-
Posts
3431 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by alina71
-
Ale cudny nietoperek ;)
-
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
alina71 replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Będę zaglądała tutaj czytać co się dzieje z sunią. Póki co nie mam zgody w domu dlatego nie moge z niczym się deklarować. Trzymam za nią kciuki. -
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
alina71 replied to malawaszka's topic in Sznaucer
[quote name='Paulina87']Ostrów Wlkp. TINA, 5 lat,sznaucer średni, z mieszkania, łagodna, wychowywana z dziećmi, aktualne szczepienia, metryka i tatuaż, do wydania z powodu alergii na sierść, jednego z dzieci, dowóz psa do nowej rodziny możliwy- kwestia dogadania. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/293/d300aea7582c306b.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Czy to ogłoszenie jest aktualne? Tylko czy 5 letni pies poradzi sobie w nowym domu, a tęsknota? -
Nie Bamboo, w porządku. Ja nie dokładnie napisałam. Mój mąż generalnie jest na tak za zwierzakami ale pies wymaga trochę więcej obowiązków niż koty. Których mamy 3. ;) Po wszystkie on mnie woził. :) Może ja sama do końca nie wiem czy dam rade w chwili obecnej opiekować się szczeniakiem bo jestem długo w pracy, mam małe dziecko i zaczęte studia. Chip był ideałem psa ale zanim inny pies nauczy się być w domu sam 8 godz potrzeba sporo czasu. Jak Chip był mały zaprowadzałam go do teściów do czasu aż dorósł i nauczył się czekać spokojnie aż wrócimy z pracy. Teraz nie mam takiej możliwości bo teść pracuje w Anglii. Ja myśle uczuciami, mąż troche rozsądniej. Bo gdybym była pewna, że podołam to już dziś byłabym w Opolu. Mąż chce psa ale nie w tej chwili. Przemyślałam sprawe i póki co Joy raczej nie trafi do nas. Ale wiadomo jak to w życiu wszystko się zdarzyć może.;)
-
Nie umiem sobie poradzić z ta stratą. Chip był ze mną od czasu kupna własnego mieszkania. I nagle taka pustka taka cisza w mieszkaniu. Tak strasznie to boli.:placz:
-
Znalazłam cudną sunie ale mój maż stawia opór. :( Oczywiście kundelke :loveu:
-
Dużo się dowiedziałam dzięki.
-
Ja też przygotowuję się do kupna sznaucera miniaturki ale chętniej sól pieprz lub czarnego. Przeglądałam dziś kilka stron hodowli ale nie bardzo wiem jak sprawdzać legalność czy inne rzeczy. Widzę, że muszę się trochę podszkolić. Ja szukam pieska w okolicy Śląska, tzn póki co się rozglądam tylko.
-
Myśle, że po 3 kundelkach jeśli zdecyduję się znów na psa to będzie rasowy, ale jak mówią przedmówczynie wszystko się zdarzyć może. Na pewno chciałabym żeby pies był mały i nie wymagał długich spacerów w sensie większego ruchu niż przeciętnie. Nie bardzo wiem jakiej rasy szukać.
-
14-XI-2008 Chip odszedł. Był chory bardzo cierpiał i zdecydowaliśmy z wetem, że pozwolimy mu zasnąć. Tuliłam go i mówiłam, że wszyscy go kochali. Cierpie koszmarnie, tęsknię za nim bardzo bardzo bardzo. :placz: Był cudownym psiakiem, dom bez niego jest tak cichy i pusty, że nie umiem się w nim odnaleźć.
-
Ale mnie tu dawno nie było. Muszę trochę poczytać wstecz. :)
-
Patka ale cudności. :) Ja też chce takiego maluszka znowu. :) Poświata a kim jest to maleństwo? U mnie słychać było dziś radość bo wyadoptowałam do fajnego domku pierwszego kotka z mojej piątki tymczasów. :) A poza tym Natek biega śmieje się i niedługo skończy roczek. Futra leniwie przechadzają się po domu, dni krótkie czuć już zime.
-
Cypryda szukam domków dla całej piątki. Wstępnie być może będą już dwa, zobaczymy. :)
-
[B]Beata[/B] pod blokiem znalazłam. A dokładniej w sierpniu za moim blokiem znalazłam kotke w ciąży. Kręciła się po chodniku, przytulała do przechodzących ludzi. Zaczęłam wypytywać o nią, dowiedziałam się, że "właściciel" ją wyrzucił z bloku niżej. Parę osób ją dokarmiało miałam nadzieję, że ktoś przygarnie. Ja latałam z jedzeniem 2 razy dziennie, jak już wiedziałam o niej skąd i że niczyja to znikła. Bałam się ją tak wieźć na sterylke bo pod moim blokiem też chodzi kot który ma dom ale jego pani uznaje, że kot powinien sobie pochodzić na zewnątrz.Więc myślałam, że może ona też czyjaś. No i jak jej nie znalazłam ucieszyłam się, że jednak ktoś dał dom. Ale moja teściowa wypatrzyła z balkonu jak moja sąsiadka nosi jedzenie pod rampe biedronki. No i rano poleciałam tam. A tu kocia rodzinka. Znalazła ogrodzoną dziure pod rampą rozładunkową żeby z dala od psów i ludzi urodzić maluchy. I już nie mogłam jej zostawić no nie mogłam. Maluchy rosną i lada dzień będę szukać dla nich domków. :) Oto w skrócie ich historia. [B]Patka[/B] piękne zdjęcie.
