Jump to content
Dogomania

asiuniap

Members
  • Posts

    2191
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiuniap

  1. [quote name='brazowa1']Prezentuja podobny poziom urody (prosze sie nnie obrazac :)[/quote] Jak to?! Czyli jest najpiękniejszym psem obok Vigorka na świecie :lmaa: U niuni wszystko w porządku. Opala się na działce, już ponoć nie kopie dołów :razz: Mam zaproszenie do odwiedzin, ale narazie nie mam jak, walczę ze skarbówką :shake: Zdjęcia mam w swoim aparacie :oops: Dalej nie mogę ich wgrać do kompa. Gdgt słyszałam o Tusi :multi: Na maxa będę się cieszyć, jak adpocja dojdzie do skutku. To co? Będziemy mieć podwójną okazję?... :drink1:
  2. Cieszę się, że już jesteście w domu :lol: Ela, musisz nauczyć się miziać dzieci dolnymi kończynami. Co 4 ręce to nie dwie. Albo będziecie grać ze Staśkiem na 4 ręce. :siara:
  3. [quote name='asik89']mój kochany Metal do góry :) mnie to dziwi tylko to,że nie znając człowieka można powiedzieć,że nie myśli samodzielnie,no bo jak mariolka mogaby sama wyrazić swoje zdanie o psich forach (asiuniap jeszcze niedawno wolałaś takie sprawy załatwiać poza forum dogo)[/quote] OK. Napiszę ten jeden ostatni raz. Mnie dziwi, że nie znajac człowieka wciska mu sie w brzuch teksty, że nie lubi schronisk, że uważa, że najgorsze dla psa to trafić do schroniska i ma jakieś urazy (mam zachowany ten post). To raz. A dwa. Czemu poza forum? Żeby nie szkodzić azylowi i zdusić zarzewie awantury na forum. Tylko i wyłącznie dlatego. Ja się nie czepiam mariolki. Cytując jej słowa, to jest forum i mogę tu wyrażać swoje zdanie, nieprawdaż? A teraz możecie pisać co chcecie, jak już się nie odezwę.
  4. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Mam nadzieję, że łobuz zostanie wychowany. Bestia mądra jest, karna, to może doły też się da jakoś ominąć ;) Viguś ma świra na punkcie wody (coś jak mój Nikodem). Jak poczuje zapach, a nie daj boszzz zobaczy wodę, jak mucha do miodu leci na złamanie karku. P. Liliana powiedziała, że musi go pilnować, bo przeżyła szok w sobotę, jak pomimo wołania pies wyskoczył w kierunku wody, popływał sobie, a biedna pani drżała że się przeziębi. :eek2:
  5. No, Vigor był w Jachrance. Jest bardzo żywiołowym psiakiem. 5 litrowe butle po wodzie załatwia w pół godziny. Znajomi p. Liliany mają ubaw, bo nie muszą kombinować gdzie wywalać butle, tylko znoszą jej :evil_lol: W sobotnie popołudnie wykończył sztuk trzy :diabloti: Znajomi byli u niej na kawie, przyszli z własnym psem. Rzucali psom patyki, kto był ZAWSZE pierwszy przy patyku??? :p Bardzo się lubią, po aviomarinie psiaczuch nie wymiotuje. Jedyny minus to ten, że kopie doły na działce. Jego pani ma zajęcie, bo jak spuści go z oka to w try miga są wykopane conajmniej trzy. Potem kobieta lata z łopatą i je zasypuje. [SIZE=3][B]Czy ma ktoś patent, jak oduczyć psa kopania w ogrodzie???? [/B][/SIZE]
  6. Aga tu [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26384"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26384[/URL]
  7. Murka mi powiedziała, że coztego jest szybka :cool3: Dzięki.
  8. Dostałam właśnie smska od Vigorka :cool3: "Dzień dobry. Spałem doskonale, moja Pani też. Życie jest piękne. Całuję. Vigor". Ponoć ze spaniem już nie ma kłopotów. Ponieważ z naszego Vigorka psiak mądry i entelygentny jest, już zaskoczył, że w nocy wyrko jest tylko panine, natomiast w dzień może się na nim kokosić do woli. Jak będzie w końcu ciepło Vigor wyjeżdża do Jachranki, musi tylko zanabyć odpowiednie kąpielówki i krem z filtrem :p
  9. Wanda, nie trzeba było :oops: :evil_lol: Czasami takie przenoszenie trwa dzień lub dwa.
  10. Trzeba napisać do moderatora Murki albo Żaby14p z prośbą o przeniesienie watku na PwP.
  11. Jnk, nie dyskutuj, nie ma sensu. Nie rozumiem dlaczego mariolka w takim razie umieszcza psiaki na dogo, skoro ma takie złe zdanie o psich forach. Bo ktoś tak powiedział... :shake: , a stwierdzenie, że fora intern. nie pomagają psom znajdować domy ten ktoś wyssał sobie z palca. Przemyśl to mariolka... i zacznij w końcu mysleć samodzielnie.
