Jump to content
Dogomania

MilenaDz

Members
  • Posts

    166
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MilenaDz

  1. [quote name='Poker']nie odzywałam się ,chociaż cały czas śledzę watek. Niepotrzebnie te nerwy weszły do akcji. MilenoDz, dobrze zrobiłaś,że zabrałaś psa. Szkoda tylko,że właściwie na wszelkie propozycje mówisz NIE. Przynajmniej mam takie odczucie.[/quote]Niepotrzebnie, to fakt. "Nie" powiedzialam tylko na propozycje hoteliku. No i mowie tez nie jesli czuje ze nie dam rady czegos zrobic. Mam juz za soba czasy gdy dla spraw zwierzecych rzucalam wszystko swoje prywatne, zawalalam swoje sprawy i wiele na tym stracilam - przykro mi, ale tak moje nastawienie teraz wyglada i moze to mialas na mysli piszac o odczuciu. [quote]Wszystkim nam puszczają nerwy i to najczęściej z bezsilności. Dziewczyny,które weszły na wątek działają trochę dłużej i ich wypowiedzi wynikają z doświadzczeń.[/quote]Ja dzialam od ponad 6 lat i moje wypowiedzi tez wynikaja z doswiadczen. [quote]Zazwyczaj dogomanki, jeżeli już się do czegoś zobowiązują, to dotrzymują słowa. Mam tu na myśli ew. hotelik.[/quote]Dobrze wiedziec. Jednak poki co nikt sie nie zobowiazal do zadnych finansowych spraw pomijajac moje informacje dot. oplacenia kosztow weterynaryjnych przez nasza fundacje oraz zobowiazania do pokrycia 12zl przez koras tu osobe za ogloszenie na allegro dodane przez Od-Nowa. Padly tylko slowa, ze byc moze ktos sie dolozy, a byc moze to dla mnie w sprawach finansowych za malo. [quote]W dalszym ciągu myślę, że można by przejśc się z psem po osiedlu i dac mu szansę na doprowadzeniu do domu, a wtedy, tym bardziej, że jesteś z fundacji, a nie osobą prywatną, udzielić właścicielom solidnej reprymendy.[/quote] Tak, tylko to znaczy ze mam pojechac na 2 koniec miasta, odebrac psa, przywiezc go tutaj, isc na spacer na jakies 2h zeby pies polazil po calej mniej wiecej okolicy i jesli nic sie nie znajdzie to odwiezc go do DT/schroniska. Biorac pod uwage ze na jutrzejszy dzien mam juz inne, prywatne zobowiazania to nie dam rady tego zrobic. Dlatego prosilam o to te pania, ona twierdzila to co juz wyzej napisalam, ze nikt go nie zna i tak gania, nikt z nim nie wychodzi na spacer tylko pies sie sam wyprowadza.[/quote] Przy okazji, jestem Ci Poker b.wdzieczna za ten DT, bo np. moglam tam wyslac tych ludzi co zgubili podobnego psa, w schronie niekoniecznie latwo by na niego trafili.
  2. [quote name='Daria_13']Powiadomiłam także fundacje For Animals, która mieści się we Wrocławiu... może pomoże pieskowi...[/quote]To ja jestem z tej fundacji wlasnie. [B][COLOR=Red] ZROBILAM PORZADEK W 1 POSCIE dodalam tez swoj numer tel dla wszystkich potrzebujacych go[/COLOR][/B] prosze o podanie linku do ogloszenia na allegro wyroznionego, bo nie moglam znalezc
  3. [quote name='Koperek'][B]MilenaDz[/B]- skopiuj posty, w których ktoś zrobił jakieś ogłoszenia psiakowi i wklej do pierwszego postu, bo tak naprawdę nie wiadomo, za co się łapać ;)[/quote] Ok, postaram sie dzisiaj zrobic tu jakis porzadek wzgledny.
