-
Posts
1698 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by niedzwiedzica
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
niedzwiedzica replied to a topic in Airedale terrier
[B]Minio[/B]-Kora "krzywdy" nie czuje,psom jest na szczęscie dokładnie obojętnie, czy sa równo wyskubane czy nie :evil_lol: ,a włos ma to do siebie,że odrasta ;) więc spokojnie,do Kielc jeszcze pare tygodni, odrośnie :p [B]Anisha[/B]-karme mogę Ci pzrywieżć na wystawę, nie ma sprawy , choć wcale się nie dziwię,że wolisz miec własny środek komunikacji po Poznaniu. Chilli Chips i Cave mieszkają tuz pod Poznaniem,więc moga przyjechac na wspólny spacer, jeśli tylko czas i pogoda pozwolą :multi: Kardusia-nie wiem, czy Bos wstawi fote, bo tam się wstawia foty z danego miesiąca -teraz czekaja nas ponure, listopadowe zdjecia :-( -
czy są tu jakieś szkoty (prosimy zakladac oddzielne tematy!)??
niedzwiedzica replied to Murak's topic in Terier szkocki
[quote name='zadziorny'][B]Magicnesca[/B] no co ty :crazyeye:. Takie rzeczy z rana na forum publicznym :shake:. Przecież małolaty nas rówmież czytają :roll:. Co na to powie Pierwszy Nauczyciel z końską twarzą (znowu te konie :evil_lol:) :cool3: :razz: :eviltong:[/quote] Zadziorny-my Pierwszego Nauczyciela nazywamy " Koń, który mówi " Sorry za użycie słowa "koń" , wyklętego na tym topiku ;):diabloti: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
niedzwiedzica replied to a topic in Airedale terrier
[B]Kardusia[/B] -żeby cię tylko fotoradary tez nie podsumowały :evil_lol: Ina-[B]teraz[/B] jest ładnie,choc paskudnie zimno-w nocy poniżej 0 było, tyle ,że chwilowo ;) w pracy siedzę i ze spaceru nici :-(:-( a jak wrócę do domu i wyjde z psami, to juz ciemnawo bedzie. Nie lubię listopada i tyle. Zawsze po zmianie czasu tak szybko dzień ucieka, jeszcze jak pochmurno jest, to w zasadzie wracam ze spaceru po ciemku :angryy: -
W czasach, gdy ogony [B]można[/B] było ciąć, foxom i walijczykom obcinało sie tak,aby pozostał ogon długi co najmniej na szerokość męskiej dłoni,żeby ewentualnie psa z nory za niego wyciagnąć. Choć im dłuższy ogon, tym chwyt pewniejszy. A po kiego czorta ciąć teraz ??? Moje 2 mioty airedali maja już długie ogony i jest ok. Jakoś nie zbrzydły od tego...
-
Zadziorny-a na co mam uważać ??? :crazyeye: :crazyeye: inna sprawa,że ostatnio w pracy kompa nie wyłączyłam, bo jeszcze musiałam tu wpaść późnym popołudniem, na kompie byłam zalogowana na dogomanii i moja żaróweczka tez swieciła i ja w tym czasie z suczami po lesie ganiałam :evil_lol:
-
TERRIERY ufocone na wystawach (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
niedzwiedzica replied to Fuka's topic in Wystawy
Bos-super,że znów wstawiasz foty:loveu: fajne są i fajnie zaczynac (ty)dzień od oglądania Twojej relacji z wystawy...nawet za oknem jakby pojaśniało :multi: -
[B]Zadziorny, Ina[/B]-chyba tylko nam pala się zielone żaróweczki ;) reszta do pracy poszła-a ja własnie w pracy mogę sobie pozaglądac tutaj ;) póki cisza poranna i spokój. [B]Ina[/B]-Enteranid to lek weterynatyjny, jescze z sulfaguanidyna-kiedys takie tabletki dla ludzi spzredawali. Ale skuteczne jest toto, bo sama tez łykałam :evil_lol: dla piesa można kupić w aptece nifuroksazyd, bardzo dobrze tolerowany i skuteczny
