[quote name='Nasza Sfora']KIWI -MASZ RACJĘ,BO TY ZAWSZE MUSISZ MIEĆ RACJĘ PRZEGLADAJAC POPRZEDNIE POSTY!!!
JESTEŚ ZNAKOMITYM HODOWCĄ,ZNAKOMITYM WYSTAWCĄ,ZNASZ DOSKONALE WZORCE WSZYSTKICH RAS I CO NAJWAŻNIEJSZE POTRAFISZ OCENIAĆ NIE BĘDĄC NA WYSTAWACH-A TO JUŻ WYJĄTKOWY DAR!!
GRATULUJĘ!
NOO,CHYBA ,ŻE MASZ TAKICH ŚWIETNYCH,FACHOWYCH SPRAWOZDAWCÓW.
DODAM JESZCZE TYLKO ,ŻE JESTEŚ W DUŻYM BŁĘDZIE SĄDZĄC ŻE HANDLERZY SĄ PO TO ,ŻEBY Z PSÓW Z UCHYBIENIAMI ZROBIĆ CHAMPIONY,BO CHYBA TO MIAŁAŚ NA MYŚLI PISZĄC; "Bardzo dobry handler potrafi nawet z przecietnego psa zrobic championa ukazujac prefekcyjne jego zalety a zarazem ukrywajac wady"
TŁUMACZENIE ŻE DLA WIEKSZOSCI PSOW TO KARA - WIEKSZOSC A NAPEWNO PSY WYSTAWIANE PRZEZEMNIE I U MNIE TO LUBIA
NARAZIE NIEMA I NIE BEDZIE W POLSCE MOZLIWOSCI INNEJ SPRAWDZENIA I SELEKCJI HODOWLANEJ
SKORO JESTEŚ EKSPERTEM W TYLU DZIEDZINACH TO-CZAS SIĘ REALIZOWAĆ-POWODZENIA![/QUOTE]
Bardzo dziekuje ci za odpowiedz, chodz nie opowiedziales na zadne z moich pytan. No to moze sama sprobuje sobie na nie opowiedziec.
Co jest celem hodowlanym?
Wedlug ZK- Przepisy ogolne §3
[B]"Celem hodowli jest doskonalenie poszczegonych ra spsow pod wzgledem cech fzycznych , psychicznych i uzytkowych z uwzgledniem podstaw naukowych."[/B]
[B]FCI mowi zas wyraznie: „Komercyjnym handlarzom psow jak i hodowcom zabrania sie hodowli w krajach czlonkowskich i/lub partnerskich, nalezacym do FCI”[/B]
Jednym slowem ujmujac hodowla psa rasowego, to hodowla hobbystyczna kierujaca sie miloscia do psa. Hodowla , dzieki ktorej sie zarabia to hodowla komercyjna, ktroa wedlug FCI jest zabroniona.
To tyle jesli chodzi o teorie, a teraz praktyka.
Milosnik owczarka niemieckiego pan Demeyere wyliczyl, ze na przelowmie pieciu lat( 2003-2007) zarejestrowano[U] 7270 kryc[/U], oszacowuje, ze odpowiada to obrotowi rocznemu w wysokosci ok. 7,27 Mio. Euro , co daje nam kwote wysokosci troche ponad 36 Mio. Euro w przeciagu pieciu lat.Ponad to wedlug jego obliczen 17 najbardziej utytulowanych ON w roku 2007 pokrylo 927 razy co sie rowna 12,7% wszystkich rocznych kryc a dalo to w efekcie 6000 potomkow! Dalsze jego obliczenia to obrot roczny hodowli ON, ktore ukazuja, ze niejedna hodowla moze sie pochwalic obrotem w wysokosci 100.000 Euro rocznie. Jedna z takich hodowli( nazwy tutaj nie wymienie, powiem tylko ze niemiecka) uzyskala tylko i [U]wylacznie dzieki kryciom [/U]w okresie zaledwie pieciu lat kwote w wysokosci 1,35 Mio Euro. Dalej, wedlug Demeyere istneja hodowle w ktorych trzymane sa 20 a nawet wiecej psow. Same psy maja wartosc ok 50.000 Euro. Roczny obrot hodowli to kwota szescio lub siemio cyfrowa, nie jest to wszakze regula, ale z pewnoscia nie jest to rzadkosc. Sa to juz przedsiebiorstwa hodowlane. Mowiac o takich obrotach stwierdza, ze nie ma tu juz mowy o hodowli hobbisycznej lecz o zakladzie psow rasowych. Oczywiscie takie hodowle nie stanowia wiekszosci, z reguly przecietny hodowca ma roczny obrot w wysokosci 16.000 Euro.
