Jump to content
Dogomania

Marka

Members
  • Posts

    2509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marka

  1. Podnoszę Lukę - ona naprawdę nie zasługuje na schroniskowy łańcuch... :shake:
  2. Wysłałam Brunecika do gazety sochaczewskiej z takim tekstem: [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][I]"Ten wesoły z wyglądu i charakteru psiak trafił do schroniska Azorek stosunkowo niedawno. Jest młodym pieskiem - ma ok. 1,5 roku. To bardzo miłe i przyjazne zwierzątko. Do tego jest śliczny - ma czarną, lekko przedłużoną sierść, którą można czesać, piękne, duże, lekko sterczące uszy i niezwykłą cechę charakterystyczną - na przedniej łapie białą w czarne cętki skarpetkę.[/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][I]Piesek jest nieduży - taki mniej więcej do kolana, wiotkiej budowy - zmieści się z łatwością w każdym mieszkaniu w bloku.[/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][I]Do tego wszystkiego ma bardzo miłe usposobienie - jest żywy, radosny, ciekawski, a przy tym grzeczny i posłuszny.[/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][I]Do szczęścia brakuje mu tylko dobrego domu i pana lub pani, którzy docenią te wszystkie jego zalety.[/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][I]Ten psiak jest zbyt młody i zbyt delikatny, żeby spędzić życie na schroniskowym łańcuchu.[/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][I]Jak zwykle liczymy więc na Państwa dobre serca!"[/I][/SIZE][/FONT] [I][FONT=Arial][/FONT][/I] I taką fotką: [img]http://box.type.pl/foto/Brunet01.jpg[/img] więc jak się nikt nie zakocha to nie uwierzę po prostu! ;) [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT]
  3. Marka

    Halti

    [quote name='Mrzewinska']A ten 60-kilogramowy potwor to jakie szkolenie przeszedl w mlodosci? Boc nie od urodzenia 60 kg wazyl?[/quote] Pani Zofio, obawiam się, że przez pierwsze 4 lata życia, zanim do nas trafił, rzadko był wypuszczany z klatki... Szkolenie przeszedł dopiero po pojawieniu się u nas i jest lepiej niż było - ale do ideału jeszcze daleko... W jego przypadku brakuje pozytywnych bodźców do motywacji - nawet parówki niespecjalnie go kręcą (a nie dogadzam mu w jedzeniu, naprawdę!), o żadnych tam piłkach nawet mowy nie ma :shake:
  4. Marka

    Halti

    Puli - Panią Zofię na pewno lepiej by zrozumiał niż mnie, gdyby się spotkali - co do tego nie mam wątpliwości! Ale czytam tylko sobie - bo bardzo sobie jej książki i rady cenię. Ale z tego tematu znikam, bo już raczej niczego więcej się nie dowiemy - strony jak to zwykle na dogo pozostały na swoich pozycjach :p
  5. Marka

    Halti

    [quote name='LALUNA']Marka puszczanie smyczy nie zawsze jest bezpieczne.[/quote] oczywiście, często to powtarzam mojemu 60-kilowemu potworowi, któremu udało się kilka razy wyrwać mi smycz z ręki, kiedy szarpnął się na zwykłej obroży :p [quote name='LALUNA']PS newralgiczny oznacza takze "niebezpieczny" ;) [/quote] to akurat dla mnie nowość! :p
  6. Marka

    Halti

    LALUNA - zinterpretowałaś to oczywiście tak jak chciałaś, a mnie chodziło o wykazanie, że chyba jednak nie tak łatwo o kontuzję, skoro ja nawet w takiej sytuacji sobie poradziłam. A Berkowi wyjaśniłam przez PW szczegóły tego konkretnego przypadku - i myślę, że choć dalej nie popiera tego ustrojstwa, to jednak rozumie dlaczego w tym konkretnym przypadku używam halti - w każdym razie z pewnością dojdziemy do porozumienia, bo to rozumna kobita jest :) [SIZE=1]PS. A newralgiczny to inaczej kluczowy, strategiczny, priorytetowy, ważny - niekoniecznie "wrażliwy"[/SIZE] :p
  7. Marka