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
niedzwiedzica replied to a topic in Airedale terrier
[B]Ina [/B]- moja fotka była tylko III we wrześniowym konkursie :evil_lol::evil_lol:nic wiecej :diabloti: a zabiegu Koki bałam się jak jasna ch.... Tzn nie samego zabiegu, bo był bardzo prosty-guzki były malutkie ( 3-4 mm) dość dobrze wyodrębnione i Koka miała w sumie założone 5 szwów, które jej sama w ub.piątek wyciagnęłam- w tym jeden na łapie, gdzie wywaliłyśmy zmianę skórną ..Ale miała narkoze, której się boję ( też króciutką i podobno delikatną :crazyeye:),ale sama wiesz..No i to czekanie na wynik badania histologicznego. Nie na moje nerwy to wszystko, jestem panikara,we wszystkim widze zagrożenie, martwię się na zapas...bo wiem,że ponad 10 lat to już powazny wiek na airedala. Kiedys wydawało mi się,że dłużej żyją :-(, teraz straciłam złudzenia i chyba żle mi z tym . Słodka bywa niewiedza ... Zdjęcia Kociatej wstawiałam wczesniej, tuż po tym, jak je zrobiłam. Teraz będzie u mnie posucha z fotami-robi się tak szybko ciemno,że nie dam rady popstrykać :cool3: jedynie w weekendy,ale jesli zrobi się szro, buro i deszczowo to moich paskud w ogóle nie widać na fotach, wtapiaja się w tło :p [B]Anisha[/B]- w sobotę ok. Możemy tez umówić się na wspólny spacer z Chipsem i Cave :loveu: Dopiero Shaggy się zdziwi,jak dwoje z rodzeństwa spotka :diabloti: takie same młode, durnowate ;) i radosne kosmacze ! [B]Ali[/B]- takie sa poczatki z trymowaniem :diabloti: a że nie umiesz jeszcze wszystkiego ? ja tez nie ,cały czas człowiek się uczy, podpatruje, zauważa coś, czego przedtem nie widział. Zmieniaja sie fryzury, trendy ;)( nie zawsze na lepsze:diabloti:) Ważne,żeby chcieć , mieć otwarte oczy i nie zamykac się na uwagi innych. Na ogół trafne, bo obcy patrza z boku i maja swieższe spojrzenie . No i nie zaslepia ich uczucie do własnego psa, tak, jak nas :diabloti: -
Tekluniu, słonko moje, pamiętam o Tobie ... te dni szczególnie trudne i smutne, juz niedługo będziemy zapalac zniczy Tym, którzy odeszłi. Zapalę też Tobie i Galikowi..i znów będę płakać, tak, jak teraz...
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
niedzwiedzica replied to a topic in Airedale terrier
Dziewczyny, pięknie wydepilowłyście Shagastemu doopcie a Anisha uszka wyrwała koncertowo :multi:Równiutko, slicznie :loveu:w ogóle to te jego uszka bardzo mi sie podobaja, bo bez żadnego klejenia , cudowania nosi je ładnie-tak w kazdym razie wygląda na fotkach. A zabawy z Derysiem sa kapitalne-az miło popatrzec. I znów mi żal, że tak daleko nad to morze :mad::mad: BTW- Aniu, chciałas airedala a masz pawiana z gołymi uszami.....:evil_lol: Ali-dzięki za lekcje trymowania..widzisz, jak to wciaga-niedawno sama się uczyłas a teraz kolejnych zarażasz ;):loveu: -
Kati, takie to nasze zycie jest ...odchodza najbliźsi,przyjaciele. Więc trzeba łapac kazdy promyk słońca, kazdy okruch szczescia,zeby miec czym się cieszyć w chwilach smutku. Bądzcie przy babci,nawet jesli jest nieprzytomna, niech nie będzie teraz sama. A póki zycia, póty nadziei..może będzie lepiej, czasami cuda się zdarzaja. Trzymaj sie ...
