Jump to content
Dogomania

Katcherine

Members
  • Posts

    3441
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Katcherine

  1. [quote name='Sabina1']No, to wygrałaś [B]Bajaneczko [/B]cały konkurs [FONT=Fixedsys][COLOR=red][B]GRATULUJĘ !!![/B][/COLOR][/FONT]. W każdym opisie było coś charakterystycznego dla rasy. Angielski mordulec na ludzi, uosobienie dobrocize złotym sercem i znakomita konkurencja dla ONa(lepszy od niego), mój ulubiony owczarek z wilczym pazurem. [B]Katcherine[/B] gdyby to był collie, nie mógłby mieć wzrostu do 80 cm i wagi 60-80 kg. No i ja wyraźnie podkreślałam, że ich się nie szkoli kierunkowo. Małgosiu, na nagrodę przeznaczyłam książkę "Jak być najlepszym przyjacielem psa", napisaną przez mnichów z New Skete. Czy może ją masz ?[/quote] Bajaneczko tez gratuluje :lol: . Sabina- nie czapiac sie- ja teraz na dwie zmiany pracuje...nie mam czasu czytac ze zrozumieniem. jakos mi sie te 80 cm w 60 wbilo do glowy:roll: . chyba musze isc na ;) urlop. a wtedy...w tedy to ja urzadze konkurs ...!
  2. :eviltong: ja naprawde sie za to zabiore- ale teraz jestem trakcie over..... . za tydzien bede juz tylko na nockach. wtedy wroce do zywych... Dropek caly- calusny i wogole - pozdrawia cioteczki mokrym calusem:loveu:
  3. Irma- nie moge odpuscic...bo ja sprzatam;). zapytaj bunie- ja z uporem Gryskowi dawalam wedle wyznania ze skoro jest biegunka to mikloflora jest zaburzona- czyli moga sie rozmozyc te chorobotowrcze... po paru tygodniach i na samej eukanubie intestinalu powoli wrocil do formy... czasami powracala biegunka- wtedy antybiotyk- wytrucie chorobotorczych- trilac i eukanuba...az do powrotu do normy...lub nastepnego ''zlamania'' dyscypliny:roll: niestety po kazdym takim ''zaburzeniu'' - powoli sie wraca do noralnosci..ech.
  4. 1. Bullmastiff 2.owczarek szkocki collie 3.beauceron ?:oops: pewnie pomyslilam sie...
  5. jak zimowa..to ja bym jeszcze sfeterek pod to nabyla...:lol: bomba
  6. Teraz mamy znowu sensacje...Pies byl pierwszy raz nad morzem a raczej oceanem...no i sie zapedzil i wypil solonej wody...znowu ze dwa tygodnie bedziemy sie bardzo pilnowac az wszystko wroci do normy na czystej eukanubie zanim sie ustabilizuje. Jedyne co moge poradzic- skoro masz eukanube instestinal- dawaj ja serwusowi i tylko ja. Zobacz co sie bedzie dzialo po 2-3 tygodniach. Wspomoc go mozesz dajac jeszcze trilac- to sa bakterie z przewodu pokarmowego.Wytrzymaj bez zmian te pare tygodni i wreszcie wrocicie do normy. a TZ-ta to chyba zwiarze....mowilam, prosilam...no i mam efekty...
  7. Irma- my z Gryskiem od 10 lat...ech z biegunkami. Probowalam wszystkiego. W koncu wzielam sie w karby. Gryf jest na intestinalu eukanubie od 4- 5 lat. Biegunki mamy wtedy kiedy sie zlamie ja lub ktos z rodziny- i poczestuje Gryfa czyms dodatkowym.... On juz teraz nawet nic innego nie moze zjesc- bo sie zaczynaja sensacje. Naogol wymioty- i nietsrawione dodatki wracaja na np.dywan. Gryf na eukanubie wyglada naprawde dobrze. Czuje sie tez dobrze. W koncu poszlam po rozum do glowy.Chyba lepiej zeby pies ''przecierpial'' monotonie jedzeniowa, niz nawracajace biegunki i wymioty... Nie ukrywam ze Gryska apetyt jest ze by ''konia z kopytami'' zjadl. No ale ten typ tak ma.
  8. [quote name='Dabrowka']Ładne rzeczy :mad: Stefcia, jak widzę, jest niestała w uczuciach :cool3: Chutliwa jamniczka Ci się trafiła :evil_lol:[/quote] :lol: :loveu: Aj tam....w koncu pies tez czlowiek i jakies przyjemnosci musi miec...szczegolnie sunka.:diabloti:
  9. Tanitka- wymagac zaczynasz ode mnie mniej wiecej poziomu Dropkowej inteligencji....az tak zaawansowana nie jestem:placz: . Dobra sprobuje rozpakowac na Piotra kompie- a nuz sie sam domysli...w koncu niezly jest nie to co moje biedactwo;)...i zobaczymy....