    Halti

    No cóż, ja podobnie jak [B]ma-ja[/B] też nie zostałam przekonana, więc nie wyrzucam halti. A z doświadczenia Mokki wyciągnęłam wniosek: "prowadząc psa na halti trzeba uważać na niego i na to, co się dzieje wokół, żeby zapobiec ew. kontuzji" - ale to jest absolutnie wykonalne (ostatnio udało mi się na czas puścić smycz, kiedy pies w halti w ułamku sekundy postanowił wskoczyć do wody - nie urwałam mu głowy, więc w podobnym przypadku też sobie pewnie poradzę ;) ). A na koniec, dla rozluźnienia atmosfery przytoczę wypowiedź pewnego pana pod silnym gazem, który widząc psa prowadzonego przeze mnie na halti stwierdził zdegustowany: "[I]psze pani, a to już porządnego kagańca nie można było mu kupić..?[/I]" :lol: :lol: :lol:
  8. Fotki z życia Mysi-Luisi :loveu: Mysia aporter: [IMG]http://box.type.pl/foto/szczMyszka59.jpg[/IMG] Mysia z Pańcią na uczelni: [IMG]http://box.type.pl/foto/szczMyszka58.jpg[/IMG] :grins::iloveyou:
  9. [quote name='oktawia6'][IMG]http://box.type.pl/foto/W_Nero50.jpg[/IMG] Nero radośnie sobie pływa ale czemu pańca nie uwolniła go od kantarka:-( by sobie mlasnął i szczeknął w euforii podczas jego pierwszego w życiu pływania:multi: :ylsuper:[/quote] Oktawia - zapewniam Cię, że on w tym kantarku może swobodnie szczekać, mlaskać, ziewać i nawet ugryźć by kogoś mógł porządnie, ale z jakiegoś powodu nie chce... ;) :lol: [B]Viktorija - wielkie dzięki![/B] :Rose:
  10. Tak więc teraz na dobre domki czeka ta cudna czwórka dzieciaczków: [B][I][SIZE=3]"ATOS":[/SIZE][/I][/B] [IMG]http://www.dobrypies.pl/photos/Sara/Atos_01.jpg[/IMG] [B][I][SIZE=3]"ARAMIS":[/SIZE][/I][/B] [IMG]http://www.dobrypies.pl/photos/Sara/Aramis_01.jpg[/IMG] [COLOR=red][I](3 VI - dopisek aktualizacyjny -[B] ARAMIS już ma swój dom![/B][/I] :D[I] )[/I][/COLOR] [B][SIZE=3][I]"ALMA":[/I][/SIZE][/B] [IMG]http://www.dobrypies.pl/photos/Sara/Alma_01.jpg[/IMG] oraz [B][I][SIZE=3]"ASTRA":[/SIZE][/I][/B] [IMG]http://www.dobrypies.pl/photos/Sara/Astra_02.jpg[/IMG] [COLOR=red][I](dopisek aktualizacyjny -[B] ASTRA już ma swój dom![/B][/I] :D[I] )[/I][/COLOR] Więcej zdjęć psiaków i inforamcji o nich znajdziecie na stronie: [URL="http://www.dobrypies.pl/Pol0005.html"][SIZE=3]http://www.dobrypies.pl/Pol0005.html[/SIZE][/URL] :)
  11. czyli Bodziulka nic nie wie o tym, ze my tu romansujemy z jednym takim fajnym brunetem?! :-o ;) ale gapa! :eviltong: :lol:
  12. najblizsza sobota ma szanse byc dla Jagusi tym wyczekanym od dawna dniem... ;)
  13. A ja sobie zajrzałam i jeszcze wszystkim przypomnę jej słodką mordkę: [img]http://box.type.pl/foto/Wiera02.jpg[/img] ta słodzinka czeka na dobry dom!
  14. uff! no to mi ulżyło :cool3: ;) A ja tymczasem wygrzebałam fotki z ostatniego spaceru z Kruffką i Brandonem: [B]Brando[/B] [IMG]http://box.type.pl/foto/Brando08.jpg[/IMG] [IMG]http://box.type.pl/foto/Brando09.jpg[/IMG] jest kochanym stworzeniem, niestety trochę nerwowym (schronisko dosyć destrukcyjnie wpływa na jego psychikę niestety :sad:) - Brando nie toleruje innych psów w swojej obecności, w ogóle chętnie by odganiał wszystko od człowieka, z którym akurat jest - mam wrażenie, że to dlatego, że obecność człowieka właśnie jest dla tego psa najwyższą wartością i on jak już tego człowieka "ma" blisko - to będzie go bronił przed wszystkimi i wszystkim... To jeszcze młody pies, w pierwszej kolejności kastracja by mu się przydała, być może to by go wyciszyło - no, ale to już w nowym domu, bo w schronisku ledwo starcza na sterylizacje suk :sad: [B]Kruffka[/B] [IMG]http://box.type.pl/foto/Kruffka06.jpg[/IMG] [IMG]http://box.type.pl/foto/Kruffka07.jpg[/IMG] to siła spokoju, choć mam wrażenie, że ten spokój bardziej niż z łagodnego usposobienia wynika u niej z dużej pewności siebie - to taki pies, który nie musi nikomu udowadniać, że jest górą - bo tak po prostu jest :p Jej obecność pozytywnie wpłynęła na Brando - jej współlokatora - i tylko się zastanawiam, czy to kwestia jej usposobienia czy raczej tego, że ona go sobie zwyczajnie, po cichu, babskimi sposobami, podporządkowała ;) :lol: [IMG]http://box.type.pl/foto/KruffkaiBrando03.jpg[/IMG] W każdym razie ma się wrażenie, że oboje tworzą bardzo zgrany tandem - i fajnie by było, gdyby znalazły dom razem (choć wiem, że to marzenie ściętej głowy, bo jak na razie, to żadne z nich nie ma w perspektwywie szansy na dom :sad:
  15. a to się Bodziulce dostało..! ;) no i racja - Brunecik u niej dyskryminowany trochę :evil_lol: [IMG]http://upload.miau.pl/1/67684.jpg[/IMG] ale śliczna mordka! :loveu: czy nie fajnie byłoby mieć takiego miłego facecika na swoim łóżeczku? ;)
  16. Marka