  4. Dzwonilam jeszcze raz do pani z wczoraj, zeby porozmawiac na spokojniej o tym co ona jeszcze wie o psie. Podobno regularnie kursuje miedzy starym a nowym Zakrzowem, wiele osob go widuje, ale na moje pytanie czy pani nie moglaby popytac ludzi na spacerze z psami gdy wychodzi ze swoja suczka to ze nie, nikt go nie zna, bo on tak biega wlasnie i dobrze sie odnajduje na tych osiedlach. Jednak wyszlo ze kiedys tez kulal na jedna lape a potem mu sie poprawilo. Jak on tak lata za suczkami i np. po 3 dni lezy pod brama komus to moze po prostu dostal od jakiegos wlasciciela jednej z suczek, rozni bywaja ludzie i roznie odpedzaja takie "zakochane" psy... Pani odwodzi mnie intensywnie od schroniska bo uwaza ze to pies podworkowy i bardzo sie zdziwila jak powiedzialam ze lezy na kanapie, je z reki, chodzi na smyczy i zachowuje czystosc w domu miedzy spacerami. Jesli Justyna ze schroniska zaoferowala sie miec na niego oko w schronie i poniewaz bedzie mozliwosci wczesniejszego do wyciagniecia jakby sie znalazl DT to chyba jednak pojedzie tam jutro. Ogloszenia o nim wisza w wielu miejscach dzieki Wam i rozumiem ze jest w nich moj numer telefonu. Wiec poki co to chyba jedyna opcja - by te ogloszenia ponawiac i zajac sie psim marketingkiem rudego. Tyle po rozmowie z ta pania psiara. Aha, mowila ze zdjela jedno moje ogloszenie i przewiesila na stary zakrzow, wiec moze jeszcze tam je ktos zobaczy.
  5. [quote name='Daria_13']Nie mam zamiaru na nikogo krzyczeć i tego nie robię. Wiem, że nie sztuką jest wrzucenie psa do boksu i zapomnienie o nim, ale jest dużo osób z dogo, które jeżdżą do Wrocławskiego schronu i myślę, że na wątek wrzuciły by fotki+ info o psie i szukali byśmy mu domu. Sory ja nie siedzę z założonym rękami mam dopiero 14 lat a jestem wolontariuszką we fundacji, pomagam w Sosnowieckim schronie( więc wiem jak jest) i pomagam Tu na dogo między innymi. Psu znalezionemu przez Ciebie... może nie zauważyłaś, ale porobiłam mu ogłoszenia, wyczerpałam swoje kontakty aby go do kogoś ,,upchnąć'' i zawiadomiłam o całej sytuacji osoby z dolnośląskiego!!!. Nic więcej nie mogę zrobić bo nie jestem na miejscu!!! Ale jak widzę jestem zbędna na tym wątku i moja pomoc także, więc spadam z tąd. Ale P. Mileno niech pani zapamięta, że nie jestem Tutaj ze względu na ludzi lecz po to by pomagać psom, szkoda, że niektórzy ludzie tego nie doceniają, szczególnie Ci nowi... I jeszcze jedno czemu na wątku błaga pani o pilna pomoc a nic pani nie robi w tym kierunku by umieścić gdzieś psa? brak czasu to nie wytłumaczenie... Gdyby nie kochana Poker to pies zapewne marzł by teraz na ulicy a tymczasem siedzi w domku na ciepłej kanapie[/quote] Skoro nie krzyczysz to troche mnie zmylily te wykrzykniki, ale ok, niech bedzie. Dziekuje wszystkim, ktorzy sie tutaj jakkolwiek angazuja, Tobie takze bo zauwazylam co zrobilas. I nie musisz do mnie mowic na "Pani" mimo ze kilka lat jestem od Ciebie starsza, chyba ze specjalnie chcesz tak mowic. I nie chce wpadac w umoralniajacy ton, bo na pewno robisz wiele, jednak chyba troche zaczynasz za bardzo emocjonalnie reagowac. Np nikt nikogo z watku nie wygania i jestem wdzieczna za pomoc (mimo ze na dogomani jestem bardzo rzadko, to jak juz pisalam - ciezko mnie chyba okreslic osoba "nowa"... jezeli chodzi o sprawy zwierzece). Chodzi mi tylko by uniknac tu jednego - gdy wiele osob nie pozwala komus czegos zrobic "bo tak nie wolno" i jak ktos to zrobi to jest lincz a potem tak naprawde wszystko zostaje zapomniane co sie bardzo czesto dzieje na forach zwierzecych (pisze z osobistego doswiadczenia!) i z problemem i dlugami zostaje osoba jedna czy dwie. I Bianko, uwazam ze zrobilam wiele by znalezc mu dom tymczasowy i takze dzwonilam do ludzi, pisalam, probowalam. Jednak ze moi znajomi skladaja sie glownie z kociarzy (a wlasciwie w calosci) to moje wysilki spelzly na niczym bo wszedzie slyszalam "Mam 3 koty, mam 5, mam jednego, nie moge". Wiec bardzo Cie prosze teraz Ty tu nie insynuuj ze siedze z zalozonymi rekami. I gdyby nie Poker to siedzialby w schronisku (i byc moze takze marzl) a nie na ulicy bo z ulicy to trafil do mnie.
