asiuniap
Members-
Posts
2191 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by asiuniap
-
Parys już jest w hotelu u Pati. Niestety, myslę, że z powodu stresu nie chodzi :crazyeye: Nasikał, nakoopał biednej Pati na wstępie, poza tym śmierdział moczem i będzie dziś kąpany. Widać jak tam dbano o niego :shake: Liczę na to, że ta niechęć do chodzenia jest z powodu stresu, że w tym czasie jak mnie tam nie było nic mu się nie stało... Jestem cały czas w kontKCIE Z PATI I BŁAGAM CIĘ pARYSKU, ZACZNIJ CHODZIĆ TAK JAK UMIESZ I ZAŁATWIAJ SIĘ NA DWORZU. MAREK POWINIEN BYŁ PRZYWIEŹĆ 2 BUCIKI. u PATI SĄ KAFELKI, ON PO KAFELKACH ŹLE CHODZI, ŚLIZGA SIĘ, MOŻE JAK ZAŁOŻYSZ MU BUCIKI, POWINIEN LEPIEJ PÓJŚĆ. DZIĘKUJĘ! Sorki, capslock mi się włączył.
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Wszyskiego najlepszego i żeby ten przyszły rok był radośniejszy i szczęśliwszy dla Planety Zwierząt i ich Sługusów ;) Elu wielkie dzięki za życzenia :loveu: Czy małe cosik od Mikołaja dla Planety doszło? -
Gościnnie weszłam na kompa. Nie jest pewne, że Parys jutro pojedzie do hotelu bo ma wejść tam na miejsce psiaka (z dogo zresztą), który ma być dziś zabrany ale nie mozna skontaktować się z dziewczyną :shake:. Ja do dziś miałam załatwioną opiekę nad nim w klinice, tj. koleżanka do niego przychodziła, co będzie jeśli nie pojedzie do hotelu? Nie mam pojęcia! Ja wracam po Nowym Roku, co będzie z Parysem :shake: Czy ten pies musi mieć takiego pecha????
-
Ano nic nowego. Potwierdził wypadnięcie dysku i porażenie lewej strony. Mówił, żeby już nic nie robić, bo jest za późno. Wszelkie operacje robi się zaraz po urazie, a u niego nie wiadomo, kiedy doszło do urazu, na pewno dawno. Mówił, że w takich przypadkach organizm sobie jakiś radzi i operacja nie poprawiłaby sprawy. W kręgach robią się zwyrodnienia po takim czasie i operacja mogłaby ten stan jeszcze pogorszyć. W momentach, kiedy zmienia się pogoda, psa tak jak człowieka może boleć, może być w gorszej kondycji, wówczas mozna stosować leki niesterydowe, bo sterydy podaje się do 8 dni po urazie. Jeśli chodzi o wózek, powiedził, że nie wie, że można spróbować czy będzie mu się lepiej poruszało. Założył mu na tę ciągnącą nogę ortezę, to takie coś usztywniające staw skokowy, mówił, że jak będzie mu się w tym lepiej chodziło, to trzeba zrobić ortezę na miarę. Ale prawdę mówiąc, chyba chodziło mu się gorzej, choc może chodził za mało i powinien poćwiczyć chodzenie. Aha, no i pływanie jak najbardziej. Można kupic mu szelki i podczas chodzenia zakładać pod brzuszek, żeby lepiej mu się chodziło. Na koniec powiedział, że on by nic przy nim nie robił, w sensie operacji. Dowiedziłam się wczoraj, że są zastrzyki homeopatyczne, tylko czy zadziałają po takim czasie, nie wiadomo. Nic nie wiadomo. Wiadomo jedynie, że jutro wyjeżdżam i już mam takie wyrzuty sumienia, że go zostawiam w klinice :-( Koleżanka będzie przychodzić a w niedzielę jedzie do hotelu. I płakać mi się chce, bo widzę jak się denerwuje kiedy dzieje się coś nowego. U lekarza byli studenci, zaczęli go badać, zabrali go ode mnie, to zaczął muczeć, szukał mnie, nawoływał, jak podeszłam i zaczęłam głaskać przestał się trząść. Tak mi go szkoda, nie będzie mnie przy nim jak pojedzie do hotelu, w nowe miejsce :-(:-( On tak boi się jazdy samochodem, będzie jechał na kufie sam z tyłu, bedzie się denerwować i trząść :shake: Sorki, rozkleiłam się, ale tak go lubię. Lekarz mówił, że najprawdopodobniej był bardzo skopany, stąd ten uraz.
