Jump to content
Dogomania

gadzik

Members
  • Posts

    237
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gadzik

  1. Przez dwa dni Bongo nic nie rozwalił :D Wyrasta? :roll: Cisza przed burzą :-?
  2. gadzik

    Ślubna Galeria

    Patka, Cola współczuję wam, bo ja się do małych dzieci nie nadaję. Na szczęście nie pracuję w zawodzie ale do dziś pamiętam praktyki w przedszkolu HORROR. Już wolałam iść do jakiegoś aresztu albo włóczyc się po melinach niż do szkoły czy przedszkola
  3. gadzik

    Ślubna Galeria

    [quote name='tufi']Wywolujesz we mnie agresje. :evil: Raz, dwa, trzy - wdech - raz, dwa trzy - wydech ufff tylko spokojnie... ZADNYCH BACHOROW!!!!![/quote] Nie denerwuj się przecież żartuję :) chociaż ja też na takie teksty reguję agresywnie :evilbat: szczególnie jak mi próbują wmówić, że kiedyś pozbędę się psów, bo będę chciała dzieciaka :evil:moich psów :evilbat: niedoczekanie... A najlepsza jest argumentacja mojej ciotki i babci, że dieciak to moje ukryte marzenie, tylko nie chcę się przyznać, no bo przecież studiuję pedagogikę. No i jak im wytłumaczuć, że nie wychowywanie małych, wrzeszczących paskud tylko resocjalizację, skoro dla nich to bez różnicy :-? Tufi nigdy nie ulegnij żadnej presji, jeśli tego nie chcesz, bo już znam kilka "szczęśliwych" mam, które marzą żeby już iść do pracy i nie siedzieć z dzieciakiem w domu. Nie wszyscy mają "powołanie" do wychowywania dzieci i ja zdecydowanie należę do tej kategorii.
  4. gadzik

    Ślubna Galeria

    To paskudnie :-? może czegoś innego się przestraszą :roll: No a w ostateczności zawsze możesz sie postarać o wnuczka :lol:
  5. gadzik

    Ślubna Galeria

    [quote name='tufi']Poprosze o patent na odczepienie sie "tesciow" :D[/quote] Powiedziłam im, że jak przypadkiem spełnią się ich "życzenia" :evilbat: to im zostawię dzieciaka pod drzwiami i wyjadę na drugi koniec Polski albo jeszcze dalej :lol:[/quote]
  6. gadzik

