Jump to content
Dogomania

asiaf1

Members
  • Posts

    4536
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiaf1

  1. Cieszę się że wszystko jest na dobrej drodze:multi:
  2. Cuda się zdarzają. Gratisek, który teraz jest w klinice u p. Moniki a któremu uratowano tam przednie łapy też znalazł osobę, która zadeklarował sie pokryć jego leczenie. Dobrzy ludzie sa na świecie. To jego wątek [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104199[/url]
  3. Cieszę się, że psiak ma sponsora:multi:
  4. [quote name='lamia2']Dzięki Asiaf, czekam na dezyzję Ewy (sponsorki Bisia), ona mówiła o SGGW bo ma do nich zaufanie, dlatego zaczęłyśmy (mimo oporów) załatwiać do nich przyjęcie Bisia ;) ale poczekajmy jeszcze chwilkę ;)[/quote] Gdybym ja miała wybierać to nie miałabym wątpliwości, ale to nie ja jestem sponsorem. Dodam tylko, że na kosiarzy miałby cały czas kontakt z człowiekiem i doktor Biesennik tam jest chirurgiem. Poza tym wiadomo jak p. Monika traktuje wszystkie psy a te bezpańskie szczególnie.
  5. [quote name='Charly']genialna Lamia juz załatwiła wyjscie Bisia z K. wybacz Lamiu ze uprzedzam ciebie, ale wiem ze sa osoby, ktore wlasnie tym sie b. martwią..niech sobie dychna.... na moment...bo za chwile trzeba mu bedzie domu szukac...[/quote] CZy on idzie na sggw? W razie czego to lecznica p. Moniki jest na ul. Kosiarzy 37 lok.70. jeżeli się zdrcydujecie to prosze o kontakt podam nr tel. bezpośrednio do p. Moniki
  6. Pani Monika zgodziła sie go przyjąć. Prosze tylko ustalić kiedy przyjedzie i ew. kontakt osoby, która będzie sie nim zajmować ze mną 0-601 92-56-96 albo napisać na priva
  7. [quote name='kasia_r*']To może ja pomyliłam z tą dr. Moniką ze Strzeleckiego? Która niedawno urodziła, albo już nie pracuje na Strzeleckiego. Nieważne która dr. Monika, byle psiakiem się zajęła;)[/quote] ```To ta sama p. Monika tylko tam już nie pracuje. Ma teraz własną klinikę.
  8. [quote name='kasia_r*']Jeśli Bisio przyjedzie na Strzeleckiego, będe go w miarę często odwiedzać. Sggw to moloch i fabryka. Pies jest anonimowy, ginie wśród innych. W jakiejś małej lecznicy będzie miał lepszą opiekę i większy kontakt z ludźmi. Oby Strzeleckiego się zgodziło, oby dr. Monika się nim zajęła.[/quote] [B] DR. Monika nie pracuje w klinice na Strzeleckiego[/B]
  9. i jeszcze pytanie, kiedy pies ew. miałby przyjechać do lecznicy?
  10. za pół godziny będę miała odpowiedź od p. Moniki czy przyjmie go do siebie. Ma już 3 psy i nie wiem czy będzie miejsce. Jeżeli nie to będę dzwonić na strzeleckiego
  11. Ja w kwestiach finansowych. Z bazarku jaki założyłam dla Gatiska wpłynęły następujące kwoty(po odjęciu 3 pln za przesyłkę-a swoją drogą poczta polska wprowadziła nowe zasady i juz listy większe gabarytowo znacznie podrożały:mad:-rozbój w biały dzień) 40,00 Puma 1984 12,00-Cytrynka 19,00-Axelek 10,00-Gainward/Siedlace -to nie za bazarek 17,00 Marchewa 30,00-Bodziulka 14,00-Ciapuś Razem to 144,00PLN:multi: będzie na połowę worka karmy specjalistycznej dla nerkowców!!!
  12. jeszcze Pani Monika do mnie nie dzwoniła (operuje) ja dzwoniłam do kliniki i po operacji jest wszytsko dobrze, z tego co mi powiedziała inna pani doktor to poduszka uratowana. Gratis dostaje przeciwbólowe leki -tylko tyle wiem. może jego Pan jest na bieżąco i napisze coś więcej.
  13. Pani Monika wysłała mi smsa że już po operacji i ze wszystko jest ok. Jutro zadzwoni do mnie i wszystko opowie.
  14. Zdjęcia mile widziane. trzymajcie kciuki-dziś operacja.
  15. [quote name='AśkaK']Dziś środa, trzymam kciuki![/quote] Operacja jest w piatek wieczorem, Bonus miał robione ekg-serce jak dzwon. Niestety w moczu wyszły mu kryształki i wg p. Moniki powinien byc na diecie -niestety karma jest droga. Poza tym gojenie ran idzie bardzo dobrze, mały jak chodzi to juz nie kuleje. Najprawdopodobniej i poduszkę uda sie uratować.
  16. Niedługo będą miały nowe zdjęcia. Czują się dobrze tylko nikt ich nie chce :-( A Rokiś tak uwielbia wtulać się w szyję:loveu:
  17. [quote name='alekso']dziewczyny, to co z tym numerem konta?[/quote] chcesz ne konta Gajowej, mogę przesłać na priwa
  18. [quote name='Kasiek']Lucek robi postępy. Za jedzeniem przyszedł za mną aż do kuchni :) Zaczęliśmy tez w końcu spacerować. Niestety nie można z nim chodzić na smyczy bo wtedy paraliżuje go strach , nie ruszy się. Dziś byłam z nim rano po 5, nikogo nie było, więc biegł za mną radośnie. Ale w strachu jestem że mi czmychnie. Dla niego super byłby ogródek, wtedy by się szybko oswoił. Poza tym Lucek jest naprawdę wspaniały! bardzo mądry, wszystko rozumie, jest bardzo grzeczny i karny. Cały czas mam nadzieję ze weźmie go ktoś kto będzie mógł mu poświęcić więcej czasu. W lutym będę miała tez tydzień urlopu, wtedy ktoś będzie musiała mi pomóc :([/quote] Kasiu a może na szelkach by lepiej chodził?
×
×
  • Create New...