Nazywa się Szpicbródka i przebywa w schronisku w Józefowie. Do tej pory znałam ją tylko ze zdjęć. W tą sobotę poznałam ja po raz pierwszy. To cudowny psiak. Schronisko nie zmieniło jej charakteru i jest przyjazna i wesoła, jednak chora.
Na karku nie ma włosów. Ma w tym miejscu łysy placek, na którym są krostki. Myślałam ze to wszystko, ale niestety nie... Lizała sobie odbyt i wtedy zauważałam ze z odbytu leci jej krew, nie przyjemnie to wyglądało.
Czy ktoś z Was wie, domyśla się co jej może być? I jak ja jej mogę pomóc, bo bardzo chciałabym jej pomóc. Postawiłam sobie za cel, żeby Szpicbródka wyzdrowiała. Ale co mam robić? Jadę tam w tą sobotę może czegoś się dowiem, może cos wiedzą na jej temat.
Czy mogę jej już teraz cos przywieźć, jakieś lekarstwa kupić i dać? Chociażby na to krwawienie....
Bardzo chce jej pomóc ale nie znam się na chorobach i czuje się bezradna, pomóżcie!