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
niedzwiedzica replied to a topic in Airedale terrier
Dziewczyny, co wyście biednemu malcowi zrobiły :evil_lol: juz sobie wyobrażam, jak darł paszczę :crazyeye: mam jedynie nadzieje,że na fotce wyglada to gozrej ,niz jest w rzeczywistości, bo po gruntownym odkłaczeniu skóra bywa czerwona, ale krótko i dzis powinno byc ok. Ale dzielne jesteście bardzo :multi: Ina-przykro mi ...dla Luki ['] -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
niedzwiedzica replied to a topic in Airedale terrier
[B]bos,zadziorny[/B]-Jazon zachował się typowo :mad::evil_lol:musze bardzo pilnowac przychodzących do mnie psów, bo praktycznie kazdy usiłuje " zapisać sie w księdze gości", czyli obsikać u nas komody, kosze stojące na podłodze, etc :angryy::diabloti: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
niedzwiedzica replied to a topic in Airedale terrier
Wind-naprawdę staram sie nikogo nie agitować w kwestii sterylizacji/kastracji. cała dyskusja zaczęłą się od psa-[B]wnętra[/B], gdzie zabieg nie ma słuzyć ograniczeniu w rozrodzie, tylko zapobiec ewentualnemu nowotworowi. I ciagle powtarzam tylko jedno-nalezy brac pod uwage dobro i zdrowie psa. Moja Koka była sterylizowana z uwagi na wystapienie ropomacicza.Owszem, można próbowac leczyć to farmakologicznie , płukankami etc,ale mogło sie to leczenie skończyc zle.Więc nie zastanawiałam się długo i nigdy nie żałowałam swojej decyzji-a suka jest dokładnie taka, jak przed zabiegiem, wesoła , umiarkowanie temperamentna i życzliwie nastawiona do psów. No, chyba,że jej jakis zbyt pyskuje, wtedy potrafi spacyfikowac go w oka mgnieniu. A moje podejcie do tego typu zabiegów jest ukierunkowane po trosze wykształceniem-jestem zootechnikiem a w hodowli zwierząt np koni jest to zabieg naprawde powszechnie stosowany. Od dawien dawna albo i dawniej. Dlaczego- niech kazdy poczyta sam ;) -
Pamietamy, Bogula, pamiętamy ....Mijaja kolejne tygodnie, miesiące bez nich, staramy się poukładać sobie zycie,bez nich....kochamy dalej,dalej boli...ale tak musi być, gdy odchodzi ktoś kochany :-( Dla wszystkich naszych nieobecnych przyjaciól [']
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
niedzwiedzica replied to a topic in Airedale terrier
Widzisz, Wojtek, staram się nikogo nie piętnować i zdaję sobie sprawe z faktu,że tylko krowa nie zmienia poglądów :eviltong:;), tyle,że cała ta dyskusja zaczęła sie tym razem od psa-wnętra, który jeszcze dodatkowo zasikiwuje ludziom cały dom. I to zasikiwanie nie jest dla bezwzględna przesłanką do kastracji, natomiast wnętrostwo tak. I przeraża mnie patrzenie na psa tak ,jak robi to wielu ich właścicieli-czyli przez pryzmat samego siebie. A dla mnie zdrowie psa jest najważniejsze , aby był ze mna jak najdłużej . Już 3 psy w życiu straciłam, wiem az za dobrze, jak to boli :-( A tak w ogóle, to boli mnie głowa i nie mam siły na przekonywanie Ciebie,że sterylizując Fu być może darowałes jej kilka lat zycia a ci ludzie pzrez własne zaniedbanie narażaja swego psa na chorobę. Każdy z nas jest okopany na własnej pozycji, więc po co sie spierać dalej. Uciekam do domu :scared: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
niedzwiedzica replied to a topic in Airedale terrier
Wojtek-kiepsko u Ciebie z konsekwencją ;) operowałeś Fu w własnej, nieprzymuszonej woli, bez wskazań medycznych, sugerujących bezwzględną koniecznośc zabiegu , czyli ratowanie życia. A teraz żałujesz...czyli wykonałeś zabieg na własnym psie bez zastanowienia czy przemysleń :crazyeye: bo teraz takowe pzremyslenia masz i sa one zupełnie inne :-o -
czy są tu jakieś szkoty (prosimy zakladac oddzielne tematy!)??
