-
Posts
1034 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nanami
-
Jak zwykle wielkie gratulacje i jak zwykle miałam swietny ubaw (pozytywnie) przy czytaniu Twoich relacji :loveu: :cool3:
-
A to ja poprosze o jakas konstruktywna krytyke, bo wiem juz doskonale, co robie zle, ale nijak wiem jak rozgryzc to... A mijaja juz ponad 2 tygodnie od filmu i postepów raczej brak ;) [url]http://youtube.com/watch?v=AXR5HOYi-Cs[/url]
-
A co tu do kumania? ;) Pierwsza cyferka oznacza w którym pokoleniu wstecz pojawił sie dany przodek od strony ojca, druga cyferka po kresce od strony matki. Jesli są dwie cyferki oddzielone przecinkami, to znaczy, ze dany przodek pojawił sie wiecej razy od danej strony. Hamerowi wyszło, ze w 5 pokoleniu wstecz od linii ojca ma raz Fanto i w linii matki w 4 pokoleniu wstecz. Czyli to jego wspólny praprapradziadek i zarazem prapradziadek. Jego matka miała w 4 pokoleniu wstecz od strony ojca Enzo i od strony mamuśki w 5 pokoleniu wstecz. To samo, co z Fanto u Hamerowatego. Dodatkowo od strony ojca w 5 pokoleniu wsród praprapradziadków pojawił się takze Uran, a od strony matki dwa razy wystepuje jako praprapradziadek, dlatego podwójne 5,5. Ojciec miał w 5 od strony ojca i 4 od strony matki pokoleniu wstecz po jednym razie Fanto. I w 5 od strony ojca, 5 od strony matki po razie Quando. Czyli ogólnie całkiem fajny inbred.
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Nanami replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
Francuza u dorosłego psa nie da sie zbytnio skorygować. Przyczyna moga byc tez sliskie nawierzchnie, zwłaszcza schody, w całym domu w okresie wzrostu szczeniaka. -
Gratuluje :multi: Jedni narzekaja, a inni zazdroszcza ;) Ja bym bardzo pragneła wystartować na chocby zerówce obi [SIZE="1"](w Krakowie)[/SIZE], choc bedziemy na pewno zamykac stawke, ale chodzi mi o samo zobaczenie jak to jest i tez sie bije z myslami, ale o zgoła innych pobudkach. Wy macie kogos kto wam ciagle steka nad uchem, ale i daje rady :evil_lol: ja za to nie mam nikogo, sama sie powolutku ucze, a najgorsze jest to, ze... zawsze pracujemy na sterylnym terenie. I teraz sie boje, ze kij z socjalka, ze uzna spacerującego i przygladajacego sie jej sedziego za intruza i to dopiero bedzie obciach :cool1:
-
Ja mam taki wpływ na kupowanie pozywienia dla mojego psa co nic (rodzice kupuja), więc i takie coś zwane popularnie psia karma albo psim batonem moja psica jada. Wiec moge potwierdzic, ze od tego pies nie umrze :lol: To taki psi salceson, miesa tu prawie nie ma, głównie podroby, chrząstki i to wsio zalane krwia poubojowa. Taka papka
-
Ayshe, ciekawam, co powiesz o suczce długowłosej i młodej dziewczynie, z która jutro masz wstepne zajecia :razz:
-
[quote name='mch']:fadein:a ja sie domyslam , jedziecie na podbój krk ??? bede trzymac kciuki zeby trening sie udał :fadein:[/QUOTE] Do Krakowa i ja nic nie wiem? :diabloti:
-
Widze, ze z Kaza są z tej samej ligi :diabloti: Jakościowo chodzenie mierne z tymi dziwnymi podskokami i odstawianiem dupska i rwaniem kontaktu, ale same początki i tak ciesza :loveu: Dorota, to ze na jednym forum cie zjechano nie znaczy, ze masz roznosic te wiesc wszedzie. Ja nie widziałam nigdy na zywo Bejki, ty pewnie tez nie - więc co my mozemy w ogóle oceniac? Chyba za duzo masz w sobie jeszcze optymizmu, ze cos pisaniem na internecie mozna zmienic.
