MIałem 13lat niewykastrowanego samca jamnika.W klatce mieliśmy 6 suczek.A więc w sumie cały rok pies łaził ,piszczał ,gwałcił swój kocyk przysysał się do ziemi na spacerze.Horror.
Teraz mam psa kastrata pewnie krył suuki niejednokrotnie bo mieszkał 3lata na ulicy.Jak czuje cieczke to olewa ,mija suke z cieczką wykazuje pewne zainteresowanie.Ale jeśli przystane z koleżanką której suka ma cieczke ,Czarek momentalnie zabiera się do roboty:diabloti:Na zmiane zresztą z moją suką(wysterylizowaną) po 1 cieczce ,żadnych komplikacji nie zauważyliśmy.
Tak mu tą psychike kastracja zryła:(Biedny piesek bez jajeczek:lol:
Juliuszka- z zasady jesteś strasznie konfliktową osobą.Wrzuć na luz łyknij se kilka tabletek relanium.Zacznij czytać to co ludzie piszą.Gratuluje odwagi ,że JESZCZE nie ciachnełaś swojego wnętra.
W ameryce kastrują/sterylizują 3miesięczne szczenięte i kocięta które osiągają 1kg masy ciała.Ale polska 10lat za murzynami.