-
Posts
2030 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Eruane
-
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Byłyśmy z Ewą z Hektorem dzisiaj na dlłuższym spacerze. Baaardzo grzeczny jest. Zauważyłam też dopiero teraz ślady po pogryzieniach. Biedny. A on taki łagodny w stosunku do psów. TVN chyba jednak zajmie się sprawą Starachowic i napewno smalcownika. Dadzą kamery i Karina może sfilmować, co trzeba. Ludzie chcą zeznawać, bo może będą mieli swoje 5 minut w TV :wink: -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Boję się, że ta Pani od Hektora będzie chciała młodszego psiaka. Bardzo się martwię. Zobaczymy. Natomiast w sprawie "smalcownika" REWELACJA!!! Na jedym ze zdjęć tutaj pewien pan rozpoznał swojego labka. Ponoć ma zaskarżyć "smalcownika". Najgorsze,że ten pozbył się już psa. Ponoć go komuśsprzedał, ale Karina chyba będzie wiedziała komu. Mam nadzieję. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko się potwierdziło i labek wrócił do domu. Pomyślcie, że w takim wątku nagle widzicie zdjęcie swojego zaginionego psa... -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Hektor prawdopodobnie pojedzie do Warszawy we wtorek :) -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Hektor w górę, bo przyszła pańcia musi Cie widzieć, jak wejdzie na dogomanię. :wink: -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Dzięki, Maw. :D Zaraz się z tą panią kontaktuję. -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Jak tylko coś będę wiedzieć, to od razu tu będzie. :) -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Trzymajcie te kciuki mocno, żeby Hektorek się spodobał, bo ta pani bardzo miła i myślę , że Hektor miałby u niej dobrze. On teraz bardzo potrzebuje być z człowiekiem i źle znosi obecne warunki. -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Pojawiło się światełko w tunelu. Dzwoniła pani z ogłoszenia w Zyciu Warszawy. Ma przyjechać zobaczyć Hektorai mam nadzieję zabrać go do siebie. NIe ma dostępu do internetu, więc jest problem ze zdjęciami. Chciałabym, żeby najpierw mogła go zobaczyć. Poprosiłam ją o skorzystanie z kafejki internetowej. Pani wydaje się miła, ma domek z niewielkim ogródkiem, wie o problemach Hektora. Trzymajcie kciuki, żeby się udało. -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Hektor ciągle się ulatnia, potem czeka pod furtką cały szczęśliwy. Nie da się wyjść z posesji, żeby nie próbował iść za człowiekiem. Aż dziwne, że tak bardzo chce być z ludźmi po tym, czego od nich doznał. Nadal nikt nam się nie zgłasza, jeżeli chodzi o adpocję. Trzeba wyjątkowego człowieka napewno. Aukcja charytatywna jest o.k., ale z góry mówię, że ustaililiśmy, że nie dajemy psów na akukcję jako takich. Natomiast ta akcja jest w porządku jak najbardziej. W ten sposób możemy zzebrać pieniądze i dzięki temu psiaczki są w dobrej kondycji (chyba za dobrej, skoro skoki przez ogrodzenie mu tak dobrze idą). Jest piękny i duży. Ma dzikawe, cudowne oczy. I starszna z niego przylepa. Nadal czeka na dom. -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Nie dajemy sobie rady z Hektorem, bo nie mamy odpowiedniego miejsca do jego przetrzymania. Placze strasnzie za ludzmi i ucieka, jak probujemy go zostawic samego. To naprawde pilna sprawa. Hektori Futrzak musza znalezc dom jak najszybciej, bo obecna sytuacja hamuje nasze wszystkie dzialania. prosze o