  6. [quote name='BIANKA1']Kazda z nas ma dość obowiazków . Takich psów jest na pęczki . Na dom tymczasowy czeka sie czasami wiele tygodni , az cos sie zwolni.Tobie sie wydaje , że krzykniesz , że znalazłaś psa , a wszyscy sie zlecą na pomoc . Ktos go wezmie do swojego domu , poświeci mu swój czas , swoje pieniądze na leczenie i utrzymanie , swoje kontakty i mozliwosci na znalezienie mu domu , a Ty bedziesz miała satysfakcję , ze uratowałaś psa :roll: Ty masz napięty plan , a my to niby siedzimy i czekamy na tymczasowiczów :cool3: Postaraj sie znaleśc mu jakis hotelik lub płatny tymczas , a jak poprosisz na watku , to jest szansa , ze inni dołożą się do kosztów .[/quote] Wiem ze nie siedzicie i nie czekacie, bo przez wiele lat sama [B]bardzo[/B] aktywnie zajmowalam sie adopcjami, tyle ze nie psow. Nie wydaje mi sie ze krzykne i sie wszyscy zleca, bo widze chocby po szybkosci spadania watku ze takich psow jest na peczki. Tego z satysfakcja to nie bede nawet komentowac, bo tez musialabym obrocic oczami na takie podejscie. W kwestii pokrycia kosztow weterynaryjnych to kilka razy pisalam ze wezme to na fundacje na podstawie faktyry (Dt juz dostal dane do faktury za obroze itp). Niestety nie wezme na siebie ryzyka oplacania (chodzi mi tu o "napisz na watku i [B]moze[/B] ktos sie dolozy" + "na dom tymczasowy czeka sie czasami [B]wiele tygodni[/B]" co wiem z doswiadczenia) hoteliku ani z pieniedzy prywatnych bo tez mi sie nie przelewa ani z pieniedzy fundacyjnych bo dno na naszym koncie jest dosc plytko i bardzo latwo go dotknac. Znam kilka osob porzadnie przez takie sprawy zadluzonych i wolalabym do nich nie dolaczac.
  7. Dario13, mam wrazenie ze zaczynasz na mnie krzyczec i bardzo Cie prosze zebys przestala to robic. Czy wroclawskich schron to "rzeznia" i "rakarnia" (czy jak tak to okreslalas w poprzednich postach) ja sie nie wypowiadalam nigdzie wiec to nie jest moje zdanie. Mi jedynie chodzi o to ze [b]zadne[/b] schronisko nie jest dla zwierzecia miejscem milym ani dobrym - zwlaszcza dla zwierzecia juz zaawansowanego w wieku z mniejszymi szansami na adopcje. Poza tym dochodzi taka sprawa, ze potem sie ktos musi zajac sprawa szukania domu temu psu, wyciaganiem go ze schroniska itd. Wrzucic do schroniska starszego psa i potem o nim zapomniec to nie sztuka, a efekt moze byc taki ze pies zostanie w schronisku na dozywociu czyli tak naprawde w [b]moim odczuciu[/b] trafi z deszczu pod rynne. Ty jak widze jestes z Bedzina, a nie z Wroclawia, wiec moze jednak osoby z Wroclawia i bedace na miejscu powinny sie wypowiadac w takich kwestiach bardziej, bo to na nie spadnie "obowiazek" dalszego zajmowania sie sprawa. [SIZE=1] To co tutaj napisze to juz jest uwaga osobista, niezwiazana z merytoryczna czescia dyskusji, ale zaczynam zalowac ze sie tym zajelam mimo bardzo napietego planu i braku warunkow. Drugim razem mocno sie zastanowie zanim zrobie cos podobnego. Jakims cudem obowiazek "dalszego ratowania" spoczywa na osobie ktora go z ulicy zwinela - co byscie tu nie mowili, i czuje ze teraz odpowiadam przed wszystkimi za swoje poczynania - wami, pania co dzwonila, jak oddam do schroniska to tez przed schroniskiem zeby go wyciagnac. A ja mam dosc obowiazkow poza ta sprawa, mozecie mi wierzyc.[/SIZE]
  8. Czyli wy uwazacie ze lepiej odwiezc starszego psa do schroniska gdzie trafi prawdopodobnie i tam na wybieg zewnetrzny (bo w srodku to on nie bedzie mieszkal - tyle sie juz dowiedzialam) i to z innymi psami niz wypuscic go tam, gdzie od 2 lat byl regularnie widywany i gdzie najwyrazniej ma swoj dom? )to w kwestii Twojej uwagi Dario, ze jest nieprzystosowany - podobno wlasnie caly czas tak biega, wiec chyba jednak jakos sie przystosowal - na moj rozum) Ja mowie, na psach znam sie niewiele, ale nie zgadzam sie z Wami niestety.
