asiuniap
Members-
Posts
2191 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by asiuniap
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
No właśnie. Co z hotelem? Agnieszce trochę szkoda dać go do hotelu... Wg niej psiak tęskni za poprzednim domem, jakkolwiek był tam traktowany. Tamten dom kiedyś nie był taki zły. Nie jestem upoważniona do zdawania relacji, w każdym razie pies kiedyś był traktowany inaczej. Aha, Faworek bardzo lubi dzieci, jest żywiołowym, ciekawskim i wszędobylskim psiakiem. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Iks'] Iks podtrzymuje. Ale jeśli chcecie innego domu (Pani Agnieszka raczej tak) dla Faworka to poczekam i pomogę szukać.[/quote] Eliza, Agnieszka serdecznie zaprasza Was do siebie. Powiedziała, że byłoby dobrze spotkać się na żywca, ona nie skreśla Ciebie, (nawet wczoraj pytała, czy jesteś dalej chętna). Po prostu, w tel. rozmowie odniosła wrażenie, że Twoja Mama chce psa ładnego, grzecznego, bezproblemowego, a z Faworem może tak nie być, a ona chciałaby oszczędzić mu ewentualnych dalszych stresów. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Uff, jestem dopiero teraz, bo w sobotę po nocnej awanturze mój outlook powiedział mi wyraźnie, że mnie cznia i odmówił współpracy (co ja zrobię bez netu w chacie :wallbash:) Rozmawiałam z p. A. (będę skracać, bo długie imię :wink: ) dokładnie, jak powiedział mi timer 51:59 min. Zaprosiłam ją na forum, bo taka osoba jak najbardziej pasuje do nas tu, to prawdziwa dogomaniaczka, która zajmuje się schronem w Białymstoku (opowiadała takie rzeczy, że głowa boli) i nigdy nie oddałaby psa w tamto miejsce. [b]Wyraźnie powiedziałam A., że na forum wybuchła panika łamana z histerią i żeby nie brała sobie do serca niektórych wypowiedzi, bo brak informacji i dezinformacje powodują powstanie różnych, nie zawsze pozytywnych emocji. [/b] Iks, Faworek najprawdopodobniej nie jest psem dla Twojej Mamy, takie wrażenie odniosła A. On raczej nadaje się do domu z ogrodem, w bloku mógłby się męczyć. A. zostawiłaby go u siebie, niesety jest problem, jak wiecie z samcem (psem, który został przez A. oddany do adopcji i zabrany przez nią od tych ludzi po 3 m-cach, bo był chudszy niż w momencie adopcji). A. kontaktowała się z koleżanką treserką, która powiedziała, że taki pies (raczej nienajmłodszy i po przejściach) bedzie źle traktowany w stadzie i albo A. się z tym pogodzi albo odgrodzi go od stada (z sukami nie ma problemu). [b]Tu mam prośbę. Jeśli ktoś ma kontakt z doddy, czy mogłaby się wypowiedzieć na forum, może są jakieś sposoby zasymilowania Fawora z resztą stada??? [/b] Psiak ma coś z okiem, najprawdopodobnije zaćmę (czy w Białymstoku jest jakiś dobry wet???), jedno oko mniejsze, najprawdopodobniej po uderzeniu kijem. Poza tym ma zasuszony koniuszek ogona. A. twierdzi, że jest brzydki, ma mi przesłać zdjęcia pokazujące właśnie jego brzydotę. A więc co? Chyba szukamy dalej domu dla Faworka? Chyba, że stanie się cud i psiaki się pokochają. Powiem Wam jeszcze jedną ciekawostkę. Swego czasu A. znalazła na pustej drodze kurczaka (najprawdopodbniej wypadł z transportu za wschodnią granicę, był samiutki na drodze, wokół zero zabudowań). Z kurczaka wyrosła kura brojlerka, która najprawdopodobniej nie wie, że jest kurą, bowiem od małego wychowuje się z psami, je z miski golonkę i mięso :lol: , biega z psami. Kiedy zniosła pierwsze jajko (trochę dziwne, w błonie, A. dała jajo psu, który od tej pory sobie wykombinował, że to co wyleci spod kury należy do niego. Efekt? Kura znosi jajka dla Liska, bo on jest zawsze pierwszy na posterunku :) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Mefimej, dlaczego czytasz w moich myślach? :evil: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Cóż tu się dzieje??? Mefimej ma racje. Ja absolutnie nie potępiam Iksy. Potępienie raczej chyba nie w tę stronę należałoby skierować. Ja zbieram szczenę z podłogi. Tu, mówiąc prostym językiem, nie tylko źle pachnie ale wręcz śmierdzi. Sprzeczne informacje od właścicieli psa mnie powalają. Zazwonię od nich, pajunia, ale myślisz, że się czegoś dowiem? Ja uważam, że nie. Najlepiej, żeby ktoś zajrzał tam osobiście, bo na gadki przez telefon raczej szkoda kasy. Poza tym pani przysłała zdjęcia psa jeszcze z interwencji, a ja prosiłam o NOWE. Już to mi się nie podobało, ale przełknęłam. Nie wiem, co o tym wszystkim sądzić. jestem strasznie zmartwiona, nie wierzę w jaskrę. Ten facet mi opowiadał jak to pies ładnie bawi się z sukami, ślepy? -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Idę spać, miało pójść na priva. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Iks, jeśli 'do cholery' Tobą wstrząsnęło, to zapewne 'nie chrzań' wstrząśnie jeszcze bardziej. Masz swój samochód? Mówię jasno i wyraźnie - zasponsoruję benzynę, napisz jaki samochód, wyślę kasę. Zaczynam się poważnie martwić, czy ten pies jeszcze tam jest. Być może jestem zbyt podejrzliwa, ale swoje lata mam, dużo w życiu widziałam, a sprzeczne inforacje jeszcze bardziej wzmagają mój niepokój. Nie piszę na forum, bo kto wie czy oni tego nie czytają. Możesz pomyśleć, że wietrzę tu sensację albo cierpię na jakąś maniakalną podejrzliwość :wink: , ale na dogo wiele rzeczy się przewalało. Byłoby dobrze, żeby ktoś to sprawdził. Zbliża się weekend, dużo osób jest poza netem. Narazie Mamy w to nie angażuj. Strasznie zdenerwowało mnie to, że nie powiedzieli o jaskrze. W ogóle, te infa cedzą przez sito. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Poza tym na zdjęciach wygląda ładnie i śmiesznie. Taki mix wilka z husky. Wcale nie jest brzydki. Ja słyszałam, że niewiele osób się o niego pyta, Ty piszesz, że dużo, hm, dziwne. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Iks, do cholery, jesli naprawdę chciałabyś tam pojechać, może warto skontaktowac sie z agat , chyba agat albo ktoś inny na 'a', (ona proponowała podróż w tę i z powrotem) w weekend. Ja mogę Wam zJsponsorować benzynę, jeśli pójdziecie na to. Cóż mogę powiedzieć. jestem bardzo rozżalona, nawet bardziej niż bardzo :cry: I nieufna... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Boszzzz, a już myślałam, że wszystko będzie OK. Czeeemu nie powiedzieli??? Zresztą, jeśli jest to info od weta, u którego byli na początku, a który mówił, że pies jest stary, a potem właściciel mówił, że ma góra 4 lata, to należy tę info o jaskrze podzielić przez 5. Potrzebny nam dogomaniak z Białegostoku, który przeszedłby się do jakiegoś mądrego weta i dowieział co i jak! Nawet nie chce mi się do nich dzwonic teraz, czuję się oszukana. :cry: A tak w ogóle to świta mi myśl, że ci ludzie nie chcą go oddać, tylko czemu (jeśli tak jest) nie powiedzą tego od razu. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Nie no. załamałam się. Czemu nie mówili, dla mnie i tak nic by to nie zmieniło :-? -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Qrcze, nic mi nie mówili o jaskrze!!!! Mozna to zoperować Tanitka, Coolcaty??? -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Właściciele mówili, że go kąpali (nie było żadnego problemu). Ja z Gdańska jeszcze, zanim dojadę ciasto zapewne rozpłynie się w niebycie. Smacznego. Dawaj znać po rozmowie. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
O przepraszam, wysłałam o 20:16. Jest taki śmieszny i to jedno ucho klapnięte :lol: Zamawiam kawalek ciasta, beza ma być przypieczona :wink: Pardon, odbija mi przy łykendzie. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
To wstawiaj. Rozmawiałam z właścicielką. Los Faworka baardzo jej leży na sercu. Eliza podaję jej kom Mówiła, że możesz zadzwonić. 507 094 161. Jej mąż dziś wyjechał, dlatego nikt nie odbiera. P. Agnieszka martwi się co będzie, jeśli Faworek Wam się nie spodoba, jeśli zacznie obsikiwać dom (nie mozna tego wykluczyć na początku), chciałaby, żeby trafił do naprawdę odpowiedzialnych ludzi, którzy go już nie skrzywdzą. Myślę, że byłoby dobrze, żeby Twoja mama też z nią pogadała. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Dostałam własnie zdjęcia. Mimo baaaardzo szczerych chęci nie mogę wejść we właściwości. Kto pomoże wstawic? Komu, koooomu??? Wiecie, jaki śmiszny jest? :lol: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Przed chwilą dzowniłam do nich, cały czas zajęte. Zaraz wychodzę. Mogłabyś tak przy okazji dać namiary na siebie? -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ups, cisza zrobiła się na topiku. Iks dzwoniłaś do Białegostoku może, rozmawiałaś z nimi? P. redaktorka miała mi przesłać dziś zdjęcia, niestety jeszcze nic nie mam. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='deszczowa']w razie czego sisi i asiuniap mają mój telefon.... 8)[/quote] Deszczowa, nie mam Twojego numeru :niewiem: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ja jak brałam Nikodema rozważałam wszystkie za i przeciw. Czy będzie mnie stać na leczenie, co z nim zrobię, kogo będę mogła prosić, żeby zajął się nim podczas mojego urlopu, wyjazdów itd. Mam nadzieję, że Ty też pozadawałaś sobie takie pytania. Masz tylko 20 lat. Kto zajmie się małym podczas Twoich wyjazdów, najprawdopodobniej wszystkim wtedy będzie musiała zająć się Twoja mama. Może mama mogłaby wypowiedzieć się na forum, Iks? :wink: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