-
Jejciu jaka ona piękna jeszcze raz gratuluję [B]Patka.[/B] :) I spora. Mój też był duży ale ja sobie tylko leżałam a tam lekarze pracowali w brzuchu. ;) [B]Beata[/B] ja tak samo spałam. Na początku na siedząco z głową opartą o ścinę a potem na leżąco. Po czasie to już tak się układałam, że na jednym boku umiałam z dwóch piersi mleko podać. :oops: A oto moje 4+1 futrzaste ślicznotki: [img]http://lh4.google.com/alina.kubas/RvrYOJJBRoI/AAAAAAAAApY/0wICHKUexrk/s400/miesiac2.jpg[/img] [img]http://lh5.google.com/alina.kubas/RvrYPZJBRrI/AAAAAAAAApw/xNlgYZ921HY/s400/miesiac5.jpg[/img] [img]http://lh4.google.com/alina.kubas/RvrYPJJBRqI/AAAAAAAAApo/DEXmLC1Z9OU/s400/miesiac4.jpg[/img] [img]http://lh5.google.com/alina.kubas/Ru7k9d21CMI/AAAAAAAAAkE/ljG58Vg38oY/s400/one%20dwie.jpg[/img] [img]http://lh5.google.com/alina.kubas/Rum0st21CFI/AAAAAAAAAi0/3oIZQTWsqFk/s400/kocia%20rodzinka.jpg[/img]
-
Ale cisza. :) A ja mam w domu kocią rodzinkę w łazience. I maluchy otwierają oczy i tak ciumkają mleko. Słodkości.
-
To czekamy niecierpliwie na wieści. :) Natek ma niecałe 10 miesięcy a mi się wydaje, że poród był tak daaawno.
-
Patka jesteś? :) Nie ma to jak umówione cc. ;) Znalazłam kotke z 3 dniowymi kociaczkami. Szukam dla niej domu bo mam ją w piwnicy. Wiem, że jest zalew kociaczków ale pytam wszędzie.
-
No to będę zaglądać czy maluszek już jest bo to lada dzień. A Walerego chętnie bym wymiziała i nie ukrywam, że o takim kocie marzymy. :)
-
[B]Beata[/B] piękne zdjęcia robisz, no bo też piękne obiekty. :) Aylin przychodzi pomruczeć poobcierać się i dać brzusio do głaskania jak jest głodna, no nie ten kot. A w ciągu dnia jej nie ma. Kobra to dzikuska. Ja się jej boję złapać. Bo wtedy jest agresywna. Normalnie to sobie łazi, przychodzi na jedzenie czasem się o nie dopomina a jak się ma szczęście to uda się ją lekko głasnąć. Dlatego za kilka lat jak Natek będzie chciał to może sprawimy mu jakiegoś kociaka miziaka. :) Oto moje szczęście [img]http://lh4.google.com/alina.kubas/RsYTKUK0kfI/AAAAAAAAAaw/9AqAXCO8em4/s144/DSCF0766.JPG[/img] Tak mi się marzy żeby mi coś drzemało na kolanach jak oglądam tv wieczorem czy siedzę przy kompie. Czasem Nesia przychodzi ale rzadko. Tyle, że wieczorem cała trójka śpi nam w nogach łóżka a pies obok na ziemi. [B]Patka[/B] a ile ci zostało do końca?
-
Patka moje zwierzaki omijają małego od czasu jak raczkuje i próbuje im wyrwać trochę futra. Zwierzaki czyli pies i Nesia. Bo to jedynie futra która dają się pogłaskać. Ta sesja to ogromna rzadkość, że są tak blisko. Pozostałe dwie kotki po prostu są a kontakt z nami mają żaden. Może kiedyś dla Natka przyniesiemy jakiegoś milastego kota. Bo teraz kto by do nas nie przyszedł to pyta gdzie koty. :roll:
-
Dziękuję Poświata. :) Nataniel rośnie rozrabia i pokazuje charakterek, futra schodzą mu z drogi. ;) Piękne zdjęcia twoich kociastych w terenie. Dom to moje marzenie.
-
Ile zmian. :) U mnie dzieje się tak Ktoś wszedł do czyjegoś łóżeczka [img]http://lh4.google.com/alina.kubas/RrXluhwsd2I/AAAAAAAAAXw/QAcHpE2HMOs/s400/ki%C4%87ka.jpg[/img] Mały ktosik koniecznie chciał głaskać ale tutaj ochraniać należy kota [img]http://lh3.google.com/alina.kubas/RrXlvRwsd3I/AAAAAAAAAX4/WkxDW_a-yLg/s400/ki%C4%87ka%202.jpg[/img] Wspólne krótkie chwile [img]http://lh5.google.com/alina.kubas/RrXlvxwsd4I/AAAAAAAAAYA/FzL42b9aCK4/s400/ki%C4%87ka4.jpg[/img] Nesia gotowa do ewakuacji [img]http://lh6.google.com/alina.kubas/RrXl5Bwsd6I/AAAAAAAAAYQ/XAWxjY8a2Mc/s400/ki%C4%87ka1.jpg[/img]