-
U nas najlepszym sposobem na spacyfikowanie wszelakie jest... zapiecie na smycz i spacer na smyczce. Wtedy nawet szczekacza oleje. Poza tym zauwazyłam, ze jak stoi sie w miejscu, to coraz głupsze pomysły strzelają psom do łbów, a w ruchu troche mniej :diabloti:
-
Cóż, owczarki niestety takie som, ze nie przepuszcza drugiemu pyskaczowi, co bedzie sobie podskakiwał gnojek, zaraz mu pokaze kto tu rządzi :cool1: Ostatnio odnotowałam, ze liczba suk (ta, tylko i wyłącznie suk) na które musze uwazac jakby wzrosła :roll: Co ciekawsze, wszystkie są albo bezdomne i dziamgające albo puszczane sobie luzno i podlatujące do nas coby sobie z odległosci 1 metra napyskowac na wieksza suke... na smyczy. Mojej pare razy sie udało odpłacic, gdy nie zdązyłam zareagowac, gdy była bez smyczy, raz karabinczyk poszedł - co ciekawe, pogonieniu i przygniecieniu do ziemii daje sobie siana. Ostatnio w lesie jakis boorek sredniej wielkosci postanowił ją strachliwie obszczekac z przyatakowaniem, lecz nie smiał dziabnac, miał szczescie ze był samiec. Ku mojemu zaskoczeniu Kaza sama nie wiedziała co z nim zrobic, przyjeła pozycje bojowa i tak na zmiane sie podchodzili kawałek, stawali nos w nos, ogony zadarte, irokezy na karku. W koncu jak ją zawołałam to sobie odpusciła, to wtedy tamten zobaczył, ze niby podała tyły i oczywiscie rozzuchwalił sie, ale ja mam dobra suke i zignorowała. Jakby nie zdzierżył i zwiał, to by pewnie pogoniła. Ach te nasze diabełki, chyba sobie labka kupie albo jakas mała niezadziorna kluche :diabloti:
-
Ja ostatnio zawisłam na ogonie Kazy i zaliczyłam glebe, gdy ta była za krzaczkiem i kolega jamnik sie wyłonił zza rogu (koniecznie przywitać trza przeciez) a ja kątek oka dostrzegłam 10 metrów dalej wyłaniającą sie młoda suke amstafke (oczywiscie bez smyczy i kaganca również) i chciałam złapac suke, zanim dostrzeze amstafke (cholernie jej nie lubi, gdyz nie dość, ze młokos, to jeszcze podskakuje). Wolałam nie ryzykowac ich konfrontacji, kto wie jakby to sie potoczyło. W efekcie Kaza przyspieszyła, gdy widziała ze ja lece w jej strone, by szybciej razem przywitac kolege jamnika, a ja cudem złapałam ją za koniec ogona jeszcze wiekszym cudem nie uszkadzając go, nie wypuscic go podczas lotu na glebe i jeszcze chwycic ją za obroze, gdy obróciła mnie po zwirku gdy wreszcie dostrzegła amstafke zanim jej dałam komende siad. Na szczescie amstafka se odpusciła. Ale widok jak latam musiał byc niezly, cała lewa strona cielska zdarta :diabloti:
-
[quote name='mimoza']Nie rozumiem dlaczego niektóre schroniska nie pozwalają robić psom zdjęć i pomóc znaleźć dla nich domy. Może jest jakaś racjonalna przyczyna takiego zachowania, chociaż ciężko mi coś wymyśleć, no ale może nie jestem zbyt kreatywna...[/QUOTE] Jak to co, zeby własnie nie było widac na nich warunków, psów chorych, z plackami, z glutami i innych rzeczy, które chca ukryc :mad: Ja tez byłam wolontariuszka u nas, ale powiedziano mi i innym won.
-
Shipperke i szpic którys, moze wilczy? ;) Ten drugi schroniskowiec wyglada na sznaucera sredniaka albo olbrzyma.
-
Narzekasz, jak jestes, to dzwonisz i jak tylko moge to lece z futrzakiem :evil_lol: Spacerki grupowe fajne som. A w Krakowie jest paru fajnych szkoleniowców. Błonia dobre są, tylko na kooperacje ze strony włascicieli nie ma cwiczysz, albo sama przekonasz psa, zeby olac drugiego pieska, bo własciciel tego nie odwoła, ot duza psia integracyjna łączka :lol:
-
Ja sie nie czuje upowazniona do pisania czegokolwiek wiecej, a forum owczarkowe... [url]http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=11000&PN=4[/url] Osoba ogłaszająca to oczywiscie jest 100% wiarygodna.
-
Z tego, co przeczytałam na innym forum, znów trafiła do poprzedniego domu tymczasowego, bo własciciele jednak nie byli w stanie zapewnic jej tyle szkolenia i nie podołali jej. I znów szuka domu...
