żal mi go jest bo pomimo swoich lat a ma ich 7,5 nadal ma chęć i siły do zabawy co wielu dziwi bo oczekują, że powinien być stateczny i spać pół dnia.
  19. alina71

    zakoceni.pl

    Fuczą, mrauczą i rzucają kości o panele. Nigdy nie miałam kotów i dlatego trudno mi było ocenić czy to zabawa czy nie. Ale na wszelki wypadek będę je stopowała. Bo Neska waży kg więceh, ma dłuższe łapki i jest wyższa. :) No i charakterek ma. ;)
  20. alina71

    zakoceni.pl

    W podziękowaniu przesyłam smutaskowy (mam nadzieję, że niedługo) pyszczek Aylin. :) Własnie zdecydowała, że jednak woli drapak Neski. :) [img]http://foto.onet.pl/upload/23/90/_425811_n.jpg[/img] W hodowli, w której się wychowała było jakieś 20 może 30 kotów. Od dziadków bo kilku tygodniowe. Hodowcy bawili się z nimi, dbali o nie. Ale sami powiedzieli, że z niej rośnie taka mała dama. :)
  21. alina71

    zakoceni.pl

    Nie, nie żadne karanie. Myślałam o tym by czarną zabierać z placu boju. Myślę, że siwą stresuje także pies. Nie jest duży ale dość hałaśliwy. Będę pracowała nad naszymi kontaktami. Ojej nie wiedziałam, że to będzie takie trudne. Nie żebym żałowała. Powiedz mi jeszcze czy ona jest taka bo z hodowli i te koty są inne, czy to po prostu taki egzemplarz? Bo czarna to pierwszego wieczoru opanowała dom i psa.
  22. alina71

    zakoceni.pl

    No właśnie nie wiedziałam czy rozdzielać. Profilaktycznie coś tam robiłam. Teraz będę stanowczo ukrucała harce czarnej besti. Dziękuję za pomoc.
  23. alina71

    zakoceni.pl

    Rozumiem [b]Patka[/b]. No Neska co wieczór przychodzi na kolanka żeby ją wysmyrgać, wygłaskać. Ociera się się o biurko, kubek, drepcze mi po kolanach i w końcu układa się do drzemki. Rano znajduję ją w łóżku. Trochę mnie niepokoi, że tak leje tą siwą, skacze na nią, kotłuja się i co chwilę słychać głośne mrauczenie. Próbuję je uspokoić ale nie wiem czy mam się wtracać do nich czy nie. Będę czekała cierpliwie. Jest u nas 9 dzień i już poczyniła spore postępy bo przychodzi na jedzenie, trochę "bawi się" z Neską. Więc czekamy co dalej. :)
  24. alina71

    zakoceni.pl

    [b]M10M[/b] dzięki za pocieszenie. Właśnie czytam twoją strone, jest świetna. Ja z tego samego powodu mam w domu zwierzyniec. Właśnie mnie ubawił fragment jak Hamlet wgniata koty do podłoża i wygląda jak ścierka. :D
×
×
  • Create New...