    Halti

    [quote name='Berek']A ja składam publiczną obietnicę: Marka, chętnie nauczę ładnie chodzić przy nodze Twoje czarne cudo (no dobrze, wieeeem, nie calkiem Twoje... ale prawie! :lol: ) żeby biedak pozbył się tego czerwonego haltera w ktory go obwijasz - pod jednym wszakże warunkiem - że będziesz z psem ćwiczyć. Dobrze...? [/quote] OK, bardzo chętnie - jeśli wystarczy godzina tygodniowo (bo pies mieszka 30 km od nas, a ja nie prowadzę auta, więc takie mam możliwości czasowe, żeby się z nim spotkać i nauczyć wszystkiego, bez urwanych rąk...) [quote name='LALUNA']Bo halti ma działanie na dwa punkty neuralgiczne dla psa.[/quote] miałaś na myśli newralgiczne czy neurologiczne? [quote name='LALUNA']Po pierwsze przydusza.( Czy nie zastanowiło Cie dlaczego nie ma ogranicznika przyduszania na pysku?), [/quote] przydusza?? przecież przewód nosowy pies ma pod kością - to jak taki pasek może go przyduszać? to już chyba obroża łańcuszkowa bardziej przydusza/dławi? [quote name='LALUNA']Drugie miejsce to podstawa czaszki, miejsce na odcinku szyjnym bardzo wrazliwym. ( Czy wiesz że im wyżej odcinka szyjnego, tym bardziej niebezpieczne może być w konuzji i działaniu?)[/quote] nie miałam pojęcia -jakbym wiedziała, to bym w życiu psu kagańca nie założyła (ma pasek w tym samym miejscu) - pozwoliłabym, żeby wszystkich gryzł! ;)
  17. Marka

