Jump to content
Dogomania

daga10011

Members
  • Posts

    1984
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by daga10011

  1. no i najgorsze jest to ze tu sie zaglada jak dotknie problem dopiero-na dogo jestem dlugo i moglam skorzystac z doswiadczen innych ...teraz kopie na tym dziale na dogo wszystko jak mam czas -bo gdyby zebrac do kupy doswiadczenie dogomaniakow z chorobami to razem maja wieksza wiedze niz jakikolwiek wet -taki wyciagnelam wniosek i zamierzam przeczytac od deski do deski cala weterynarie na dogo:oops:.malo tu pisuje od dawna ale dochodze do wniosku ze to najwieksze kompedium wiedzy o psach -Gali juz nie uratuje ,ale moze moja reszte psow??te przyszle i obecne???te obecne odpukac ale sa zdrowe ale na wszelki wypadek poczytam :-(
  2. widzialam i dziekuje-wasza sunia jest juz chyba bezpieczna...u nas niestety to nie mocznica :shake:.zdegenerowana nerka nigdy sie nie odbuduje ,a taki mamy stan -nie pracujaca nerka jedna....drugiej brak...nam juz nic nie pomoze i to wyscig z czasem po prostu ,ale moze komus pomoze-oby..ja sie duzo nauczylam,szkoda ze za cene zycia Gali:shake:
  3. Witaj.A probowalas zmienic karme???Alergie u leonbergerow sie zdarzaja -ale dosc rzadko,choc slyszalam o takich przypadkach ,moje raz po jednej karmie sie drapaly i mialy okropny lupiez-nie wszystkie ale 2 z pieciu i to bylo przeslaniem zeby karme zmienic....Z tego co ostatnio czytam i slysze to termin przebialkowanie jest przestarzaly,niby nie da sie przebialkowac psa-ale nie wiem jak to jest....A moze ma jakas chorobe skory??Moglabys wziasc zeskrobiny ze skory tam gdzie sie drapie-tzn wet i przebadac ....A jesli jest alergikiem to sa karmy dla alergikow ,ewentualnie mozesz sprobowac zmienic karme na lamb and rice(z jagniecina) ale sprawdzajac dokladnie sklad czy nie ma maczki z kurczaka,bo moze na drob uczulony.....Jesli to nie pomoze to nie wiem:shake:
  4. Kingula-Gala chce jesc-ich(reszty psow) jedzenie normalne,kosci uwielbia -ale kosci ja zabija:shake:.kupilam blender bo stary gdzies lezy na dnie w kartonie po przeprowadzce,gotuje watrobke w mikrofali(nie mam kuchni jeszcze),karme zalewam woda goraca,jak rozmieknie dodaje watrobke i miksuje-cos tam zjada ale malo:shake:..Na razie walczymy,kroplowki dostaje,nasi budowlancy (bo mam plac budowy w domu) mowia ze ozyla,ze widza roznice w zachowaniu-ja nie widze:shake:.