    Ślubna Galeria

    [quote name='tufi']Jakos do slubu mi sie nie spieszy, szczegolnie ze o zadnym weselu nie chce slyszec :evilbat: Niech juz wprowadza ta ustawe o konkubinacie, to wiele ulatwi. Wkurzaja mnie rodzice TZ, ktorzy z uporem maniaka gledza o dziecku - jak chca miec, to niech sami sobie wykombinuja, a ode mnie wara![/quote] Moi "teściowie" po moim ostatnim komantarzu na ten temat już nie łudzą się, że doczekają się wnuka :evilbat: Ale zaczyna się przeprawa z moją mamuśką i babcią , bo kuzynka w tym roku wychodzi za mąż a ja mieszkam z TZ i wcale nam to nie w głowie :lol: Dziewczyny świetne zdjęcia :D
  7. jak będzie w Chorzowie to my z Bongosiem też się pokażemy
  8. [b]Ifat[/b] dzięki za informację. Jak najbardziej jesteśmy z Lambą bardzo chętne do treningu. Tylko jaka byłaby cena i termin, bo muszę w tym semestrze zdać dwa egzaminy i jeszcze się obronić, więc jeśli nie wypadnie w terminie moich zajęć na uczeni to przyjadę. [quote name='mrowka']Chyba, ze ktos z Tychow sie znajdzie i 2 miejsca w samochodzie :lol: -dobra nie bede taka wygodna jedno starczy :lol:[/quote] Może nie z Tychów a z Orzesza ale do Katowic z reguły jeżdżę przez Tychy, bo najszybciej, więc jeśli twój ciapek nie zje mojej wariatki :wink: to nie ma żadnego problemu.
  9. [b]Ana[/b] zdjęcia robią wrażenie. Chyba zacznę robić zdjęcia po powrocie do domu :wink: byłyby podobne. Już wiem, że kaganiec odpada, bo Bongo zaczyna używać łapek. Wczoraj został w kagańcu, w dodatku po szkoleniu (teoretycznie powonien grzecznie spać) i zaczął rozbrajać kominek, zrzucił jeden z elemantów, a to piaskowiec więc go rozwalił :evil: Klatka też odpada, bo Bongo ma "syndrom psa schroniskowego" :-? przynajmniej ja to tak nazywam, czyli jak widzi, że można się wydostać za kratę czy ogrodzenie to należy wiać. Próbowałam go zamknąć w ogromnym kojcu i myślałam, że sobie krzywdę zrobi tak zaczął szaleć, a jak mu otwarłam to zaczął uciekać, a siedziałam w tym kojcu razem z nim :-? Może spróbuję metody badmana i zacznę zostawiać włączone radio :roll: tylko czy Bongo go nie zje, bo jak zaczął dzwonić telefon, to Bogno zlikwidował źródło hałasu :evil:
  10. Moje suczydło po sterylce nie zmieniło się wcale, no może tyłek jej się trochę zaokrąglił :lol: . Cięgle dziczy i jest jej wszędzie pełno, a teraz odkąd jest Bongo zaczeła mu pomagać w demolowaniu domu chociaż wcześniej tego nie robiła
  11. [quote name='badman2503']3. Wielka dracena odgryziona przy łodydze( tego najbardziej nie moge ścierpieć)[/quote] Znam ten ból. Mój Czaruś, już teraz staruszek, jak w młodości (ok 6 m-sc)odkrył swoje pasje ogrodnicze, tak utrzymywały się one przez rok :evilbat: Wkońcu zmienił zainteresowania ale przez ten rok kwiaty w mieszkaniu przybierały ciekawe kształty :o [quote]Dzis dała taki popis, że gdyby nie te słodkie oczy, rozszarpałbym ją na strzępy. Co tu zrobić....chować wszystko, zamykać na klucz w kiblu ( jedyne drzwi z zamkiem ). jestem zrezygnowany :([/quote] Witaj w klubie słodkiej "niewinności". Najlepsze jest potem to witające człowieka spojrzenie :lilangel:, ta radość z twojego powrotu a po tym co zobaczysz w domu :eek2: :chainsaw: :silly: :2gunfire: :shocked!:
  12. [quote name='szaraduszka']Karcić źle ignorować też... jak się zachować?[/quote] Mam ten sam problem. Jak wchodzę do domu i widzę te szalejąe z radości "niewinne"pyszczki :P a trochę dalej demolkę to nie wiem czy mam się z nimi przywitać, zignorować czy lepiej od razu zamordować :evilbat:
  13. aina gryźć to co wolno to nie ta sama przyjemność :wink: Zawsze bardziej ciągnie do tego co zabronione :lol: może psów też to dotyczy :-?
  14. Bongoś sam zafundoawł sobie "psychiatryk" jak wlazł do łazienki a przy próbie wyjścia wyrwał klamkę :lol: O dziwo wczoraj nic nie zrobił :o Nie wiem czy był jakiś przebłysk, czy tylko cisza przed burzą :roll: Boję się dzisaj wrócić do domu :wink:
  15. Tor Gostaru nie jest ogrodzony, a w dodatku łączy się z parkiem chorzowskim
  16. Jak z tego wyrośnie to chyba polecę na kolanach do Częstochowy, bo ostatnio moje wydatki ograniczają się do leczenia psa, karmienia go i kupowania tego co zniszczył a jest niezbędne w domu :wink: Z tym kojcem to nie jest głupi pomysł :D jakbym zagrodzila jakimś "płotkiem" wyjście "pokoju Bongosa" i ja tam zostawiała :-? Tylko musiałby być tymczasowo wyczyszczony ze wszystkiego co zjadliwe :roll: Ale czy on swoją masą tego nie rozwali jak się wkurzy i mocno uderzy?