    Halti

    [quote name='Mrzewinska']Ciekawa lektura [URL="http://www.flyingdogpress.com/headhalters.html"]http://www.flyingdogpress.com/headhalters.html[/URL] A teraz male cwiczonko z logiki: 1. Pies ciagnie ile sil, nie reaguje na sygnaly 2. Zakladam psu halti 3. Pies przestaje natycmiast ciagnac w tej samej sytuacji, w ktorej poprzednio ustawicznie to robil - nie zmienilo sie nic w sytuacji, obroze zastapilo halti. 4. Co spowodowalo zmiane zachowania psa: - troska o komfort wlasciciela? - mile dotkniecie na pyszczku nie sprawiajace zadnych przykrosci? - dyskomfort silniejszy od wszelkich dotychczasowych zauczen????? [/quote] mnie się wydaje, że żadna z tych odpowiedzi - że pies w halti nie ciągnie, bo jest to po prostu fizycznie niemożliwe (bo barkami można ciągnąć coś, co jest przyczepione z tyłu - a pyskiem - nie) - tak jak spętany koń nie będzie galopował - pęto go nie boli, tylko po prostu ogranicza uniemożliwiając galop... :niewiem: * * * [B]Mokka[/B] - niech zgadnę - pies o którym piszesz to [B]nie molos[/B], prawda? ;)
  18. Joaaa - maila jeszcze nie dostałam, ale wiem, że masz teraz w głowie tylko jajka Feniusia :evil_lol: więc tylko zgłaszam dla porządku ;) Tekst z poprzedniej strony czytałam - bardzo rzetelny, ale wg mnie za mało jest wymienionych plusów z posiadania Fenia - dla Ciebie są oczwiste, ale dla czytających już nie - więc warto też bardziej zachęcić potencjalnego właściciela do tej adopcji ;) [SIZE=1](i ja bym napisała, że adopcja woj. mazowieckie - bo okolice W-wy to może bardzo zawęzić krąg poszukiwań - bez pisania, że zechcemy odwiedzić, żeby nie straszyć ludzi czymś, co i tak jest oczywiste, jak się pisze, że adopcja tylko na terenie woj. mazowieckiego ;) )[/SIZE] [SIZE=1][/SIZE]
  19. Marka

    Halti

    [quote name='Mokka']Tak, ktoś słyszał.[/quote] Ale poważne czy Goździkowa mówiła? ;) [quote name='Mrzewinska']A dlaczego mam psu cale zycie sprawiac przykrosc prowadzac na halti??? Dlatego, ze miekkie serce nie pozwoli mi raz a dobrze i krotko szarpnac nieoczekiwanie smycza? Co lepsze - dyskomfort cale zycie czy przykrosc krotka? Za miekkie serce na szarpniecie, ale na ciagly dyskomfort - nie???? [/quote] Pani Zofio, chciałabym zostać przekonana, ale ciągle mam wątpliwości, bo idąc tym tropem to prowadzenie konia za uzdę też jest złe - a mimo to nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby go prowadzać ciągnąć za szyję, a nie za pysk... * * * LALUNA - żeby życie było kwestią takich prostych wyborów... :roll: (czasem masz do czynienia z 60-kilowym, agresywnym, nie wychowanym przez poprzedniego właściciela psem i teorie z mądrych książek o panaceum na wszystko jakim jest towrzenie wspólnej więzi poprzez zabawę można sobie odłożyć wtedy na półeczkę...)
  20. Marka