Pekinczyk- glowny wygrany na Crufts, ten ktory musial lezec na agregacie chlodzacym w trakcie konkurencji finalowych, poniewaz wlasciciel sie obawial, ze pies moglby przestac oddychac. On sam jedan dorobil sie [U]2200 dzieciaczkow[/U], pomimo tego, ze byl chory i musial byc poddany operacji noska, nie, dlatego ze nie byl dosc ladny, byl z hodowlanego punktu patrzac przepiekny, nie spelanial tylko swojej funkcji, czyli nie pozwalal mu na swobodne oddychanie.To nie szkodzi, ze byc moze przekazal ta ceche 2200 potomkom, przeciez one tez moga byc pozniej operowane.
Wlasciciel-hodowca-ekspert, nie byl tego swiadom, nie zdawal sobie z tego sprawy?Co nim kierowalo? Milosc do swojej rasy?
Wedlug Profesora Dan Brockman z brytyjskiego Royal Veterinary College- tak krotkie nosy u psa po prostu zagrazaja jego zyciu.Organy oddechowe, ktore powinny znalezc miejsce w mordzie psa zostaja scisniete do tego stopnia, ze traca swoja funkcjonalosc.
To natomiast, dokladnie dziesiec lat temu na lamach czasopisma zwiazkowego, powiedzial byly, wieloletni prezydent niemieckiego ZK czyli (VDH), pan Uwe Fischer.
„Jestem pewnien, ze wszyscy zdaja sobie sprawe, ze sukces hodowcy, zarowno idealistyczny jak i finansowy, stoi w bezposredniej relacji do jego wynikow osiagnietych na wystawach. Mowiac wprost, im wiecej wygranych, tym wiekszy zwiazany z tym zysk. Im wieksza wartosc rynkowa, pjedynczego, uwienczonego sukcesami zwierzecia, tym wieksza wartosc komercyjna jego potomstwa”
Jak to ma sie teraz do zakazu wydanego prze FCI jedna sparwa .
Druga to to ,ze nie trzeba byc wielkim ekspertem aby stwierdzic, ze takie praktyki gdzie jeden osobnik dorabia sie ponad 1000 czy 2000 potomkow , gdzie cechy typowe dla rasy musza byc jeszcze bardziej typowe- dazac do idealu a nie zwracajac uwagi skutki- to praktyki przynoszace wiecej szkody niz pozytku. Twierdzac uparcie, ze to wszystko to tylko z milosci do danej rasy!
Wroce teraz do BOG-ow i BIS-ow.
Tak naprawde wystarczyloby bardzo dokladne sprawdzenie przez specjaliste rasy, gdzie opis psa nie zajmowalby kilku zdan a byl opisem od A do Z- to hodowcy z pewnoscia by wystarczylo do tego wybranie najpieknieszej suki i psa, szczeniaka i weterana i najpieknieszego z nich wszystkich. I na tym powinien byc koniec lecz wymyslono najpieknieszego psa danej grupy i najpiekniejszego psa wszystkich grup . Wiekszosc zdaje sobie sprawe, ze tak naprawde nie da sie porownac jamnika do nowofunlanda czy tez teriera tybetanskiego do doga niemieckiego. Co liczy sie zatem przy wyborach finalowych? Przeciez wystepujace tam psy sa juz tymi napiekniejszymi w swojej rasie dlaczego maja wiec byc porownywane z innymi rasami?