2 dziewczyny z miau oferuja transport Bialystok Wawa. Tylko nie podają namiarów. [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=21964[/url] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Iks, pytam z ciekawości, skąd dowiedziałaś się o Faworku, bezpośrenio z dogo czy inną drogą? Co do psiaka. Wydaje mi się, że jesteś odpowiedzialną osobą i poradzisz sobie z psem po takich przejściach. Musisz jednak liczyć się z ewentualnymi wizytami u weta i w związku z tym z kosztami. Ciekawa jestem, czy Twoja mama już całkowicie przekonała się do psiurka? Pytam, bo bardzo ważne jest, żeby wszyscy domownicy zaakceptowali nowego członka rodziny, w przeciwnym razie Faworek może źle czuć się w Waszym domu. Napiszę jeszcze, że w rozmowie z obecnym właścicielem słyszałam od niego, że pies nie jest ładny. Nie potrafił mi jednak wyjaśnić, co to znaczy, że nie jest ładny. Zapewne chodziło mu o to, że nie jest to psiak wystawowy, że jest wyniszczony dotychczasową wegetacją. Dla mnie wilk jest przepięknym zwierzęciem. Poza tym kochający dom nawet z największej szkarady (a Fawor taki nie jest) zrobi Banderasa. 8) P. redaktorka obiecała mi nowe zdjęcia, jak dostanę, natychmiast je wkleję. Co do transportu. Dziewczyny obiecywały transport, narazie się nie odzywają. Możnaby wsadzić go do pociągu do klatki, choć mnie osobiście byłoby go szkoda. Właściciel mówił, że wczoraj jego znajomy jechał do Poznania, ale to było wczoraj. Trzeba się z nimi skontaktować, może ktoś z ich znajomych znów w niedługim czasie będzie jechać w tamtym kierunku. Ewentualnie może zrobiłybyśmy dogomańską sztafetę i podwozily go po kawałku z miasta do miasta. Myślę, że kwestię transportu da się obejść. Ostatnie słowo należy do Ciebie. Decydujesz się czy nie? Aha, gdybyś się zdecydowała, wiesz, że fotorelacje są u nas obowiązkowe. :wink: -
Lotnik- Czy ktoś odmieni mój los? - opowieści z nowego domu
asiuniap replied to Ania&Kropka's topic in Już w nowym domu
irma, on się uśmiecha! :P Widziałaś? :cunao: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Aha, chodzi na smyczy. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam dziś zarówno z właścicielem, jak i jego żoną, redaktorką. Faworek, w zasadzie Reks, bo reaguje na to imię, wg pana ma ok. 4 lat, widać to teraz po odkarmieniu. Dziennie zjada 2 gary jedzenia. Na początku, jak był tak zabiedzony dostawał tylko suchary, potem suchą karmę. Pies, mądrala, nie tykał makaronu z mięsem (widocznie sam wiedział, że może mu zaszkodzić). Uwielbia zupy z wkruszonym w to chlebem. Jest bardzo kontaktowy, z sukami zaczyna się bawić, niestety samiec go nie toleruje. Jak samiec zaczyna go atakować, niestety suki robią to samo. Pies reaguje na komendy podaj łapę, odwróć się, chodź. Właściciel ma w warsztacie pokój socjalny z kanapką. Faworek kombinuje usilnie jak zadekować się na kanapie, wie, że nie wolno. :lol: Pan nie wie, czy ta baba, która tak go zagłodziła, była jego pierwszą właścicielką, ale raczej nie, bo psiak doskonale czuje się w mieszkaniu, wie, do czego służy kanapa, nie załatwia się w domu, ma swój klopik na podwórku. Pies został odrobaczony i odpchlony Frontlinem, nie szczepili go, bo chcieli najpierw doprowadzić go do jakiego takiego stanu. Redaktorka powiedziała, że może go zaszczepić. Zależy jej bardzo na znalezieniu DOBREGO domu, żeby nie spotkały go już więcej inne nieszczęścia. Zostawiłaby go u siebie, niestety, samce sie nie dogadują. Jak wychodzą z domu muszą go zamykać w warsztacie. Pan powiedział, że Faworek jest chyba mieszańcem wilka, ma groźny wygląd, w rzeczywistosci jest bardzo łagodny i grzeczny, do tej pory nie szczeknął ani razu. Uwielbia mizianka, wszędzie chodzi za panem. Pani spróbuje jutro zrobić nowe zdjęcia. Im zależy na znalezieniu dobrych ludzi, ludzi, którzy psiaka już więcej nie skrzywdzą. Co robimy???