  9. [SIZE=4]Jeśli będzie miał trafić do schronu to odbiorę go raczej z DT i wypuszcze tam gdzie znalazlam.[/SIZE]
  10. Znow to samo, moj post przed postem Poker. Dzieki za wstawienie rudasa na strone o Trolerrach (przekonuje sie ze jestem jednak kociara i to tepa w psich sprawach, z ras psow to znam owczarka niemieckiego, spaniela, pudla i pekinczyka - na poczatku nie wiedzialam o czym wy tu piszecie z tymu trollami ;) )
  11. Wiesz Poker, jak nikt z nim na spacery nie wychodzi i znajomosci nie zawiera podczas takowych to widzisz ile wiedza - tyle ile jedna jedyna pani co sie zainteresowala ogloszeniem o psie mimo ze nie jej i zadzwonila: ze sie kreci samopas i w deszczu pod domem lezy jak jej suka rujkuje. Tyle wiedza... W ogole to pomimo tego lekko umoralniajacego tonu jaki czulam w rozmowie (nie podobal mi sie) to jednak powiem szczerze ze jestem pelna szacunku dla pani ze sie zainteresowala - ludzie generalnie maja takie sprawy w d...
  12. To znaczy, co ja mam zrobic i jak sie sprezyc zeby znalezc stary dom? Moje ogloszenia dalej wisza - na bamach na mojej ulicy, w sklepach spozywczych, w kiosku, w zoologicznym (pytalam o zgode i obiecalam usunac wiec wisza), nawet na przystankach nikt poki co nie zerwal. Pewnie super sposobem byloby obejscie osiedla i okolicznych domkow i wrzucenie po ogloszeniu do kazdej skrzynki, ale uwierzcie mi - naprawde nie mam na to teraz czasu :( Powiesilam ogloszenia mysle ze w bardzo uczeszczanych miejscach gdzie przewija sie wiele osob, tylko w piekarni Hert mi nie pozwolila ekspedientka mimo szczerych checi, bo powiedziala ze szefowa bardzo ich sciga. Nie chce demonizowac "starego" wlasciciela i na sile psu dom odbierac i szukac nowego. Eh, trudna sprawa. Nie wiem czy do niedzieli uda sie znalezc porzadny DS...
