-
Posts
3216 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Grażyna49
-
Zaglądam do szczęściarza. Gdyby tak się dało namówić którąś z pańć do zalogowania na dogo. Wiadomości by były na bieżąco. Pozdrowionka przesyłam
-
Aguniu,to co piszesz po prostu w głowie się nie mieści. Jak można ..........Słów brak. Jestem bardzo mile zaskoczona ,że świadkowie tak odpowiedzialnie się zachowali. Niestety nasze społeczeństwo jest zazwyczaj asekuracyjnie nastawione.,obojętnie czy chodzi o krzywdę ludzką czy zwierzęcą. Pochwała wielka się należy tym osobom. Dla Ciebie to dodatkowy wysiłek,ale wyobrażam sobie,że jesteś szczęśliwa,że się udało odebrać psiaczka od oprawców. Trzymam kciuki za jutrzejszy dzień. Żeby tak jeszcze można było wpłynąć na sądy. Mnie po prostu dobija stwierdzenie o małej szkodliwości czynu.
-
Dzień dobry. Ja myślę,że wiosna w tym roku wcześniej przyjdzie. Mam 4 kurki zielononóżki,one są bliżej natury i zazwyczaj zimą się nie niosą. Wczoraj z wielkim zdziwieniem znalazłam w ich gnieździe 4 jajka!!! Mają osobny kurniczek,więc to z całą pewnością ich jajeczka. Co do szczekania....moje wszystkie psy pięknie szczekają,tak głęboko/no w końcu są/były towielkopsy/. Natomiast córci spanielka ma taki jazgotliwy szczek,że w uszach świdruje. Na dodatek jest zapaloną telewidzką i każdy zwierzak w telewizji /obojętnie czy z filmu czy reklamy/doprowadza ją do szału a nas razem z nią.
-
Piękne zdjęcia.Kurteczka wspaniale dobrana do Homerkowego futerka. Spokój widać w oczętach a to najważniejsze. Co do spuchniętych stawów.......niestety taka jest starość.Jedno mogę na swoim przykładzie powiedzieć,że taki staw kiedy puchnie bardzo boli,ale kiedy już opuchlizna się ustabilizuje,nie boli nic a nic.Może tylko lekko drętwienie czuć. Mam nadzieję,że podobnie i Homerka też nie boli. Pozdrawiam serdecznie całą Rodzinkę.
-
Ja też bardzo się cieszę,że co raz więcej cioteczek tu zagląda. Aż radość serce rozpiera jak czytam o nowych adopcjach. Wiem,że na miejsce tych które znalazły szczęście w postaci swojego ,własnego,utęsknionego domku , następne przybywają. Nie mniej każda adopcja bardzo cieszy. Chylę czoła przed dziewczynami,które to wszystko rozpoczęły. Serdecznie Wam dziękuję.
-
Mała dropiata Pepitka z Radys znalazła kochajacy dom :)
Grażyna49 replied to Marysia R.'s topic in Już w nowym domu
Ja też z kciukami przybiegłam. Na wspaniały domek będę mocno fluidy przesyłała. A tak w ogóle.........wszystkiego najlepszego w Nowym Roku ludziom i psiurkom i innym ogoniastym życzę. -
Też tak myślę,że było lepiej ,przyjemniej,grzeczniej. Z powodu licznych operacji chyba znacznie nadszarpnęłam limit na moją osobę. Nie mniej od lekarza pierwszego kontaktu w przychodni Radzymińskiej od 15 lat nie dostałam żadnego skierowania na badania,nawet podstawowe.. Nawet miałam problem /w efekcie prywatnie robiłam/kiedy na kolejną operację miałam przyjść z wynikami.Ktoś wypadł z kolejki a ja na to miejsce wskoczyłam i operacja była za trzy dni.
-
OOOOO !! bardzo mi się ten wpis podoba. Podpisuję się obiema łapkami .
-
Cudne zdjęcia.Faktycznie dla Agi niezbyt dużo miejsca zostaje. Z rozczuleniem patrzę,troszkę zazdroszczę..... Moje psice nigdy w łóżku nie spały ze mną. Zawsze miałam wielkie psy,zazwyczaj dwa w przerwach tylko po jednej sztuce. Jakoś chyba same wiedziały,że na łóżko się nie wchodzi.Fotele owszem często są anektowane. Poza tym niufki mają takie futro,że nawet na dywanie im jest za gorąco. Ostatnia Tora/ta biało czarna z awatarka/lubiła nad ranem do pańci wskoczyć i do bolącego kręgosłupa się przytulić. Ale tylko króciutką chwilkę. Natomiast jak przyjeżdża córci spanielka to tylko pod kołderką śpi , nawet w największe upały. Serdecznie pozdrawiam w Nowym Roku .
-
Dzień dobry w Nowym Roku. A ja przechwaliłam swoją wieś. do tej pory przez wiele lat tylko cichutkie wystrzały było słychać,więc przy "podgłośnionym"tv psy nie bardzo wiedziały co się dzieje. W tym roku na działce 300 metrów oddalonej,była pani minister przyjęcie zrobiła i już przed 24 petardy latały.Z przerwami do 5 rano. Na szczęście nie było komu pokazywać strachu mojej Rasti /córki spanielka wcale się nie boi/więc tylko pokręciła się popatrzyła przez balkon i koło moich nóg spokojnie usnęła. Dzień na lenistwie spędzam,czego wszystkim życzę.
-
A mnie bardzo cieszy i strasznie się podoba,że nawet na takiej niwie współpraca jest możliwa. Elik przesyłam linka ,żebyś mogła zaszaleć z obrazkami. Ja to robię metodą kopiuj obrazek - wklej http://marlena83.bloog.pl/kat,41430093,index.html?smoybbtticaid=614139 http://marlena83.bloog.pl/kat,41430092,index.html?_ticrsn=3&smoybbtticaid=61413d
-
Oba psiaczki złapane. Teraz apel o DT.