  12. To nie wiem, czy zabierać się ostro do roboty, bo potem wroga będę mieć w osobie TŻta :cool3: A ja skuteczna bywam, choć długofalowa :p
  13. Wszystko prawie pięknie, ale czemu kluseczki znajdują się na Innych, do Psiaków w Potrzebie prosiem dołączyć. Na Inne nie ma takiego ruchu w interesie :mad:
  14. Nienie, nie o to mi chodzi. Pytałam, czy może znalazła dom u niejakiej Gdgt? :eviltong:
  15. A Tusia ma podpis? :cool3: Jak nie, trzeba poprosić Lupe. Zabieramy się za szukanie Tusiowego domku, czy hm, może już go znalazła? :evil_lol:
  16. Vigorek był wczoraj u lekarza. Została założona książeczka, niuń zbadany, wiek wet określił na 5-6 lat, przepisał tabletki na odrobaczanie, uznał szczepienie p/wściekliźnie ze schronu z Jeleniej :lol: Wczoraj p. Lilianę odwiedziła córka, która nie miała pojęcia o Vigorku. Podobno oniemiała z zachwytu ;) Została wylizana przez Vigora po same uszy :evil_lol: , bardzo jej się spodobał. Podobno wczoraj właśnie chciała zaproponować p. Lilianie, żeby zdecydowała się na przygarnięcie jakiegoś psiaka :cool3: Córka jest w zasadzie koniarą, ma kilka koni, a w domu są 2 psy (1 przygarnięty) i 2 koty. I jak tu nie mysleć o przeznaczeniu... P. Liliana nie kupuje wyborczej, zdarza jej się to baaaardzo rzadko. Akurat w TEN piątek kupiła, zajrzała na żółte strony, akurat jej wzrok przyciągnęły te 3 ogłoszenia o Wiktorze. Pomyślała, że zadzwonii zapyta, była przekonana, że na pewno ktoś już przed nią dzwonił, ale chciała się upewnić, mieć spokojne sumienie :evil_lol: [B]Gdgt[/B] na :drink1: umówimy się napewno :mad: Bardzo chciałam podziekować wszystkim, którzy pomagali mi w szukaniu domu Wiktorowi. Wybaczcie, że nie będę wyliczać, ale zajęłoby to za dużo czasu :evil_lol:, żeby wymienić wszystkich dogomaniaków, a także osoby, które pomagały mi też bardzo spoza dogo. Dzięki za plakaty, pomoc w rozwieszaniu, wsparcie finansowe i duchowe. 5 miesięcy to kupa czasu, ostatnio już miałam alergię na dawanie ogłoszeń i rozlepianie plakatów :shake: Miałam też duże chwile zwątpienia, żeby nie Wy już byłoby ze mną :grab: P.S. Być może szykują się znów 2 domy dla psiaków dzięki Wiktorowi ;)
  17. [quote name='gamoń']pod kołderką ,przykryty po uszy?:evil_lol:[/quote] Tadam:lol: Gamoń :B-fly: Zrobiłam parę zdjęć, niestety nie wiem czy to wina kabla, ale jak podłączam aparat do kompa pisze, że nie ma połączenia :mad: Oprogramowanie jest wgrane :cool1:
  18. Kochane :cool3: nowe wieści. Myślę, że już się mogę cieszyć. No to: [SIZE=7]HURRRRRRAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!![/SIZE] [SIZE=2]Wiktor, pardon teraz WIGOR :crazyeye: już się zadomowił na dobre. Czemu Wigor. Pani w Jachrance ma sąsiadkę, która ma wnuczka Wiktora. Pani Liliana wykombinowała, że sąsiadce może być przykro, że jej pies nazywa się tak samo, jak wnuczek sąsiadki i wymyśliła Wigora, żeby fonetycznie brzmiało podobnie i nie namieszało psiakowi w głowie ;) Wiktor Wigora zaakceptował bez problemu.