Jump to content
Dogomania

asiuniap

Members
  • Posts

    2191
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiuniap

  1. Pamiętam zgłoszenie o tych psiakach do Azylu pod Psim Aniołem. Niestety zanim zabrałam się za szukanie dla nich domu dowiedziałam się, że właśnie zostały zgłoszone do straży i pojechały na Paluch. Psiaki w zasadzie były ulubieńcami pana, który zmarł. Wówczas nastąpił problem ze spacerami, bo pani była schorowana i za słaba na wychodzenie. Przez jakiś czas psami opiekował się sąsiad (to on dzwonił do nas), niestety nie poinformował nas o konkretnej dacie oddania psów do schronu, jak zadzwoniłam do niego już było za późno. Psiaki powinny być zdecydowanie wyadoptowane razem. Tak jak sunie p. Ludki (patrz banerek), też z Palucha, którym szukamy domu, choć nie należą do nas :cool3: (im też zaświeciła iskierka, czekamy cierpliwie).
  2. Oto nasz piękniś na dzisiejszym spacerku. Miał do towarzystwa Fionę :-( , niestety Fionka wolała być na osobności. Fajnie, że będą podkłady, został tylko 1, zrobiłyśmy próbę przyklejania do materaca pampersów ale wyszło to średnio na jeża. Przyniosłyśmy 2 paczki ręczników. Do zabrania są zabrudzone koce, trzeba je koniecznie wyprać, jakby mógł je zabrać ktoś samochodem byłoby super. Ja się żegnam na 3 tygodnie albo miesiąc. Trzymam kciuki za niuńka! Asiu, w sprawie jamniczka może skontaktuj się z Bea1. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/5476/oskarlipiec2007001bq2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/4194/oskarlipiec2007002bp2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/97/oskarlipiec2007003bz9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img165.imageshack.us/img165/8703/oskarlipiec2007004st2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img72.imageshack.us/img72/1503/oskarlipiec2007005yt6.jpg[/IMG][/URL]
  3. Poczekajmy do diagnozy. Jeśli o mnie chodzi, nie chciałabym, żeby umarła w samotności w klatce. Nie znam szczegółów, może byłaby leczona gdzieś indziej.
  4. Właśnie przed chwilą się dowiedziałam, że moja znajoma mogłaby ją zabrać do domu tj. jej znajomi zaoferowali dom, sunia byłaby doglądana, nie znam szczegółów. Jutro chcą przyjechać do kliniki.
  5. Zostaje. Śpi z pańciostwem w łóżku :loveu: :loveu: :loveu: Można przenieść :lol: :lol: :lol:
  6. Sunia nadal bardzo apatyczna. Nie wiem, czy to efekt pogody ale z nami nie chciała chodzić. Postała, gdzie się ją postawiło, pomachała ogonem, zrobiła trochę kroków w kierunku śmietnika i to wszystko. Bardzo martwię się o nią, ma takie puste oczy. Trzeba koniecznie zrobić jakieś specjalistyczne badania, zaczynam przypuszczać, że naprawdę jest bardzo chora :shake:
  7. Gamoniu, a nie możma przjść wcześniej do tego badania? Ja będę z córą ale wolałabym wcześniej, tak, 15-16. Jutro wyjeżdżam i mam kupę spraw jeszcze do pozałatwiania. A Ty byś przyszła ok. 18 i posiedziała z nią, Chyba, że dr Moniki nie będzie o "mojej" porze.
  8. Eluniu. Trzymaj się i życzę Ci dużo siły!!!!! Oby to ożywienie to była poprawa, a nie to drugie...
  9. Ale przypomnijcie sobie Emi, tę gwałconą suczkę. Ona też długi czas była zamknięta w sobie, nawet teraz jeszcze, a jest w nowym domu, wygląda trochę autystycznie. kto wie co przeżyła Fiona. może też jakąś bolesną tragedię. Ja ma tylko pytanie, ta sonda w nosie nie jest bolesna?
  10. czy rano ktoś szykuje si e w odwiedziny? Jeśli nie, to ja mogę przyjść.
  11. [quote name='eloise'] cieszył się i uśmiechał :) [IMG]http://icis.pcz.pl/%7Epfigat/psy/oskar/DSCF0028.jpg[/IMG][/quote] Wow! Mona Lisa niech się schowa :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :p A ja dziś powiedziałam tylko cześć Oskarowi, bo ciotki zajęły tyle miejsca, że nie było się jak wcisnąć :cool3: .
