Jump to content
Dogomania

asiuniap

Members
  • Posts

    2191
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiuniap

  1. Ludek, jakbyś mogła w czwartki rano byłoby suuupeeer 8)
  2. Ela, jakie Rex ma fałdki :saeek: 8) Chłopak nie do poznania :lol: Mam nadzieję, że już doszłaś do siebie i Staś również :)
  3. [quote name='asiuniap'][quote name='Kora']Oj Asia :roll: , mowilam ze ja![/quote] Nic nie mówiłaś :lol: W każdym razie ja nie słyszałam. Mówilaś, że mi wyślesz smsa, o! :wink:[/quote] A tak w ogóle to wszystkie mówiły na raz i każda pamięta na pewno co sama mówiła :wink: . Fajnie, że mamy pełne obłożenie na łykend i nowe siły przybyły.
  4. [quote name='asher'][size=2]Dziewczyny, wiecie, że ja wam dzielnie kibicuję, prawda? I mam nadzieję, że wy mojej Sabinie też... Właśnie jest na stole operacyjnym[/size] :roll: :drinking:[/quote] Ja kibicuję Twojej Sabinie, fajna jest. Będzie dobrze :kciuki: [size=2]W ramach rewanżu poproszę o pokibicowanie moim plecom :wink: Z nimi coraz gorzej :cunao: [/size]
  5. [quote name='Kora']Oj Asia :roll: , mowilam ze ja![/quote] Nic nie mówiłaś :lol: W każdym razie ja nie słyszałam. Mówilaś, że mi wyślesz smsa, o! :wink:
  6. Aha, umknęła nam sobota rano. Kto będzie rano w sobotę?
  7. Na spotkanu mówiło się dużo i chętnie. Obietnic było dużo, wszystkiego się nie spamieta. W takim razie fajnie, że łykend mamy załatwiony.
  8. [b]Cioteczki, pozostaje jeszcze do zagospodarowania sobota rano i po południu i niedziela po południu. [/b] Ja w sobotę w ogóle nie mogę, w niedzielę rano mogę być, chyba, że którejś z cioteczek bardziej pasuje rano, to odstąpię. Komuuuu, komuuuuu rozdajemy zaproszenia do Oskaraaaaa :question: :question: :question:
  9. O której będziecie Lavinio? Niech ktoś się zdeklaruje na odwiedziny w piątek po południu i sobotę rano :hmmmm:
  10. [quote name='AśkaK']asiuniap, o której Ty jutro będziesz?[/quote] Między 9 a 10.
  11. [quote name='agat21']Czy możecie napisać kto i o jakiej porze odwiedzi Oskarka w weekend?[/quote] Ja będę w niedzielę rano, ok.10.
  12. Może jutro rano ktoś przyjdzie?, będę sama. [b]Hallo, czy mógłby ktoś odwiedzić mnie w ten piątek po południu i sobotę rano?- Oskarek.[/b]
  13. Potwierdzam wszystko co dziewczyny tu napisały :D Niunias jest niesamowity, żywe srebro z niesamowitą chęcią życia, wdzięczny i przede wszystkim mądry. Jesśi ktoś miałby okazję i ochotę odwiedzać Oskarka także rano SERDECZNIE [size=6][b]ZAPRASZAM[/b][/size]. Ja z reguły bywam u niego właśnie wtedy. [b]POMÓŻMY[/b] mu. [size=7][color=darkblue]Nie zawiedźmy go. Pomimo tylu tragicznych przejść on ponownie zaufał człowiekowi![/color][/size]
  14. Ela, odetchnij, zadbaj o siebie kobieto!!! Błagam :modla:
  15. Dziewczyny, jak ktoś ma teraz czas, niech powstawia Liska na fora. Obiecałam, że to zrobię, teraz jestem zajęta Oskarem, postaram się, ale może ktoś mógłby mnie wyręczyć wczesniej :modla: Bea prześlij mi plakat.
  16. K&K możesz powiedzieć, co jest z tym psem którego chciałeś go odwieźć na paluch? Dowiedziałeś się już?
  17. Byłoby super, tylko niech Azzie się wypowie. Trzeba podać namiary na kogoś.
  18. Azzie oferuję pomoć we wstawianiu go na fora. Dobrze byłoby wydrukować plakaty, ja nie umiem :oops:
  19. Nie, nie piszę o szukaniu mu domu na gwałt. Mam na myśli jedynie rozpropagowanie na różnych forach, w gazetach, pokazanie tego psa. Jeśli przez 19 lat nie znalazł się nikt, kto nie zabrał go z Milanówka to zapewne się nie znajdzie. Uważam, że należy puścić problem Lisa na szersze forum, żeby wiedział o nim nie tylko Milanówek, ale też cała Polska (dzięki netowi głównie).
  20. quote="Dika"]Psy naprawdę bardzo źle znoszą zmiany tym bardziej jeśli są stare i przyzwyczajone do określonego trybu życia. Raczej nie ma, takie mam wrażenie po przeczytaniu azzie.
  21. Ja nie mam mieszanych uczuć, uważam, że trzeba spróbować. Czy się znajdzie dom - nie wiadomo, ale twierdzę, że trzeba. Nawet majać na uwadze to, żeby chociaż na sam koniec nie odchodził zapomniany w boksie, tylko odszedł godnie. Człowiek jest mu to winien po tylu latach skazania go na więzienie. Moje przekonanie utwierdziło się jeszcze bardziej po liście Azzie. Skoro znalazł się w schronie w wieku 1-2 lat, zakładając ze wcześniej był z człowiekiem, to może pamiętać domowe ciepło. Przyszła mi do głowy lavinia. Może byłaby szansa umieścić go w jej pracy? Tam są zwierzaki, nie byłby osamotniony... lavinio nie krzycz, tak sobie gdybam :wink:
  22. Elka, jak uważasz. Może znalazłby się jakiś dogomaniak z Krakowa, który mieszka niedaleko Ciebie i pomógłby od czasu do czasu wyprowadzić psiaki, jak Ty jesteś u Staszka??? Jeśli się zgadzasz, trzeba by założyć topik (chwilowy) na Psach w Potrzebie.
  23. Będę w mniejszości. Uważam, że warto spróbować poszukać mu domu. Najlepiej, żeby to był dom z ogrodem, gdzie psiak miałby warunki prawie że schroniskowe, np. kojec na podwórku. Być może też byłoby dobrze, żeby w tym domu były już jakieś zwirzęta, żeby psiak po latach życia wśród zwierząt nie czuł się osamotniony. Nie wiem, w jakich warunkach Lisek żyje w Milanówku, czy siedzi zamknięty w boksie czy biega swobodnie po placu, ale uważam, że należy spróbować, dać mu szansę na poznanie tego czego nie zaznał w swoim życiu, bezgranicznej miłości do człowieka, poczucia przynależności do stada, miękkości kanapy, smakołyków podawanych z ręki. Sporadyczne obdarowywanie go teraz smakołykami, wyprowadzanie na spacery, miziania od czasu do czasu to, moim zdaniem, za mało. Szczególnie, że idzie zima, i raczej rzadziej będzie się wychodzić na spacery, a może i rzadziej przyjeżdżać do schronu. Bo przecież skąd możemy wiedzieć, że on nie tęskni za swoim człowiekiem, że nie potrzebuje jego ciepła? tylko dlatego, że tego nie zaznał? Zwierzęta mają szósty, siódmy, dziesiąty zmysł, może on właśnie za tym tęskni??? Piszecie, że nie przesadza się starch drzew... Lisek ma 19 lat, dużo jak na przeciętny wiek psa, wiele czasu już mu nie pozostało. Nawet jeśliby adopcja nie przyniosła spodziewanych rezultatów, wydaje mi się, że lepiej żeby pies odchodził w objęciach kochanego człowieka, został pogłaskany tym ostatnim głaskiem, niż miałby umrzec w brudnym boksie zwinięty w rogalik na słomie czy kawałku jakiejś szmaty zapomniany i osamotniony. Ja bym jednak zaryzykowała.
  24. A jasne masz rację. Moim zdaniem, jeśli da się go umieścić w tym hotelu, tym drogim, umieśćmy tam.
  25. Agat, jest strasznie dużo znaków zapytania. Zacznijmy najpierw od diagnozy weta, a potem trzeba będzie wybrać najsensowniejszą opcję.
×
×
  • Create New...