  10. wyslalam na adwokature:evil_lol:
  11. :evil_lol: przesle....ale musze je znalezc- nie wiem kiedy....ide do pracy wlasnie:placz:
  12. Tanisia- co u was slychac? Ochlonelas?
  13. [quote name='Sabina1']Tanitko! Dzisiaj od 4 godzin czytałam wątek Stefci od pierwszej strony. Też jesteś w niewoli własnego serca. Historia Stefci przypomina mi historię naszego Bolusia. Ile czasu i starań było z naszej strony, żeby go ktoś wziął. Na dodatek , ja nie cierpię pudli, zwłaszcza tych małych.Jamników też, więc Cie rozumiem. I tak jak Ty miałam tylko argument " no przecież nie wyrzucę na ulicę". Boluś jest okropny,piszczy jakimś okropnym głosem, w dodatku się rozpanoszył, ale co robić. W porównaniu z nim, Stefcia ma cudowny charakter, a wierzę , że jego ktoś wyrzucił na zbity pysk. Marwi mnie tylko ta Twoja trzecia suczka. Czy można o niej gdzieś coś więcej przeczytać. Jestem pewna , że stan jej się poprawi, bo Caro np. bardzo warczał na Bolusia, ale pytana przeze mnie o radę P. Mrzewińska, na szczęście się pomyliła i Caro Bolka zaakceptował, a wdł. P.M. psy ze schroniska b. trudno, a nawet niemożliwe zmienić. Do dziś czuję złość. :oops: Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.[/quote] Sabinko- nie we wszystkim mozna byc orlem . Pani Mrzewinska zawsze szkolila psy od szczeniaka- i tutaj np.moja wiedza jest nieskonczenie mniejsza.Czasami trafia w sedno sprawy a czasami sie myli. Ale nie kazdy ma te iskre zeby poukladac piekna mozaike z popekanych i noszacych na sobie slady przeszlosci bezcennych jak dla mnie psich istnien. Chyba dlatego tak bardzo kocham te psiaki po przejsciach i nie wyobrazam sobie pojsc kupic z hodowli szczeniaka. Bo kazdy pies po przejsciach jest psem ktory niesie w sobie tajemnice, a zarazem madrosc doswiadczen. To jest KTOS z osobowoscia. Kto by uwierzyl ze Grysiek- ten zazdrosnik na stare lata- czyli powinno byc jeszcze gorzej- przyjmie drugiego psa samca...ze po paru dniach beda tworzyc stadko....Ze pomimo zazdrsci, instynktu walki o swoje...stana sie rodzina.Moja rodzina.
  14. [quote name='aga1215'] BTW- Kasiu - aż 2 zmiany na raz, jak Ty to wytrzymujesz?:crazyeye:[/quote] :evil_lol: ano daje rade...nie na stale- ale lapie co sie da...bo musze kupic ten......ogrodek dla ksiecia i krola:razz: .
  15. :Cool!: Taki pies to skarb!!! Kochane Ciocie dla kazdej z was w podziekowaniu :Rose: .
  16. :roll: znowu jade na dwie zmiany...wiec w sumie ja juz nic nie wiem:lol: . nowosci od Dropsia. Przede wszystkim to BARDZO madry piesek. Dropsiate podczas wizyt cioci skakal miedzy innymi bardzo wysoko do sufitu...myslelismy wszyscy ze sie popisuje....ale sie wreszcie wyjasnilo. Poniewaz Dropek zostaje w trakcie mamy pracy sam- po powrocie mamy opowiada jej wszystko co sie zdarzylo. Okazalo sie ze to skakanie do sufitu to...opowiadanie o niegrzecznych sasiadach z gory ktorzy sie tluka, stukaja itd!!!.:evil_lol: A ze ciocia z Dropkiem szaleja po psiemu- wiec chyba ludzil sie cukiereczek ze ciocia szybciej zrozumie niz mama :diabloti: co pies mowi. Skojarzylo mi sie wreszcie ze rzeczywiscie. Dropek juz mi opowiadal np. ze jest glodny i ze cos znalazl np. do jedzenia u babci w trakcie pierwszej wizyty. Ale jak u Gryska ten rozumny postepek zrzucilam na karb glodomorstwa. Dopiero teraz po tej sytuacji z sufitem przypomnialo mi sie tez jak mnie obudzil jak mieszkalismy u tesciow i pokazywal zeby z nim wyjsc.....byla 6 rano...Poszlismy. Zdumiona patrzylam ze mnie prowadzi w konkretnym kierunku, wcale ''awaryjnie'' nie potrzebujac wyjsc... okazalo sie ze za fosa- 200 metrow od domu moj tata z Gwozdzisiem i Alfusia siedzieli na lawce. teraz kojarze ze on mi powiedzial ze ktos znajomy jest kolo domu ....!!!!!!!!!!!!!!!!Skad wiedzial ze akurat to tata, i ze w sumie mozna by panci o tym powiedziec nie wiem. Dropkowi w inteligencji nie dorownuje. Przepraszam was kochane cioteczki- ale jak widzicie madry pies to tez wyzwanie dla mnie. musze sie wspiac na szczyty intelignecji i normalnie w swiecie zaczac rozumiec co Dropek do nas mowi... Tak wiec kochane cioteczki Dropek jest psem OZNAJMIAJACYM:razz: . Rzadka cecha. nastepny news. Poniewaz jak Dropsio z nami byl- nie mialam z nim zadnego problemu zeby odmowil gdziekolwiek wejsc czy wyjsc...zaskoczylo mnie powtorne zdarzenie z winda. A mianowcie Dropek u mamy w domu jezdzi na spacerki tylko winda.Juz drugi raz sie zdarzylo ze winda byla uszkodzona i Dropsio odmowil wyjscia...po schodach:crazyeye: .Tym razem trafilo na mame. Pierwszy raz bylo z tata- ale poniewaz jak wiecie Dropek od poczatku mial pewne obiekcje co do taty- wiec myslalam ze to taki ''zly'' dzien w ich relacjach... wracajac do tematu:U tesciow byly tylko schody...no i byl Gryfek. Nie bylo zadnych problemow z lazeniem w te i we wte obu psiakow. U mamy tez Gryfek pokazal Tylko winde Dropsiatemu.... No i teraz klops...jak ja mam Gryska wyslac zeby doszkolil to uszaste szczescie?;) Ale ma pamiec:roll: . Mama powiedziala ze beda probowac z kielbaska....mam nadzieje ze sie im uda:lol: - bo tata tez probowal z kielbaska ale pies starania mial w nosie.Nagle byl nieprzekupny....