  12. Pokerku, staramy się jak możemy. Praktyka czyni mistrza. Może jakieś z tych zdjęć wkleić na allegro. Są naprawdę przygnębiające. Tu jeszcze jedna próba jedzenia (Poker nie krzycz) :roll:
  13. U malutkiej w stosunku do wczoraj widzę poprawę. Kroplówki coś dają, bo Fionka pochodziła dziś dłużej, była na początku bardziej ożywiona, nawet wąchała trawę, ogonek jej się kręcił bardziej niż wczoraj, tylko to jedzenie :shake: ... Wkładanie jedzienia na siłę na język nic nie daje, trzyma, po pewnym czasie wypluwa. jedynie udało się przemycić trochę żółtego sera, ale to minimalne ilości. Próbowałyśmy karmić strzykawką, troszeczkę zjadła, ale tyle co wróbel. Coś mnie zainteresowało Jakie ciekawe zapaszki! Nie podglądać! Znów coś ciekawego. Już jestem trochę zmęczona. Tak, wiem, powinnam jeść. Przecież wiesz, że zaraz to wypluję Jestem zmęczona. Bardzo zmęczona.
  14. Pojawił się cień szansy dla suczynek. Ale to kwestia ok. 2 miesięcy. Trzymajmy kciuki, bo to dużo czasu...
  15. U Bartusia nic się nie dzieje. Ma czas do ok. 10-15 sierpnia. Mniej więcej w tym terminie hotel zostanie zamknięty na czas urlopu. Wówczas Bartek trafi do naszego schroniska: albo do boksu albo, co czynimy z bólem serca w przypadku braku wolnych miejsc, a tych niestety permanentnie i notorycznie brakuje, do budy na łańcuch. Ja w niedzielę wyjeżdżam na 2,3 tyg. do pracy. Jakby ktoś mógł powstawiać go na inne fora niż allegro byłabym bardzo wdzięczna.
  16. Kolo sggw, tam gdzie jest klinika malych zwierzat, ale z drugiej strony. Na przeciwko stacji bp stoja takie prlowskie pawiloniki. Jak jedziesz rosoła, zaraz za skrzytżowaniem z Ciszewskiego jest zatoczka autob., wjeżdżasz w nią i już masz zaraz pawiloniki.
  17. Zastanawiające jest to, że sunia bardzo ostrożnie i delikatnie, powoli stawia łapy albo się kładzie. Albo sprawia jej to ból, albo jest tak wycieńczona. Wykonuje czasami dziwne ruchy łapą, w której ma wenflon. Być może ją uwiera. Czasami tylne łapy jej drżą, podobnie tułów, jakby miała upaść, może to być z wycieńczenia.
  18. Sunie są już zmęczone schroniskiem. Barbiusza, jako odważna kobieta, zaczęła lizać odwiedzających po rękach, jakby prosiła o pomoc. Sara daje się zapinać na smycz, jest łagodniejsza. Bez Barbiuszy chyba by nie dała rady.
  19. Byłyśmy u Oskara z córą i Gamoniem. Przy okazji odwiedziłyśmy Fionę. Łobuziak chyba mnie rozpoznał :evil_lol: bo od razu na przywitanie walnął koopę z radości. Jest taki żywy, taki ciekawy wszystkiego, wygląda bardzo ładnie, nie wiedziałam czy można naświetlać. Padało, wiec ze spaceru nici.
  20. [quote name='ata']asiuniap-wiem do czego zmierzasz:shake: [/quote] Zmierzam do tego, żeby wiedzieć gdzie Oskar miałby trafić, żeby móc zadzwonić od czasu do czasu i pogadać jak sobie radzi i móc go odwiedzić. Wydaje mi się, że to niedużo. :shake: Jak oddaje psy w Polsce do adopcji to tak właśnie robię.
  21. [quote name='xxxx52']w tej organizacji pieski mieszkaja wszystkie razem,nawet niektore spia w lozkach.sa glaskane ,masowane,maja basen do wodnych masazy,specjalne podworko ,gdzie pieski moga sie poruszac wozeczkami.To jest rodzina majaca ogromne doswiadczenie i kompetencje ,zajowac sie kalekimi psami.jest tam np. piesek hiszpanski bez tylnych nozek.sa i byly pieski (zostaly adoptowane)po paralizu. Jest to szansa ,dla Oskarka!!,uwazam ,ze nalezy ja wykorzystac,gdyz liczba miejsc jest ograniczona.[/quote] A jaki jest adres intern. tej organizacji? W jakim mieście?
×
×
  • Create New...