  5. ale ta jedna mogla pracowac gdyby to wczesniej odkryli..historia Gali od poczatku:zapalenie oskrzeli po przylocie do nas-3 tygodnie antybiotykow bez sensu,coraz slabsza suka,potem wymaz z gardla i alleluja-antybiotyk jedyny co mial to zabic -gentamecyna-mogla ogluchnac ale zyc !!! i nie wiem jak to dziala na nerki ale wtedy zadnego usg nie miala..Potem usg w wieku 17 miesiecy,ropomacicze ktorego nie bylo-przy usg pamietam ze najpierw mowia-to nerka..(ale jedna i na pewno byla duza juz to wiem).a tu ropo...i experymentowali z lekiem nowym ...a to nie bylo ropomacicze ale mniejsza z tym....potem cysta na jajniku-efekt tego eksperymentu...leki,hormony.....w miedzyczasie 2 badania rtg bioder i 2 lokci osobno-razem 4 narkozy..potem grudkowe zapalenie powiek i zabieg-to nam daje juz piata narkoze..prawie 2 lata temu pies ja napadl na wystawie-krwiak ogromny,antybiotyki,upuszczanie krwiaka ktore powodowalo rosniecie kolejnych powiezi-w koncu operacja bo okulala od tego-w narkozie juz szostej....od operacji kolejny krwiak i moja rozpacz bo po dobie suka glowe wlokla po ziemi od krwiaka-takie odczyny i 5 litrow plynu w tym czyms....w koncu pomoc innego hodowcy i antybiotyk-cholernie agresywny ale pomogl..tyle ze od tego czasu suka nikla w oczach..i gdybym wiedziala o jednej nerce to by nie byla wystawiana,nie miala by badan na dysplazje i bylaby na diecie-dodam ze jadla barf bo ktoz to wiedzial???nie bralaby tych lekow ..i pewnie by jeszcze pozyla -nerka jedna ok..ale nie pracuje bo zostala obciazona bo nikt nie zauwazyl ze miala jedna w jej przypadku i tylu usg powinni:placz:.zapomnialam wymienic jak sobie oko o siatke rozwalila i tez byla narkoza-7 narkoz w 4 lata....jedna nerka......mozna bylo tego uniknac gdyby bylo wiadomo o jednej nerce-inna narkoza,inne antybiotyki ,bez badan na dysplazje bo i tak bylaby niehodowlana....nie jechalaby na wystawe ,nie mialaby krwiaka..mogla jesc jedzienie dla nerkowcow....co by bylo gdyby:shake:
  6. i juz mniej boli??ja..mialam duzo psow ale byly przygarniete i moja matka im nowe domy znajdowala..2 razy stracilam psy-raz na nosowke szczeniaka jako 7 letnie dziecko,dlugo go z nami nie bylo ale pamietam ta traume i obwinialam rodzicow ze za malo zrobili..drugi raz psa ze schroniska ,zszedl na parwo po 2 tygodniach i jak go zakopali to poszlam i odkopalam,bylam niezywa prawie kilka miesiecy po tym..i teraz strace ja-jestem juz dorosla i tak naprawde boje sie co to bedzie dalej ......bez niej to juz nie bedzie to samo ,ona jest wyjatkowa,zawsze byla -dla mnie i mojej rodziny:shake:.strasznie sie boje tego dnia:shake:
  7. no moze ale wobec tego jak widzieli 2 nerki jak byla jedna jak juz na to badali??i tak bylo juz za pozno ale ja wariatke z siebie robie w klinice bo nie mam wydrukow a oni mowia ma jedna nerke,ja na to-niemozliwe ,miala 3 usg od stycznia typowo na nerki:-oi 2 nerki sa zniszczone podobno ..a tu mi pokazali:shake:.To jest bezsilnosc bo mozna bylo ja uratowac:placz::angryy:
  8. nie je:-(pije i sika....i umiera ale sie nie meczy a ja co chwila wariacko patrze czy oddycha jak spi....mi juz brak slow ,jestem wsciekla bo tyle usg w zyciu,widzieli nerke i nikt nie zauwazyl ze za duza i ze moze jest jedna??mozna bylo tego uniknac i to mnie doprowadza do szalu po prostu.I w calej tej sytuacji dziekuje Bogu ze nie miala nigdy miotu bo jakby to przekazala to nie byloby dla mnie zadnego usprawiedliwienia -jak moja suka dala dysplazje to choc badana byla i ojciec tez i po prostu juz nie da miotu,zreszta na dysplazje sie nie umiera:-(. Gala ma kroplowki,ale jak wyniki sie nie poprawia to odlaczam i dam jej biegac-na to jeszcze ma energie ....Zawsze traktowalam wetow z nieufnoscia ale teraz to juz uwazam ze wiekszosc to konowaly :angryy:
