-
Posts
354 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ramir
-
Mój sąsiad też kiedyś się odgrażał że powystrzela moje psy ale znalazłam na niego sposób.
-
No właśnie Flaire, taż to przecież rodzina. Dzięki za trzymanie kciuków. A grono airedalowych świrów faktycznie się dzisiaj nieźle wzbogaciło. Nitencja! A co na to sąsiadka?
-
Dzięki Aga. Ale niestety to nerki a z nimi nigdy nie wiadomo. Jest na diecie nerkowej Royala, przestał chudnąć, jest wesoły, wyniki lepsze. Prawdopodobnie przyczyną było zapalenie pęcherza które poszło w górę i uszkodziło te cholerne nery ale udało sie zatrzymać. Teraz już cały czas trzeba będzie na niego bardzo uważać.
-
Hurra :D :D :D ! Rustiemu bardzo poprawiły sie wyniki badań jest dobrze
-
Cześć! Mawek o konkretnie to skąd jesteś? Skąd masz piesia? Wklej jakieś zdjęcie, pochwal się. Jonquila nie będzie w dogo bo ma nogę zwichnietą i być może wsadzą w gips. Musiała sie z sunią przenieść do rodziców. Hondzia powolutku zaczyna sie przyzwyczajać ale jest to dla niej ogromne przeżycie. Teraz jeszcze to. Znowu nowe miejsce. Dostaje sunia w kość.
-
Witamy z klubie Niedźwiedzica! Ja też jestem świeżo upieczonym dogomaniakiem. A airedali mam całe wielkie stado.
-
Bo takie to życie już jest za.......U mnie też nie najlepiej. Trudny będzie to sezon ale mam nadzieję że jakoś będzie. Martwię się tylko o Rusty'go. Jedziemy jutro na kolejne badania i już się denerwuję.
-
No widzisz zapomniałam napisać to Korina jak miała 1,5 roku. Ta co była w Poznaniu. Córeczka Nosterka.
-
Cześć Fuka! Myślałam że pojechałaś i dlatego się nie odzywasz. A to zdjecie dla ciebie.[img]http://img105.exs.cx/img105/7438/korina2410200402515wv.jpg[/img]
-
A to dwa nasze rodzinne zdjęcia: [img]http://img98.exs.cx/img98/1553/wkuchni0901200114ck.jpg[/img] [img]http://img98.exs.cx/img98/5365/wkuchni090120050193hc.jpg[/img]
-
Zdaje się że będziemy mieć niezłą zabawę z tym aportowaniem. Z kaczkami to Aluzja da sobie radę ale z łąbędziem może mieć problem.
-
Cześ Aluzja! Wyglądacie na z lekka sponiewieranych. Idę do roboty. Na razie.
-
Oj kusisz Nitencja ale propozycja interesująca bardzo.Skład sędziowski o jakim można pomarzyć.
-
Flaire! Wstawiam zdjęcie Rusty'go bo go nie widziałaś a to a propos naszej rozmowy. Takie z natury. [img]http://img8.exs.cx/img8/8264/rusty10059hs.jpg[/img]
-
Takie było pożegnanie z Hondzią: [img]http://img102.exs.cx/img102/2267/honda090120050129kn.jpg[/img]
-
To świetnie się spisała. Gratuluje wnuczki. A Nostek rzeczywiście podziałał. Mam nadzieję, że skutecznie. Chyba jeszcze śpię bo zjadam co drugą literę i poprawiam każde słowo.Idę wypić drugą kawę.
-
No Aluzja nie mydl tu oczu brakiem wprawy. Mnie udało sie wkleić zdjęcie Nostera z pomocą Flaire zresztą i nie tylko, co uważam za duży sukces, bo w dziedzinie" komputery" jestem noga.
-
To zdjecie zrobiłam Nosterowi pod koniec października.
-
Tam mi się wydawało ze to Łódź. Chciałam wkleic zdjęcie Nostera z pździernika ale jeszcze nie wiem jak to zrobić . Moze jutro.
-
To ta Łódź na której byłam z Nosterem?
-
To zdjęcie Misi naprawdę fajne. Z jakiej to wystawy?
-
No wspaniała wiadomość! U Oli urodziLy się 3 sealyhamy, dwu chłopaków i jedna dziewucha. Podobno wielkie i śliczne. Gratulację :D :D :D :D :D :D
-
Miałam pewien problem jak Flaire zaproponowała szlauch. Zastanawialam się czy chodzi jej o to że mam Jaśkę przyprowadzić na szlauchu do domu, czy zastosować go zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem. Ostatecznie przyprowadzilam ja na smyczy na werandę i teraz tam kwitnie aż troche przeschnie. Reszcie tez zreszta niewiele brakuje. Najcześciejsza jest Korina ale Hara i Honda zapatrzyły sie chyba na starszą koleżankę.
-
Metoda niewątpliwie brutalna ale mam wrażenie że jedyna skuteczna.
-
Jaśkę zaczęłam już skubać bo wygłądała jak muflon. Ostatni raz była przygotowana na Klubową . Ale jak pomyślę o reszcie ....... :cry: Ale to na własne życzenie, dobrze mi tak. Narazie jednak ginę w błocku bo ciagle leje i mam pretekst żeby nic nie robić. Jaśki nie mozna odróżnić od podłoża tak się zaraza dzisiaj upaprała goni.ac wzdłuż siatki za kurami sąsiadów. Nie wiem jak ją zabiorę do domu.