niedzwiedzica replied to Murak's topic in Terier szkocki
[quote name='Wojenka']Znów pozwolę sobie na słówko o moim kopytnym terrierze :oops: :evil_lol: . W życiu nie spotkałam tak inteligentnego konia jak on.To co koleżance zajęło nauczyć swojego kunia przez pół roku,mój pojął w 20 minut! W ciągu jednej jazdy koń,który na łydki w ogóle nie reagował,potrafi skręcać na luźnej wodzy w dowolnym kierunku jedynie od działania dosiadu i łydek,które to były mu obce!:crazyeye: Cechą,która jest wspólna dla niego i szkociaków jest przytulanie :cool1: . Taki malutki chłopczyk...:roll: :lol: :loveu:[/quote] Wojenko,może nie tylko on jest inteligentny :evil_lol: wiesz sama , ważny jest nie tylko uczeń ale i nauczyciel :evil_lol: jak koleżanka swojego konia za "twarz" włapała a łydkami ściskała cały czas, to trudno mu było pojąc, czego od niego wymaga. A jak Ty na luznej wodzy zaczełas przykładac łydki z wyczuciem i w odpowiednim miejscu, to Twój mądrala od razu pojął... też lubiłam kręcić sobie takie ósemeczki za rzuconej wodzy, tylko od łydki i doopki :loveu: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
niedzwiedzica replied to a topic in Airedale terrier
Rita-nie wiem, czy dostąpię zaszczytu wymiziania Koki-ona udziela tego pzrywileju wg własnego uznania-czasami ją najdzie na czułości a czasami uchyla bestia łepetyne, jak chcę ja pogłaskać, i patrzy tylko na coś do zeżarcia -zwłaszcza jak to jest pzry stole;):evil_lol: Najbardziej lubi poklepywanie po doopencji, az wtedy z łapy na łapę przestępuje z uciechy , jakby stepowała :diabloti: ale obiecuję,że spróbuję :loveu: -
Zadziorny-u nas tatuuja w pachwinie i konia z rzędem temu, kto następnego dnia odczyta coś. Skóra jest zawsze odrobinę spuchnięta, brudne wszystko od tuszu, za diabła nie pzreczytasz :-(. Dopiero gdy pies podrośnie, skóry w pachwinie jest mniej, bardziej się naciągnie i widać :cool3:
-
[quote name='Nitencja']Niedzwiedzica z doswiadczenia wiem ze dobrze zrobiony tatuaz jest widoczny juz na drugi dzien. W koncu to nie pierwszy tatuaz w moim zyciu :evil_lol: Siedlisko zarazkow jest wszedzie. teoretycznie moje psy nie powinny wychodzic na dwor ...albo nie spotykac sie ze szczeniakami ;-)[/quote] Nitencja-widocznie moje psy nigdy nie miały dobrze zrobionego tatuażu :evil_lol: A z tym siedliskiem zarazków-to mimo wszystko uważam,że w lecznicy, gdzie ludzie przyprowadzają chore psy jest znacznie większe prawdopodobieństwo złapania wirusa niż w domu, od zdrowych zaszczepionych psów. A chyba mało lecznic ma podwójne oddziały-osobno dla zdrowych , osobno dla chorych psów :cool3:
-
Nitencja-tatuażu nigdy nie widac od razu, dopiero po kilku tygodniach, gdy pies podrośnie. Choć czasami pozostaje nieczytelny na zawsze :evil_lol: Ty z maluchami chyba do lecznicy nie jedziesz :crazyeye: tam jest siedlisko zarazków, parwo i innych :mad: moje zawsze sa w domu szczepione..