  9. Dzis na usg i rtg wyszlo ze Gala od urodzenia ma jedna nerke....Zaden wet wczesniej tego nie zauwazyl:crazyeye::angryy:.Miala duzo usg w zyciu bo miewala problemy z macica i cystami na jajnikach,potem miala 3 usg nerek po zdiagnozowaniu niewydolnosci-i nikt nie widzial???Gdyby weci to w pore zauwazyli to od dawna by jadla karme dla nerkowcow:placz::placz:nie przeszlaby paru narkoz-do rtg bioder i lokci,miala oczy skrobane pod narkoza ,inna operacje na krwiaka.....i po tej operacji chyba ja to dobilo...Mocne antybiotyki..jestem wsciekla ,wychodzi na to ze z psem trzeba isc jako jeszcze szczeniakiem na usg,rtg wszytskich narzadkow chyba :crazyeye: zeby miec pewnosc ze wszystko jest absolutnie ok:roll:. Dzisiejsze wyniki-kreatynina 7,4 ,mocznik 240:shake:.Chyba nasz czas nadchodzi:placz:
  10. Waszka-dziekuje za te slowa-wciaz sie bije ze soba i wydaje mi sie okrutne co mam zamiar zrobic...ale na razie ciicho....beda kroplowki,Galowa lezy obok i spi i okropnie chrapie i puszcza baki-i pierwszy raz to doceniam:loveu:bo JEST-tak zwyczajnie po prostu JEST ..i jak wstaje to ona tez i tanczy ....bo kroplowki pancia odstawila z koniecznosci..do jutra...jutro znowu kroplowki bo one daja jej sile ale jak mowilam na dluzsza mete jak nic to nie da to sie poddaje -ale uspic jej nie uspie poki chodzi,biega :shake:
  11. nadziei to nie ma od poczatku diagnozy-to jest walka z czasem ,choroba jest nieodwracalna :-(ale czasem psy zyja 3 lata a czasem pare dni....od diagnozy....mialam nadzieje ze beda to 3 lata jednak...
  12. Nie wiem co jest gorsze..byc gotowym i obserwowac powoli jak nasz przyjaciel umiera czy jak sie go traci od razu-chyba nie ma odpowiedzi na to..Ja sie bardzo mecze,moj maz juz pyta co zrobimy z cialem a ja dostaje szalu ze ja grzebie zywcem :angryy:.Niby sie juz pogodzilam z ta mysla ale dwie noce bez niej byly okropne,nie spalam ,ciagle myslalam co u niej i bylo mi pusto..psow sie nie moglam doliczyc,brakowalo mi jej:shake:.Jak odejdzie to bedzie ogromny bol ,na razie staram sie o tym nie myslec -niby wiem ze to juz niedlugo a potem wlasnie jak patrze jak biega z psami za patykiem to mysle-przeciez to niemozliwe ,ma tyle energii,checi zycia:shake:.Gdybym tylko mogla cos zrobic..co daloby nadzieje.. Ale moze kroplowki zbija znacznie wyniki i znowu pociagniemy jakis czas na karmie dla nerkowcow i suplementach -oby....
  13. nie-po prostu jesli kroplowki nie dadza znaczacej poprawy to je odstawie bo po 2 tygodniach nie bedzie gdzie kluc a 24 h na dobe 2 tygodnie pod kroplowka to chyba za duzo dla suki w takim stanie-dam jej cieszyc sie zyciem do konca i tyle -nie jest to latwa decyzja ale ona jest bardzo nieszczesliwa pod kroplowkami,za szpital sie na mnie obrazila -dzis pierwszy raz machnela ogonem do mnie od powrotu,chce biegac -a stan jest beznadziejny,dlaczego mam jej odbierac ta przyjemnosc skoro i tak zbliza sie nieuniknione???Ja chce zeby ona byla szczesliwa przez swoje ostatnie dni,tygodnie czy nawet miesiace jesli Bog da -poki dalo sie cos robic to robilam ,teraz weci daja marne szanse na cokolwiek.Uwierz mi ze moglabym ja leczyc i dwa miesiace pod kroplowka gdybym wiedziala ze jest szansa ze potem pozyje jeszcze troche,ale do konca zycia nie zamierzam jej dawac kroplowek bo to sie mija z celem-co mi z patrzenia na nia nieszczesliwa pod kroplowka i co jej z takiego zycia???Ja ja kocham ale jej szczescie dla mnie jest najwazniejsze..to nie grypa ktora moge wyleczyc...
