Jump to content
Dogomania

niedzwiedzica

Members
  • Posts

    1698
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by niedzwiedzica

  1. Kardusia, Shaggus jest wytatuowany w pachwinie :evil_lol: a tam mu na 100% dziury nie zrobiłaś ;) Fot skanowac nie musze , na szczęscie, bo cyfrówką robie :multi:ale mam za to katorznicza obote z ich ogladaniem ...i wyrzucaniem :multi: Ale negatywów juz nie mam, sa za to płytki z back-upami :cool3: anisha-alzhaimer mnie szarpie,albo skleroza :oops: i nie wiem, co gorsze ;) Wojenk0, cyferkami nazwałam te wymienne kawałki metalu, z igłami, które wkłada się do tatuownicy i które tworza numer i literkę. Po prostu stare sie zuzyły i kierowniczka sekcji kupiła nowy komplet
  2. [quote name='Wojenka']Tako i u mnie.Trzy szkotki jedzą łeb w łeb,czasem pokazują sobie "uśmiech paszportowy" i nieco bulgoczą,ale do ekscesów nie dochodzi.[/quote] Moja Koka i Tequila tez jadły " łeb w łeb " ( tak BTW-Wojenko, wiesz o przedwojennym folblucie, który akurat tak miał na imię ? to ceniony reproduktor był w pełnej krwi ) jak Heśka dołaczyła do stada , zaczęła w kuchni jeśc,żeby babcia i mamuska jej miski nie opróżniały za nia, bo straszny niejadek była. I tak zostało-Heśka ma miskę w kuchni a Koka w korytarzu. I chyba tak jest dobrze, bo Hesiata nie próbuje babci od miski odpędzić,a przy starszych psach różnie bywa-nie mam ochoty ogladac walk p[sów, które zgodne są ,az miło. Musze się wam pochwalić-przed chwila wróciłam ze spaceru , podczas którego , grzebiac coś w kieszeni, upusciłam rękawiczke. Gdy po kilku metrach ( nawet nie wiem ilu ..)oorientowałam się,że w garści mam tylko smycze a rekawiczki nie, obejrzałam się i zobacvzyłam tuz przy mnie usmiechniętą mordeczkę Heski,z której zwisała zgubiona rękawiczka Sucze szły luzem blisko mnie i Heska musiała zauważyć,że coś zgubiłam a w lesie uczyłam psy odnajdywania i przynoszenia zgubionych przedmiotów. I przydało się a sucz wykonała zadanie nawet bez mojego polecenia
  3. Tak to z tymi tatuażami bywa :mad: ciekawa jestem, jak wygladaja tatuaże tegorocznych dzieci Heśki, bo miały robione nowymi cyferkami i sam zabieg zniosły lepiej, niz poprzednie mioty. Tylko rezultat jest zagadkowy. Postaram sie jutro sprawdzić, bo do poprawek przychodzi maluszka, która w Poznaniu w szczeniakach idzie. To już za 6 dni, buuuuuuuuuuu Siedze teraz przy fotoalbumie i wybieram foty, coby z nich odbitki zrobić :cool3:katorznicza robota-co fota , to decyzja :evil_lol: nie cierpię tego robić :angryy:
  4. sirion-to jeszcze zmieniaj miejsce stawiania misek :evil_lol: dzis w jednym kącie, jutro w drugim,l wygłupisz zapaśników na amen, nie będa widziały,gdzie sprawdzać. Terriery sa terrierami,ale w koncu podobno to my, ludzie, siedzimy na wyższej gałęzi :evil_lol::evil_lol: ela-a może spróbuj troszke przywolac Dore do porządku, każąc jej pozostac na swoim miejscu a pozwalając młodej swobodnie łazić po domu. A potem zmiana-wtedy psy będa bardziej skupiac uwage na Tobie a mniej na wzajemnych przepychankach a dodatkowo Dora zrozumie,że zasady ustalasz [B]ty[/B] a nie ona
  5. sirion-a nie da sie misek zaraz po jedzeniu schować ? żeby nie było walki o zasoby czyli michy z ewentualnymi resztkami ?? jesli tylko wtedy sa zadymy, to po jedzeniu,mlichy na półke i spokój w stadzie . czasami najprostsze jest najlepsze.Moje super zgdone psy jedza tez osobno, na zasadzie "lepiej zapobiegac , niz potem leczyć " :cool3:
  6. Hesiaczek włozył mi właśnie łepetyne do kieszeni , przypominając o swoim istnieniu :evil_lol: dzis porządnego spaceru nie było, bo aura ie sprzyjała a mnie leń ogarnął :oops:więc lece przewietrzyc kity po osiedlu :diabloti:
  7. Flaire- z tym obrzekiem to różne bywa :cool3: własnie konczy cieczke znajoma airedalka...zero obrzęku przed cieczka, jak diabeł z pudełka wyskoczyła :evil_lol: potem obrzęk był,ale pzred nic :shake:
  8. Przeciez ta pierwsza cieczka jest totalnie nieprzewidywalna...może zacząc się rwnie dobrze jutro ( tfu, tfu, na psa urok ;)) jak i za miesiąc, sunia będzie atrakcyjna jeszcze długo po niej, pewnie duzo bardziej niz w pierwszych dniach tej cieczki. Nie rozumiem tych przepisów,ale coż..tzrymam kciuki za zwłoke :p
  9. [quote name='Flaire']No to ciekawe, czy na światówce wolno wystawiać z cieczką... Obowiązujący regulamin FCI pozostawia decyzję organizatorom - mogę spróbować do nich zadzwonić, ale zgaduję, że tam prawa ręka nie wie, co lewa robi... :roll: (to powiedzenie o rękach przetłumaczone z angielskiego, ale bardzo je lubię :-) ).[/quote] Flaier-na stronie Związku, w linku do swiatówki ,w informacjcach porządkowych jest tak : "10. Psy agresywne, chore, grzejące się suki oraz psy nie zgłoszone na wystawę nie moga byc wprowadzone na teren wystawy " czyli jeśli nawet FCI pozwala wystawiac suke w cieczce, organizator nie pozwala wejśc z nią na wysatwe., Trudno wystawiac poza terenem wystawy ;);) więc zycze Ci,żeby Lotka jeszcze właśnie choć tydzień poczekała. Wtedy może sobie cieczkowac do woli :p
  10. Flaire-czytałam na PwP,że psiak nie ma tatuazu-sprawdzaliście też w pachwinie ? (I tu kolejny raz wychodzi absurd tatuazy w pachwinie, bo jednak łatwiej obcemu psu zajzrzec w ucho niz pod podwozie zaglądać :angryy:)
  11. Kochani, na wystawach jest niekiedy taki hałas,że własnych mysli nie słychać :evil_lol:,zwłaszcza, jesli w poblizu jest ring On-ków. Bo tam jest juz nie tylko double-handing,ale pewnie i family -handing, bo czasami na 1 psa przypadaja 3-4 osoby gwizdżące, biegajace, machające plastukowymi butelkami,etc.. Na nagraniach video z europejskiej w 200o wyraźnie słychac jakiegos maniaka, ustawicznie nawołującego swojego psa gromkim wrzaskiem :evil_lol: i to dobry kwadrans. A ogolnie rzecz biorąc,sa psy które lubia takie dziwne hałasy i reagują fajnie, są i takie , które to peszy i one maja po prostu pecha. Uważam, że nalezy po prostu wykorzystywac takie hałasy i ludzi karmiacych swoje psy-jesli jakies dzieciak hałasuje piszczałka i psa to intryguje-trzeba go ustawić w tym kierunku i wykorzystać jego pasję-będzie stał pieknie napięty i pokaże się ekstra. Podobnie z jedzeniem-jesli ktos pogina na ringu ze smakolykiem w garsci ( np camembertem ;)) to jego sprawa, wystarczy wykozrystac to i ustawic swojego psa na to jedzonko. A że czasami nioe wychodzi :mad:trusno, nasze psy tez miewaja swoje nastroje ,lepsze i gorsze dni i coś,co czasami pomaga,może nagle zaszkodzić. A najbardziej szkodza nerwy własciciela :diabloti:sama wiem o tym najlepiej :mad::mad:
  12. anisha-szwedzka karma Bozita , zobacz sobie [URL="http://onlineshop.germapol.pl/sklep,2282,27492872,43949646184138,01,,pl-pln,17202,0.html"]tu[/URL] . Tyle,że chwilowo nie mam jej, przepytamy Ize w Poznaniu :evil_lol: Tak BTW-Iza, zamawiam sobie konsultacje w czwatek, kolo południa ;):loveu: A kogo i dlaczego Nitencja chce z ringu wywalac, to tez jestem ciekawa :evil_lol:warto wiedzieć ;)
  13. [quote name='dorota07']fajnie ale Wojenkę trza przerobić na tyskie z soczkiem:modla: :knajpa: :terazpol: zawsze górą[/quote] Dorota- możesz Wojenkę próbowac na konia przerobić, :diabloti: ale na tyskie i to z sokiem chyba się nie da ;) :evil_lol: Wojenko- nie zazdroszę dzisiejszego dnia na dworze..a nas jest chyba jeszcze brzydsza pogoda niz wczoraj, brrrrrrrrrr, mokro, zimno i wieje. nawet z psami na spacer nie poszłam ..