-
Nowe zdjęcia Parysa. Parysio ma lepsze i gorsze dni. Czasami chodzi szybko, czasami załatwi tylko to co trzeba i chciałby sobie popolegiwać. Ale ma swoj charakter. Jest uparty, wytrwale dąży do celu. Jak zasłaniam mu dojście do kałuży albo do żarcia dla ptaków to kombinuje, w prawo w lewo, a raz przepchnął się między moimi nogami :p Na trzecim zdjęciu od góry sobie siuśkuje :oops: Klinika niecierpliwi się coraz bardziej. Ja też się niecierpliwię kliniką... psów coraz więcej. Więcej pisać nie będę, czytajcie między wierszami :cool1: :shake: Parys bardzo płacze jak wychodzę, leci za mną i popłakuje :placz: Nie chce tam już być. Dziś potwierdzę wizytę u Sterny.
-
Ignaś, pies któremu dzieci szykowały grób. Zostaje w DT
asiuniap replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
[quote name='lapisl']Podajcie proszę numer konta, postaram się wpłacić conieco dla Ignasia ;)[/quote] Wyślę Ci na priwa. Wielkie dzięki! -
Miałam propozycję z Lublina od sympatycznej dziewczyny, żeby umieścić Parysa u nich w firmie w budzie. Parys mógłby wchodzić po... 16 schodach w czasie pracy i będzie dostawał mnóstwo czułości. Niestety, powiedziałam, że on nie da rady wchodzić po schodach. Dziewczyna ma szukać dalej. A więc szukaaaaamy. Zachary, wielkie dzięki!!! Jeśli chodzi o rehabilitację, w Gdańsku nie znalazłam czegoś takiego.
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Oj dawno mnie tu nie było. Cieszę się Elu, że humor dopisuje jak zawsze :loveu: -
Ignaś, pies któremu dzieci szykowały grób. Zostaje w DT
asiuniap replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
Ignaś ma allegro :cool3: Nadaje się do domu z ogrodem. Lubi inne psy i suki, kocha koty, psiak jak najbardziej adopcyjny :lol: Przebywa w DT u Sylwii. -
W okolicach kręgosłupa nie stwierdzono śrutu. W okolicy szyjnej jest jasna poświata, która raczej nie potwierdza wypadnięcia dysku. Poczekajmy na opinię ortopedy. Marcik dzięki za propozycję :) Jak go głaskałam wyciągnięta do tyłu uspokajał się. Wydaje mi się, że nigdy nie jeździł samochodem. Zachary kupiłam 2 buciki. Prawa tylka nóżka na razie nie potrzebuje bucika.
-
Zachary, wczoraj byłam u neurologa. W zasadzie nie powiedział nic nowego, potwierdził to co mówili inni lekarze, że cud się nie zdarzy i Parys nie będzie całkiem sprawnym, swobodnie biegającym psem. Zapisał leki na zwiotczenie mięśni, chodzi o to, że jego mięśnie są za sztywne i to może utrudniać poruszanie się tylnych łap. Zalecił, podobnie jak inni, masowanie i rowerkowanie tylnych łapek, pływanie itd Ciekawe kto to będzie mu robił...Jak jestem u niego masuję go, ale to kropla w morzu. 23.12. jestem zapisana na wizytę do jednego z najlepszych chirurgów ortopedów w Warszawie. W sumie pies był diagnozowany przez, niech policzę, 3 lekarzy specjalistów, nie licząc lekarzy w klinice gdzie na razie przebywa. Może pojadę z nim do jeszcze jednego, oprócz tego z 23 grudnia, zobaczę. Parys fatalnie znosi jazdę samochodem, kiedy musi siedzieć na tylnym siedzeniu, niestety do tej pory jeździłam z nim sama. Boi się, skacze, po prostu ma obłęd w oczach, bałam się, że coś sobie zrobi jak zleciał z fotela na podłogę. Aha, okazało się, że w przedniej łapie ma śrut. Faaajnie. Nie ma sensu tego wyciągać, bo mu nie przeszkadza w poruszaniu. Fundacja Azylu pod Psim Aniołem będzie go utrzymywać i leczyć, jeśli znajdzie się tymczas. Chodzi tylko o to, żeby miał godne warunki do życia. Każda wpłata na Parysa mile widziana... Dług w lecznicy 1200 zł...