  14. Gala wrocila ze szpitala i miala dostawac kroplowki non stop..niestety wlasnie wenflon nie wyrobil i nie ma kto go zmienic:-(.wiec do rana bez kroplowek bedzie-ale co zrobic ,wies zabita dechami....Puscilam ja na pole skoro tak sie stalo i biegala jak szalona ...Podjelam decyzje -jesli kroplowki znaczaco nie poprawia jej stanu w ciagu 2 tygodni to przestaje ja podtrzymywac-bo te kroplowki znacza zero spacerow,biegania etc(wet kaze jej dawac duzo,powoli 24h/na dobe i tylko krotkie wypady na siku) a stan i tak jest beznadziejny -wole zeby ostatnie swoje tygodnie spedzila szczesliwa :-(
  15. po jednej dobie w klinice Galowe wyniki sa takie-mocznik ponizej 300,kreatynina 5,3..nie za ladne ale lepsze niz dobe wczesniej....usg ....jedna nerka zupelnie zrujnowana ,drugiej nie znalezli-podobno jelita zagazowane ,mowili ze moze wcale drugiej nie ma ale to niemozliwe bo miala przeciez pare usg wczesniej i byly obie...Moze ktos zna ta klinike??Czytalam na necie ale malo moge sie dokopac-maja super sprzet,sa artykuly o nich ale na paru forach czytalam opinie ze odmawiali pomocy np o 7 rano....Mnie tylko interesuje na ile sa dobrzy..Klinika Mederskich w grudziadzu przy konstytucji 3 maja 50...nie trafilam tam oczywiscie przypadkiem,polecono mi ta klinike(nawiasem mowiac drogo tam )...
  16. no niestety nie wyrazili zgody,ublagalam ze w sobote ja odbiore i pokaze im jak podlaczam kroplowki i wtedy mi dadza...chca jej porobic komplet badan,pobrac mocz cewnikiem do rozmazu czy jakos tak,ponowne usg -wydaje mi sie ze wiedza co robia....Serce mi pekalo z bolu gdy ja zostawialam tam:placz:.Ale moze dokonaja jakiegos cudu??????:placz:
  17. wygibasy [IMG]http://i46.photobucket.com/albums/f132/Wiktoria/3suczezmn.jpg[/IMG] 5 miesieczna bajeczka [IMG]http://i46.photobucket.com/albums/f132/Wiktoria/DSC06823.jpg[/IMG] Baloo z Kaja [IMG]http://i46.photobucket.com/albums/f132/Wiktoria/kajaibaloo5.jpg[/IMG] Galunia z Bajka [IMG]http://i46.photobucket.com/albums/f132/Wiktoria/galaibajka4zmn.jpg[/IMG] "mamusiu ..to nasza woda???tak coreczko -nasza:multi:" [IMG]http://i46.photobucket.com/albums/f132/Wiktoria/DSC06690.jpg[/IMG]
  18. Gala i najmlodsza domowniczka czyli Bajeczka 5 miesieczna [IMG]http://i46.photobucket.com/albums/f132/Wiktoria/galaibajka.jpg[/IMG] Gala i Eni [IMG]http://i46.photobucket.com/albums/f132/Wiktoria/EniiGala5zmn.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.photobucket.com/albums/f132/Wiktoria/EniiGalcia.jpg[/IMG] mamusia i coreczka:loveu: [IMG]http://i46.photobucket.com/albums/f132/Wiktoria/eniibajka6zmn.jpg[/IMG] 3 wariatki [IMG]http://i46.photobucket.com/albums/f132/Wiktoria/3sucze2zmn.jpg[/IMG]
  19. z Gala gorzej-ma wyniki wrecz smiertelne:-(.wstawiam foty z nowego domu ,w tym tez naszej chorutkiej-jak widac ma full energii..ale wyniki sa wynikami:shake:jutro idzie do szpitala-bo nie chca mi dac kroplowek do domu.......nowy dom ma swoje zalety i minusy-minus to brak weta ktory mi ufa i ktoremu ja ufam:shake: Galunia chora [IMG]http://i46.photobucket.com/albums/f132/Wiktoria/DSC07982zmn.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.photobucket.com/albums/f132/Wiktoria/DSC07999zmn.jpg[/IMG] Eniula(5 miesiecy po porodzie) [IMG]http://i46.photobucket.com/albums/f132/Wiktoria/Enigmawtrawiezmn.jpg[/IMG] Kajcia pieszczoch [IMG]http://i46.photobucket.com/albums/f132/Wiktoria/kaja-2.jpg[/IMG] skoltuniony Baloo-efekt stawu i pola pelnego ostu:shake: [IMG]http://i46.photobucket.com/albums/f132/Wiktoria/DSC06180.jpg[/IMG] cdn........