  14. swallow-dawaj Ade do mnie :evil_lol: znajdę jej zajęcie na jakims zadredzionym piesku, wyszaleje sięz nożyczkami na długo :diabloti: Ela-nie mam takich akcji w domu,ale troszkę widziałam takich sytuacji :cool3: nie pozwalaj na agresję, bo zrobi ci się w domu kocioł-potem jeden moment nieuwagi i nieszczęscie gotowe. Wydaje mi sie,że powinnas poobserwowac psy i zobaczyć, który tak naprawdę jest alfa i ten wybór potwierdzac, tzn nie faworyzować na siłe słabszego psa, "żeby mu smutno ne było" w obecności silniejszego. Ale z kolei ostro i mocno karcić za jakakowiek agresję, używanie zębów. Tak, jak pisze Zach, to Ty jestes pzrywódca stada i co do tego żaden z psów nie powinien mieć watpliwości. Moje sucze na moje huknięcie są gotowe wejśc pod dywan...I w każdej sytuacji tak jest, pzry każdym psie , koniu, kocie. Dzieki temu nigdy nie miałam kłopotu z hierarchią między nimi. Cos tam sobie ustaliły, znienia się to ostatnio ( bo Koka oddaje władzę-albo po prostu nie chce jej sie rzadzić ;)), ale jest cudowny spokój i zgoda między nimi samymi-i między nimi a obcymi psami.
  15. Wojenko-zajrzyj sobie [URL="http://www.equitana.cyberdusk.pl/tequila/images/29.jpg"]tutaj :loveu: [/URL] prawnuczek Busznicy :p i moja Tequila :iloveyou:, o własnej córce nie wspomne, bom wyrodna matka ;)
  16. zach-sorry,mam dzis durny dzień,nie chciałam byc niemiła,ale tak pewnie wyszło :oops: Ta airedalka, która straciła p4, nie ma tez jeszcze jednego zęba, chyba p3- jej z kolei wbił się w dziąsło kawałek kości i od tego poleceiaał stan zapalny. Zęby zaczęły obumierać -sama ja do weta kierowałam, gdy podczas stzryżenia ten czarny, ruszający się ząb zobaczyłam. Tylko nie pytaj, czemu strzyzonym psom w paszcze zaglądam :evil_lol: bo to skrzywienie zawodowe-potem 1/3 wyrzucam do weta, na usuwanie kamienia i leczenie chorób przyzębia. Ale jak mi taki piechol w twarz chuchnie, to juz wiem, co w paszczy zobaczę :angryy: Kochani,z waszych podpowiedzi wyjdzie nam kalendarz z osobna kartką na każdy dzień w roku :mad: co prawda pewne podpowiedzi sa zgodne z moim odczuciem,ale prosze o dalsza selekcję :diabloti: mi chodzi po głowie zdjecie szczeniaka Heśki- Caprioli w sasankach..a poza tym, mam na nad soba, na ścianie :evil_lol:
  17. Dziewczyny, to może zrobimy tak-na mojej stronie sa te wszystkie ( no,może nie wszystkie,ale sporo..) foty, które lubię. Wybierzcie jakąs-powiedzcie którą i wysle ją swallow w dużej rozdzielczości , ok ? anisha-ja mam same gorsze profile , wrrrrrrr....tak ,jak dwie lewe ręce do roboty ;-)
  18. Zach- ja jeszcze [B]żadnej [/B]foty do swallow nie wysłałam...nie zamierzam anektowac kalendarza i zarzucać go zdjeciami swoich psów , bez obaw :roll:
  19. Wojenka-czy " Niosąca radośc " to taka ciepła opowieśc o psie znalezionym w nocy na drodze ? Chyba briardzie i to czarnym ? i przemiłej pani weterynarz i ludziach ,uciekających ze stolicy gdzies na Mazury ??? czytałam cos takiego, sympatyczne i optymistyczne, choc troszke science-fiction albo pobozne zyczenia ;) A okładka fajna-gratulacje za debiut :multi::multi:
  20. zadziorny, to zdradz jeszcze ,jak ubrać spodnie, kurtke, etc, tzrymając na rękach 3 miesięcznego airedala-tak z 10 kg zywej ,. wyrywającej sie wagi :evil_lol::evil_lol:
  21. Iza ,zaklepuję duuuuuuużą kawkę z mlekiem juz w czwartek:loveu: może mam na wszelki wypadek mleko z domu zabrać ?? daleko nie mam ;) a wszystkim radze spróbowac tradycyjnych rogali marcińskich :multi:pychota,z andzieniem z białego maku, bakalii, w cieście pólfrancuskiem. Co roku na św. Marcina jest specjalny wypiek, ogromne ilości poznaniacy pochłaniaja :diabloti:
  22. Macie rację dziewczyny :evil_lol: dlatego staram się miec mioty letnie,żeby szczeniory przed zimą nauczyły sie czystości :diabloti: Heśka jest z urodzonego najpóżniej, bo 11 sierpnia - i tak juz późno ;)
  23. Rany,ale tu sie katastroficznie porobiło :crazyeye:zach, zdradz jeszcze,a w jakich okolicznościach Ludwiś stracił prawie wszystkie zeby z prawej strony :crazyeye::crazyeye:widuje airedale z ukruszonymi kłami, znajoma suczka jest po ekstrakcji p4 ( dieta BARF sie przysłuzyła bieduli :cool3: ),ale takiego jeszcze nie widziałam :diabloti:zacznij zbierać na implanty dla niego ;) Moim suczom tez zdarza się w drzewo przyłożyć, gdy sie po lesie gonia ale na ogół nie rozwijają tak dużej szybkości i kolizje sa niewielkie,zwłaszcza,że one nie tyle w biegu na drzewo wpadaja, co podczas podgryzania sie i uników ;-)
  24. Tak przy okazji, to takie rączki pańsi sa najgorszym z mozliwych rozwiązań. Oczywiście nie mówię to o prawdziwym ratowaniu psa pzred atakiem agresywnego psa, tylko o braniu psa na ręce tak "na wszelki wypadek " Mała siedziała u Pani i z góry patrzyła na Shagusa, umacniając swoja pozycję w stadzie :cool3: więc jak na ziemię zeszła, to awantura gotowa. Przykro tylko,że wizyta gości została tym incydentem zepsuta :angryy: a mały pewnie zyskał miano psa-mordercy . Moje suczydła integruja się z yorkami i gryfonikiem brukselskim, które robię , na zasadzie zupełnej swoboty-mam do nich zaufanie,że nie połkną yorka w całości, bo o pogryzieniu na cześci w ogóle nie mam mowy a maluchy po kilku chwilach stresu albo bawią się z moimi paszczurami albo pokazuja zabki i to jest sygnała,że koniec z integracją i towarzystwo jest rozdzielane,żeby moim nie pzryszło do głowy ustalać hierarchii stada ;)
  25. Nitencja-wiem, gdzie jest dworzec PKS,ale gdzie to stanowisko miedzynarodowe , tego juz nie wiem. :shake: Ogólnie z PKS na Targi jest 1 pzrystanek tramwajem, kazdą linia, którą tamtędy jedzie, mozna tez przejśc spacerkiem, to jakis 10 minut drogi. Po wejściu z Dworca PKS głównym wejściem ( wyjściem ;)) trzeba skręcić w lewo, dalej cały czas prosto i po paru minutach widac Most Dworcowy a za nim Iglicę Targową. Wsio.
×
×
  • Create New...