Wybierajc sie na wystawe nie wystarczy miec psa, nie wystarczy miec nawet bardzo dobrego psa, ktory odpowiada wzorcowi (pomomo, ze to on jest najwazniejszy) , trzeba umiec sie poruszac po ringu, trzeba umiec zapanowac nad psem tak aby sie nie ruszyl gdy sedzia go opisuje, aby dal sie obcym dotykac, aby nie ciagnal, nie skakal, nie wachal ( czy to trawki czy tez pobratymcow), skoncentrowal sie na wystawcy , reagowal na jego polecenia i nie zwracal uwagi na to sie wokol niego dzieje.Przyznaje nie jest to latwe. Trzeba wiec wiele razy odwiedzic taka wystawe, najlepiej juz od szczeniaka aby pies sie z tym oswoil. Taki, ktory poznal to od malego, z ktorym cwiczono chodzenie itd. daje w efekcie rezultat - pies jest obyty wystawowo. Jesli zatem kolo takiego psa i wystawcy (obydwoje obyci z wystawami) pojawi sie w klasie np. otwartej pies bez obycia wystawego, to chocby nawet byl najpiekniejszy i tak nie bedzie mial szans na wygrana.
I to jest wlasnie to co[U] mi osobiscie[/U] w wystawach sie nie podoba i przez co[U] dla mnie[/U] wartosc hodowli nie jest definiowana tylko dzieki wygranym, ze wzgledu na to, ze nie tylko to jest wazne, co sie prezentuje, ale to w jaki sposob sie to zaprezentuje.
Nie wiem czy kiedys widziales wystawe krolikow, jesli o mnie chodzi nie mialabym nic przeciwko temu aby wystawy psow odbywaly sie w podobny sposob. W przypadku krolikow wyglada to tak, ze wystawcy nie wiedza kto bedzie sedziowal- to po pierwsze, po drugie zostawia sie krolika w klatce i sie wychodzi. Jedna osoba podaje sedziemu krolika po kroliku a ten dokonuje opisu zwierzecia, nie znajac jego wlasciciela, nazwy krolika itd. Po ocenie wystawcy odbieraja swoje zwierzaki z karta oceny.
Gdyby byla mozliwa taka selekcja hodowla psa rasowego....... hmmm pomarzyc mozna.
Wiem , ze to niemozliwe bo zmiejszyloby to cala maszynerie zwiazana z psem,a na tym nie zalezy tak naprawde nikomu. Bardziej realnie. Wystarczyloby juz, gdby dopuszczane do wystaw i hodowli byly tylko zdrowe psy a psom ograniczono by krycia, bo jak narazie §15p2. Mowi, ze „ reproduktorom nie ustala sie gornej granicy wieku hodowlanego ani limitu kryc”. To moze narazie tyle na temat tego co mysle o wystawach.
Jesli jednak chodzi teraz o twoj post na moj temat, to mam wrazenie, ze to jakies deja vu. Nie dalej jak kilka miesiecy temu, slowo w slowo to samo napisala mi wlascicielka wystawianych przez ciebie terierow tybetanskich. Mam wrazenie jakbys mi odpowiadal wlasnie na ten post, ktory wtedy do niej napisalam, tyle tylko, ze to bylo na zupelnie innym forum i w innym kontekscie.
Skad mozesz wiedziec na ilu wystawach bylam, czy to jako wystawca czy jako widz?
Gdzie chociaz raz napisalam, ze znam wszystkie wzorce ras?
Gdzie ocenialam kiedykolwiek jakiegokolwiek psa?