pomoc. -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Pilne!!! Hektor wyje i chce uciekać, jak się go puści z łańcucha cały czas. :( Sąsiedzi odgrażają się. Jest bardzo źle. Zaczynamy już myśleć o schronisku, bo nie damy sobie rady. :cry: Hektor jest w dodatku na działce naprzeciw sądu. Nie mamy go gdzie przenieść. Myślimy o kastracji. Ale przypuszczam, że on po prostu nie chce być sam i źle znosi te warunki. Proszę, pomóżcie mu znaleźć dom, a jeśli ktoś ma warunki, mieszka gdzieś niedaleko i może go zabrać na przechowanie, też bylibyśmy wdzięczni. -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Hektor wzbudza respekt swoim wyglądem, ale jest taki jak na zdjęciach - przylepa na potęgę. Potzrebuje kontaktu z czlowiekiem i źle znois warunki kojcowe. Musi być w domu. mamy z nim problemy, bo całą dobę prawie musi siedzieć sam i wyje w nocy. W sumie mu się nie dziwię, ale sąsiedzi zaczynają się burzyć. trzeba go szybko zabrać. Dla jego i naszego dobra. -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Przypominam, że jeżeli chcecie nam pomóc uziemić takich jak ten człowiek, który chciał zabić Hektora, możecie wpłacać na TOZ Kielce pieniądze na sprawy sądowe z dopiskiem "Sprawy sądowe". Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział w Kielcach ul.J.Piwnika „Ponurego” nr 49 25-666 Kielce Deutsche Bank PBC S.A. O/Kielce 55 1910 1019 2004 4200 3121 0001 -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Hektor zamienia się na naszych oczach w pełnego życia, szczęśliwego psa. Niestety nie jest zadowolony, kiedy odchodzimy. Jeszcze chudy i nadal trzeba go karmić. Ale do zabawy pierwszy. Mięśnie wróciły mu do normy (u tego faceta był przykuty łańcuchem do ziemi tak, żeby nie mógł wstać). Wesolutki, uczy się na zasadzie naśladownictwa - bardzo ładnie dzisiaj skakał z Kariną. Bardzo niepokoi mnie, że nikt do nas nie zgłasza chęci adopcji Hektora. Pies przewspaniały z charakteru i naprawdę bardzo ładny, duży. Tak wiele przeszedł, a ciągle domu znaleźć nie może... Co do pozostałych psów u tego..czegoś, to Karina nagania tam media i robi co może. Ale narazie jesteśmy uziemieni. Zamiast mieć mniej psów, mamy więcej i nie jesteśmy w stanie sobie z nimi poradzić. Nie ma ich już gdzie trzymać. jak tylko zwolni się miejsce, jedziemy po resztę. -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Hektor w góre! -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Na konto TOZ Kielce wpłynęły pieniądze na leczenie Helgi i Hektora – razem 650 zł. Jesteśmy bardzo, bardzo wdzięczni, tym bardziej, że szczególnie w przypadku Helgi leczenie pochłonie sporo czasu i sporo pieniędzy. Hektor ma się coraz lepiej. Najważniejsze jest to, że czuje się też coraz lepiej, jeżeli chodzi o psychikę. Potrzebuje bliskości człowieka. Jest bardzo przyjacielski. Mamy następny przypadek zabijania psów dla „celów spożywczych”. Facet w pobliżu Iłży zabija psy i sprzedaje ich mięso na bazarach, a ludzie, którzy to kupują ponoć o tym wiedzą. Zdaje się, że ten sam człowiek hoduje w bardzo złych warunkach konie przeznaczone na rzeź. To już następna sprawa, którą będzie się musiała zająć Karina. Sprawa sądowa nie wiadomo, ile się będzie ciągnęła, ale nie ma wyjścia. Hektor czeka na dom. Helga zresztą też. -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Sprawa związana z tym facetem od tłuszczu (i kilka innych) trafi do sadu. Mamy faceta, który