[/SIZE] Pani mieszka na Sadach Żoliborskich. Z tym częstym sikaniem ponoć już się poprawiło i sika się już w normie. Czochranie się uspokoiło, takoż samo biegunka zniknęła. Wigor, jak przystało na prawdziwego mężczyznę dobrym domowym jedzonkiem nie gardzi (przez żołądek do serca psiego mężczyzny :eating: pasuje w tym przypadku w 10000%). Pani lubi, jka pies je (ostatnio miała same sunie niejadki) i gotuje mu z przyjemnością. dziś na bazarku zaopatrzyła się w ogon cielęcy, co Wigor przyjął z radością. W domu zachowuje się super, szczeka w normie, nie brudzi, z kicia jest za pan brat, ona jeszcze fuka na niego, ale on kocha cały świat. W domu też zostaje bez problemu. Ze spaniem powoli się układa. dziś przespał do 5 rano na swoim wyrku na podłodze koło pani. O 5 rano chciał sprawdzić jej konsekwencję i zaczął się ładować do łóżka, skąd został grzecznie acz stanowczo wyproszony. Pogodził się z losem i spał do 8 rano. O 8 spacerek, po spacerze pani udała się do łazienki na poranne oblucje. Wigor zniknął w tym czasie. Gdzie jest Wigor???? P. Liliana pozaglądała we wszystkie kąty, włącznie z szafą okupowaną przez Kropkę, nie ma psa. Drzwi na balkon zamknięte... pies wyparował. [B]Kto wie, gdzie był Wigor???[/B]
  19. Weźmiemy się teraz ostro za Malinkę :mad: tj. za jej przyszły domek.
  20. Azzie5, mogę dać go na żółte strony w Wyborczej w ten piątek. Wysyłam Ci na pw moj e-m, wyślij mi plakat.
  21. Wszystko działo się dość szybko. W piątek zadzwoniła do mnie pani na ogłoszenie w Wyborczej. W niedzielę pojechałam do pani ze zdjęciami. WczoraJ WIKTOR POJECHAŁ DO SWOJEGO DOMU!!! Wikus mieszka u pani, będącej na emeryturze. Pani miała w swoim życiu kilkanaście psów i wszystkie dożywały u niej sędziwego wieku, większość to były znajdy. Ostatnia sunia odeszła w wieku 19,5 roku z powodu zaawansowanego raka. Wiktorek ma za towarzyszkę kicię Kropkę, pierwsze zapoznanie odbyło się wczoraj, Kropka syczała, Wiktor wąchał. Było nieźle. Już wieczorem nosy zwierzaków zetknęły się ze sobą, ale dziś rano po spacerze Wiktor (niestety ma taki zwyczaj) z rozpędem wlatuje do mieszkania, po prostu Kropcię wystraszył i mała zwiała do ogródka. Aha, właśnie. Pani mieszka w bloku na Żoliborzu, ma przydomowy, ogrodzony ogródek. Poza tym Wiktor będzie się opalał na działce w Jachrance nad Zalewem, domek jest na skarpie, rzut beretem od wody. Pani Liliana jest zmotoryzowana, niestety Wiktor cierpi na chorobę lokomocyjną. Wczoraj jak go wiozłam z Wyszogrodu niedługo po wejściu do samochodu obhaftował mi podłogę (jest dobrze wychowany, na tapicerkę nie haftuje) i zapewne trzeba będzie podawać mu aviomarin. W samochodzie siedzi grzecznie, starał się wepchać na siedzenie obok kierowcy, ale stanowcze "nie wolno" skutkuje. W ogóle Wiktor jest bardzo mądry i karny. Na spacerach nie ciągnie (czego obawiałyśmy się z cioteczką Doddy), na zawołanie przychodzi, jak się mówi o spacerku grzecznie stoi przy drzwiach. Noc była koszmarna. Pierwszy sen całe towarzystwo przespało w 1 łóżku, niestety potem Wiktor (został wcześniej wykąpany) zaczął się drapać, czochrać, schodzić z łóżka, potem wchodzić (Doddy jak Ty się z nim wysypiałaś???) i pani Liliana stwierdziła, że nie, ona musi go oduczyć spania razem. Kotłowali się do 4 rano, potem Wikuś grzecznie położył się na swoim wyrku na podłodze obok pani, został nakryty kocem, aha, przed snem pani trzymała mu rękę na głowie i jakoś zasnęli. Wczoraj Wiktor za dużo zjadł (on jest wiecznie głodny, a na zabiedzonego nie wygląda) i miał lekkie rozwolnienie (w domu nic nie zrobił) Martwi mnie, że bardzo dużo sika, a wcale dużo nie pije i ma wilczy apetyt, czy to nie cukrzyca???
  22. Cioteczka niech odpoczywa i nie nęka Misieek i dzieciaki za często :cool3:
×
×
  • Create New...