Kiedy powiedzialam, ze jestem nieomylna, ze mam zawsze racje?Nigdy!!! Caly czas powtarzam, ze czlowiek uczy sie cale zycie i umierajac nie moze powiedziec, ze juz wszystko umie, a jesli chodzi o ten temat, to z biegiem lat poglady sie zmieniaja , czlowiek dowiaduje sie coraz wiecej, a pukt widzenia zmienia sie tez z punktu siedzenia, nie zawsze bedac srodku zdolasz zauwazyc co sie dzieje z prawej i jednoczesnie z lewej strony.
Mowisz sarkastycznie, ze skoro nie mam hodowli a i nie jestem znakomitym wystawca, to nie mam prawa glosu? Tak!Bo tak to rozumiem, czyli gdybym byla hodowca lub wystawca to tylko wtedy mialabym prawo glosu?Czy osoba, ktora interesuje sie rasa, jej historia, przyszloscia, badaniami itd, a jest tylko milosnikiem rasy nie powinna za bardzo sie udzielac.Czyli to tylko hodowca jest tym jedynym ekspertem no i ewentualnie osoba aktywnie i znakomicie wystawiajaca, a ta ktora posiada psa tej rasy ale go nie rozmnaza, juz nie? Ciekawa teoria. Ciekawe tez jak to jest np. z krytykami filmowymi, moze kazdy z nich to aktor albo chocíaz rezyser. Ciekawe tez czy trzeba byc politykiem aby krytykowac rzady lub nauczycielem albo uczniem aby krytykowac system nauczania, przykladow mozna podac jeszcze wiele.Pocieszajacy jest fakt, ze nie kazdy hodowca tak mysli i ze mialam okazje takich poznac, ktorzy pomimo tego, ze obracaja sie w czolwce swiatowej i pomomo tego,ze nasze poglady sie roznily nie uwazali, ze to co mowie nie jest wazne tylko dlatego, ze nie mam hodowli i nie wystawiam czesto swojego psa.
Nie napisalam, ze handlerzy sa po to aby z psow z uchybieniami zrobic championa i nie mialam tego na mysli, napislam , ze bardzo dobry handler nawet z przecietnego psa zrobi chamiona, ze potrafi ukazac jego zalety a ukryc wady. Dobry handler wie jak ustawic psa aby sie nie tylko dobrze, ale super prezentowal, wie czy pies w ruchu jest lepszy w kusie czy stepie. Tobie jako hodowcy i profesjonalnemu wystawcy powinno byc znane, ze [B]nie ma psa idealnego wzorcowo[/B], wiec kazdy nawet ten ktory dostaje BOB- musi miec jakies wady, skoro ideal nie istnieje.
Ponadto w zadnej z moich wypowiedzi nie skrytykowalam ani sposobu w jaki wystawiasz ani psow ktore wystawiasz. Moja krytyka dotyczyla konkursow finalowych, czyli BOG i BIS i nie ma to zdanego zwiazku ani z twoja osoba ani z psami, ktore wystawiasz ani z osobami, dla ktorych wystawiasz.
Jedyna rzecz, nad ktora sie zastanawialam to, to dlaczego osoba, ktora juz od jakiegos czasu sama wystawia psy , majaca juz spore doswiadczenie ponadto czesto wygrywajaca, powierza swoje psy innemu hodowcy. To wszystko,ale sobie o tym tylko myslalam i nic na ten temat nie pisalam.
Ty zas oceniles mnie, nie na podstawie moich postow a juz na pewno nie objektywnie tylko dzieki przeslankom, malo tego, ze nad wyraz sarkastycznie, na dodatek krzyczac to jeszcze zarzuciles mi, ze moje poglady opieraja sie na podstawie sprawozdan swietnych fachowcow- majac na mysli zapewne inne osoby wystawiajace teriera tybetanskiego.
Przedstawilam ci wiec moje poglady podalam kilka argumentow dlaczego wlasnie tak mysle ty zas nie podales ani jednego, tylko mnie z niewyjasnionego dla mnie powodu zaatakowales. Zanim zaczniesz kogos oceniac, dowiedz sie najpierw dokladnie wszystkiego ewentualnie wysluchaj jednej i drugiej strony tylko wtedy mozesz byc objektywny.