przyznał się, że sprzedał swojego psa temu facetowi na tłuszcz. Tłuszcz poszedł do badania. Nie wiemy, na ile jest szansa, że badania będą mogły wykazać pochodzenie tłuszczu, bo został poddany obróbce termicznej. I w związku z tym wielka prośba – potrzebne są pieniądze na ciągnięcie tej i kilku innych spraw sądowych, bo jak wiecie ratowanie zwierząt nie polega tylko na odebraniu ich i znalezieniu im domu, trzeba również zapobiec następnym tragediom. Oczywiście nie ma chętnych, żeby się tym zajęli i musimy prosić o to Karinę, ale ona już nie daje rady finansowo. Obecnie nie ma pracy (zresztą potrzebny nam jest inspektor, który jest na każde wezwanie, jak się coś dzieje), a każdy grosz wydaje na zwierzęta (ponieważ w Końskich nie ma schroniska, Karina ma ok. 40 psów na utrzymaniu). A na sprawy sądowe musi dojeżdżać min. Kilkadziesiąt km w jedną stronę. Rozmawiałam z nią dzisiaj, że powinna założyć swój wątek odnośnie samych tylko Końskich, gdzie działa sama. W sprawę z tłuszczem my ją wrobiliśmy, bo nikt inny nie był zainteresowany pomocą i teraz chcemy pomóc jej. Uzgodnione już jest z TOZ Kielce, że pieniądze, które wpłyną na konto z dopiskiem „Karina”, pójdą na dofinansowanie dojazdów na sprawy sądowe i pomoc dla zwierząt w Końskich. Karina nie chce, żeby wpłacać na jej konto, ponieważ już ma z tego powodu nieprzyjemności. Wiem, że proszę o wpłacanie na wiele celów na raz. Do Was należy wybór, na co przesłać pieniądze. W tej chwili zapotrzebowanie jest wielkie. Będę na bieżąco Was informować, gdzie potrzeby są większe. Teraz nie jestem w stanie, bo celów mamy już zbyt wiele. W każdym razie Karina bez pieniędzy nie będzie w stanie dłużej ciągnąc tych wszystkich spraw. Nie pozwólcie, żeby szumowinom zabijanie zwierząt i potworne znęcanie się nad nimi uszło na sucho. Jeszcze raz podaję konto TOZ Kielce: Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział w Kielcach ul.J.Piwnika „Ponurego” nr 49 25-666 Kielce Deutsche Bank PBC S.A. O/Kielce 55 1910 1019 2004 4200 3121 0001 -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Przepraszam "i" mi wcięło :wink: [email]eruane@interia.pl[/email] -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Hektor jest nadal na działce. Nie wiem, czy Karina pojechala w środę do zwyrodnialca. Jak tylko będę coś wiedzieć więciej - dam znać. Jakby ktoś chciał zapytać o coś ważnego, niech pisze do mnie na [email]eruane@nteria.pl[/email], bo nie zawsze mam czas, żeby wejść na dogomanię. -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Hop! Pomóżcie hektorowi! -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Nowe wiadomosci tylko takie, ze zyje :wink: , ale jeszcze niezbyt ze mna dobrze. Jak tylko dojde do siebie pojadę pstryknąć parę fotek Hektorowi. Niestety byłam wyłączona i nic więcej nie wiem. Będzie trzeba też się wziąc za te psiaki , co zostały u tego zbira. Ale na wszytko czasu brakuje. -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Ludzie nie bardzo chca przechowwac psy, bo nie zawsze jest to jeden czy dwa dni, najczesciej dluzej. Ogloszenia trzeba umieszczac, rozdawalismy tez uloktki, ale klapa. Hotel - fajna rzecz, ale co zrobic, jak nam sie kasa skonczy? Cos innego trzeba wymyslic. Tam sa do zabrania chyba jednak trzy psay. jak ten laciaty pojdzie, to bierzemy reszte. Karina nie najlepiej sie czuje po tych ostatnuich interwencjach, wiec moze troche zejsc. Pospieszmy sie. -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