  20. ja o efektach nic nie wiem ,ale wiem ze to raczej jedyny aparat do dializ w polsce i jedna dializa to okolo 800 zl -podobno:shake:.. U nas zle:-(.Gala kreatynina 7 ...Mocznik 700:-(.Jutro idzie do szpitala..bardzo sie boje bo jestem po wyprowadzce,kliniki nie znam ale zostala polecona..nie chca mi dac kroplowek do domu:-(.Nie je..pije i sika...szaleje jak dzika i jest pelna energii ale skad ja czerpie-tego nie wiem..........Trzymajcie kciuki,dzis idzie do szpitala ,po dobie postaram sie przekonac moich nowych wetow zeby dali mi kroplowki do domu....Podlacze jedna przy nich-moze mi zaufaja ze jej powietrza nie wpuszcze:shake:.Nie wyobrazam sobie zostawic ja tam dluzej niz 24 h....ona straci wole zycia :-(
  21. :-(straszne :placz:Betka-trzymajcie sie:-(
  22. o,to wy wogole macie wyniki dobre .U nas dla odmiany OB ok i morfologia generalnie,wyszlysmy z anemii i Gala nie dostaje zadnych kroplowek.... O argininie czytalam ze moze byc pomocna przy niewydolnosci nerek,jak rowniez wielu innych schorzeniach ,ale nie wiem na ile to prawda...
  23. a jak wasze wyniki??Alusal by mi pasowal bo tanszy ale sa takie sprzeczne opinie:placz:.A o argininie ktos slyszal??czytalam sporo o dzialaniu na ludzi ... u nas wyniki bez zmian wlasciwie ,stoja w miejscu ale sucza lepiej wyglada:p-wet jej nie poznal:evil_lol:-spytal po co tej krowce krew brac toc dobrze wyglada:loveu:(ja mam 5 to ma sie prawo mylic),mowie ze to ta chora i wybaluszyl galy:loveu:.kreatynina 3,2 ,mocznik 170 i tak od 3 tygodni mamy na samej diecie hills i ipakityne-mowia ze nie spadnie juz ale moze mamy szanse dlugo utrzymac ten wynik-oby:multi:
  24. dawno mnie tu nie bylo:oops:. Ozzy przystojniak jak zawsze Alu:loveu:
  25. [quote name='Poświata']Wpadłam z niezapowiedzianą wizytą, a tu takie wieści :shake:. Trzymajcie się Daguś dzielnie :kciuki: a dla Gali buziaki i uściski.[/quote] Poswiata dziekujemy :loveu:Galunia ma sie dobrze-wbrew prognozom wetow,jest coraz lepiej ,ja wogole nie czuje ze ona chora-apetyt lepszy niz miala kiedykolwiek:multi:,zywa,uparta (swoja droga rozpieszczona bo kazdy sie w domu modli nad chora sucza i jej bezczelnosc przechodzi ludzkie pojecie:lol:),pierwsza diagnoza to byl szok i wet nie dawal szans,teraz sam nie wierzy w to co widzi-jest ok,Gala sie nigdzie nie wybiera -no wybiera sie z nami do nowego domu i tylko tyle,wyniki skacza ale nie tragicznie,wlaczamy nowe leki,bylam u 3 wetow-rokowania sa dobre -nie zeby miala zyc kolejne 8 lat:-(ale jeszcze sie nacieszymy soba:loveu:.ja jestem pelna optymizmu a juz bylam zalamana:shake:,bo nam wet mowil miesiac moze....juz poltora od diagnozy i jest coraz lepiej:loveu:.widze tylko po wargach,jezyku,oczach ze anemie mamy nadal choc morfologia niby lepsza:-(
×
×
  • Create New...