  13. Dlaczego moje posty wskakuja przed czyjes ktore byly pozniej? Przeczytajcie mojego posta o tym telefonie.
  14. Dziekuje atiwoj za napisanie tego, wrocilam jednak do domu wczesniej niz sie spodziewalam wiec sama uzupelnie. Dzwonila do mnie pani z mojego osiedla ktora najwidoczniej mieszka tu dluzej niz ja (kilka mcy) i powiedziala ze widuje tego psa od 2 lat, np ze regularnie przychodzi i stoi pod bramka/domem (nie wiem gdzie mieszka) gdy jej suczka ma cieczke. Pytala sie co zrobie z psem, powiedzialam ze do niedzieli jest w domu tymczasowym a potem naprawde grozi mu schronisko. Ona ze to byloby bardzo zle i przyznaje jej racje. Twierdzi ze pies ma wlasciciela choc ona nie wie kogo choc przyznala mi racje gdy powiedzialam ze taki wlasciciel co psa na mrozie zostawia to... Generalnie troche probowala mnie "umoralniac" ze ja jednak zla rzecz zrobilam zabierajac go itd ale dosc delikatnie i chyba w dobrej wierze, bo nie chce by pies do schronu trafil. Musialam konczyc wiec przerwalam rozmowe, powiedzialam ze jeszcze do niej zadzwonie i pewnie to zrobie. Powiedzialam jej tylko ze jesli do niedzieli znajdzie mu sie dom staly to go pewnie oddam, ale jesli nie to wole go odwiezc tutaj na Zakrzow niz do schroniska i takiego jestem zdania. Bo ta pani nie umiala wskazac mi wlasciciela psa, ani sama nim nie jest, wiec jesli trafi mu sie DS to wg mnie czemu nie. Jednak jesli chodzi o kolejne tymczasy, hoteliki... to ja osobiscie powiem wam szczerze, ze jestem sceptycznie do tego nastawiona z roznych wzgledow, glownie ze wzgledow mojego czasu i innych osobistych niestety. Chetnie uslysze co myslicie o tym wszystkim...
  15. [quote name='anndzia']Naprawdę nie mogę teraz wziąść żadnego psa. Nie jesteśmy jeszcze gotowi. Narazie mogłam pomóc tylko bannerkami...[/quote]anndziu, ja nie naciskam, wiem ze na takie decyzje trzeba byc gotowym Po prostu musze tu chyba cos pisac caly czas bo inaczej watek momentalnie laduje na 4,5,6 stronie.
  16. Wizyta u weta - trzebaby rozmawiac z DT czy dadza rade. Rowniez na fakture, tylko uprzedzic weta ze bedzie faktura na fundacje, moze sie zlituje i mniej policzy bo musimy sie liczyc z wydatkami.
  17. [quote name='"anndzia"']Narazie próbuję rodziców namówić jednak na schroniskową bidę.[/quote]No to lada moment może pasować... :placz: Dzięki za zrobienie banerków. Ja niestety nie piszę się na sponsorowanie allegro, bo to niestety bylby juz moj kilkunasty wydatek w zwierzecej sprawie bez faktury (na podstawie ktorej moglabym zwrocic sobie/komus koszty z konta fundacyjnego) i moj budzet juz czuje te sumaryczna kwote. Chyba ze ktos zechcialby to zrobic to moge zaoferowac zwrot pieniedzy w takiej formie - ktos sponsoruje w gotowce to ogloszenie na allegro, potem w zoologicznym kupuje sobie cos dla zwierzaka na kwote 12zl i wysyla fakture poczta nam, wtedy moge te 12 zl tej osobie zwrocic na konto.
  18. Masa zdjec, czy mozesz podac link do jakiegos albumu na fotosiku zeby podawac w ogloszeniach czy mamy je wstawiac osobno? Zmienie temat z tym allegro.
  19. O kurcze, Od-Nowa, sama nie wiedziałam że takiego ładnego psa znalazłam. Dzięki ogromne!!!!!!!!!!
  20. Potrzebny dom tymczasowy lub dom stały...
  21. Jednak [B]bardzo prosze nie przestawajmy myslec o DT dla tego psa[/B]... W niedziele nadal grozi mu schron. W przyszlym tygodniu jestem mocno zajeta (co obejmuje rowniez przygotowania do tego przez weekend) i nie wiem ile czasu bede mogla poswiecic tej sprawie, choc sie staram. :(
  22. Podbijam porannie. Piesek nadal potrzebuje jakiegos rozwiazania!!!
  23. Ok, sms wyslany, teraz zal mi juz 2 psow. BTW wnikliwie ogladajac slupy na Psim Polu widzialam ogloszenia ulv o zaginionej suczce owczarka. A rudy wciaz szuka DT, DS, wlasciciela, czegokolwiek, bo wciaz wisi nad nim bardzo realne widmo schronu.
  24. Dajcie mi na PW telefon do ULV w sprawie tej karmy to podam panu. Napisze mu tez smsa nt schroniska i dalszego rozwieszania ogloszen - nie powinni rezygnowac, zgubili 13 letniego psa, jesli trafil do schroniska to musi byc bardzo biedny.
  25. To powinno byc gdzies zapisane w schronisku bo zglaszalam znalezionego psa - ale ok, zadzwonie. Zdjecia beda jutro bo tu wyzej jedna osoba zobowiazala sie zrobic ladne fotki.
×
×
  • Create New...