    Halti

    [quote name='Mokka']Bo halti nie zastąpi szkolenia i uczenia psa nieciągnięcia na smyczy. To tylko doraźny środek, jak pies jest na halti, to nie ciągnie, ale nie jest to metoda szkoleniowa...[/quote] Dokładnie. A z drugiej strony - dlaczego całe życie nie prowadzać psa na halti? Czy naprawdę słyszał ktoś kiedyś o przypadku, że psu stała się od tego krzywda? (przy chodzeniu na normalej smyczy, kiedy pies "wie" na ile może się oddalić - bo przy tym szalonym flexi to nie jest już takie oczywiste :roll: ) A co do porównania halti z geantle leader - miałam okazję oglądać to drugie i wg mnie różniło się to tylko tym, że GL można takim plastikowym suwaczkiem zablokować pod żuchwą na określoną średnicę ten pasek okalający pysk, a w halti ta średnica jest ruchoma - jak pies próbuje ciągnąć to się ten pasek bardziej zaciska wokół pyska). No i cena - to druga, dużo bardziej znacząca różnica :evil_lol:
  21. [quote name='Viktorija']Marko, dzięki, ale z folią pod kocykiem już było :( [/quote] ale ja myślałam o folii [B]na[/B] kocyku (żeby siki nie wsiąkły w kocyk - w kałuży chyba się nie położy? i może w ten sposób załapie, że konsekwencje sikania na posłanie są niemiłe, bo nie ma się potem gdzie położyć?) No i cała zabawa wg mnie musi polegać właśnie na niedopuszczaniu do zsikania się gdzie indziej tylko prowadzaniu go tam, gdzie się chce, żeby sikał (to miejsce musi silnie pachnieć, stąd ten pomysł, żeby leżało tam zasikane posłanie) - bo tylko tak można temu psu dać do zrozumienia, że "coś" (czyli człowiek) nie pozwala się wysikać spokojnie w innym miejscu, niż to w ogrodku. Chodzi o to, żeby pies z czasem sam wybierał to miejsce "dla świętego spokoju" (bo gdzie indziej nie dają się spokojnie wysikać:roll: )
  22. Kurcze, oświećcie mnie po co tu ta klatka, bo ja czegoś nie pojmuję.:roll: Klatka w takiej sytuacji ma ograniczyć przestrzeń psa wyłącznie do posłania po to, żeby go "przetrzymać", opierając się na zasadzie, że pies na swoje własne posłanie nie nasika. A przecież ten pies właśnie to robi? To na czym tu się opierać? :niewiem: Viki - ja bym spróbowała tak: jego zasikane posłanko wyniosłabym rano do ogródka, psa wzięła na smyczkę i kilka razy zaprowadziła go (tak sobie spacerując w te i wewte, żeby pies zapamiętał drogę do swojego zasikanego posłania ;) ). Po czym zamknęłabym przed nim dom, zdezyfekowała np. wodą z octem i ułożyła mu w starym miejscu czyściutkie nowe posłanko (żeby miał na czym spać). A potem calutki dzień bym go pilnowała - jak się składa do sikania gdziekolwiek indziej - to nie do dopuszczając do "akcji" prowadziłabym go na to zasikanie posłanko leżące na dworze i tam pozwalała się wysiusiać, gładząc go w ramach pochwały (no bo jak ją inaczej wyrazić...) Boję się tylko, że on w ciągu jednego dnia nie załapie i w nocy, kiedy siłą rzeczy spuścicie go z oka, pies swoim zwyczajem obsika nowe posłanie... A może na to nowe posłanie położyć mu folię? Bo spanie na wilgotnym kocyku może i jest fajne - ale w kałuży sików - już raczej nie - nawet dla takiego psa. Folia zablokowałaby wsiąkanie - i może psiak w tej sposób by się przekonał, że sikanie pod siebie nie jest takie fajne..? To takie moje refleksje na ten temat...
  23. Viki - maila udało mi się wreszcie wysłać - jeszcze raz dzięki! :Rose: A nasz czarny królewicz Nero czeka na swoją księżniczkę ;) [IMG]http://box.type.pl/foto/W_Nero52.jpg[/IMG] (tel. 0-507920043)
  24. [quote name='Monika:)']hej dlugo sie nie odzywalam ale wkoncu udalo mi sie odwiedzic Nera :) mam pytanie co do tej pani z Gdyni miala wziasc pieska w czerwcu tak?? czy to jeszcze aktualne czy pani sie rozmyslila??[/quote] mam nadzieję, że nie - też czekamy na wieści, to w końcu ważna decyzja
  25. Folen - jak już cała rodzina będzie zgodna, że chcecie przyjąć jednego z psiaków pod swój dach to po prostu zadzwoń pod podany numer i umów się na wizytę w ich tymczasowym domu (25 km na zachód od Warszawy, okolice Puszczy Kampinoskiej).
×
×
  • Create New...