TOZ ma prawnika w Wa-wie, ale jakos chyba nie dla nas :-? Jeżeli chodzi o sprawę tego od smalcu, to potrzebujemy miejsc, w ktore mozemy zabrac psy. Reszta zajmiemy sie sami. Media nie przestrasza tego czlowieka. To nie jakis elegancik, tylko swir, ktory podczas akcji bluzgal na Karine i policje i rzucla sie do bicia. To ne pierwszq taka sytuacja i nie ostatnia. Teraz, prosze, znajdzcie poysl, gdzie dac tego psiaka. Nie wiem, czy to on dzisiaj wyl, lae byla tam straz miejska i jak zobaczyli, jki wychudzony, mysleli, ze ten czlowiek, ktory przetrzymuje zwierzaka, zeca sie nad nim. Troche nie wyobrazam sobie hotelu - drogi, a nie wiemy, jak dlugo psiak bedzie czekal na nowy dom i psu jest potrzebna czyjas bliskosc, bo on jest przerazony. Trzeba go karmic, przyzwyczajac do jedzenia bo ne bardzo wie, co ma z zarciem zrobic. Mysle, ze w odpowiednich warunkach, szybko wroci do normy. Szukajcie kogos na pozostale psy, to je zabierzemy. Jezeli tam zostana, to wiecie, co sie satnie. I jeszcze jedno - to nie jest tak, ze takie rzeczy dzieja sie tylko w okolicach Kielc. U was tez tak jest. Tylko, ze my intensywanie tu staramy sie dzialac w terenie i ludzie widzac, ze cos sie robi zyskuja na odwadze i juz nawet coraz czesciej mamy zgloszenia ze wsi, ze ktos sie zneca nad zwierzeciem. To wazne. W wiekszosc zapadnietych dziur jest przynajmniej jeden czlowiek, ktory psy bierze na pieneik. To normalka. Tylko, ze my jestesmy tu dla nich jak wrzod na tylku i jakby wiecej bylo takich grupek ludzi, to cos by sie ruszylo. My jestesmy tutaj, a co z reszta wojewodztw? Prosze , szukajcie domu dla tego psa, bo sytuacja jest bardzo niewesola. Ten czlowiek, u ktorego przechowywalismy psa, moze kazac go zabrac i bedzie baaardzo zle, bo nie mamy alternatywy. -
Karina przywiozła nam wczoraj psa. Interwencja była ponoć koszmarna. Dobrze, że policja była. Proszę pomóżcie mu znaleźć nowy dom. U tego człowieka musieliśmy zostawić jeszcze dwa psy. Pozostałe dwa, jak tylko Karina odpięła im łańcuch, prysły z prędkością światła. "Po anonimowym zgłoszeniu, że we wsi Tychów Nowy koło Starachowic, mieszka "człowiek", który z psów robi smalec, udałam się tam wraz z policją w dniu 15.03.2005 r. na interwencję. Na miejscu zastałam tragiczne warunki w jakich przetrzymywane są psy. Znalazłam również i zabezpieczyłam do ekspertyzy łój pochodzenia zwierzęcego (prawdopodobnie z psów). Sprawa rozwojowa. Jednego psa (mieszaniec bernardyna) udało mi się zabrać. Sporządziłam dokumentację fotograficzną i filmową. Szukam dla niego domu." Słuchajcie, pies jest przerażony, jakby w depresji. widać, że po strasznych przejściach. Na początku mimo silnego wychudzenia nawet nie chciał jeść, ale już zaczyna wracać do normy. Tam zostały jeszcze psy!!!!! Będą tu ich zdęcia. Musimy je uratować!!! Te, który jest u nas, to ten biały, a w zasadzie tricolor. A na jednym zdjęciu widzę chyba labradora. [B]Aktualizacja:[/B] [B]Hektor jest szczęśliwy w nowym domu u Mefi, odzyskał wigor, zdrówko i radość. :loveu:[/B]
-
Juz wchodzę w sprawę i zaczynam dzwonić. Podaj mi wszystkie namiary i dane. Napisz na priva z kim rozmawiałaś i co powiedział. Mam nadzieję że coś się uda zrobić. Na urzędasów nie ma co liczyć. Przykro mi to mówić, ale taka jest prawda. Jedno jest pewne - takich "hodowli" jest wiele i pora, aby coś z nimi zrobić.