-
Posts
4536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by asiaf1
-
Nie mogę przestać o niej myśleć. Zazwyczaj staram się nie komentować ale... Dla mnie logiczne jest to, że jeżeli zajmuję się psem, nawet na odległość, mam informację o podejrzeniu zapalenia płuc i o tym, że sytuacja zdrowotna się pogarsza, to zarządzam natychmiast zawiezienie psa, nawet taksówką do jakiegoś weterynarza. Przepraszam, może się czepiam, ale nie zostawiam psa z takimi objawami o jakich było tu pisane, tak długo bez pomocy. Ja też borykam się z brakiem pieniędzy na utrzymanie moich podopiecznych ale zawsze są jakieś rozwiązania. Wiem, że nie wszystko da się przeskoczyć ale sunia była do uratowania, a przynajmniej gdyby wcześniej zaczęto ją ratować nie cierpiałaby. Gdyby nie Kuna pewnie, umierałaby na gołej ziemi, dobrze, że chociaż ktoś przy niej był w ostatniej chwili.
-
Jak już to bym wybrała józefów, wcześniej myślałam tak jak Kakadu ale chyba teraz wolę wysłać psa do józefowa (jeżeli już jest taka potrzeba). Tam jest dużo wolontariuszy i sa większe szanse na adopcję. Mam jednak nadzieję, że do tego nie dojdzie. [quote name='kakadu']morska, a nie dałoby rady dac jej do nowego dworu mazowieckiego? gdyby tam trafiła byłabym spokojniejsza...[/QUOTE]
-
Porażka, żegnaj Sunieczko:-(
-
Mam nadzieję,że przeżyje. Pieniądze wysłane.
-
Kurcze z tego co czytam to sunia natychmiast powinna pojechać do weta. Jeżeli ma zapalenie płuc to jest to chyba groźne i dla psów. Dużo nie mogę bo mam kilkanaście psiaków na utrzymaniu ale wyślę 50 pln. Poproszę o podanie konta. Zabierajcie ją szybko, żeby potem nie żałować, że jest zbyt późno.
-
A czy ona zaczęła załatwiać się na spacerach, czy nadal brudzi w domu? [quote name='hop!']Wczoraj wyszłam z Azą poza posesję. Nie było wcale źle. Szła, rozglądała się, wąchała... Nie boi się specjalnie samochodów i tramwajów, które co jakiś czas przejeżdżają. Ludzi omija, ale nie ucieka przed nimi. Natomiast gdy zobaczy psa, jest bardzo wystraszona i nie chce iść. Dzisiaj chciałam ją poznać bliżej z Kirą. Kira zapraszała Azę do zabawy, ale Aza wystartowała z zębami. Nic się nie stało, ale mimo to, Kira potem bała się podejść i omijała Azę. Najwyraźniej kontakty z innymi psami muszą być bardzo kontrolowane.[/QUOTE]
-
to chyba o mnie chodzi:-).podtrzymuję[quote name='schronisko.bydgoszcz']jedna z dogomaniaczek zaoferowala deklaracje stala- 50 zlotych na Zekkiego.[/QUOTE]
-
Wiesz, mnóstwo jest nieszczęśliwych ludzi ale nie wszyscy zabiją zwierzeta, a on zabijał i jakoś mi go nie żal.[quote name='Lemoniada']Mimo wszystko trochę przykro. Może to był jakiś nieszczęśliwy człowiek, oby na "tamtym świecie" było mu lepiej niż tu. Całe szczęście, że już nie skrzywdzi żadnego zwierzaka. Martwią mnie te koty...[/QUOTE]
-
Zapomniałam napisac, że menel, od którego zabralismy psy, w święta wział się i umarł.Został na terenie pies, o którym mówił, że jest sołtysa(okazało się, że kłamam i że pies był jego). Ma się nim zająć Madgda z zaginął pies. Policja powypuszczała koty, które teraz błakają się wokół chałupy. Jego sistra, któa dziedziczy ruinę nie pozwala na samodzielne wejście na posesje i karmienie zwierzat. Jeszcze ktoś mógłby wynieść coś z chałupy. W tym tygodniu będzie podjęta kolejna próba załapania psa. Nie bardzo wiem co z kotami bo to koordynuja dziewczyny z Mińska
-
Haker, Berta, Murzynek -3 moje psy z odejściem, których nigdy się nie pgodziłam...choć mineło tyle czasu.Zawsze będzie mi ich brakować i zawsze będę je opłakiwać...Czas łagadzi rany ale nie leczy...Trzeba jakoś żyć, choć na początku wydaje się to niemożliwe...
-
Ciągle o Niej myślę, miałam nadzieję, że wyzdrowieje... Żadne słowa nie są w stanie przynieść ulgi... Cały czas mam ją przed oczami, na tym zdjęciu jak razem biega z Leonem... Tak strasznie mi przykro... NIKA [']
-
ja pitolę, toz to typowy kaapowiec! Julita zdjęcia są SUPER!!!
-
Dziękujemy bardzo :-), może teraz coś się zmieni. Dotychczas pomimo ogłoszeń nic się nie działo.
-
Dla Leona 31 rocznica stanu wojennego okazała się szczęśliwą data. Wczoraj wieczorem Leonek pojechał do domu:-) Mieszka w Warszawie na Bemowie. Jego właściciele to bardzo sympatyczni ludzie. Ogromnie się cieszę bo może wreszcie będzie to przełamanie złej passy. W tym roku to była prawdziwa porażka. 2 adopcje, 2 zwroty. Dopiero dzięki Leonowi jestem na plusie:-). Państwo obiecali zdjęcia więc jak tylko będę miała to wstawię.
-
Gajowa wzięła ją do swojego mieszkania bo ma krótką sierść. Milka sprawuje się rewelacyjnie, jest grzeczna, czyściutka. Boi się telewizora. Mam nadzieję, że ten pobyt będzie miał duży wpływ na nią i przez to stanie się bardziej adopcyjna. [quote name='hop!']Milka mieszka w domu? Super! :lol: Jak się sprawuje?[/QUOTE]
-
Kurde a ja w pracy nie mogę oglądać zdjęć.