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
niedzwiedzica replied to a topic in Airedale terrier
[B]Borsaf[/B]-jesienny Regonik superzasty, juz taki odrośnięty,ale jeszcze nie kudłaty i te kolorki wokółniego...fjolka ma rację, jesień jest piekna,zwłaszcza tegoroczna :loveu: [B]Wojtek[/B]- ty juz bronisz klejnotów psa , którego jeszcze nie masz, jak niepodległości :diabloti: poza tym, jak napisała Ina, sprowadzone jadra też podlegają częściej nowotworzeniu :angryy: czy warto ryzykować zdrowie i zycie swojego psa ??? A mój syn też ma butki jak futerały na skrzypce :diabloti: 46 nr,ale jakoś nie ma specjalnych problemów. Sa firmy, które takie długaśne buty maja , np. Humanic, Wojas. Sportowe tez bywają, choć najlepiej się kupuje juz naprawdę wyczynowe, typu asicsy do siatkówki, bo producenci i dystrybutorzy wiedzą,że siatkarze i koszytkarze to wielkie chłopiska i nogi tez wielkie mają :evil_lol: [B]Ina[/B]-tak trzymaj !!! Robisz to dla swojego psa a nie dla swojego widzimisię :cool3: Pytałaś o Kokę - tak, miała w ub wtorek zabieg, w pełnej narkozie, którą zniosła rewelacyjnie, wieczorkiem juz Heśkę podgryzała na spacerze, dziś jej szewki wyjmę. Histologia jest ok :multi::multi::multi: wyniki krwi w kierunku nerek, robione i przez i po zabiegu tez dobre ( kreatynina 1,1,-przed 1,2, mocznik ciut podwyższony, bo 54,9 -przedtem 50,1) Następnego dnia już normalnie na spacerze była, ganiała jak to ona ;)-czasem pełny speed, czasem lecitki, dystyngowany trucht :loveu: Nie pisałam, bo przesądna i histeryczna jestem. Jakbym pisała, to bym się totalnie rozkleiła-i tak dośc nerwów mnie to kosztowało, mimo iż guzki były maluteńkie i sama narkoza trwała kilka minut. Ale ja też, tak ja ty, boję się tego rodzaju zabiegów, kiepsko znosze oczekiwanie na wyniki... Ale wolę je zrobić,zanim jest za późno . [B]Rita[/B]-nareszcie jesteś :loveu::multi::multi:Ty już więcej takich numerów nie rób, bo :mad: wszyscy sie o Ciebie martwilismy :roll: następ[nym razem ( oby go nie było,..) prosimy zwlec się na momencik i napisac,żebyśmy za Twoje zdrowie kciuki trzymali, ok .??? -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
niedzwiedzica replied to a topic in Airedale terrier
Minio, jakie masz piękne krokodylki na avatarku :loveu::multi: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
niedzwiedzica replied to a topic in Airedale terrier
Wojtek-spróbuję wytłumaczyć moja wypowiedz :evil_lol: o kastracji psów i sterylizacji suk miałam okazję rozmawiać z ludzmi wielokrotnie. I jakoś dziwne jest to,ze baby mówią o tym spokojnie, zarówno w kwestii psów jak i suk.Owszem, rozsądnie myslące rozważaja wszystkie za i przeciw, tzn możliwe powikłania, korzysći medyczne,. etc. A gros facetów patrzy na mnie oczami jak spodki, chwyta się za spodnie i gromko grzmi " Mojemu psu nikt tego nie może zrobić " !!! :crazyeye:Dlatego pozwoliłam sobie na stwierdzenie,że oni do przyrodzenia swoich psów sa przywiązani emocjonalnie prawie tak, jak do własnego. Czemu-nie potrafię ci powiedzieć.Kastracja psa ,o którym pisałam,jest wskazana właśnie ze względów medycznych, poczytaj sobie [URL="http://www.vetserwis.pl/wneter_pies.html"]tutaj. [/URL] Oczywiście,można poczekac,aż zabieg ten będzie naprawdę ratowaniem zycia psu już choremu na nowotwór-tylko PO CO ? Uważam,że lepiej zapobiegać, niż leczyć...i dlatego np tydzień temu moja ponad 10 letnia Koka miała zabieg usuwania pod narkozą guzków na sutkach. Też się bałam tej narkozy, bałam się wyników histopatologii,-ale uważałam i nadal uważam, że pewne rzeczy robi się dla dobra psa a nie dla własnego ego... I gdybym miała psa wnętra, wykastrowałabym go dla jego własnego dobra i zdrowia a faceci w mojej rodzinie nie powiedzieli by słowa przeciwko temu. Wolimy miec psy wykastrowane/wysterylizowane,ale [COLOR=Red]potencjalnie zdrowsze. BTW-Wojtek, ty Fu tez wysterylizowałeś i chwała ci za to :-) [/COLOR]