  17. Tanitka nie martw sie- Stefa madra jest. moze jej sie zrobic jeszcze nie dobrze- wiec woli poczekac. szkoda marnowac takich pysznosci:razz: . Nie naciskaj jej- sama niech decyduje kiedy zjesc, pic itd. Z opisow wnioskuje ze naprawde sobie radzi i ropomacicze zwalczlyscie medalowo. Buziaki. Glowa do gory dziewuszki.
  18. :crazyeye: ale sie dalam podpuscic......:oops: To ja tu radosna ze nie jedyna mam psa nadpobudliwego z tysiacem pomyslow na sekunde, nudzacego sie w polowie pierwszej minuty.... :angryy: a tu mi takie WYRYWANIE serka pokazujecie????? :shake: wiecej nie uwierze w zadne nawet najmniejsze przewinienie Gareta. Macie aniolka a jeszcze nie mialyscie okazji poznac...:diabloti: :evil_lol: . O JA naiwna!
  19. Tnisiu bardzo sie ciesze ze juz jestescie po.:lol: :lol: Stefusia smutna...bo po narkozie takie fajne sny byly a teraz trzeba do rzeczywistosci;) .
  20. kokcydia to pierwotniaki. Atakuja wiele gatunkow zwierzat. Doprowadzaja do zniszczenia nablonka jelita i do biegunek. U psa doroslego o obnizonej odpornosci sa niebezpieczne. do nich tez nalezy toxoplasmoza gondii. Dropsio ma teraz kuracje antybiotykowa, i do pysia wyciag z czarnej jagody. Oczywiscie sie awanturuje- nie lubi chlopak jak mu lekarstwa daja. Nie to co grysiek aniolek;) .
  21. Malenstwo wlasnie jest w trakcie leczenia. Wyszla u malenstwa kokcydioza....:roll: dostaje antybiotyki. mama mi tylko powiedziala ze sie zastanawia czy ona tez nie powinna;) przejsc terapii. Buzi sobie daja nagminnie. Wlasnie koncza urlop. tez nie mieli kiedy zaczac kuracji:roll: .
  22. [quote name='irma']nie bój się tylko działaj w będzie dobrze a różnica między nami jest taka, że ja jestem tą częścią rodziny, która podejmuje decyzje i wydaje zgody :cool1: ja TEZ tak chce!!!!!!!!!!!
  23. no to ja nadal trzymam...Tanika- bedzie dobrze!
  24. [quote name='tanitka'] taniec synchroniczny:loveu: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img168.imageshack.us/img168/6240/pict0943fc7.jpg[/IMG][/URL] Grysiek hauka, a Dropek robi unik.....stad uszy fafle przed psem;) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img323.imageshack.us/img323/363/pict0945th4.jpg[/IMG][/URL] Grysiek robi pauze..a Dropek prosi..''NO JESZCZE:loveu: '' [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img168.imageshack.us/img168/7803/pict0964fz2.jpg[/IMG][/URL] Zostalam namierzona.Daje slowo honoru- nie bylo nic do wszamania! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img168.imageshack.us/img168/948/pict0991wp1.jpg[/IMG][/URL][/quote] :diabloti: no to teraz nie powinno byc zadnych niescislosci:lol:
  25. :evil_lol: wydaje ci sie ciocia. panowie naprawde wspieli sie na szczyty zabawowej dyplomacji. Tam miedzy Gryskiem a Dropkiem jest okolo 30 cm przerwy. bardziej ta zabawa przypominala taniec synchroniczny niz zabawe kontaktowa;) . Kontakt byl tylko jak Grysiek clumkal lapki Dropkowe i przytulanie pysiow na podlodze. Widac za to ile Dropek ma skorki...ze w trakcie gwaltownych zwrotow miny mu sie nieziemskie tworzyly :diabloti: .
×
×
  • Create New...