-
Ignaś, pies któremu dzieci szykowały grób. Zostaje w DT
asiuniap replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
[quote name='AleksandraJ']Bidny Igaś, jakieś postępy w zbieraniu funduszy? :roll: Moze zeskanować rachunki, z doświadczenia wiem, ze to pomaga, bo na dogo, nie zawsze wszyscy sa uczciwi:mad: i niektórzy się zrazili, wiec trzeba im pokazać dokumentacje.. - to moje zdanie... Jesli przeoczylam post gdzie to jest to zgóry, sorry ;)[/quote] U Ignasia po staremu. Miałam podjechac i zrobić mu zdjęcia, ale jeszcze nie dałam rady... Ignac dostaje wciąż takie same leki, o których pisał Kostek we wcześniejszym poście. Dług za jego pobyt w lecznicy został uregulowany przez Sylwię. Sylwia ma teraz u siebie 22 psy, większość to biedy uratowane z poboczy dróg, lasu, jest jej ciężko. -
Zdjęcia jego legowiska są jeszcze z okresu kiedy był w pokoju kąpielowym. Teraz jego miejsce jest zajęte przez psa, który ma kłopoty z rzepką i nie może być w klatce. Teraz Parysek jest w innym pomieszczeniu, wciśnięty między kaloryfer a szafkę z lekami. Ubłagałam, żeby nie był w klatce (bardzo źle znosił pobyt w niej, jak go zobaczyłam w klatce i otworzyłam ją, był taki zestresowany, chciał z niej szybko wyjść, wyskoczył gwałtownie i upadł na grzbiet. Ale lada moment do tego pomieszczenia wejdą 3 psy i nie wiadomo jak będzie z nim :placz::placz::placz: Na spacerach ludzie się nim zachwycają, ach jaki ładny, a jak widzą jak chodzi, stają i się gapią głupole. Parys tak śmiesznie mlaska jak je :cool3:
-
Wybaczcie, nie daję rady. Mam takie zaległości w pracy... Codziennie jestem u Paryska. To taki kochany psiak. Miał dziś robione badania moczu i krwi. Wyszły zadowalające. Lekarze zalecają karmę dla wątrobowców, wyniki aspat są trochę podwyższone ale nie ma alarmu. Jutro idę z nim do jeszcze innego neurologa. Dziewczyna z kliniki rozmawiała z nim, lekarz chciałby go obejrzeć. W klinice jest różnie. Ostatnio, jak pisała Marcik było gorzej, to zależy od zmiany. Dziś były bardzo miłe dziewczyny. Nawet go wykąpały. Ja jestem z fundacji. Szukamy mu tymczasu, bo w klinice siedzi już ponad miesiąc, on potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Bardzo lgnie do człowieka. Jest bardzo łagodny, grzeczny, lubi inne psy, zresztą całe życie był razem z Maksiem, który odszedł w zeszłym tygodniu :-(. Serce mi się kraja, jak wychodzę. Parys wtedy podnosi się, chce iść za mną, muczy po swojemu, jakby prosił, żeby go zabrać :cry: Patrzy z takim wyrzutem w swoich pięknych, mądrych oczach. W naszym azylu nie ma miejsca, jest tak napchane,dlatego szukam mu tymczasu, nie śmiem powiedzieć, że domu stałego, na zawsze... Jego pobyt w klinice jest bardzo kosztowny.
-
[Warszawa] Cudowne psy do adopcji z Azylu pod Psim Aniołem.
asiuniap replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='mariolka']zadnych nowych adopcji...:-([/quote] A figa. Wczoraj poszła Mela z działek (była na Kosiarzy) :lol: -
Chory Krecik nareszcie złapany i przewieziony do klinki.
asiuniap replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
Krecik złapany! Nasze dziewczyny i gościu od palmera spisali się na medal. Krecik (jest bardzo podobny do kreta), został przyspiony w klinice i teraz robią mu kompleksowe badania. -
Chory Krecik nareszcie złapany i przewieziony do klinki.
asiuniap replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
Jutro rano psiak będzie odławiany, trzymajcie kciuki, jest bardzo słaby. Oby wytrzymał do rana i oby przyszedł. Właśnie pada i jest zimno :shake: -
Ignaś, pies któremu dzieci szykowały grób. Zostaje w DT
asiuniap replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
Przepraszam dziewczyny. U Ignasia po staremu, nie znalazł jeszcze domu, myślę, że jest to spowodowane tym, że psiak do końca życia będzie na lekach, a to ludzi odstrasza. Moja kumpela ma zepsuty komputer, dlatego nie mam nowych zdjęć. Postaram się o zdjęcia w ciągu 2 tygodni, spróbuję w każdym bądź razie. Dziekuję wam, że się interesujecie jego losem. Do oddania w super dobre ręce bezproblemowy pies, dogaduje się z psami i kotami, niestety na lekach do końca.