  17. Niestety chyba nie będę miała innego wyjścia i złoże mu ten kaganiec. Klatka raczej odpada, bo trzy zwierzaki biegające wolno a jeden w klatce :cry: sam, smutny, opuszczony przez towarzyszkę zabaw:roll: Problem w tym, że mój TZ uważa zostawianie psa w kagańcu w domu za okrucieństwo :-? bo już to chciałam wprowadzić w życie. No i co ze skakaniem? Lamba podgryza go po łapach zachęcając do zabawy. To mała, zwinna bestia, więc Bongo w samoobronie momentami już skacze jak sobie nie umie inaczej poradzić. Jak będzia miał kaganiec a ona zcznie go podgryzać zacznie skakać :roll: Raz już mało brkowało i zrzuciłby telewizor.
  18. Koniecznie zrób badania zeskrobiny. Z moim psiakiem byłam u jednego weta, bo miał swędzące plamy na skórze, w dodatku łysiejące i kazał smarować maścią :evil: . Pies oczywiście nawet nie dał sobie tego dotknąć więć smarowanie odbywało się "na siłę". Po tygodniu bez efektów poszłam do innego weta. Pierwsze co zrobił to wygolił te miejsca i pobrał zeskrobinę. Okazało się, że pies ma świeżba, a to czym był leczony tylko pogorszyło sytuację i zrobiły się ropne rany. Już prawie jest ok. :D Przed pobraniem zeskrobiny mogłam go wykąpać ale tylko w Nizoralu, chociaz podobno lepiej nie kąpać wcześniej psa.
  19. coztego dzięki za radę z tematem już zmieniam. [quote]Po drugie- takie zabezpieczanie mieszkania, żeby nie mógł niczego zbroić.[/quote] Zabezpieczam co się tylko da ale to duży pies i z wieloma przeszkodami sobie radzi. W dodatku mam dom otwarty i jedyne drzwi to te do łazienki i wyjściowe. [quote]Po trzecie- Długie i męczące spacery przed pozostawiniem psa w domu... [/quote] Staram się żeby rano był na dworze pół godziny, muszę przez to wstawać o szóstej :( [quote]Po czwarte- klatka dla psa?[/quote] A co z drugim psem i kotami? Bongo w klatce a one biegające wolno, chyba by się wściekł w środku :roll:
  20. [quote]A że pies stary to ........psa państwo uśpią po prostu. [/quote] To mnie zawsze wkurza, stary pies to mozna go uśpić :evil: Też mam staruszka i też mnie pytają czemu go nie uśpię :evil: . Zamykają się jak im mówię, że jak będą starzy (a co niektórzy do młodzieży już zaliczyć nie można) to ich uśpię. A czy ci Państwo zupełnie wykluczyli zabranie ze sobą psa, przecież kilkunastoletni pies będzie miał poblemy z adaptacją do nowego środowiska a usypianie psa :evilbat:
  21. Mam podobny problem, tylko ze staruszkiem. Prze 16 lat był cichym pieskiem,teraz zrobił się bardzo gadatliwy, jak coś chce to albo szczeka albo skolmi tak przerażliwie jakby mu się niewiadomo jaka krzywda działa, nawet jak się nie zwraca na to uwagi to się kładzie i dalej gada.
  22. Na początku z góry przepraszam za "zaśmiecanie" forum ale wyszukiwarka pokazuje mi dziwne rzeczy jak wpisuję interesujący mnie temat :roll: Mam taki "malutki" problem czyli mojego kochanego Bonga. Ma jakiś rok, jest u mnie trzy miesiące. Na początku był okazem spokoju i posłuszeństwa. Posłuszny jest dalej, zresztą szkolimy się ostatnio intensywnie. Problem pojawia się, gdy wychodzimy do pracy. Bongo zostaje w domu z suczką i kotkiem albo dwoma i zaczyn się koszmar. Wczoraj po raz kolejny "puściły mi gumki" po powrocie do domu. Bongo zeżarł telefon i pogryzł wszystkie kable telefoniczne :o (dobrze, że nie prądowe). Oczywiście oprócz tego zaopiekował się praniem i jeszcze kilka innych drobnych szkód i już sama nie wiem co z nim robić Na swoim koncie ma już aparat, nowe narzuty, swoje posłanie, kilka płyt, niezliczoną ilość gazet i kilka ubrań. Wszystko jest pochowane ale on i tak potrafi sobie z szafkami poradzić. Kulka ze smakołykami była interesująca dwa dni, kości są fajne dopiero jak ktoś jest w domu zabawki również. Niszczy tylko w jednym "swoim" pokoju a jak bierze coś z innego, to wynosi "do siebie" i tam się tym zajmuje. Jak wracam i wchodzę do "jego" pokoju to Bongo ucieka za kanapę albo w inny kącik chociaż nikt go za te "porządki" nie bije on i tak się boi i doskonale wie, że źle zrobił. [b]RATUNKU!!!!!!!!![/b] bo już sama nie wiem jak sobie z nim poradzić.
  23. Może jak będą widzieli, że są zainteresowani to jednak znajdą kogoś kto to poprowadzi :roll:
  24. malawaszka chodzimy z Bongiem na szkolenie do Gostaru. Pytałam panią Małgosię o agility, bo tor wygląda nawet dość przyzwoicie ale dowideziałam się, że może być problem ze szkoleniowcem, bo dziewczyny pokupiły sobie pieski i je trenują, ale trzeba naciskać. Mogę w sobotę podpytać czy planują coś w Sosnowcu
  25. Adda, Gucio to macie wielkie szczęście, bo na moim parapecie bardzo często jest Bongo :roll: albo raczej jego część, bo reszta się nie mieści. Malawaszka Luna była rozkosznym maluchem, śliczna jest.
×
×
  • Create New...