-
Agnes, wpadnij kiedys do mnie :evil_lol: Bedziesz miała jednego pyska do miziania wiecej i ciut blizej... W sumie nie wykluczam, że za rok bede chodziła na ten sam kierunek, co ty, jesli mi nie wypali z weterynaria w Lublinie :diabloti: Ale Kazy na pewno nie bede brała ze soba, nie ten charakter. Cholernica jedna! W sumie nie wiem jak to bedzie, niby w Lublinie babcia sie zgadza i juz nastawiona, ze mnie bierze razem z psem, ale boje sie troche o to. A jakbym ja tam sama, a pies został tu z rodzicami... Tez tego nie widze. I cóz tu począć, i tak zle i tak zle :lol:
-
I jak, żyje Cek? ;) Rzep sie pewnie w wiekszosci strawił w zołądku, mógł najwyzej troche podraznic gebe i przełyk. A my dalej leczymy to zapalenie pecherza. Juz lepiej, choc w czwartek przyszedł deszczyk i znów sie raz zdarzyła plama... Dziś znów dostała antybiotyk w kark, dodatkowo Catosal i nowe opakowanie Furaginy... Mamy sie zgłosic za tydzien. Wetki podejrzewaja, ze moze to byc jednak nietrzymanie moczu po sterylce dodatkowo. Leczył ktoś hormonami, ile taka kuracja kosztuje...?
-
A ja dzisiaj zmieniłam troche taktyke, to znaczy piłka pod druga pache, te dalsza... I to był dobry pomysł, bo nie odstaje tak bardzo sunka (chyba) :diabloti: Oraz na krótkiej smyczce cwiczyłysmy. Poza tym rzuciłam piłke do przodu i cwiczyłam przywołanie do siebie - sunka pieknie pojeła, ze jak przybiegne do mnie ładniusio, to zaraz pozwole leciec dalej do piłki. Tylko kolejny problem... Na zakretach sunka traci kontakt, automatycznie łeb w dół. No ale moze to dlatego ze nie mamy łączki i po wybojach jedziemy :eviltong:
-
Czy wspomniałam, ze wszystkie uzytki, które widziałam oceniane, to były suki? :cool3:
-
A ja znam wilczaste championki polski, no ale to linie eksterierowe. Z tego co ja widuje, uzytki (patrząc po przodkach, a nie po masci czy gabarytach) najczesciej są oceniane poza stawka na bdb.
-
No cóż, wilczaste to inna bajka zupełnie :evil_lol: Juz nie mówiąc o tym, ze wsród wilczastych jest mnóstwo odcieni. Takie szaraczki jak Balto, rudaski z rózna intensywnoscia barwy, az po odcien prawie czerni z nieznacznymi pręgami ciemnego brązu. Suki maja czesciej przesiania, bo u nich nie patrzy sie tak bardzo na wysycenie czerni, poza tym korelacje genowe.
-
RagA, jesli to jest przyczyna, to na pewno. Takie plagi meszek trwaja pare tygodni. Tylko ze te cholerstwo przenosi wiele chorób oraz wywołuje silna reakcje alerginczna, wiec mozesz spróbowac uszy psa psikac offem albo czyms tam na insekty i unikac spacerów o zmroku. Aga, trzymam kciuki, by w koncu znalazło sie ta cholerna przyczyne i nie było to nic powaznego!
-
Duze zmiany umaszczenia nastepuja do około 2 roku zycia, choc roczniak ma juz w sporej czesci widoczny zarys tego, co bedzie sie dziać dalej ;) A nawet powyzej 2 roku zycia pies nieznacznie sie zmienia... Ale u 2 miesiecznego szczylka mozna juz na podstawie kontrastu pomiedzy podpalaniem a czarnym oraz rozłozeniem czerni i przesianiem koło łopatki oraz intensywnoscia podpalania przyblizyc prawdopodobne przyszłe umaszczenie, a raczej jego intensywnosc. Generalnie czarne-podpalane szczylki tylko jasnieja i wszedzie tam, gdzie pojawiaja sie przesiewy - bedzie jasniej. Zwłaszcza na ramieniu, udzie, piersi, masce. Koło łopatki pojawi sie rząd białych włosów a na grzbiecie przesiewy, czyli kolorowy balejaz :diabloti: Na wystawach preferuja czarne podpalane ONki i to jest pospolite umaszczenie. W gre wchodzi jeszcze intensywnosc wybarwienia (im rudsze, brązowiejsze tym lepiej) oraz intensywnosc czerni - im głębsza i lepiej rozłozona, tym lepiej. Dobrze, jesli zachowa sie umiarkowana czarna maska.